Jump to content
Dogomania

jak ćwiczyć kondycje u psa...


Recommended Posts

Mam 13-miesięczną akitką a koleżanka 2 letniego huskiego. Mieskzamy w Warszawie ( nie w samym canrtum , ale na granicach również nie).

Husky na wiosne, ewentualnie lato (jęsli temperarura nie jest za wysoka) biega przy rowerze. Akita boji się rowerów (miała "małe" starcie) i nie podchodzi do nich nawet na 1m.

Zaprzęgi chyba niestety odpoadają, ponieważ obie mamy 17 lat, szkołę i rodziców, którzy nie na wszystko się zgadzają, a z koleji nie mamy jeszcze prawa jazdy (żeby ewentualnie ze znajomą jeździć na treningi pod Warszawe)

Czy ktoś ma jakiś pomysł co możemy zrobić we własnym zakresie, żeby psom poprawić kondycje, żeby pobiegały troche ( w szczególności że zbliża się zima).

Myślałyśmy, żeby qpić takie normalne sanki dla dzieci i ewentualnie z nimi coś zdziałać, ale to chyba jest mało bezpieczne w szczególności że psy nie znają nawet podsaw komend zaprzęgowych (o ile takie wogole są).

Prosze o pomysły

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Dopóki jeszcze nie ma uciążliwego śniegu możecie spróbować

cani-crossu :lol: To poprawi i twoją kondyche i psa.

Co do zawodów to ja jestem w takiej samej sytuacji,tylko,że ja mieszkam w zadupiastym krośnie i perspektywy mam jeszcze gorsze.

Jak to wymyśliła moja koleżanka, szybko trzeba sobie zrobić prawo jazdy,kupić żuka i się już niczym się nie przejmować 8)

P.S Albo pokambinujcie, ja staram się właśnie o artykuł w miejscowej gazecie, może coś się ruszy :-?

Link to post
Share on other sites

oo to się pomyliłam. Oba pieski znają komendę lewo prawo, ale służą tylko w wyborze ścieżki. Nie wiedzą jak chodzić z lewej str drogi i jak z prawej.

ZaHoryzontem ja się bardziej zastanawiam czy one będa wiedziały że mają ciągnąć to co będzie za nimi czy sama komenda naprzód wystarczy?

Kasiu a wytłumacz mi gdzie ja mam w środku niemałego miaska uprawiać cani-cross? Po ulicy, chodnikach chyba nie bardzo. :(

ja chce prawo jazdy!!!

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

pisałas coś, że nie ma problemu z autem...

więc jest całkiem sporo ciekawych miejscówek:

ja testowałem: lasek bemowski - ok, lasek bródnowski - nie do końca ok, uroczusko młociny - ok, las kabacki -ok, lasek bielański- tak jak bródnowski...

ponadto puszcza kampinoska - bardzzzo ok.

ale są jeszcze lasy w Choszcówce, Aninie,

Link to post
Share on other sites

Biegać zawsze się da,tylko trzeba pokombinować, w niedziele wczesnym rankiem na przyklad :lol:

A w lasku młociny co weekend trenuje klub cze-ne-ka, kory jest otwarty na nowych czlonków(tylko nie zraź się Panią M.Cz... :D )

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

ZAhoryzontem dziękuję bardzo ciekawa jednak jestem jak ja odmierze te 1600m? :)

Byłyśmy ostatnio na treningu. I nasze psy biegły.. tzn próbowały. Anata (akita) na początku bardzo sią bała bo wózek też ma kółka podobne do tych od roweru i ciągnęła w bok. Forrest (husky nieco lepij, ale mimo iż znał komendy udawał przed maszerem że nie wie co one znaczą.

Psy baaatrdzo ładnie biegły jak się biegło przed nimi, ale jak się zostawało z tyłu to rozhodziły się na wszystkie możliwe strony.

Jak raz udało im się ruszyć i już niezły kawałek pobiegły to Forrestcik postanowił skoczyć w las żeby się załatwić..

Co by nie było najszybciej i najładniej biegły do nas. Koleżanka się śmieje że powinnyśmy je zostawić w środku lasu i kazać im wracać :)

Haszczak chyba będzie biegał, niestety moja akitka raczej nie, bo ja nie dysponuje czasek w weekendy ranem a tylko w takich godzinach są treningi. Może skożystam z instrukcji Zahoryzontem, choć nie sądze żeby mój piesek czuł się po tym wybiegany.

To co się robi w te pozostałe 30 tygodni?

Link to post
Share on other sites

ELO!!!!

W Lublińcu jest 22 km dla open - Tobie o to chodzi...? :)

W dwa tygodnie nie dasz rady chyba... chyba, że zamierzasz zrobić końcówkę tego schematu...

manu nie chodzi mi o lubliniec tylko ogolnie kiedys chce wystartowac w pol maratonie

Link to post
Share on other sites

ZaHoryzontem, masz rację.

Jest to 10 tygodniowy plan treningu dla początkującego biegacza. Został on opracowany przez Budd'a Coates'a z czasopisma Rodale Press.

Przytocze go:

"Zaczniemy od przygotowania Twoich nóg do zwiększonego wysiłku. Pierwsze osiem dni poświęć na energiczne spacery: przez pierwsze 4 dni 20 minutowe, a przez drugie 4 dni - 30 minutowe.

Następnie rozpoczniemy 10 tygodniowe marszobiegi pozwalające Ci wzmocnić mięśnie i kondycję na tyle, aby 30 minutowy bieg nie był problemem. Podczas każdego z tych dziesięciu tygodni trenuj 4 dni (poniedziałek, środa, piątek, sobota) pozostałe dni poświęcając na regenerację lub spacery (bez biegania). Oto Twój plan na te tygodnie:

Biegnij 2 minuty, idź 4 minuty (powtórz 5 razy).

Biegnij 3 minuty, idź 3 minuty (powtórz 5 razy).

Biegnij 5 minut, idź 2,5 minuty (powtórz 4 razy).

Biegnij 7 minut, idź 3 minuty (powtórz 3 razy).

Biegnij 8 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).

Biegnij 9 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).

Biegnij 9 minut, idź 1 minutę (powtórz 3 razy).

Biegnij 13 minut, idź 2 minuty (powtórz 2 razy).

Biegnij 14 minut, idź 1 minutę (powtórz 2 razy).

Jeśli czujesz zmęczenie po skończeniu dziewiątego tygodnia, powtórz go jeszcze raz."

powodzenia :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...