Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Kaja od wczoraj była jakaś osowiała. Dziś rano nie chciała jeść (choć obie z siostrą są zawsze b. wygłodniałe) więc Funia zabrała ją do weta. Ma pobrana krew i zrobioną biochemię - wyniki będą po południu. Kaja ma 40° gorączki, szmery w oskrzelach, ropną wydzielinę z gardła i nosa. Już w tej chwili rachunek u weta wynosi 55 złotych. Później Funia napisze nam relacje bardziej szczegółowe. Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 borysus napisał(a):W ogłoszeniach podawać numer z pierwszego postu? Suczki są w Zamosciu? Jakiej mniej więcej będą wielkości? Coś więcej na ich temat bym prosił Tak namiary te z pierwszego postu. Suczki są w Zamościu. Zaraz wstawię tekst do ogłoszeń Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic]Maja jest bardzo wesołym i przyjaźnie usposobionym szczeniaczkiem. [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] Wraz z siostrą została podrzucona na teren jednej z lubelskich hurtowni spożywczych. Nie mogły tu zostać.[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] Obecnie przebywają w prywatnym hotelu dla bezdomnych zwierząt w Zamościu, gdzie zostały odrobaczone i zaszczepione. W hoteliku uczą się kontaktu z człowiekiem i są przygotowywane do adopcji. Nie mogą tu jednak długo przebywać.[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] Maja potrzebuje dobrego i kochającego domu, gdzie pod opieką wspaniałego człowieka będzie miała szansę rozwijać liczne, pozytywne cechy swego charakteru. Gdzie będzie miała szansę wyrosnąć na wspaniałego przyjaciela domu i oddanego towarzysza.[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] Potrzebuje człowieka, który na zawsze wymaże z jej pamięci te okropne chwile bezdomności, kiedy miała tylko siostrę.[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] Jeśli Ty jesteś takim człowiekiem, jeśli Twój dom jest właśnie taką ciepłą przystanią nie wahaj się - ZAADOPTUJ Maję![/FONT][/FONT][/FONT] Zadzwoń: 694-585-001 lub 601-071-963 Napisz: [email protected] Dla Kai tekst będzie taki sam, tylko trzeba zmienić imię. Trzymajmy kciuki za Kaję!!! [FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][FONT=Courier New][SIZE=4][FONT=Century Gothic] [/FONT][/FONT][/FONT] Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Kajunia zdrowiej suńka...trzymam mocno kciuki. Czy wet powiedział co to może być? Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 borysus napisał(a):Oki, dzięki To ja dziękuję :) Energy napisał(a):Kajunia zdrowiej suńka...trzymam mocno kciuki. Czy wet powiedział co to może być? Diagnozy jeszcze nie ma, będzie jak będą wyniki. Funia jak tylko będzie wiedziała da znać. Brana jest pod uwagę bejszoza, wirus a nawet nosówka. Siedzę jak na szpilkach i czekam na wieści... Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Są wyniki...nie jest dobrze :shake: Kaja ma anemię na pewno, nie można jednak w tej chwili określić czy to babejszoza czy nosówka... Funia jedzie z Kają do weta (Kaja jest z Funią w pracy, nadal jest apatyczna), dostanie kroplówkę i podejmą decyzję o leczeniu. Mało krwinek czerwonych... Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Biedne maleństwo:-( A można jej test na nosówkę zrobić? Wtedy by się surowica przydała... Quote
bico Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 o matko! i babeszja i nosówka to straszna opcja dla takiej malutkiej suni:-(:-( obiecałam pokryć koszty odrobaczenie i odpchlenia - 40 zł, komu mam wpłacić pieniążki na konto? proszę o dane na pw. Na więcej mnie obecnie nie stać niestety:-(:oops: Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Objawy to chyba raczej wskazują na nosówkę nie babeszjozę:-( A może to tylko infekcja... Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Kaja w szpitalu: Kaja jest obecnie pod kroplówką w szpitalu...Funia ma ją odebrać o 20:00. Sama będzie na dogo ok. 23:00 ....wówczas zrelacjonuje nam zapewne przebieg wydażeń Quote
funia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 skoczyłam na chwile zeby napisać .Marinko musze sprostowac -napisalaś wyzej ze szmery w płucach ma .Widocznie żle przekazałam . Juz piszę jak jest . Szmery ma w tchawicy i oskrzelach .Temperatura rano o 9 była 40 i dwie kreski . Ropny wysiek z nosa i oczu .Lezy jak by umarła .Nie pije ,nie je nie podnosi się ,nie reaguje na głos ,wołanie ,ćmokanie . Wygląda to strasznie . Zrobiono jej morfologie ,oraz rozmaz zeby sprawdzić czy to nie babeszjoza . O godz 9 dostała antybiotyk ,lek przeciwgoraczkowy i przeciwzapalny . Drugi raz zawiozłam ją po 16 załozono jej wenflon i zabrano na kroplówke . Mam pojechać po nią przed 20 i zabrać ja do domu . Dobra wiedomość jest taka ,ze temperatura spadła na 38 ,ale nie widać zmian w zachowaniu . Widzę też ,ze nie mogą się zdecydować na diagnoze .Dumają i mówią ,ze na tym etapie moze być i wirus i babeszjoza i diabli Tzrymajcie kciuki i wysyłajcie dobre fluidy Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Kurcze Funiu, faktycznie pokręciłam ... muszę roić notatki, bo się gubię...ale prawda jest taka, że najlepiej z nią nie jest :-(. Trzymam kciuki bardzo mocno.... Oby była wreszcie ta diagnoza, bo tylko wówczas będzie można podjąć leczenie. A jak się czuje Maja? Mam nadzieję, że u niej wszystko w porządku. Quote
funia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Przeczytałam w książce ze okres inkubacji nosówki wynosi 37 dni ......Wszystkie objawy są podobne do tych u Kai,nie wiem co będzie nie mam jej jak odizolować .Był tylko ten jeden boks . Maja ma wielkie szanse na złapanie albo już rozwijającą się chorobę od siostry . .A leczenie będzie długie i niestety nikt nie moze obiecąc jak sie skończy Czy widzicie jakieś wyjscie z sytuacji ? Quote
czerda Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 w lecznicach są w takich sytuacjach izolatki jeśli bierzemy pod uwagę nosówkę trzeba ją zostawić w takiej lecznicy nie martw się na pewno uzbieramy na alegro pieniądze dzisiaj wysłliśmy 500 zl z lekarzami jest różnie bo ludzie są różni ale mam nadzieję że masz dobrego weta jak możesz spisz wyniki i jakoś mi podaj -mój przyjaciel jest bardzo dobrym wetem , albo najlepiej podaj jego numer lekarzowi żeby się skonsultował ze Stefanem , często tak robimy , Stefan należy do stowarzyszenia i często pomaga w diagnozowaniu i leczeniu czasami są potrzebne jakieś specjalne leki zapytaj weta gdyby jakichś nie miał daj znać mój nr 604431861 503910629 Stefan Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Od rana o tym myślę...jeśli to nosówka... w lecznicy w której obecnie przebywa nie ma mozliwosci przetrzymania suni Nosówka: http://www.vetmozga.com/artykuly/nosowka-psow.php Czy w Zamościu jest osoba, która odpłatnie mogłaby przetrzymać sunię na DT, a nie ma zwierząt? Ciekawe, czy po przebojach jakie miała Klinika z FFA zechcą małą przyjąć na obserwację i leczenie? Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Można zrobić test na nosówkę przecież, jeśli wyjdzie to od razu obie siostry powinny dostać surowicę. W Lublinie jest jeszcze Chiron - wet Marinko, ale chyba szukamy w Zamościu tak? Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Energy napisał(a):Można zrobić test na nosówkę przecież, jeśli wyjdzie to od razu obie siostry powinny dostać surowicę. W Lublinie jest jeszcze Chiron - wet Marinko, ale chyba szukamy w Zamościu tak? Myślę, że ze względu na odległość (aby nie męczyć dodatkowo Kai daleką podróżą) najlepiej byłoby aby to był Zamość. Dzwoniłam właśnie do jednej z lecznic w Zamościu...nie ma w tym mieście żadnego takiego miejsca Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Jeden z lekarzy z Zamościa w rozmowie telefonicznej powiedział mi, że jeżeli mamy ją przewozić w takim stanie tyle km i przy takiej temperaturze...to od razu możemy ją uśpić Quote
czerda Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 to musi zostać tam gdzie jest na pewno w lecznicy mają kojec wewnętrzny to jest wymóg do tego żeby mieć lecznicę , niech tam przenocuje ,przecież się za to zapłaci , no ten wet, ma rację Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Tylko samo pozostanie w Zamościu jej nie uratuje, niestety:shake: Trzeba jak najszybciej podać surowicę. Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 czerda napisał(a):to musi zostać tam gdzie jest na pewno w lecznicy mają kojec wewnętrzny to jest wymóg do tego żeby mieć lecznicę , niech tam przenocuje ,przecież się za to zapłaci , no ten wet, ma rację Ma rację na 100%...jeśli będziemy ją przewozić to jej zaszkodzimy ... Obie Maja i Kaja powinny dostać surowicę. Napisałam sms-a do Funi w tej sprawie. Quote
Energy Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Marinkaa napisał(a):Ma rację na 100%...jeśli będziemy ją przewozić to jej zaszkodzimy ... Obie Maja i kaja powinny dostać surowicę Obie, tylko tu się liczą godziny, jutro może być za późno dla Kaji. Quote
Marinka Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Funia właśnie wraca do domu z Kają...jedzie samochodem więc nie bardzo może rozmawiać, ale z tego co wiem surowica nie została podana. Kaja ma się odrobinkę lepiej. Jak dowiem się czegoś więcej natychmiast napiszę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.