Ulka18 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Matko, czyzby nosowka weszla w faze nerwowa??? Ambo tez tak podnosil noge, zostal mu taki przykurcz. Murko, moze trzeba jakies witaminy w zastrzykach podac, z gruby B mam na mysli? Quote
Murka Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Pytałam weta, ale on powiedział, że wg jego doświadczeń to się nie sprawdza. Że można suni podawać jakieś witaminki wzmacniające. Mam trochę tranu, to będę poić Franię, na pewno jej nie zaszkodzi. Mam nadzieję, że to jednak nie po nosówce, w końcu przeszła ją niemal bezjobjawowo i bardzo lekko :roll: Quote
Ulka18 Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Murka napisał(a):Mam nadzieję, że to jednak nie po nosówce, w końcu przeszła ją niemal bezjobjawowo i bardzo lekko :roll: Oby, oby, trzymam kciuki za Franusie :kciuki: Tran jej na pewno nie zaszkodzi. Quote
Murka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Nie mam dobrych wieści, Frania ma padaczkę :placz: Dzisiaj rano jak ją wypuściłam na spacer to miała bardzo poważny atak, trwał kilka minut, straszny widok :-( Jutro skonsultuję się z wetem odnośnie leków. Quote
agusiazet Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 O, Jezusieńku - to ewidentnie pozostałość po nosówce. Trzeba jej jak najszybciej wdrożyć leki! Ja tylko raz w życiu widziałam psa z padaczką, bardzo przygnębiający widok!!! Frania, będzie dobrze, nie damy Ci zginąć malutka!!! Quote
Energy Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Czyli mimo surowicy jednak weszła w fazę nerwową:-( Maleńka tyle osób trzyma kciuki za ciebie... Quote
kaskadaffik Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 O nieeee !!!! A miałąm nadzieję, że się jednak bez pozostałości wyliże malizna ... Quote
yoko100 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Franiu 3 maj sie malutka, myslalam ze moze juz teraz bedie dobrze a tu mosz:( Quote
Ulka18 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 No to jednak nie zdazylysmy na czas :-( Co teraz bedzie ? Nie wiem czy leki zahamuja ataki, bernardynka Sissi byla prawie rok w domu w Niemczech i miala ataki padaczki mimo leków. Quote
eloise Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 o jasna.... Franiu! tyle osób Ci kibicuje maleńka!!! czekamy ma kolejne wieści, oby lepsze! Quote
Filipki Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Franiu , biedactwo, takiej serii to chyba dawno nie było. Strach wejść na wątek. Quote
Murka Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Franie oglądał dziś wet. Od wczoraj ma zaropiałe oczka i wróciła biegunka :( Na szczęście gorączki nie ma, więc powinno być ok. Wet zalecił podawanie luminalu 1/8 tabletki raz dziennie. Można też suni podawać witaminy z grupy B (Milgamma oraz Naturel), które można kupić w aptece. Jakichś cudownych efektów nie ma się co spodziewać, ale jest szansa na poprawę. Dzisiaj dostała już zastrzyk witaminowy. Wet dał nam na próbę Nivalin, który podaje się w zastrzyku, podobno bardzo dobry lek (ludzki, ale działający również na psy), ale drogi: jedna ampułka kosztuje 8 zł i daje się ją raz dziennie , trzebaby conajmniej 7 dni jej to podawać. Dał na próbę, ponieważ chodzi o koszty, więc pytanie do Was czy podawać to suni? Frania ogólnie czuje się dobrze, ma apetyt i jest wesoła. Quote
Reno2001 Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Kasiu, ja mam Nivalin 5mg całe opakowanie, czyli 10 ampułek, ważny do 05.2012. Znajomy dał nam go dla starego ONka, który pół roku mieszkał w firmie u szwagra, no ale pies niestety nie doczekał wiosny. No i tak lek leży w lodówce. Dziś przyszykuję paczkę i jutro z samego rana wyślę do Was. Bedzie na wtorek. Quote
Ulka18 Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Wet dał nam na próbę Nivalin, który podaje się w zastrzyku, podobno bardzo dobry lek (ludzki, ale działający również na psy), ale drogi: jedna ampułka kosztuje 8 zł i daje się ją raz dziennie , trzebaby conajmniej 7 dni jej to podawać. Dał na próbę, ponieważ chodzi o koszty, więc pytanie do Was czy podawać to suni?To jesli Reno wysle jutro, to pls niech doktor poda dzisiaj i jutro po jednym zastrzyku, zeby miala Franusia szanse na wyzdrowienie. Ja sie dołoze do leczenia Frani. Reno, dzieki wielkie za Nivalin :calus: Quote
Murka Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 No to super!! Dostaliśmy właśnie dwie ampułki od weta, więc akurat starczy na dziś i jutro. Będzie je podawał TZ, za duże koszty i strata czasu, aby wzywać weta lub wozić sunię. Mam nadzieję, że choć troszkę jej pomogą leki i witaminy. Oczka już na szczęście lepsze i nie ma już prawie ropki, zakrapiam gentamycyną i pomaga :) Nosówkę podłapał jeszcze jeden psiak, który przyjechał ostatnio z Łodzi i był po zabiegu kastracji. Był co prawda szczepiony, ale chyba osłabienie po zabiegu dało się we znaki. Wczoraj dostał surowicę i antybiotyk i dzisiaj już jest wesoły i ma apetyt, więc powinno być dobrze. Jeszcze dwa psiaki mają niewielkie objawy, ale na razie nie wkraczamy z leczeniem, bo nie ma potrzeby. Podobno psy szczepione mogą delikatnie reagować na wirusa i stąd się to bierze. Poza tym spokój, więc miejmy nadzieję, że nie będzie więcej problemu z nosówką, musimy tylko odkazić boksy. No i dbać, aby przez najbliższy czas przychodziły do nas tylko psy szczepione lub podawać nowoprzychodzącym surowicę. Quote
Ulka18 Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 A macie jakis preparat do odkażania typu Vircon czy inny ? Taki, ktory zabija wszystkie wirusy. Na szczescie w schronisku juz niedlugo beda szczepione wszystkie psy i nowoprzyjete rowniez, takze problem z nosówka powinien zostac przystopowany. Quote
Ra_dunia Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 co za wieści :( Dopiero wróciłam po tygodniowym urlopie i nadrabiam wszystkie tematy... :( Zaraz będzie banerek dla maleńkiej. banerek: Quote
Murka Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 [video=youtube;vxNjcjm7dUo]http://www.youtube.com/watch?v=vxNjcjm7dUo[/video] To zdjęcie i filmik zrobiłam w poniedziałek, ucieszyliśmy się, że zastrzyki działają i sunia zachowuje się coraz lepiej, jak się "rozchodziła" to się prawie w ogóle nie przewracała. Niestety od wczoraj jest coraz gorzej :( Byliśmy z nią wczoraj u weta, ale stwierdził tylko, że to po luminalu. Najgorsze jest to, że ostatnio nie pozwala sobie zrobić zastrzyków, strasznie się rzuca, wyrywa :-( Żal ją strasznie kłuć, bo to takie chudziutkie wymęczone ciałko... Wczoraj przytrzymywała ją teściowa, to Frania ją dziabnęła, dzisiaj nie mogłam jej utrzymać, tak się wiła, że jeden zastrzyk poszedł tylko w połowie (podajemy jej Nivalin i Milgamma N). Jutro ją zawieziemy do lecznicy, i niech jej wet podaje zastrzyki, będzie to trochę problematyczne, ale jeśli te zastrzyki jej nie pomogą to nie wiem co z Franią będzie :( Bo już ledwo wstaje i ledwo chodzi, nie wiem juz czy to skutek luminalu czy postępowanie skutków po nosówce... Tak mi szkoda tej psinki... Serce się ściska, taka z niej bidulka straszna... Nie wiem czy ona przypadkiem wzroku nei traci, bo jakieś takie dziwne oczka są, takie rozszerzone źrenice, błyszczą pod światło i taki trochę nieobecny wzrok, muszę jutro poprosić weta, aby zwrócił na to uwagę. Quote
kaskadaffik Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Biedactwo, tyle się musi nacierpieć, a ledwo się urodziła niedawno...... Quote
Filipki Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Niestety, często choroba, która przebiega prawie bezobjawowo pozostawia jednak ciężkie następstwa, boję się, że tak jest u Frani.. Quote
Energy Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Może się mylę ale chyba nivalin jest bardzo bolesny przy podawaniu, to się za mocno nie można dziwić malutkiej:-( Biedulka, oby to jednak było po luminalu, może ma u niej jakieś uboczne skutki, albo za duża dawka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.