Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj pojechaliśmy z Kaja rano do weta .Przestraszyłam się ,ze to nawrót choroby .Ale okaząlo sie ,ze to problem z łapa która nad ranem była juz spuchnieta .( wczoraj wszystko było Ok ,po za tym ze jakby troszke posmutniała ).Wetka powiedziala ,ze jest kilka opcji .Ukąszenie owada ,podejrzenie peknięcia kości lub złuszczenie nasady dalszej kości przedramienia .
Dostała przecibólowe ,przeciwzapalne i ( zepsute mają rtg) mam obserwowac .Jeśli do wtorku nie zejdzie opuchlizna tzreba robic rtg i wsadzac w gips Martwi mnie to co to naprawde jest .Moze faktycznie coś ja udryzło ?
Jutro napisze jak się mala czuje .Zalecenie ,jak najmniej ruchu .
KOszt wizyty 27 zł .W niedziele jest 100% drozej ,ale nasza Pani doktor nas potraktowała jak zwykle bardzo zyczliwie .

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Funiu, ja także mam nadzieję, że ta opuchlizna na łapce Kai, to wynik ukąszenia owada.
Mam nadzieję, że dziś Kajunia lepiej się czuje...czy nie dość już wycierpiała?

Posted

CZy doszła faktura od weta ? bo jesli tak bardzo prosiłabym o uregulowanie jej we wskazanym terminie bo ja jestem tam non stop i jeśli pieniążkki nie spłyną bede nie wiarygodna .A musze bo bardzo mi pomagaja i daja niskie ceny bo wiedzą ,ze sa to cięzko zebrane ludzkie pieniądze .
A teraz o Kajusi ....Nie wiem jak to bedzie zawładneła starsznie moim sercem przez to chyba,ze taka bidna i chorowita .
Spi teraz kolo mojego łozka i chrapie niemiłosiernie.
opuchlizna zeszła ,ale zgrubienie trochę pozostało .Jutro będa decyzje odnosnie RTG .Jest kłopot bo u nich zepsute ....
Jest wesoła ,ma apetyt ale kustyka niestety .
DZisiaj jechałam z innym psem do weta i też ja wzięłam .Ale jutro beda dalsze decyzje odnosnie łapki bo do jutra działaja leki .

Posted

Byłam dzisiaj rano z Kaja w lecznicy .Jade na rtg wieczorem .Nie jest zle ,ale małe zgrubienie pozostało .Nie wykluczają nowotworowych zmian ............:placz:
Jadę do Sczebrzeszyna bo u nas zepsute na amen .
Jest to z Zamościa 20 km w jedną stronę .
Trzymajcie kciuki za maleńką :roll:

Koszt porannej wizyty 12 zł + 5zł dojazd ( koszt na pól bo jechał inny pies)=17zł

Posted

[quote name='Energy']Nie no bez takich pomysłów proszę:shake:
To szczylek, na pewno nie jest to żaden guz, oby nie...[/QUOTE]

Też myślę, że nie wolno nam nawet artykułować tego typu podejrzeń...
Boże, gdyby te maluchy pozostały tam, gdzie je znaleziono miałyby mizerne szanse na przeżycie...
Funiu wielkie dzięki, że tak troskliwie i wnikliwie się nimi zajmujecie wraz z TZ :)

Oby choroby psiaków omijały hotelik dalekim łukiem, bo wiem jak bardzo się martwisz kiedy któremukolwiek coś jest

Posted

Właśnie odebrałam telefon od Funi.
Kaja miała robione prześwietlenie, kość nie jest złamana ani pęknięta...jednak dla pewności zdjęcie zostanie wysłane do Lublina aby sprawdzić diagnozę.
Kaja ma najprawdopodobniej krzywicę wczesno szczenięcą spowodowaną niedożywieniem

Posted

Krzywica jest tylko jednym z elementów całego problemu .Ukąszenie raczej odpada .na zdjęciu widać wyraznie zmiane .Nie potrafię tego tak przekazać jak wet boje sie ,ze coś przekręcę .Jestem zmęczona musiałam dojechać tam i ponad 2,5 godziny byłam w Lecznicy na RTG i czekałam na wywołąnie i wysuszenie zdjęć .
Dostaje witaminy oraz dodatkowo wapń .Wygląda to na solidne skręcenie .Jej kościec nie jest w najlepszym stanie .Niedobory od urodzenia mogły zrobić swoje .ona intrnsywnie rośnie .

Koszt RTG 40zł ( trzy zdjęcia }
koszt dojazdu 20zł
=============================razem 60zł

Mam pytanie do Czerdy .
prosze o numer tel .

Posted

Zappomniałam dopisac ,ze wczorajsza wizyta poranna w lecznicy kosztowała 12 zł + 5zł dojazd ( na pół z innym psem) .
12 zł zostanie wystawione na stowarzyszenie .

Posted

Energy nie jest zle ...Wet ogólny mówi ze według niego to nie jest poważna sprawa .Ja w to wierze .
Opuchlizna zeszła całkowicie ,juz nie kuleje tylko lekko utyka .Mieszka z nami w domu .Jak chce siku to piszczy .Jest kochana ,nie moze byc na razie nawet z Mają aby nie skakała na nia i nie pogłębiła urazu .
Jest to sunia delikatna ,wrazliwa i aż boje sie pomyslec co znowu wyskoczy :roll:
teraz spi koło moich nóg .

Posted

Funiu bardzo dziękuję za informację:lol:Może gdzieś się uderzyła w tą łapkę i stąd opuchlizna oraz kuśtykanie:roll:Ale super, że opuchlizna zeszła:lol:
Jakoś tak ten mały szczylek mocno Cię chyba za serce złapał:cool3:Kajunie tak mają, to super suńki wiem coś o tym;)

Posted

jEST coraz lepiej ,zdarzy jej się ze zapomina o tej łapie i biegnie normalnie .Utyka ,ale nie kuleje .Apetyt wilczy ,więc mam nadzieję ze to juz tylko prosta droga została .....
Jest cudowna ,kochana ,miła ,grzeczna i pachnąca .Bo jest tylko cały czas u kogoś na rekach i łapie zapachy perfum .Dzisiaj pachnie moimi D&G The One :evil_lol:Bo sie duzo przytulałyśmy .

Posted

Nie końiecznie teskni.Maja i Kaja to tak jak niebo i ziemia .Maja jest tak zwariowana ,ze gdyby mogla byłaby non stop w ruchu .A towarzystwo ma więc nie jest samotna ;)
Wczoraj jak je pusciłam razem to Maja miała tylko na celu skoki na Kaję i gryzienie jej ...A na to pozwolic nie moge ,gdyz Kaja ma zakaz skoków i nadmiernego ruchu aby oszczędzić łapke w ,której jest stan zapalny .Mogłoby to pogorszyć znacznie stan łapki .
Byłysmy dzisiaj u weta na kontroli .
Powiedziała ,ze jest nieżle .Ale przeciwzapalny dostała w zastrzyku i do 29 czerwca mam jej podawac w tabletce .
Wyślą zdjęcie do znajomego radiologa i on jeszcze opisze to zdjęcie po koleżeńsku ( płatne okolo 20zł ) dzwoniłam do Czerdy zgodzila się .( niestety nie wystawiają na to faktury ).
Koszt dzisiejszej wizyty to 22 zł + 10zł dojazd= 33zl .

Posted

Koleżeńskie to bez rachunku:razz:wiadomo.

Rany Funia ale dawaj jej to po jedzeniu, bo potem znowu będzie trzeba leczyć żołądek:oops:i wtedy to już na stałe wsiąknie na Twoich kolankach:evil_lol:

To wiesz chyba wszystkie Majki są takie, a mówiłam Marince. Moja Maja jest tak szalona, że aż strach. Jak były malutkie to albo ciągnęła swoją siostrę Kumę za łapę przez pokój albo gryzła albo na nią skakała i cały czas szalała:cool3:Teraz troszkę jej przeszło to szaleństwo, ale tylko troszkę:diabloti:

Posted

wiecie ,ze to bidne chorowite maleństwo własnie przybiegło do mojego łózka piszczac aby wypuscic je na dwór .Chciala kupke .....Zrobiła i dyla do domu z powrotem .Wspaniale sygnalizuje potrzeby ,Jestem pod wielkim wrażeniem.
cały wieczór tańczyła pod stołem co kto jadł czy zaszeleścił ona chętna juz była .Apety dopisuje znowu czyli wraca do formy .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...