Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

14ruda napisał(a):
:diabloti: :diabloti: :diabloti: My nie rozprowadzamy
:evil_lol: :cool3: jestesta okrrrropne:cool1: .a potem sie dziwujemy ze onkarzy nikt nie lubi.a na wystawach to juz wogole:diabloti: :diabloti: :diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
:evil_lol: :cool3: jestesta okrrrropne:cool1: .a potem sie dziwujemy ze onkarzy nikt nie lubi.a na wystawach to juz wogole:diabloti: :diabloti: :diabloti:

lubiom, lubiom.... my siem lubimy :lol:, nie jest źle:evil_lol:. nie moge znaleźć płyty z Corenem, jestem w trakcie przeprowadzki.... znalazłam na dysku tylko Fishera Okiem psa... ale poszukam dokładniej. jak ktoś chce Fisherka to mogę przesłac:oops::oops:

Posted

tia narobila apetyciku i teraz uo:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .jusz po ptokach teraz-przesylaj bo beda rekoczyny:razz: .monisieczka mozesz przyjechac dzisiaj po treserka wieczorem?:cool1:

Posted

Hej wszystkim :hand:
Czy w tym tygodniu możemy sie podczepić pod jakieś szkolenie? :cool3:
Bugajski zdziczał, jako, ż epancia zdychała, to i nic z nim nie robiła :shake: :placz:

Ayshe, w środę nie ma tressurki tradycyjnej, tylko ślady, tak? A gdzie one? Jak zwykle pod mostem? :lol:

ps. ayshe, pisałas gdzies o tym, że kąpałas psy w ludzkim szamponie... Zakupiłam dziś mrs Potter's z aloesem i kreatyną do włosów suchych i zniszczonych. Jak myślisz, nada się? :???:

Posted

A tak w ogóle, to oba moje burki maja jakiś regres:crazyeye:

Bugajski na spacerach zrobił się strasznie krnąbrny :mad: Ostatnio pare razy dośc spektakularnie wyłamał (poleciał do psa/suki, choć miał WYRAŹNY zakaz! Albo ogłuchł na przywołanie, całkowita olewka!). Normalnie mam mu ochotę nogi z dupy powyrywać :mad: :angryy:
To bydle jest naprawde piekielnie inteligentne i zastanawiam się, czy on sobie nie wydumał, że skoro odwala kawał roboty na szkoleniu, to na codzień już nie musi?! :mad:

Bo, że te dwie sytuacje: szkolenie, a zwykły spacer doskonale odróznia, to nie mam wątpliwości. I na pewno nie chodzi tu o miejsce, bo ćwiczymy sobie raz tu, raz tam. A nawet w miejscu, gdzie zazwyczaj ćwiczymy, nie ma szans, żeby Bugajski wykonał na przykład komendę "równaj", jeśli nie jest to faktyczne szkoelnie, a tak po prostu rzucona w trakcie spaceru komenda :roll:

Czy ktos z was też to może zaobserwował? Że doskonalenie poszczególnych komend odbija się negatywnie, na takim zwykłym codziennym posłuszeństwie? I nie chodzi mi tylko o to nieszczęsne "równaj", czy o to, że poza szkoleniem wszelkie komendy wykonuje jak ostatnia sierota (choć o to też), ale głownie o to cholerne wyłamywanie, ewidentną krnąbrność.
Ma ktos pomysły, jak sobie z tym poradzić? :???:

A Słonina z kolei cofneła się chyba do czasów szczenięctwa :evil_lol: Porwała mi z półki i rozdrobniła nić dentystyczną. I urządziła mały potop w pokoju, po tym, jak złapała w zęby i przegryzła stojąca na ziemi plastikową butelkę z napojem (herrrbatką of kors :diabloti: ). Normalnie idzie oszaleć, im toto starsze, tym głupsze :lol: :lol: :lol:

Posted

ayshe napisał(a):
tia narobila apetyciku i teraz uo:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: .jusz po ptokach teraz-przesylaj bo beda rekoczyny:razz: .monisieczka mozesz przyjechac dzisiaj po treserka wieczorem?:cool1:

owkorsik że tak:cool3: tak jakos kole 19 z minutami?

Posted

monisieczka napisał(a):
owkorsik że tak:cool3: tak jakos kole 19 z minutami?
kooocham cie.:loveu: :cool3: .kole 19 z minutami:cool3: .moze ustalmy e?19.10:oops: czy 19.12?bo ja musze miec tak podane:oops: :oops:

Posted

asher napisał(a):
Hej wszystkim :hand:
Czy w tym tygodniu możemy sie podczepić pod jakieś szkolenie? :cool3:
Bugajski zdziczał, jako, ż epancia zdychała, to i nic z nim nie robiła :shake: :placz:

no dzisiaj o 20 w dolku na cyplu[lazienkowskim],jutro o 20 pod siekierkowskim[patyczek obediencowy trza miec,3 skarpety]

asher napisał(a):
Ayshe, w środę nie ma tressurki tradycyjnej, tylko ślady, tak? A gdzie one? Jak zwykle pod mostem? :lol:

ps. ayshe, pisałas gdzies o tym, że kąpałas psy w ludzkim szamponie... Zakupiłam dziś mrs Potter's z aloesem i kreatyną do włosów suchych i zniszczonych. Jak myślisz, nada się? :???:
kapalam w tym samym na watku shado kiedys pisalam.tyle ze ja jeszcze walnelam im odzywke z lukrecja:oops: :cool1: .kapie w ludzkich szamponach od roku-rewelka:multi: :cool3:

Posted

asher napisał(a):
A tak w ogóle, to oba moje burki maja jakiś regres:crazyeye:

Bugajski na spacerach zrobił się strasznie krnąbrny :mad: Ostatnio pare razy dośc spektakularnie wyłamał (poleciał do psa/suki, choć miał WYRAŹNY zakaz! Albo ogłuchł na przywołanie, całkowita olewka!). Normalnie mam mu ochotę nogi z dupy powyrywać :mad: :angryy:
To bydle jest naprawde piekielnie inteligentne i zastanawiam się, czy on sobie nie wydumał, że skoro odwala kawał roboty na szkoleniu, to na codzień już nie musi?! :mad:

Bo, że te dwie sytuacje: szkolenie, a zwykły spacer doskonale odróznia, to nie mam wątpliwości. I na pewno nie chodzi tu o miejsce, bo ćwiczymy sobie raz tu, raz tam. A nawet w miejscu, gdzie zazwyczaj ćwiczymy, nie ma szans, żeby Bugajski wykonał na przykład komendę "równaj", jeśli nie jest to faktyczne szkoelnie, a tak po prostu rzucona w trakcie spaceru komenda :roll:

Czy ktos z was też to może zaobserwował? Że doskonalenie poszczególnych komend odbija się negatywnie, na takim zwykłym codziennym posłuszeństwie? I nie chodzi mi tylko o to nieszczęsne "równaj", czy o to, że poza szkoleniem wszelkie komendy wykonuje jak ostatnia sierota (choć o to też), ale głownie o to cholerne wyłamywanie, ewidentną krnąbrność.
Ma ktos pomysły, jak sobie z tym poradzić? :???:

A Słonina z kolei cofneła się chyba do czasów szczenięctwa :evil_lol: Porwała mi z półki i rozdrobniła nić dentystyczną. I urządziła mały potop w pokoju, po tym, jak złapała w zęby i przegryzła stojąca na ziemi plastikową butelkę z napojem (herrrbatką of kors :diabloti: ). Normalnie idzie oszaleć, im toto starsze, tym głupsze :lol: :lol: :lol:
asher moze przerabiaj szkolenie szkoleniowe na trawniczkach nie szkoleniowych?ja nie mam problemow takich aczkolwiek wymagam doprawdy minimum-nie wolno im biegac do psow,nie wolno im oddalac sie ode mnie dalej niz na 5-8m[no i tak tego nie robia w sumie],nie wolno im wachac ludzi i podchodzic do nich.....:oops: :roll: .maja lazic przy lewej nodze w parach lub trojkach i morda w kubel:oops: :oops: :oops: :roll: .ale blysku w oku to ja chce tylko jak pracujemy.
ps.pozdrowka dla sloninki-ja tez tak mam-im starsza tym durniejsza sie robie:)

Posted

ayshe napisał(a):
asher moze przerabiaj szkolenie szkoleniowe na trawniczkach nie szkoleniowych?

Przerabiam, przerabiam. Jasne, że nie w takiej skali, powiedzmy codziennie, raz na drugi dzień po kwadransie mniej więcej, na tyle, żeby mu utralic, a nie znudzić. Może to za mało? :hmmmm:
No i jak ćwiczymy sami, to oczywiście w różnych miejscach, własnie po to, zeby mu schematów nie utrwalac, że trawniczek A jest do ćwiczęń, w związku z czym na trwniczku B już się nie musi słuchac.
Robię tak, bo duuuzo nasłuchałam się o tym, jak to pieski, które są grzeczniutkie na szkoelniu, fatalnie zachowuja się zaraz po zejściu z placu.
A i tak sama stanełam przed tym problemem :mad: :angryy:

ayshe napisał(a):
ja nie mam problemow takich aczkolwiek wymagam doprawdy minimum-nie wolno im biegac do psow,nie wolno im oddalac sie ode mnie dalej niz na 5-8m[no i tak tego nie robia w sumie],nie wolno im wachac ludzi i podchodzic do nich.....:oops: :roll: .maja lazic przy lewej nodze w parach lub trojkach i morda w kubel:oops: :oops: :oops: :roll:

No kurde, ja też (tyle, że normalnie na spacerach wolę, jak psy ida po moejj prawej, chodniki u nas sa wąskie, więc mniejsze ryzyko, że o kogoś niechcący kagańcem ubrudzą przy wymijaniu). I też dokładnie te same zasady stosuję co ty: zero witania się z kim/czymkolwiek bez mojego pozwolenia. Ale Bugajski widac uznał, że to chyba za wiele :mad:
Najgorsze jest to, że jak na niego huknę (a huknąc musze, bo wrzaski lżejszego kalibru ma pod ogonem), to się strasznie wycina :shake: I ludzie patrzą na mnie, jak na sadystkę, a ja tez sie po trosze tak czuję :shake:
Chyba mu założę o.e., jak dyskretnie uzyję pilota, to nikt się nie domyśli, że piesek się robi smutny z mojej przyczyny :diabloti: ;)

ayshe napisał(a):
ale blysku w oku to ja chce tylko jak pracujemy.

No ja też nie wymagam błysku w oku. Ale chciałabym, żeby jednak wykonywał polecenia bez wyrazu cierpiętnictwa w gałach :evil_lol: A na codzień, kiedy wydam mu jakąś "szkoleniową" komendę, to patrzy na mnie z takim wyrzutem, jakbym mu pół rodziny wymordowała :roll: Może po prostuy mu odpuścic, nie wymagać wykonywania poleceń typu "równaj", czyli stricte szkoelniowych poza szkoleniem (czy to w naszej grupie, czy to uskutecznianym przeze mnie na łączkach okolicznych). Bo boję się, że zupełnie sobie popsuję komendy.
Tylko trochę mi nie pasi szkolić psa tylko po to, żeby na szkoelniu, czy na zawodach w miarę dobrze pracował, a na codzień juz nie :shake:

ayshe napisał(a):
ps.pozdrowka dla sloninki-ja tez tak mam-im starsza tym durniejsza sie robie:)
No własnie moja mama uznała, że u Sabiny to chyba rodzinne:mad: :evil_lol:
Słonina dziękuje za pozdrówka ;)

ps. a tak serio, to ja sadzę, ze jej na dekiel bije z powodu braku ruchu. Ale już powoli wracamy do normalnej (czyli i tak w sumie niewielkiej :evil_lol: ) aktywności :multi:

Posted

ayshe napisał(a):
no dzisiaj o 20 w dolku na cyplu[lazienkowskim],jutro o 20 pod siekierkowskim[patyczek obediencowy trza miec,3 skarpety]

Tresserek chce nas chyba pozbawić wszystkich skarpetek ,Najpierw była para czarnych musowo , potem robienie jakiś wałków ze skarpetek a teraz już 3 skarpety ,które się pewnie na śladach zgubiom i co w czym ja będę chodzić i muchomorek jak se łapke na ten przykład rozetnie????:placz: :placz:

Posted

14ruda napisał(a):
Zima sie zbliża.Radze kupić hurtowo:)
dobrze prawisz kobieto:evil_lol: .
aaa ewa-jo czy tobie sie skarpetki nie niszcza-bo mi hurtowo.przedmiot ma byc nie dluzszy od zapalniczki.jak dla mnie moga byc zapalniczki:roll: :lol:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
Tresserek chce nas chyba pozbawić wszystkich skarpetek ,Najpierw była para czarnych musowo , potem robienie jakiś wałków ze skarpetek a teraz już 3 skarpety ,które się pewnie na śladach zgubiom i co w czym ja będę chodzić i muchomorek jak se łapke na ten przykład rozetnie????:placz: :placz:
a kto ci imputowal ze zycie jest piekne i mozna je przejsc w skarpetkach?:diabloti:

Posted

Dzisiaj nas raczej nie będzie :placz: :placz: :placz:
A jutro pod mostem jest normalne szkolenie, czy ślady? I ta zapalniczka to rozumiem może być zamiast patyczka, a nie zamiast skarpetek? :evil_lol: Fajnie, bo zapalniczek zużytych mam od groma, w przeciwieństwie do patyczków ;)
I czy tresser preferuje jakiś szczególny kolor skarpetek, czy też wyjątkowo panuje pełna dowolnośc? :diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
dobrze prawisz kobieto:evil_lol: .
aaa ewa-jo czy tobie sie skarpetki nie niszcza-bo mi hurtowo.przedmiot ma byc nie dluzszy od zapalniczki.jak dla mnie moga byc zapalniczki:roll: :lol:

Hehehe mnie siem mało niszczom bo ja chodze w grubych bawełnianych frotkach niestety białych / w polsce tego co lubie nie ma więc ściągam z USa i to hurtowo jak jest okazja/ no i mam tego ze 50 par pewnie.Tak że rotacja jest duża i mało się przecierają.:eviltong:. ten przedmiot to do znalezienia czyli zgubienia????

Posted

asher napisał(a):
Dzisiaj nas raczej nie będzie :placz: :placz: :placz:
A jutro pod mostem jest normalne szkolenie, czy ślady? I ta zapalniczka to rozumiem może być zamiast patyczka, a nie zamiast skarpetek? :evil_lol: Fajnie, bo zapalniczek zużytych mam od groma, w przeciwieństwie do patyczków ;)
I czy tresser preferuje jakiś szczególny kolor skarpetek, czy też wyjątkowo panuje pełna dowolnośc? :diabloti:
zapalniczki 3 albo 3 skarpetki.patyczek do obedience-obowiazkowo.nie boj zaby-pogonie was po sladach.zdaze przed rancem:cool3: .nie panuje dowolnosc-pozadane sa przedmioty w mozliwie ciemnych kolorkach:cool1:

Posted

dzisiaj z ukochanego ryja mojego Noraska wyjmowałam pazur kota. dla ułatwienia - kot był w innym pomieszczeniu. skubaniec tak wbił mocno łapę, że zostawił w mordzie szpon... czym to przepłukać coby jakowac franca się nie zalęgła? kota juz wyrzuciłam przez okno:mad::mad: chociaż to wina Noraska bo stale "zachęca" kocice do zabawy. rzuca jej (czytaj w nią) piłeczkę, bierze jej łepek w swoja mordę i obslinia, śpiewa jej "kołysanki" jak kocica zasypia... matko bonanza z dynastia to pudrowane pikusie...

Posted

Nie martw sie, jeszcze troche, a kotce nie starczy pazurków i nie bedzie miec czym drapać :cool3: Niestety, po kocich pazurkach trudno sie goi, trzeba to porządnie oczyscic i utrzymywac w czystosci, w sumie - woda utleniona, gencjana, jodyna od koloru do wyboru :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...