Akrum Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 [quote name='lika1771']Czemu po psie? dlatego psy zabrała ze sobą - tego staruszka i innego psa - ten psiak jest chudziusieńki i wg tej pani nie ma po co brać go i leczyć bo on już umiera szkoda słów Quote
zerduszko Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Niebieska713 napisał(a):Moze dajcie znac na MIAU.pl... Na miau to chyba koty..... Niby było miejsce dla psa w jakiejś fundacji, baba się już zgodziła go oddać na leczenie. Ale jak pojechała do nowego lokum i ludzie jej zagrozili, że spalą jej budę gdy pojawi się choć jeden "zapchlony szczur" czyt. kot, zgodziła się nam dać wszystkie koty dopóki nei znajdzie bezpieczneijszego miejsca.... widmo oddania 28 zwierząt wprowadziło ją w stan lekkiej "histerii", więc w ramach rekompensaty zabrała psa... Pies to suczka, ma ok. 17 lat i jest najprawdopodobniej głucha i ślepa. Zobaczcie na jak malutką wygląda na tym zdjęciu z kociakiem, same kości obciągnięte skórą, dobrze widoczny kręgosłup... a to jest pies kt. ma ok 15 cm w kłębie, może z 8 kg powinna ważyć :-( A teraz najlepsze, p.Irena postanowiła zanieść sunię do córki.... zadzwoniłyśmy tam czy ją weźmie i za 2 dni odda nam na leczenie, to stwierdziła, że to jest jej pies i po leczeniu miałaby wrócić! Ta choroba jest dziedziczna?? Jak jej pies jak mieszkał, tfu zdychał w mieszkaniu matki śród 28 kotów.... Ten pies umeira powoli z głodu, a one uważają, że jest stary i nie będą/nam nie pozwolą też w to ingerować!!! Quote
enia Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 może Straż dla Zwierząt lub inna org. na waszym terenie by Wam pomogla w odebraniu tej starej schorowanej suczki??? kto jest jej właścicielem, kto ma książeczkę zdrowia, zaświadczenie o wściekliźnie? zaświadczenie o zapłaceniu podatku za psa? GOŁYM OKIEM WIDAĆ, ŻE TA SUKA WYMAGA POMOCY! Quote
Niebieska713 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Zerduszko - tak Miau.pl to koty...O koty mi chodzilo... Quote
zerduszko Posted June 10, 2010 Author Posted June 10, 2010 Niebieska713 napisał(a):Zerduszko - tak Miau.pl to koty...O koty mi chodzilo... Powiedz, że żartujesz..... Wątek ma 3 strony :roll: Enia - tu nikt taki nie działa, nikt :shake: Nie bardzo wiem co z tym dalej, mamy masę kotów do poupychania gdziekolwiek :roll: Quote
ocelot Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 choroba odbierzcie jej po prostu tego psa! jakaś organizacja prozwierzęca? Quote
E-S Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 zerduszko napisał(a):Na miau to chyba koty..... Niby było miejsce dla psa w jakiejś fundacji, baba się już zgodziła go oddać na leczenie. Ale jak pojechała do nowego lokum i ludzie jej zagrozili, że spalą jej budę gdy pojawi się choć jeden "zapchlony szczur" czyt. kot, zgodziła się nam dać wszystkie koty dopóki nei znajdzie bezpieczneijszego miejsca.... widmo oddania 28 zwierząt wprowadziło ją w stan lekkiej "histerii", więc w ramach rekompensaty zabrała psa... Pies to suczka, ma ok. 17 lat i jest najprawdopodobniej głucha i ślepa. Zobaczcie na jak malutką wygląda na tym zdjęciu z kociakiem, same kości obciągnięte skórą, dobrze widoczny kręgosłup... a to jest pies kt. ma ok 15 cm w kłębie, może z 8 kg powinna ważyć :-( A teraz najlepsze, p.Irena postanowiła zanieść sunię do córki.... zadzwoniłyśmy tam czy ją weźmie i za 2 dni odda nam na leczenie, to stwierdziła, że to jest jej pies i po leczeniu miałaby wrócić! Ta choroba jest dziedziczna?? Jak jej pies jak mieszkał, tfu zdychał w mieszkaniu matki śród 28 kotów.... Ten pies umeira powoli z głodu, a one uważają, że jest stary i nie będą/nam nie pozwolą też w to ingerować!!! Zerduszko proszę złożyć zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzęciem na Komisariacie Policji i zgłosić sprawę działającej na terenie miejscowości Straży dla Zwierząt, TOZ, czy co tam jest najbliżej i odebrać interwencyjnie suczkę. Trzymanie psa w nieodpowiednich warunkach, głodzenie i nieleczenia - wyczerpuje znamiona znęcania się. Quote
enia Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Skoro zabrałyście interwencyjnie tyle kotów, to chyba policja o tym wszystkim wie? czyli o psach też wiedzą, i chyba nie są ślepi i widzą, że ta suczka jest w stanie zagrożenia życia? leżąc nieruchomo, nie reagując itp.? jest chuda, chora, czyż to nie łamie ustawy? jaka to miejscowość dokładnie? może z okolic jakaś organizacja pomoże, jeśli mówisz, że na miejscu nie ma na kim się wesprzeć....... może wpisz w tytule miejscowośc i apel do org. w odbiorze suczki? np.Prosimy o pomoc prawną w odebraniu skrajnie wyniszczonej staruszki!!! Quote
Akrum Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 tak, przecież nie można tam tak zostawić tej skrajnie wyczerpanej psinki... jakaś fundacja z okoli, TOZ?? nic tam nie macie?? Quote
malagos Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Czekamy na wieści...To nie moze byc tak, ze nie ma ratunku dla starowinki... Quote
izabela1234 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Straż miejska ma obowiązek interwencji ! Sama niedawno składałam zeznania w sprawie psa. Faktem jest to że jak zadzwoiłam na straż to ostro i kategorycznie zażądałam aby strażnicy przyjechali.... i przyjechali. Jak psiaka uda się odebrać proszę o zdjęcia Quote
zerduszko Posted June 11, 2010 Author Posted June 11, 2010 Cała akcja z "odbieraniem" kotów miała miejsce podczas eksmisji tej pani. Oprócz komornika i przedstawiciela gminy była obecna i policja, i straż miejska.. Reszt komentarze chyba zbędna?? Pani musiała nam koty dobrowolnie oddać, nic nie mogliśmy jej zabrać. Oczywiście eksmisja była przygotowana: transport do przewiezienia mienia itd. tylko o zwierzętach nikt nie pomyślał. Gdyby nie akcja zorganizowana przez bluerat, koty skończyłyby marnie. Jak któryś raz z kolei usłyszałam "weźcie te zwierzęta", to mi ciśnienie skakało. Nie mam pomysłu co dalej, bo oprócz 10 odebranych kociaków, 27 dorosłych kotów i 10 ciężko chorych które czekają na pomoc, jest ta biedna sunia... Js jux nie mam siły... Nie wiem czy miejsce dla niej dalej aktualne. Quote
E-S Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 zerduszko napisał(a):Cała akcja z "odbieraniem" kotów miała miejsce podczas eksmisji tej pani. Oprócz komornika i przedstawiciela gminy była obecna i policja, i straż miejska.. Reszt komentarze chyba zbędna?? Pani musiała nam koty dobrowolnie oddać, nic nie mogliśmy jej zabrać. Oczywiście eksmisja była przygotowana: transport do przewiezienia mienia itd. tylko o zwierzętach nikt nie pomyślał. Gdyby nie akcja zorganizowana przez bluerat, koty skończyłyby marnie. Jak któryś raz z kolei usłyszałam "weźcie te zwierzęta", to mi ciśnienie skakało. Nie mam pomysłu co dalej, bo oprócz 10 odebranych kociaków, 27 dorosłych kotów i 10 ciężko chorych które czekają na pomoc, jest ta biedna sunia... Js jux nie mam siły... Nie wiem czy miejsce dla niej dalej aktualne. Zerduszko wiem i rozumiem. Nie ma żadnej organizacji pro-zwierzęcej w okolicy ? Pisałaś do Ada-jeje? Napisz ! Proszę Cię !!! Quote
zerduszko Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Nie ma żadnych organizacji, najbliżej Katowice, Gliwice.... ale oni mają swoja robotę :roll: Spróbuje napisać, ale jakoś straciłam już wiarę w to wszystko! Quote
Ada-jeje Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Zerduszko gdzie to wszystko sie dzieje? w Rybniku? Podaje moj tel. 510 921 063. bo zaraz spadam z dogo ale bede pod telefonem. Quote
stzw Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Proszę, podjedźcie albo wyślijcie maila do właściwego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii do lekarza odpowiedzialnego za dobrostan zwierząt. Opinia takiego lekarza pozwala otrzymać w prokuraturze natychmiastowy nakaz odebrania zwierzęcia właścicielowi. Quote
zerduszko Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 [quote name='Ada-jeje']Zerduszko gdzie to wszystko sie dzieje? w Rybniku? Podaje moj tel. 510 921 063. bo zaraz spadam z dogo ale bede pod telefonem. Sytuacja ma miejsce w Radlinie k. Rybnika. Obawiam się, że jeśli załatwimy to przez powiatowego, to pies zostanie odebrany i umieszczony w schronisku. A tego bym bardzo nie chciała. Quote
Ada-jeje Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Zerduszko prosze podaj mi na PW Twoj nr. tel. Quote
zerduszko Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 mój tel. 519 186 694. Teraz trochę roboty było z rozwiezieniem kociaków itd. więc tu nie zaglądałam często. Quote
Ada-jeje Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Wstepnie jestesmy umowione w dzialaniu z Zerduszko, Zerduszko nie zapomnij prosze przyslac mi adres mailowy na PW. Quote
Zdrapka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Ada-jeje napisał(a):Wstepnie jestesmy umowione w dzialaniu z Zerduszko, Zerduszko nie zapomnij prosze przyslac mi adres mailowy na PW. super, Ada - jeje, ja nie wątpię, że jak Ty w to weszłaś, to pomożesz Zerduszko i tej suni uda się pomóc :) Dziękuję. Oby tylko dla tej kupki nieszczęścia nie było za późno .... pod dotychczasową "opieką" wszystko może się przecież zdarzyć ... Quote
tanitka Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 najważniejsze, to te pieski zawieźć do weta aby stwierdzić w jakim one są stanie... kroplówki..... a kobietom na razie powiedzieć, ze psy do nich wrócą. Jak weci stwierdzą, ze psy są skrajnie zaniedbane to właścicielki postraszyć sprawą karną i dużymi kosztami leczenia albo zrzekają sie psów! Quote
stzw Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Ada-jeje, gadałam z mężem. Weźcie powiatowego - jego decyzji żaden prokurator nie podważy. A jak powiecie powiatowemu, że weźmiecie biedaki, to on nie będzie miał żadnych wątów. Nie bierzcie zrzeczenia lu przekazania - tylko umowę kupna-sprzedaży za np. 1,00 PLN. Nie pytaj, skąd wiem :-))) Quote
zerduszko Posted June 14, 2010 Author Posted June 14, 2010 Najpierw muszę ustalić gdzie sunia teraz przebywa i czy miejsce dla niej ciągle aktualne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.