Cudak Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 madcat1981 napisał(a):Dzięki temu wątkowi macie w schronie dwa lub trzy kociaki mniej ;-) Przyplatała się do moich rodziców pod Szczytnem kotka i jak się okazało parę dni temu powiła dwa kociamberki... dopiero dziś je mój tata znalazł :loveu: Są sliczne, jeszcze ślepaczki, szarobure kluchy, wyglądają na zdrowe. Jedynie mamka "drze koty" z naszymi dotychczasowymi bywalcami i był pomysł, by rodzinkę po prostu spakować i odwieźć w bezpieczne miejsce. No ale tak się złożyło, że już wiemy, że tam gdzie by było najblizej to bezpiecznie nie jest. Na razie zostają pod Szczytnem. Jak się sytuacja unormuje, to pewnie nikt nie będzie ich stamtad przeganiał, zostana takimi dochodzącymi kociakami podwórkowymi. Jeśli nadal będa bójki to neistety będę zmuszona szukac domu... dzikim kotom... kiepsko to widzę :sad: Mam nadzieję, że kocica zostanie wysterylizowana? Inaczej, jeśli zostanie będziecie mili 2 razy do roku kociaki... I tak dobrze, że urodziła tylko dwa. Najlepiej byłoby je złapać, jak będą miały kilka tygodni i szukać nowych domków, a za jakiś czas złapać kocicę do sterylki (dzikie koty łapie się na klatki-pułapki lub na siatkę/podbierak, ale do siatki potrzebna jest wprawa. Pułapki można np wypożyczyć z TOZu lub od organizacji zajmujących się dzikimi kotami, nie wiem, czy są jakieś w Twoich okolicach..) Quote
madcat1981 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 To zależy od decyzji moich rodziców. Są przeze mnie uświadomieni;) Quote
Cudak Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 madcat1981 napisał(a):To zależy od decyzji moich rodziców. Są przeze mnie uświadomieni;) Nie wiesz, czy u Was TOZ/gmina nie refunduje sterylek? Byłoby na pewno prościej.. Quote
czerda Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 każda gmina w Polsce MUSI sterylizować bezpańskiekoty , na to są pieniądze Quote
Cudak Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 czerda napisał(a):każda gmina w Polsce MUSI sterylizować bezpańskiekoty , na to są pieniądze Jest jakaś ustawa, która to reguluje? Quote
MARCHEWA Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 Cudak napisał(a):Nie wiesz, czy u Was TOZ/gmina nie refunduje sterylek? Byłoby na pewno prościej.. Ja byłam w TOZ-ie w niedzielę i dowiedziałam się,że w kasie jest 40 zł. Quote
MARCHEWA Posted May 31, 2010 Author Posted May 31, 2010 j3nny napisał(a):jak by tu wam pomoc tak na odleglosc? Na pewno będziemy potrzebować wsparcia na opłacenie pobytu tych 2 chorych kociaków w klinice,o kosztach napiszą dziewczyny z Olsztyna. Ja jutro zrobię kolejne bazarki. Quote
nika28 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 nika28 napisał(a):Czy te koty są chociaż sterylizowane ? :( Czy ktoś może mi odpowiedzieć ? Quote
czerda Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 toz dostaje 1% z podatkó∑ wiec niemożliwe że jest 40 zl a sytuacjii takiej ---warszawska centrala tozu musi dać pieniadze ja nie chcę robić zamętu -i sama to załątwiać-poprostu poproście o pomoc , środki publiczne są publiczne-w razie czego można prosić o ujawnienie ile każda organizacja ma na koncie Quote
Cudak Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Można też poprosić TOZ o poprowadzenie zbiórki na te kociaki - umieszczenie info na stronie itp Można by też wtedy zrobić na nie allegro cegiełkowe :) Nie poddawajcie się. Quote
czerda Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 my możemy zrobić allegro jako stowarzyszenie ale dopiero w piątek , a toz też może to zrobić ja napisałam do nich i czekam na odpowiedż Quote
iwlajn Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Marchewa, na kiedy potrzebny jest transport kociaków? Quote
horacy dwa Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Jestem Basia o której wspomniały marchewa i gazzy pomagam zwierzętom już dość długo tylko nigdy nie pisałam na forum ale najwyższy czas nauczyć się tego. U nas współpraca ze schroniskiem i gminą nie jest taka prosta . Schronisko jest miejskie i jest problem z umieszczeniem w nim psów z poza miasta ponieważ niektóre gminy nie chętnie zgadzają się na to , wiem bo próbowałam umieścić w schronisku psy z terenu gminy . Pracuję poza Szczytnem gdzie często wyrzucane są psy przez ludność miejscową oraz turystów przybywających nad nasze jeziora , dlatego mamy tu dużo porzuconych zwierząt . Osób pomagających im jest nie wiele , do sterylizacji na wsi podchodzi się z niechęcią . Ciesze się że poznałam Asię która tu piszę i widzę jak dużo robi dla zwierząt i widzę teraz że siła jest w grupie dla tego tu jestem . Quote
Ania_i_Kropka Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Maluszki, które przyjechały wczoraj czują się dobrze. Rudy maluch jest słaby, nie chce jeść, ale zachęcany skusił się na puszeczkę. Ropień jest już zagojony. Maluch najprawdopodobniej ma grzybicę. Jutro zostaną pobrane zeskrobiny i wysłane na badania. Drugi maluszek jest weselszy, ma dobry apetyt. Jest bardzo zarobaczony. Ma odparzoną pupkę od biegunki i podrażniona okolicę noska i pyszczka, najprawdopodobniej od ropy. Oba maluchy dostały leki. Maluchy są bardzo towarzyskie i przymilne. Quote
czerda Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 to nie ma znaczenia czy to schron miejski czy inny -gmina czy miasto nawet na drugim końcu Polski mogą podpisać umowę o wykonywanie usług z tym schronem , może to w najgorszym wypadku być umowa -zlecenie sprawdzenie tego w każdej gminie jest proste-napiszcie prośbę o udostępnienie informacjii publicznej bo to za publiczne pieniądze gminy płacą za bezdomne zwierzęta ponadto każda gmina w Polsce MUSI mieć podjętą chwałę o tym w jaki sposób opiekuje sie bezdomnymi zwierzętamii o tą uchwałę należy prosić jak będziecie miały to na piśmie można to egzekwować bezdomne koty gmina sterylizuje na własny koszt zgodnie z ustawą o utrzymaniu gmin w czystości może niepotrzebnie to tłumaczę ale to podstawa jeśli chcecie pomagać zwierzakom Quote
horacy dwa Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 Cieszę się że maluszki są w dobrych rękach ,otrzymują leki ,dziękujemy.Gdy zabierałyśmy je ze schroniska przekonywano nas że są całkowicie zdrowe. Quote
gazzy Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Transport prawie załatwiony :) Dzień dobry pani Basiu :) Quote
gazzy Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Transport załatwiony na czwartek :) Braciszek ze mną podjedzie. Tylko marchewa musimy się jakoś umówić nie wiem , np. pod schroniskiem , bo nie wiem które kociaki zabrać , a poza tym nie wiem czy mi je wydadzą. Quote
MARCHEWA Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 nika28 napisał(a):Czy ktoś może mi odpowiedzieć ? Jeżeli chodzi o sterylizację kotów to z tego co wiem kilka razy kobietki jechały do Olsztyna sterylizować kotki z działek,czyli bezdomne na koszt Towarzystwa,ale w schronisku kotów nie sterylizują. Quote
MARCHEWA Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 gazzy napisał(a):Transport załatwiony na czwartek :) Braciszek ze mną podjedzie. Tylko marchewa musimy się jakoś umówić nie wiem , np. pod schroniskiem , bo nie wiem które kociaki zabrać , a poza tym nie wiem czy mi je wydadzą. To nie problem,ja zabiorę maluszki w środę do siebie,a w czwartek je tobie przekażę tylko napisz mi gdzie i o której:) Quote
gazzy Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 DT z pomorza zdecydowany. Wezmą na tymczas kotkę małą. Transport do Gdańska potrzebny !Ktoś pomoże ? :razz: Jeżeli transport znajdzie się do czwartku do mogę podwieźć kotkę do Olsztyna jeżeli to w czymś pomoże. Marchewa jak jeszcze coś trzeba w Olsztynie załatwić dla tych kociaków w schronie , czy coś zawieźć, odebrać , kupić to pisz. Quote
MARCHEWA Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 czerda napisał(a):to nie ma znaczenia czy to schron miejski czy inny -gmina czy miasto nawet na drugim końcu Polski mogą podpisać umowę o wykonywanie usług z tym schronem , może to w najgorszym wypadku być umowa -zlecenie sprawdzenie tego w każdej gminie jest proste-napiszcie prośbę o udostępnienie informacjii publicznej bo to za publiczne pieniądze gminy płacą za bezdomne zwierzęta ponadto każda gmina w Polsce MUSI mieć podjętą chwałę o tym w jaki sposób opiekuje sie bezdomnymi zwierzętamii o tą uchwałę należy prosić jak będziecie miały to na piśmie można to egzekwować bezdomne koty gmina sterylizuje na własny koszt zgodnie z ustawą o utrzymaniu gmin w czystości może niepotrzebnie to tłumaczę ale to podstawa jeśli chcecie pomagać zwierzakom To tak pięknie wygląda tylko w teorii,a w praktyce tak,podam przykład: Jedziemy z Basią do turystycznej wioski,bo ktoś nam powiedział,że po sezonie pod domkiem letniskowym,bez opieki zostały dwie suczki.Jedziemy,suczki są.Głodne i zmarznięte bez możliwości schowania się bo wszystko szczelnie pozamykane,domek w szczerym polu,a zima nadchodzi Zadzwoniłyśmy do schroniska i usłyszałyśmy,że schronisko przepełnione,że to Gmina i że mamy sobie to przez Gminę załatwiać.Dzwoniła Basia i babka bardzo nieprzyjemna ją spławiła mówiąc,że sytuację zna i że psy mają właściciela.Dzwonimy do niej dalej i prosimy o adres właścicieli,aby z nimi porozmawiać,a babka,że oni juz list wysłali do nich,że mają zająć się tymi psami-zabrać je,albo postawić im budy(bo sunie na betonie spały w październiku!!!)Pojechałyśmy tam znowu i bud nie było.Zadzwoniłyśmy do babki z Towarzystwa,a ona do babki z Gminy,wersja Gminy psy mają nienajgorsze warunki.Pakujemy babkę z Towarzystwa do samochodu i jedziemy 20 km do wsi,psów nie ma,a babka nie jest szczęśliwa widząc w jakich warunkach psy zostały bez opieki,porobiła zdjęcia i zapewnia nas,że dogada się z babką z Gminy i coś z tym zrobią. Właściciele-jak się okazało stwierdzili,że to nie ich psy,że oni je przez sezon dokarmiali i to tyle.Pojechałysmy tam po raz czwarty,psów nie było i jak się domyślamy nie spotkało ich nic dobrego,bo u tych ludzi ich nie ma i w Gminie nic nie wiedzą,a psy zniknęły!!! I to był pierwszy i ostatni raz kiedy cokolwiek załatwiałam przez Gminę.O tych suczkach nie mogę zapomnieć do dzisiaj i obwiniam się,że posłuchałam się jednej osoby i załatwiałam coś legalnie przez Gminę!!! Dla Gminy taka sytuacja to niepotrzebny problem i wydatek.Zwalają odpowiedzialność na innych,a jak sprawą zaczynają interesować się ludzie to najlepiej pozbyć się problemu po cichu i załatwione-takie jest moje zdanie i po tej sytuacji nauczyłam się,że lepiej jest zaryzykować i zrobić coś po swojemu niż patrzeć na krzywdę zwierząt i biegać od drzwi do drzwi i prosić by ktoś coś zrobił. Quote
MARCHEWA Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Ania_i_Kropka napisał(a):Maluszki, które przyjechały wczoraj czują się dobrze. Rudy maluch jest słaby, nie chce jeść, ale zachęcany skusił się na puszeczkę. Ropień jest już zagojony. Maluch najprawdopodobniej ma grzybicę. Jutro zostaną pobrane zeskrobiny i wysłane na badania. Drugi maluszek jest weselszy, ma dobry apetyt. Jest bardzo zarobaczony. Ma odparzoną pupkę od biegunki i podrażniona okolicę noska i pyszczka, najprawdopodobniej od ropy. Oba maluchy dostały leki. Maluchy są bardzo towarzyskie i przymilne. Najważniejsze,że dzięki wam są pod dobrą opieką;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.