jostel5 Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 My też! :) Żeby tak tylko jeszcze Mailo docenił to,co go czeka...;) Quote
magdola Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Suuuuper!!!!:loveu::multi::multi::multi::multi: Quote
Onaa Posted November 7, 2010 Author Posted November 7, 2010 Czy dzisiaj już Mailo jedzie do domku ? Quote
ANETTTA Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 wczoraj nie miałam dostepu do komputera domek bardzo fajny sunia Rosa zadbana domowa wypieszczona + 3 koty równie piękne błyszczace chodzace po stołach szafkach itd w rozmowie matka i córka doskonale rozumiały sytuacje psa i jego potrzeby oby tak było na mniez zrobiły jak najbardziej pozytywne wrażenie Mailo szczęscia w nowym domku ;) Quote
polubek Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 czyżby wreszcie mały wreszcie zanalazł swoje miejsce na ziemii? Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Panstwo byli u mnie okolo godziny rozmawialismy długo i szczesliwie.Zarówno o nim opowiadałam jak i oni pytali...Zakochani w bidaku po uszy wygłaskali nakarmili kiełbaska,wyszlismy jeszcze na chwilk na dwor.Panstwo spakowali młodego walizke.Pokazał im po paru minutach na dziendobry zabki bo łózko to jego forteca i nie wolno go na nim zaczepiac,ale sie nie zrazili wcale wrecz przeciwnie.Nie chciał sam wejsc do auta wiec pomogłam go wsadzic i pojechał szczesliwy do nowego domku...:)Powiedzieli,ze zadzwonia do mnie dzisiaj jeszcze jak dojada do domku i ogólnie beda utrzymywac kontakt-poleciłam jego watek. Quote
jostel5 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Uffff...ulga! Przez cały dzień zastanawiałam się,jak to będzie--czy Mailuś się Państwu spodoba,czy bez protestów zechce Paję opuścić... Smutno ci ,Pajku,trochę bez niego...? Ciekawe,czy Mailo pozostanie Mailem i czy Państwo znajdą wątek i zechcą coś o maluchu napisać...Bądź szczęśliwy,Maluszku śliczny! Quote
ANETTTA Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 dobrze że zaprosiłas na watek... czekamy na ;)realacje Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Mailo nie chciał isc z nimi do samochodu obracał sie cały czas za mna,ale jak ja podeszłam do samochodu to one tez. Smutno to mało powiedziane:placz:i nie tylko mi ,ale i rodzica.Mama wyskoczyła do mnie z tekstem a kto ja teraz ugryzie jak nie ma małego:evil_lol:Tosi troszke tez smutno bo została sama w domu,nie wspominajac juz o Moli która zrobiła sie inna od choroby i jej forteca jest miejsce pod biurkiem i wszyscy tam maja zakaz wchodzenia. Badz młody szczesliwy w nowym domku:multi:i nie gryz Państwa mocno:evil_lol: p.s wspominałam o badaniach maja sie zastanowic i dac mi znac. Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Tak podpisali,mam tez zdjecia ,ale z telefonu i brak kabla :( Quote
jostel5 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Wysyłam Ci na pw adres schroniska.Prześlesz im umowę...? Quote
kinga_kinga7 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 powodzenia Mailusiu w nowym domku:loveu: i bądź grzeczny.. Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 jostel5 napisał(a):Wysyłam Ci na pw adres schroniska.Prześlesz im umowę...? Tak moge bezposrednio im przesłac umowe,albo tobie i im zaniesiesz mi to naprawde obojetne. Quote
zachary Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Paja, rozpuściłaś Małego...i teraz będzie strasznie tęsknił za ciotką dogomaniaczką....Miejmy nadzieję,że nowy domek wyrozumiały i kochający, to może wytrzyma tę tęsknotę Mailo za Pają.... Quote
ANETTTA Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 nie placz nie mały ma swój dom ... a za jakis czas i jego miejsce pewnei ktoś zajmie ??/ Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 młody o godzinie 20 dojechał do swojego domku i na dziendobry na rozrabiał :(Byli z nim na spacerku wrocili a ten poszedł i sie załatwił w domu.Zdaje mi sie ,ze to był krótki spacerek i młody jest strasznie zestresowany podróza.Bo w domu zadko zdazało mu sie podniesc noge na futryne no chyba,ze byłam umierajaca i na czas nie wstałam ze swojego koja to miałam nauczke sprzatania.I pózniej sie nauczyłam młody pod drzwiami ja juz ze smycza i lecielismy.Mysle,ze jakos sobie poradza i sie zgraja jak sie wzajemnie poznaja. Quote
Paja Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Nie mysle,ze nie maja pretesji bo w sumie tylko dzwonili powiedziec,ze dojechali i zapytac czy zdarzał mu sie załatwic kiedys w domu.Ja z nimi nie rozmawiałam bo mnie nie było-spacer.Ale mama mówiła ,ze sympatyczni ludzie i nic nie mowili na ten temat.Ja jak wrociłam to im posłałam maila.Jutro do nich zadzwonie jak bede czekac w wielkiej kolejce do detysty-->ten cholerny wypadek jakis czas temu z Karusiem:) Quote
jostel5 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 Trzymam kciuki! Za Ciebie u dentysty i za Mailusia! :) Quote
kinga_kinga7 Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 jostel5 napisał(a):Trzymam kciuki! Za Ciebie u dentysty i za Mailusia! :) ja też trzymam!:) Quote
magdola Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Paja napisał(a):młody o godzinie 20 dojechał do swojego domku i na dziendobry na rozrabiał :(Byli z nim na spacerku wrocili a ten poszedł i sie załatwił w domu.Zdaje mi sie ,ze to był krótki spacerek i młody jest strasznie zestresowany podróza.Bo w domu zadko zdazało mu sie podniesc noge na futryne no chyba,ze byłam umierajaca i na czas nie wstałam ze swojego koja to miałam nauczke sprzatania.I pózniej sie nauczyłam młody pod drzwiami ja juz ze smycza i lecielismy.Mysle,ze jakos sobie poradza i sie zgraja jak sie wzajemnie poznaja. Sadze ze mu to przejdzie,w domu przeciez sa inne zwierzeta, zapachy... i przee wszystkim nowe miejsce.... trzymam kciuki;) Quote
jostel5 Posted November 8, 2010 Posted November 8, 2010 Słychać coś,Paju? Okropnie się martwię...:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.