Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

asher napisał(a):
Nanami, no niestety :shake: Ja Bugajskiego, który kilka lat mnieszkał z moimi rodzicami od jakiegoś roku próbuje ustawicv do pionu i pewnie tak se będę do usranej śmierci próbować :lol:
Całe szczęście, że mimo, iz rtodzice mi burki rozpuszczają, to one owszem, włażą na głowe, ale im, a nie mnie :p Najfajniej jest, jak moja mam cos je. Siedze sobie w drugim pokoju i słyszę "Saba fe, Boogie fe. Saba FE! Boogie FE! SABA FEEEE! BOOGIE FEEE! AŚKAAAA POWIEDZ IM COŚ!!!!!" :evil_lol:

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: no ja mam tak samo jak rodzinka zjedzie.znaecam sie nad psami,takie chudzinki biedne,pewnie sil im brak,co one tak za toba laza:cool3: .....a potem"fee,fee,beata wez im cos powiedz"jak moje zaglodzone psiunki sterroryzuja cale towarzystwo.no bo jak takie biedne to ja zostawiam je same z rodzina iiiiiiii:diabloti: :diabloti: :diabloti: .zlodziejstwo kwitnie-lacznie z wyrywaniem z geby kotleta:diabloti: ,przynosza pileczki i wciskaja,jak ktos nieczuly to w twarz......:diabloti: :diabloti: :diabloti: ....no i wogole maniana.je tylko z oczu spuscic:evil_lol:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
nie pamiętam jak wzięło się moje przekonanie o tym że onek przywiązuje się do jednego przewodnika na zawsze. Było to bardzo ,bardzo dawno temu bo pamiętam to od zawsze ,a nie da się ukryć że moje dwa poprzednie onki mnie w tym utwierdziły. Nie istniał dla nich nikt poza mną ,oczywiście jak ktoś bawił się z nimi patykami czy piłką to ganiały /oba wychowywały się w stadzie znajomych psów na polach i zawsze ktoś rzucał a wszystkie psy biegły do jednego aportu/ ,ale wystarczyło że odchodziłam i pies szedł za mną -nie musiałam wołac. Oczywiście że zostawały beze mnie ale w swoim domu z bliskimi. Natomiast nikt nawet Marek ,którego Sean kochał nie mógł odpiąć smyczy na spacerze bo pies robił w tył zwrot i kłusikiem wracał do domu /chyba że go ktoś chciał zatrzymać to wpadał w galop/ i zatrzymywał się dopiero pod drzwiami. natomiast to co ty piszesz to zawsze wiązałam z retriverami. Joshowi jak na razie /tfu ,tfu zeby nie zapeszyć/ nie grozi oddawanie do kogoś tak ,ze raczej nie sprawdze jak by się zachowywał w takiej sytuacji. Może to i lepiej i dla mnie???:evil_lol: :diabloti:
to co piszesz o seanie to normalne zachowanie.kazdy onek tak ma.wszystko jest ok.ja pisze o innych warunkach-o nowym stadzie psa i plastycznym przejsciu do niego a ty piszesz o zwyklym olaniu osoby nie traktowanej przez psa jako pelnoprawny czlonek strego,jego,stada.

Posted

Glonek napisał(a):
Napewno tęskni. ;)
:diabloti: :diabloti: :diabloti: no napewno:roll: :lol: .strrraszliwie.:lol: :lol: :lol: .ale ile radochy bedzie jak mamunia wroci.byle mamunia do glonkow nie pojechala po nia bo wtedy..nie zauwazy.bedzie zbyt zajeta.:cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
no .moze byc facet w przescieradle:lol:

odpada niestety nie znam nikogo kto tałby się na to namówić więc postaram się zrobić coś co przy dużej dozie wyobrażni da się wziąć za gryzak!!!! No moze gryzak z epoki kamienia łupanego :eviltong:
jeszcze jedno pytanko -jak większośc wyjechała to zajątka na pewno będą????

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
jeszcze jedno pytanko -jak większośc wyjechała to zajątka na pewno będą????


Hehe, u Beaty zajątka są nawet wtedy, gdy przyjdzie tylko jeden pies. :evil_lol:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
tia -kto jutro będzie na zajątkach ?????
nie kombinuj:mad: .ktos tam przyjdzie aczkolwiek wiekszosc zrobila sobie wakacje i powyjezdzali:roll: .ale co sie odwlecze.....:diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
nie kombinuj:mad: .ktos tam przyjdzie aczkolwiek wiekszosc zrobila sobie wakacje i powyjezdzali:roll: .ale co sie odwlecze.....:diabloti:

nie kombinuje ,ale byłam ciekawa kto będzie :evil_lol: wolałabym żeby to co się odwlecze nie skupiło się na mnie jednej!!!

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
nie kombinuje ,ale byłam ciekawa kto będzie :evil_lol: wolałabym żeby to co się odwlecze nie skupiło się na mnie jednej!!!
jestem zdecydowanie niewybiegana [zaba jestem przez ten deszcz w tym tygodniu-co to dwie pory sucha i deszczowa czy jak?:mad: ].psy moje rowniez maja krecka:razz: :razz: :cool3: .to se damy do pieca nie?:cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
jestem zdecydowanie niewybiegana [zaba jestem przez ten deszcz w tym tygodniu-co to dwie pory sucha i deszczowa czy jak?:mad: ].psy moje rowniez maja krecka:razz: :razz: :cool3: .to se damy do pieca nie?:cool3:

wole od pieca :multi: :eviltong:

Posted

Nanami napisał(a):
Nie chcesz miec indywidualnych? :cool3:

lubie indywidualne ale na polu - wtedy to jest lajtowo!!!! -w sam raz na emeryta :multi: . Ale jak ona jutro na ten przykład spodziewa się paru sztuk a będę sama to wiesz może być nieciekawie :mad: i co ja biedna zrobie .NAwet nikt mnie nie obroni bo Joshua się jej boi i tylko sprawdza czy ogona mu nie oderwała:lol: :lol: Strasznie śmiesznie przy tym wygląda jak zwiewa oglądając się czy Beata za nim goni. :cool1:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
lubie indywidualne ale na polu - wtedy to jest lajtowo!!!! -w sam raz na emeryta :multi: . Ale jak ona jutro na ten przykład spodziewa się paru sztuk a będę sama to wiesz może być nieciekawie :mad: i co ja biedna zrobie .NAwet nikt mnie nie obroni bo Joshua się jej boi i tylko sprawdza czy ogona mu nie oderwała:lol: :lol: Strasznie śmiesznie przy tym wygląda jak zwiewa oglądając się czy Beata za nim goni. :cool1:
wyczuwa mnie ze wredna jestem.nie to co lajtowa mamusia:diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
wyczuwa mnie ze wredna jestem.nie to co lajtowa mamusia:diabloti:

No -podobno zwierzęta i dzieci wyczuwają charakter:eviltong: :eviltong: :diabloti:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
No -podobno zwierzęta i dzieci wyczuwają charakter:eviltong: :eviltong: :diabloti:
tia wiem.zadna nowosc ze wredna jestem:roll: :evil_lol: :cool1:

Posted

A o której i gdzie sa jutro zajęcia? Bo może byśmy wpadli... Tylko ten deszcz :shake: Nie chodzi mi o to, że zmoknę na zajęciach, tylko o to, że będę potem musiała wracac z mokrym psem komunikacja miejską. A jak nie daj Boże będzie tłok w metrze, to masakra :roll: No i nie wiem, czy jutro z samego rana będzie czynny jakiś kiosk na Kabatach, bo oczywiście zapomniałam zawczasu zaopatrzyć się w bilet :angryy:
I nie mamy gryzaka, zamiast tego mogę wziąć sznur, tylko, że on ma supły... No, ale może się nada. Koziołek też mam brać?

Alix, ja ci wiszę 10 zł, niech mi ktos jutro przypomni o tym :modla:

Posted

Nanami napisał(a):
Ayshe - a chociaz dzieci Cie lubia? :cool3:
niestety tak.poza moim wlasnym ale to i vice versa:diabloti: .
asher-zajecia sa normalnie na 8,deszcze nie pada[na razie],nalezy wziasc wszystko na zajecia-aport,gryzak.......ja tam sie przestalam obcyngalac i laduje sie z psami wszedzie.jak sa mokre tez.wychodze z zalozenia ze autobusy sa brudniejsze od moich psow.:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...