zachary Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Jasperku, co z tobą piesku? Czujesz zmianę miejsca, czy zdrowie ci całkiem szwankuje?.... Quote
mysza 1 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 [quote name='hop!']A jaką karmę jadł ostatnio? Wydaje mi się, że dobrą, weterynaryjną. Można spróbować dać mu Smectę - na pewno nie zaszkodzi, a może pomóc.[/QUOTE] Je Royala Sensitivity control, zostało jeszcze trochę, przywiozłam do Marty. Na pewno jest zestresowany, nowe miejsce, psy, zapachy. Obolały, te łapki :( [quote name='zachary']Jasperku, co z tobą piesku? Czujesz zmianę miejsca, czy zdrowie ci całkiem szwankuje?....[/QUOTE] Na pewno czuje, stres, nowi ludzie i otoczenie, dla niewidomego to jest jeszcze bardziej denerwujące niż dla psa widzącego. Ale na pewno jest schorowany :( Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 (edited) Po kilku dniach adaptacji powinno już być lepiej. Niepokoi mnie to rozwolnienie. Jasperku, chyba nikt z Tobą nie rozmawiał :-(. Edited May 20, 2012 by dana Quote
Mysza2 Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Oj smutne to wszystko. Trzeba poczekać na diagnozę, co z tym przewodem pokarmowych no i łapami. Quote
hop! Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Zmiana miejsca to faktycznie stres dla niewidomego psa, ale to było bardzo potrzebne. Jasper będzie miał lepsze warunki i opiekę, będzie zdiagnozowany i leczony. Pewnie będą spore koszty weterynaryjne. Quote
ronja Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 wstępnie umówiliśmy się na czwartek na rtg, ale musimy jeszcze potwierdzić. rozwolnienie się utrzymuje, mimo iż je karmę weterynaryjną. lepiej wchodzi do domu, ale caly czas jest nieobecny. wyje jak szczekają inne psy. Quote
hop! Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 [quote name='naszkaarek']czy doszły już pieniązki dla Jasperka[/QUOTE] Pewnie chodzi o wpłatę bazarkową. To musi sprawdzić mysza 1. Jasper jest sam, czy ma towarzystwo? Quote
ronja Posted May 22, 2012 Posted May 22, 2012 chwilowo miał towarzystwo, ale teraz jest sam. nie zwraca uwagi na inne psy. wył dziś od piątej, Bartek z nim poszedł na spacer, trochę się załatwił, powąchał, wrócił wył dalej. na drugim spacerze zrobił kupę. dostał wczoraj nifuroksazyd, więc kupa była lepsza, ale daleka od ideału. lepiej za to chodzi. gdy do nas przyjechał, chwiał się, nie miał siły chodzić. wygląda to tak, jakby w poprzednim miejscu nie chodził wcale, bo teraz mając regularny ruch rozchodził się. jedna łapa przy chodzeniu ucieka na zewnątrz (coś nie tak z kolanem albo miednicą). Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 22, 2012 Posted May 22, 2012 [quote name='ronja']chwilowo miał towarzystwo, ale teraz jest sam. nie zwraca uwagi na inne psy. wył dziś od piątej, Bartek z nim poszedł na spacer, trochę się załatwił, powąchał, wrócił wył dalej. na drugim spacerze zrobił kupę. dostał wczoraj nifuroksazyd, więc kupa była lepsza, ale daleka od ideału. lepiej za to chodzi. gdy do nas przyjechał, chwiał się, nie miał siły chodzić. wygląda to tak, jakby w poprzednim miejscu nie chodził wcale, bo teraz mając regularny ruch rozchodził się. jedna łapa przy chodzeniu ucieka na zewnątrz (coś nie tak z kolanem albo miednicą). Donka chyba nic nie pisała o wyciu... Ronja, dziękujemy za te wszystkie jakże istotne informacje na temat Jasperka. Dobrze, że koopa lepsza. Quote
mysza 1 Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 Myślę, że wyje z powodu zmiany miejsca, pewnie mu smutno, przyzwyczaił się już do tamtego miejsca. Ale to na pewno przejściowe. Wpłaty sprawdzę na dniach, w tej chwili nie mam kiedy. Quote
gusia0106 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Widziałam go wczoraj na żywo - ładny owczarek. Chodzi całkiem przyzwoicie, chyba faktycznie się rozruszał. Ma jakiś problem z lewą tylną łapką - może to coś pourazowego, może wybite biodro...W każdym razie wygląda jakby kulał. Nie jest kontaktowy, póki co w swoim świecie. Ale ucieszył się jak Bartek przyszedł go zabrać na spacer - zamachał ogonkiem. Jest chudy, ale przy takiej kupie to zrozumiałe. Popołudniowa kupa to woda. Jest miły, żal go .... Quote
Lemoniada Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Starość nie radość - każdego z nas to czeka :( Quote
mysza 1 Posted May 23, 2012 Author Posted May 23, 2012 On nie jest taki stary jeszcze, naprawdę. Zobaczymy po badaniach co się dzieje. Cieszę się, że chodzenie się poprawiło, bo w sobotę po podróży i spacerze w ogródku ledwo stawiał łapy, chodził jak pijany zając :( Quote
gusia0106 Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Moim zdaniem nie jest stary. Nie ma ani siwego pyszczka i zęby ma przyzwoite Quote
ronja Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Kupa dziś nadal woda. Ale humor lepszy, bo merda ogonem do Bartka, nawet jak Bartek tylko przechodzi idąc do innego psa. Cieszy się, ale na słowa nie reaguje. Quote
ronja Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 tak teraz chodzi Jasper [video=youtube;xHU-CxFcOrI]http://www.youtube.com/watch?v=xHU-CxFcOrI&feature=g-upl[/video] jutrzejsza wizyta potwierdzona. jedziemy na 10 Quote
Dana i Muszkieterowie Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 ronja napisał(a):tak teraz chodzi Jasper [video=youtube;xHU-CxFcOrI]http://www.youtube.com/watch?v=xHU-CxFcOrI&feature=g-upl[/video] jutrzejsza wizyta potwierdzona. jedziemy na 10 Bardzo biedny jest ten tył Jasperkowy :-( .... Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę. Quote
hop! Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 ronja napisał(a):jutrzejsza wizyta potwierdzona. jedziemy na 10 I co? Jest jakaś diagnoza? Quote
ronja Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 hop! napisał(a):I co? Jest jakaś diagnoza? ok 8-10 lat, niewidomy od dawna, głuchy. dysplazja stawów biodrowych (lewa strona gorsza), zwyrodnienia stawów kolanowych, skokowych i śródstopia. można jedynie zmniejszyć mu cierpienie podając niesterydowe leki przeciwbólowe, przeciwzapalne. stan będzie się pogarszał. mimo wszystko musi chodzić jak najwięcej. miał pobraną krew. za tydzień w środę kastracja, wycięcie piątego i szóstego pazura (bo ma po dwa dodatkowe, i te szóste wyglądają jak wybite) oraz usunięcie guza na ogonie (czarny twardy guz wielkości trzech napitych kleszczy). waga 32,4kg na razie mamy zatrzymać biegunkę i czekamy na wyniki krwi. w samochodzie było cięzko, w lecznicy też. nie pozwolił podać sobie znieczulenia do rtg. dostał najpierw uspokajacza, dopiero później lek domięśniowy. dotyk dla niego to strach. on nawet od głaskania zabiera głowę. za wiele głaskany chyba w swoim życiu to nie był. z narkozy wybudził się bez problemu. serce osłuchowo w porządku. dopatrzyłam się równiez, że ma nieaktualną wściekliznę, z sierpnia 2010 roku. odrobaczany pewnie też nie był od tego czasu. odrobaczymy go już po kastracji. teraz przy sraczce, nie będę mu dokładać. Quote
mysza 1 Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 Podobno miał kontynuację wścieklizny w wakacje ubiegłego roku. Ponieważ to niedługo to i tak powtórzymy za jakiś czas. Marnie z tym wszystkim, mówiąc szczerze :( Quote
hop! Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 Bardzo kiepsko. Nie wiem, czy ktoś zaadoptuje takiego psiaka - raczej nie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.