Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Są psy, które tracą rozum podczas burzy, czy huków. Lucky, który odemnie pojechał do swojego domku do Anglii wystraszył się wystrzału petardy i rzucił się na oślep przed siebie. Wbiegł na autostradę i zginął na miejscu.
Sunieczka jest głucha i stara, ma problemy ze stawami, a jednak w panice wyrwała galopem przed siebie. Myślę, że poczuła wibracje, kiedy ziemia zadrżała od pioruna. Mamy teraz tak niespodziewane burze, że świeci słońce i nagle huk, ciemno i ulewa z piorunami.

  • Replies 409
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Anja2201 napisał(a):
Ciotki zgłosiła się do mnie pewna super osóbka która chce zasponsorować pixelkowi miesiąc w hotelu :) Mam nadzieję ,że odezwie się na wątku .

to pięknie:)

Posted

Mam nadzieję , że nikt się nie pogniewa . Pixel jest finansowo w miarę zabezpieczony , dlatego pan postanowił na moją prośbę podzielić 300 zł na Pixela i Misia z banerka Ocelot . Także Pixel dostanie 150 zł i Misio też .

Posted

Anja2201 napisał(a):
Mam nadzieję , że nikt się nie pogniewa . Pixel jest finansowo w miarę zabezpieczony , dlatego pan postanowił na moją prośbę podzielić 300 zł na Pixela i Misia z banerka Ocelot . Także Pixel dostanie 150 zł i Misio też .

Wspaniale :loveu: To wielka pomoc! Bardzo Panu podziękuj!

Posted

Umarł Pixel :(
Już jakiś czas był słabiutki, troszkę sobie kuśtykał, mało jadł. Załatwiał się blisko legowiska. Na spacer go nie brałam, bo nie chciałam, żeby tracił siły na szarpaninę. Nie chciał chodzić na smyczy, a puścić się bałam. Dziś się strasznie zachmurzyło, więc kolację dałam wcześniej, żeby zjadły i poszły się na łąki wybiegać przed nocą. Pixel nie chciał jeść. Postanowiłam zamknąć go w budynku gospodarczym, żeby młodsze psy go nie denerwowały podchodząc do jego miski. Zaprowadziłam go i zostawiłam miseczkę. Po pół godzinie przyszłam - nic nie ruszone, a on już martwy. Staruszeczek...

Posted

Nie pogarszał się jakoś podejrzanie. On był staruszkiem. Czasem miał lepszy dzień, czasem gorszy. Mam tu jeszcze drastyczniejszy przypadek staruszka, który mi się przewraca, bo kilka lat w schronie nie wychodził. Pixel sobie drobił kroczkami, może nie był zbyt towarzyski, mało jadł i tylko gotowane. Jakoś tak topniał w oczach...

Posted

Nie potrafię tego zrozumieć, jednak coś się działo skoro " topniał w oczach" Ja wiem, ze to staruszek i tu śmierc może przyjśc lada chwila, ale mogłaś napisac cokolwiek.
Pixelku biegaj szczęśliwy za zielonych łąkach TM

Posted

Co mogłam napisać? Mam kilka starych psów, jeden w stanie tragicznym. Pix był psem cichym, spokojnych deptającym sobie po ogrodzie. Napisałam, co mnie zdziwiło - załatwił się pod siebie jakiś czas temu. Myślę, że być może przed burzą bardziej odczuwał swoje stawy. Dostawał preparat z witaminami dla starszych psów. Mamy tu koszmarne pogody - burze, ulewy i wciąż jestem pozalewana. Ostatnie 2 dni były raptem znośne. Podczas deszczów Pix leżał zwinięty w kłąbek na swoim legowisku - w budynku gospodarczym. Nie chciał wychodzić nawet na siku. Mam tu sunię w podobnym wieku - też nie wychodziła. Tylko na siku i qupę i to szybko. Jak opisać starość? 2 miesiące temu odszedł Kuba. Był u mnie 1,5 roku. Odszedł sobie pewnego dnia. Położył się rano przed bramą i zasnął. Pixelek też. Tak umierają stare psy.

Posted

Czarodziejko nie odbieraj moich słów jako atak bo one atakiem nie są. Przecież, Cię nie obwiniam. I wiem jak odchodzą stare psy, niestety.
Jeszcze raz Pixel biegaj szczęśliwy

Posted

Atomówko - absolutnie tak tego nie odebrałam! Przepraszam, jeśli tak to odczułaś. Tak sobie siedzę i piszę. Pix pochowany w ulewę. Mam smuta, bo już myślę o kolejnym kandydacie za TM - staruszek wieluński się przewraca, ale chociaż zjadł dziś więcej.
Pix żył sobie u mnie tak spokojnie i cichutko...

Posted

Wybacz Pixelku, ale po sprawie Miśki boję się, że nie zdążymy pomóc następnej biedzie.
Czy możemy Czarodziejko przywieźć do Ciebie najstarszego psa z naszego schroniska?
I czy zgadzacie się by pieiążki i deklaracje Pixela na niego przeszły?
Zaraz zrobię rozeznanie.
chyba, że poczekamy na jakąś biedę z ulicy którą znowu będą chcieli uśpić.

Posted

Dziś przyszła nowa buda. Myślałam, że Pix albo Daszka się w niej ulokują. Dasza nie chce nawet do niej wejść - woli leżeć pod stołem, a Pix odszedł...

Oczywiście, jeżeli zdecydujecie się na kolejnego staruszka, ja mogę się nim zająć. Tymczasem może faktycznie wspomóc tego psiaka, który wymaga jakiejś natychmiastowej interwencji finansowej.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Dziś przyszła nowa buda. Myślałam, że Pix albo Daszka się w niej ulokują. Dasza nie chce nawet do niej wejść - woli leżeć pod stołem, a Pix odszedł...

Oczywiście, jeżeli zdecydujecie się na kolejnego staruszka, ja mogę się nim zająć. Tymczasem może faktycznie wspomóc tego psiaka, który wymaga jakiejś natychmiastowej interwencji finansowej.

Czarodziejko na razie chcemy pomóc Bercie.
Ze starszych psów w schronisku mamy Fado. Jeśli Berta uzbiera deklaracje to przekażemy pieniążki Fadowi.
Zresztą może część ogólnie na staruszki przekazać?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...