Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='lika1771']Czemu po psie?
dlatego

psy zabrała ze sobą - tego staruszka i innego psa - ten psiak jest chudziusieńki i wg tej pani nie ma po co brać go i leczyć bo on już umiera


szkoda słów

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niebieska713 napisał(a):
Moze dajcie znac na MIAU.pl...

Na miau to chyba koty.....

Niby było miejsce dla psa w jakiejś fundacji, baba się już zgodziła go oddać na leczenie. Ale jak pojechała do nowego lokum i ludzie jej zagrozili, że spalą jej budę gdy pojawi się choć jeden "zapchlony szczur" czyt. kot, zgodziła się nam dać wszystkie koty dopóki nei znajdzie bezpieczneijszego miejsca.... widmo oddania 28 zwierząt wprowadziło ją w stan lekkiej "histerii", więc w ramach rekompensaty zabrała psa...

Pies to suczka, ma ok. 17 lat i jest najprawdopodobniej głucha i ślepa. Zobaczcie na jak malutką wygląda na tym zdjęciu z kociakiem, same kości obciągnięte skórą, dobrze widoczny kręgosłup... a to jest pies kt. ma ok 15 cm w kłębie, może z 8 kg powinna ważyć :-(

A teraz najlepsze, p.Irena postanowiła zanieść sunię do córki.... zadzwoniłyśmy tam czy ją weźmie i za 2 dni odda nam na leczenie, to stwierdziła, że to jest jej pies i po leczeniu miałaby wrócić! Ta choroba jest dziedziczna?? Jak jej pies jak mieszkał, tfu zdychał w mieszkaniu matki śród 28 kotów.... Ten pies umeira powoli z głodu, a one uważają, że jest stary i nie będą/nam nie pozwolą też w to ingerować!!!

Posted

może Straż dla Zwierząt lub inna org. na waszym terenie by Wam pomogla w odebraniu tej starej schorowanej suczki??? kto jest jej właścicielem, kto ma książeczkę zdrowia, zaświadczenie o wściekliźnie? zaświadczenie o zapłaceniu podatku za psa? GOŁYM OKIEM WIDAĆ, ŻE TA SUKA WYMAGA POMOCY!

Posted

Niebieska713 napisał(a):
Zerduszko - tak Miau.pl to koty...O koty mi chodzilo...

Powiedz, że żartujesz..... Wątek ma 3 strony :roll:

Enia - tu nikt taki nie działa, nikt :shake: Nie bardzo wiem co z tym dalej, mamy masę kotów do poupychania gdziekolwiek :roll:

Posted

zerduszko napisał(a):
Na miau to chyba koty.....

Niby było miejsce dla psa w jakiejś fundacji, baba się już zgodziła go oddać na leczenie. Ale jak pojechała do nowego lokum i ludzie jej zagrozili, że spalą jej budę gdy pojawi się choć jeden "zapchlony szczur" czyt. kot, zgodziła się nam dać wszystkie koty dopóki nei znajdzie bezpieczneijszego miejsca.... widmo oddania 28 zwierząt wprowadziło ją w stan lekkiej "histerii", więc w ramach rekompensaty zabrała psa...

Pies to suczka, ma ok. 17 lat i jest najprawdopodobniej głucha i ślepa. Zobaczcie na jak malutką wygląda na tym zdjęciu z kociakiem, same kości obciągnięte skórą, dobrze widoczny kręgosłup... a to jest pies kt. ma ok 15 cm w kłębie, może z 8 kg powinna ważyć :-(

A teraz najlepsze, p.Irena postanowiła zanieść sunię do córki.... zadzwoniłyśmy tam czy ją weźmie i za 2 dni odda nam na leczenie, to stwierdziła, że to jest jej pies i po leczeniu miałaby wrócić! Ta choroba jest dziedziczna?? Jak jej pies jak mieszkał, tfu zdychał w mieszkaniu matki śród 28 kotów.... Ten pies umeira powoli z głodu, a one uważają, że jest stary i nie będą/nam nie pozwolą też w to ingerować!!!


Zerduszko proszę złożyć zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzęciem na Komisariacie Policji i zgłosić sprawę działającej na terenie miejscowości Straży dla Zwierząt, TOZ, czy co tam jest najbliżej i odebrać interwencyjnie suczkę.
Trzymanie psa w nieodpowiednich warunkach, głodzenie i nieleczenia - wyczerpuje znamiona znęcania się.

Posted

Skoro zabrałyście interwencyjnie tyle kotów, to chyba policja o tym wszystkim wie?
czyli o psach też wiedzą, i chyba nie są ślepi i widzą, że ta suczka jest w stanie zagrożenia życia? leżąc nieruchomo, nie reagując itp.? jest chuda, chora, czyż to nie łamie ustawy?
jaka to miejscowość dokładnie? może z okolic jakaś organizacja pomoże, jeśli mówisz, że na miejscu nie ma na kim się wesprzeć.......
może wpisz w tytule miejscowośc i apel do org. w odbiorze suczki? np.Prosimy o pomoc prawną w odebraniu skrajnie wyniszczonej staruszki!!!

Posted

Straż miejska ma obowiązek interwencji ! Sama niedawno składałam zeznania w sprawie psa. Faktem jest to że jak zadzwoiłam na straż to ostro i kategorycznie zażądałam aby strażnicy przyjechali.... i przyjechali. Jak psiaka uda się odebrać proszę o zdjęcia

Posted

Cała akcja z "odbieraniem" kotów miała miejsce podczas eksmisji tej pani. Oprócz komornika i przedstawiciela gminy była obecna i policja, i straż miejska.. Reszt komentarze chyba zbędna?? Pani musiała nam koty dobrowolnie oddać, nic nie mogliśmy jej zabrać. Oczywiście eksmisja była przygotowana: transport do przewiezienia mienia itd. tylko o zwierzętach nikt nie pomyślał. Gdyby nie akcja zorganizowana przez bluerat, koty skończyłyby marnie. Jak któryś raz z kolei usłyszałam "weźcie te zwierzęta", to mi ciśnienie skakało.

Nie mam pomysłu co dalej, bo oprócz 10 odebranych kociaków, 27 dorosłych kotów i 10 ciężko chorych które czekają na pomoc, jest ta biedna sunia... Js jux nie mam siły... Nie wiem czy miejsce dla niej dalej aktualne.

Posted

zerduszko napisał(a):
Cała akcja z "odbieraniem" kotów miała miejsce podczas eksmisji tej pani. Oprócz komornika i przedstawiciela gminy była obecna i policja, i straż miejska.. Reszt komentarze chyba zbędna?? Pani musiała nam koty dobrowolnie oddać, nic nie mogliśmy jej zabrać. Oczywiście eksmisja była przygotowana: transport do przewiezienia mienia itd. tylko o zwierzętach nikt nie pomyślał. Gdyby nie akcja zorganizowana przez bluerat, koty skończyłyby marnie. Jak któryś raz z kolei usłyszałam "weźcie te zwierzęta", to mi ciśnienie skakało.

Nie mam pomysłu co dalej, bo oprócz 10 odebranych kociaków, 27 dorosłych kotów i 10 ciężko chorych które czekają na pomoc, jest ta biedna sunia... Js jux nie mam siły... Nie wiem czy miejsce dla niej dalej aktualne.


Zerduszko wiem i rozumiem.
Nie ma żadnej organizacji pro-zwierzęcej w okolicy ?
Pisałaś do Ada-jeje?
Napisz ! Proszę Cię !!!

Posted

Proszę, podjedźcie albo wyślijcie maila do właściwego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii do lekarza odpowiedzialnego za dobrostan zwierząt. Opinia takiego lekarza pozwala otrzymać w prokuraturze natychmiastowy nakaz odebrania zwierzęcia właścicielowi.

Posted

[quote name='Ada-jeje']Zerduszko gdzie to wszystko sie dzieje? w Rybniku? Podaje moj tel. 510 921 063. bo zaraz spadam z dogo ale bede pod telefonem.
Sytuacja ma miejsce w Radlinie k. Rybnika.

Obawiam się, że jeśli załatwimy to przez powiatowego, to pies zostanie odebrany i umieszczony w schronisku. A tego bym bardzo nie chciała.

Posted

Ada-jeje napisał(a):
Wstepnie jestesmy umowione w dzialaniu z Zerduszko, Zerduszko nie zapomnij prosze przyslac mi adres mailowy na PW.


super, Ada - jeje, ja nie wątpię, że jak Ty w to weszłaś, to pomożesz Zerduszko i tej suni uda się pomóc :) Dziękuję.
Oby tylko dla tej kupki nieszczęścia nie było za późno .... pod dotychczasową "opieką" wszystko może się przecież zdarzyć ...

Posted

najważniejsze, to te pieski zawieźć do weta aby stwierdzić w jakim one są stanie... kroplówki..... a kobietom na razie powiedzieć, ze psy do nich wrócą. Jak weci stwierdzą, ze psy są skrajnie zaniedbane to właścicielki postraszyć sprawą karną i dużymi kosztami leczenia albo zrzekają sie psów!

Posted

Ada-jeje, gadałam z mężem. Weźcie powiatowego - jego decyzji żaden prokurator nie podważy. A jak powiecie powiatowemu, że weźmiecie biedaki, to on nie będzie miał żadnych wątów. Nie bierzcie zrzeczenia lu przekazania - tylko umowę kupna-sprzedaży za np. 1,00 PLN. Nie pytaj, skąd wiem :-)))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...