Ra_dunia Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 To się narobiło :( Gotowanie na pewno wyjdzie taniej, ale sporo z tym roboty. Oby to Jarci pomogło... Quote
Murka Posted September 15, 2011 Author Posted September 15, 2011 No właśnie nie wiem czy dam radę z tym gotowanym, bo na zapas ugotować się nie da, a codziennie nie dam rady. Muszę sobie jakoś metodę wypracować, żeby choć na 2-3 dni się dało. Jak mi się nie uda, to będę jednak musiała kupić suche. W każdym razie od dzisiaj Jarcia jest już na diecie :) Wczoraj Jarkę wykąpałam w tym specjalnym szamponie. Około soboty powtórka. Na szczęście Jarka lubi wodę i przy kąpieli nie protestuje prawie wcale :) Gorzej z czyszczeniem uszu, ale dajemy radę. Kropelki też zakraplam, ale obiegać się trzeba. Dobrze, że to tylko przez 5 dni :) Teraz trochę finansów: Tobradex kosztował 22 zł, cena jest na opakowaniu (paragon się wziął i zgubił): http://img98.imageshack.us/img98/217/jaratobradex.jpg http://img820.imageshack.us/img820/5062/jaratobradex1.jpg Szampon Sebovet Dry kosztował 18 zł, poniżej rachunek zbiorczy i rozpiska do niego (szampon na samym dole): http://img835.imageshack.us/img835/7895/rachunekl.jpg http://img220.imageshack.us/img220/2636/rozpiska.jpg Ra_dunia wpłaciła dla Jarej 50 zł, dziękuję bardzo! Quote
Murka Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 Z bazarku uzbierało się 49 zł dla Jarej :) Jara znów zażyła dziś kąpieli, to teraz najczystszy pies w hoteliku ;) Na razie męczę się z gotowaniem... tyle dobrego, że mam te suszone warzywa z Niemiec i nie muszę za każdym razem skrobać marchewek... Quote
kaskadaffik Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 No to żeby tylko Jarci to pomogło, to już wszyscy będziemy szczęśliwi!!! Quote
eloise Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 a nie można by mrozić porcji gotowanego? Quote
RIVER Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Ja gotuję 2x w tygodniu, marchewki nie obieram, porządnie myję, odcinam "dupki", kroję na mniejsze kawałki i do wrzątku, po ostudzeniu ścieram na tarce o grubych oczkach (można też blenderem np.), tak samo buraczki, ryż (biały lub brązowy) albo kaszę gryczaną lub makaron gotuję osobno, mięso: filet z indyka lub kurczaka czasem wołowinę zmielone do wrzątku na krótko też osobno, czasem serca, żołądki lub wątróbka drobiowa, trzymam w lodówce w oddzielnych garach a mieszam przed podaniem z gorącą wodą (do pierwszego karmienia używam wodę w której gotowały się jarzyny) plus olej z oliwy i okresowo witaminki na sierść. W środku tygodnia jest jedno karmienie pół kostki białego chudego sera, wtedy gotowanego nie ma. Myślę, że można gotować tak raz w tygodniu i zamrażać połowę porcji. Jara jest duża to nie wiem jak u Murki z miejscem w lodówce i zamrażalniku. Mojego 15-kilowego Misia 3 garnki zajmują całą jedną półkę w lodówce :eviltong: Gotowany jest u mnie drugi posiłek rano Misiek dostaje suche. Quote
Murka Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 Myślałam o mrożeniu, ale niedługo cała zamrażarka będzie zajęta przez mięso (zaczniemy sezon gotowania) i trochę martwię się jakie to jedzenie będzie po rozmrożeniu... Wczoraj wieczorem upichciłam trzy porcje, wystudziłam i włożyłam do lodówki, zobaczymy czy się utrzyma. Raz na trzy dni dałabym radę gotować chyba. Quote
Ra_dunia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Jeśli chodzi o mrożenie, to nie ma problemu. Rodzice tak robili. 3 dni jedzenie w lodówce to też żaden problem :) Ponieważ mieszkam sama, czasami ugotuję tyle, że potem zjadam to przez 3 dni - jeszcze nigdy nic mi się nie stało :) więc pewnie i z Jarą powinno być ok. Mam nadzieję, że dieta pomoże :) Quote
Murka Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 Jara była dziś na kontroli (kolejny transport do Lublina: 70 zł :( ), oczka lepsze, ale jeszcze jest lekkie stan zapalny i po dwóch dniach przerwy mamy znów zrobić serię zakraplania przez 5 dni. Będę musiała dokupić Tobradex, bo tamtego zostało parę kropli :( Jeszcze przez minimum dwa tygodnie mam kąpać Jarą, minimum 3 razy w tygodniu, ale im częściej tym lepiej. Muszę dokupić szampon, a właściwie szampony, bo jak nie ma większych opakowań (muszę spytać weta), to ten 200 ml starcza na 2-3 kąpiele dla Jarej... Za tydzień mamy w Laboklinie powtórzyć Jarej krew (kilka parametrów), bo coś tam wyszło jej nie tak w wątrobie (mam wyniki, jutro zrobię fotkę i wrzucę). Za trzy tygodnie znów kontrola w Lublinie (wówczas okaże się czy dieta coś daje). Do tego czasu mam jej dodatkowo smarować zmiany na skórze (strupki) oraz łokcie maścią na atopowe zapalenie skóry: Triderm (też muszę kupić, sprawdzę jeszcze, ale takiego czegoś chyba nie mam w magazynie hotelikowym, bo to aż trzy składniki). Koszty na już to 45 zł (analiza krwi, jutro wstawię fakturę) + jeszcze za wizytę dzisiejszą u dermatologa coś dojdzie; faktury jeszcze nie mamy. Quote
Ra_dunia Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 :( I pomyśleć, że na początku z Jarą było wszystko ok... Ciekawe co się jej tak przypałętało. Najgorsze, że alergia może się ujawnić nagle i nie wiadomo z jakiej przyczyny :( Quote
Murka Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 Jara od początku miała problemy, jak ją TZ znalazł to miała śpiochy w oczach, potem po sterylizacji była ta ogromna leukocytoza i Jara była już prawie po tamtej stronie, do tej pory nie wiadomo czym była spowodowana, potem nawracające przeziębienia i zapalenia spojówek, nie zwracaliśmy wówczas uwagi na jej skórę, ale drapała się czasem, pamiętam, bo myślałam, że to może od pcheł i ją zakraplałam preparatami na pasożyty. Co jakiś czas pojawiał się też śluz z krwią w kale. Także to się ciągnie od początku :( Póki co analiza krwi z Lublina, hepatologia: http://img11.imageshack.us/img11/1127/jarawynikii.jpg I faktura z Lublina (45 zł): http://img842.imageshack.us/img842/3433/jarafakturaa.jpg Tutaj faktura za Tobradex (innej firmy i ciut tańszy niż poprzednio: 17,80 zł): http://img845.imageshack.us/img845/4076/jaratobradexx.jpg A tutaj za maść Triderm (24,30 zł): http://img12.imageshack.us/img12/4591/jaratriderm.jpg Szampon zamówiłam u weta, jutro go odbiorę. Dziś Jarcia była kąpana, w czwartek znów będzie. Kiedy ja to wszystko bazarkami załatam :shake: Quote
kaskadaffik Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Jarcia spróbuj tak od siebie coś pozwalczać !!! dla chcącego nic trudnego !! Quote
Murka Posted September 24, 2011 Author Posted September 24, 2011 Wpłynęło 20 zł RIVER, dziękuję bardzo! Quote
Murka Posted September 25, 2011 Author Posted September 25, 2011 Zapraszam, choćby do obecności i podnoszenia :) http://www.dogomania.pl/threads/215032-BIG-BAZAR-DLA-DZIECI-dla-Groszka-Jarej-i-Maksia-do-09.10-KUP-TERAZ! Quote
kaskadaffik Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Jarcia jak tam , lepiej u Ciebie? Quote
Ra_dunia Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Oby tylko leczenie przyniosło efekty. Quote
Murka Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Trudno mi powiedzieć czy lepiej.. Na pewno oczka są już bez śpiochów, ale skóra na brzuchu nadal koszmarnie sucha :( Tyle dobrego, że nie widzę, aby się Jarcia drapała, ale kąpię ją co drugi dzień. Jutro Jara jedzie na powtórkę hepatologii. Quote
Murka Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Do kosztów dorzucam 54 zł za szampony Sebovet dry, które kupiłam (3 sztuki) w ubiegłym tygodniu: http://img717.imageshack.us/img717/186/jararachunek.jpg Zostało mi już tylko 1,5 szamponu, ale myślę, że na tym dotrwamy już do kontroli... A potem zobaczymy jakie padną wyroki. Quote
kaskadaffik Posted October 2, 2011 Posted October 2, 2011 No ciekawa jestem jak JArusia teraz? lepiej po tych wszystkich zabiegach, czy sa dalej problemy? Quote
Murka Posted October 2, 2011 Author Posted October 2, 2011 Skóra na brzuchu jakby lepsza, ale jeszcze nie normalna. Oczka bez ropy. W środę pobraliśmy krew na hepatologię i czekamy na wyniki... Mają być po weekendzie. Quote
Murka Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 eloise wpłaciła dla Jarci 60 zł - dziękuję baaardzo!!! Quote
Murka Posted October 4, 2011 Author Posted October 4, 2011 Cuda się jednak zdarzają... zgłosił się dom dla Jarej... bardzo sensowny... z bardzo daleka (Olsztyn), ale wstępnie umówiliśmy się na spotkanie w połowie drogi... P.Wiktor będzie dzwonić za tydzień po kontroli Jarej u dermatologa, nie przeraził się problemami zdrowotnymi Jarci... Raju, trzymajcie kciuki i co tam jeszcze macie :) Quote
Ciucik Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Trzymam kciuki aby się dom namyślił i udał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.