gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 zachary napisał(a):Felu, piszesz,że Masterek jest niedużym psem.To dlaczego ten hotelik taki drogi, jak za wielkiego psa? Jejku, 450 zł ...W innych, bardzo dobrych hotelikach za niedużego pieska biorą 300zł/lub koło tego/.Rozumiem,że nie ma miejsc w tych biorących rozsądne kwoty???.Co innego, jeśli osoba prywatna chce hotelować swojego psa, a co innego, jak dogomaniaczki wyciągają z własnych, "podziurawionych" do granic możliwości kieszeni i prawie pustych portfeli pieniądze na kolejnego ,rannego, bezdomnego psiaka.Ciężko będzie nazbierać deklaracji na 450 zł.Mamy 130zł, czyli brakuje 320zł!!! Jestem niepoprawną optymistką, ale śledząc dogo, nie będzie łatwo...A jak bedzie dłużej w hoteliku, niż miesiąc, dwa...No własnie Iwonko..myślałam, ze tylko ja na to zwróciłam uwagę, dlatego cicho siedzialam....też uważam, ze za niewielkiego psiunia 10 zł dziennie to nie jest mało..Moze warto jednak ponegocjować, albo znaleźć inny hotelik:) CZy ten o ktorym piszesz, jest hotelikiem domkowym? JAkie tam panują warunki i ile psow jest??Można jakis wątek, gdzie hotelik widac, lub można poczytać..?? Gdyby udalo się za 300 zł miesiecznie, to mamy na minimum 2 miesiace oplatę..i brakowaloby nam połowę...Moze warto jednak spróbować negocjować lub szukac czegos równie fajnego..??? Quote
pumcia02 Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 podstawa jest taka, ze psy nie siedza w budach. Jest fajna kobitka, ktora dobrze zajmuje sie psami, a one wszystkie sa w niej zakochane! W tym jest bodajze karma i zawsze psiaki dostaja jakies uszka, lapki itd. No i jest dosc blisko warszawy. A od razu zaznacze, ze jak ktos by chcial proponowac inny hotel, to wchodza w gre tylko takie blisko wawy. Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 mariolka napisał(a):podstawa jest taka, ze psy nie siedza w budach. Jest fajna kobitka, ktora dobrze zajmuje sie psami, a one wszystkie sa w niej zakochane! W tym jest bodajze karma i zawsze psiaki dostaja jakies uszka, lapki itd. No i jest dosc blisko warszawy. A od razu zaznacze, ze jak ktos by chcial proponowac inny hotel, to wchodza w gre tylko takie blisko wawy.No oczywiscie, że to jest super, jak babeczka sparwdzona i pewna:) ALe cena wygórowana- dlatego zapytalam, czy nie ma mozliwosci negocjajci cen, skoro to maly psiak??Tka cene przewaznie dostają" wielkopsy" w hotelach...więc może warto sprobowac poprosic o nizsze stawki dla Masterka:)Prosilam tez o jakies namiary na ten hotelik i opisanie nam warunkow- to dom czy kojce??Jakis wątek pieska ktory tam jest..??BArdzzo proszę.. Aaaa...i jeszcze jedno pytanie:)Dlaczego w grę wchodzą tylko domki pod Warszawa..?? Quote
LadyBell Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 gonia66 napisał(a): Aaaa...i jeszcze jedno pytanie:)Dlaczego w grę wchodzą tylko domki pod Warszawa..?? sądzę że wynika to z tego że dziewczyny biorą pod uwagę ewentualny dojazd Masterka na rehabilitacje/ konsultacje do Wawy. Z Otrębusów jest jakieś z 20-pare km więc dojazd jest nie taki zły. Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 LadyBell napisał(a):sądzę że wynika to z tego że dziewczyny biorą pod uwagę ewentualny dojazd Masterka na rehabilitacje/ konsultacje do Wawy. Z Otrębusów jest jakieś z 20-pare km więc dojazd jest nie taki zły. NO tak to rzeczywiscie bylo brane pod uwage:) Pod W-wa powstaje wlasnie hotelik u Donki5, mam tam na DT Kubusia..jestesmy bardzo zadowoleni z opieki nad nim...Donka to sparwdzona osoba i pewna, kilka osob za nia daloby sobie "odciac reke"...widzialam zdjęcia hoteliku- wygladaja obiecująco...MOże tam byloby taniej..?? Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Dziewczyny, to może poszukajcie innego hotelu? Tańszego, domowego (u Donki będzie kojec, to nie fajne dla psa po b. prawdopodobnej operacji), no i w zasięgu dojazdu do Warszawy: po pierwsze do wetów, po drugie, żeby ewentualni chętni mogli go zobaczyć. No i takiego, gdzie ktoś będzie sam zmieniał opoatrunki, podawał antybiotyk w zastrzykach, bo jak zaczniemy za weta z dojazdami płacić, to wyjdzie 3 razy drożej. My np. mamy u Jamora (w kojcu) psa dwa razy mniejszego od tego. I płacimy 15 zł. Za inne psy w tym hotelu płacimy po 20 zł. Mam porównanie i spore hotelowe doświadczenie i jestem pewna, że nie przepłacamy. Ale oczywiście jak znajdzie się coś innego, będę tylko się cieszyć. Tylko pocd warunkiem, że będzie to sprawdzony hotel!!! Jeśli to będzie z drugiej strony wawy, ja całkiem odpadam z pomocy. Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 gonia66 napisał(a):NO tak to rzeczywiscie bylo brane pod uwage:) Pod W-wa powstaje wlasnie hotelik u Donki5, mam tam na DT Kubusia..jestesmy bardzo zadowoleni z opieki nad nim...Donka to sparwdzona osoba i pewna, kilka osob za nia daloby sobie "odciac reke"...widzialam zdjęcia hoteliku- wygladaja obiecująco...MOże tam byloby taniej..?? Gonia, a ile razy byłaś u Donki? Zmieni opatrunek psu? A w razie konieczności amputacji (prawdopodobnej niestety), zajmie się psem po oeracji? No i to jest jakieś 2 do 3 razy dalej z Warszawy niż Otrębusy. Ale się nie upieram, żeby nie było ;-) Quote
Niebieska713 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Fela napisał(a):Gonia, a ile razy byłaś u Donki? Zmieni opatrunek psu? A w razie konieczności amputacji (prawdopodobnej niestety), zajmie się psem po oeracji? No i to jest jakieś 2 do 3 razy dalej z Warszawy niż Otrębusy. Ale się nie upieram, żeby nie było ;-) ................................................. Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Fela napisał(a):Dziewczyny, to może poszukajcie innego hotelu? Tańszego, domowego (u Donki będzie kojec, to nie fajne dla psa po b. prawdopodobnej operacji), no i w zasięgu dojazdu do Warszawy: po pierwsze do wetów, po drugie, żeby ewentualni chętni mogli go zobaczyć. No i takiego, gdzie ktoś będzie sam zmieniał opoatrunki, podawał antybiotyk w zastrzykach, bo jak zaczniemy za weta z dojazdami płacić, to wyjdzie 3 razy drożej. My np. mamy u Jamora (w kojcu) psa dwa razy mniejszego od tego. I płacimy 15 zł. Za inne psy w tym hotelu płacimy po 20 zł. Mam porównanie i spore hotelowe doświadczenie i jestem pewna, że nie przepłacamy. Ale oczywiście jak znajdzie się coś innego, będę tylko się cieszyć. Tylko pocd warunkiem, że będzie to sprawdzony hotel!!! Jeśli to będzie z drugiej strony wawy, ja całkiem odpadam z pomocy.Ja się nie upieram, absolutnie...tylko, podobnie, jak Zachary, uważam, ze 15 zł dziennie jest to dośc drogo, za psa niewielkiego...Sprawdzone hoteliki mam i są tańsze, ale niekoniecznie w okolicach W-wy niestety..a tam mamy miec diagnostykę załatwiona przez Smoka Ukrytego:) Gdyby byly deklaracje na 400 zł chociaz , to w ogole nie byloby o czym dyskutować..ale do 400zl nam sporo brakuje....:( A jesli bedziemy teraz szukac i czekac na to, az zbierzemy...nie wiem, jak dlugo to moze potrwać..:( Pytalam juz kilka razy- czy proponowany hotelik jest domowy, czy tez kojce..??I Ile jest psow pod opieka tej pani??To jest ważne kryterium na pewno..no i prosilam o jakis link do watku...jesli takowy jest:) Fela napisał(a):Gonia, a ile razy byłaś u Donki? Zmieni opatrunek psu? A w razie konieczności amputacji (prawdopodobnej niestety), zajmie się psem po oeracji? No i to jest jakieś 2 do 3 razy dalej z Warszawy niż Otrębusy. Ale się nie upieram, żeby nie było ;-)U Donki nie bylam ani razu..ale od ponad pol roku mamy u Niej na DT psa Kubusia i jestem bardzo zadowolona- nie mam zadnych zastrzezen...regularne zdjecia i relacje(nwet bez proszenia o nie), pies zadbany i szczesliwy...otoczenie piękne..to dla mnie jest gwarantem...nie mam mozliwosci innych, ale zanim umieścilam tam Kubusia- zasięgalam informacji i dotarlam do osob, ktore byly osobiscie i znaja ta osobe i ten domek...rekomendowaly go z cala stanowczoscia- i ja im zaufalam..nie zawiodlam się:):) Jelsi chodzi o opieke po operacji- jestem pewna na 100%, ze opieke mialby wysmienita...u Donki byl ledwo żywy Skrytek...wystarczy spojrzec, jaka przeszedl metamorfoze..:) Nie upieram się, ze u DOnki- bo to 65 km od W-wy...ale prosilam tez, czy nie moznaby negocjowac ceny u tej pani Grazynki...???Zwlaszcza, jesli macie tam juz swoje psy...a Master jest malym psem...nawet, gdyby z 15 zl zeszla do 12 to bylaby ulga duza..., bo prawie 100 zl miesiecznie:):) Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Goniu, cena jest już znegocjowana, i to bardzo. Biorąc teggo psa, liczymy się z koniecznością dopłacania za niego, i to sporo. Bo nie jestem aż tak naiwna, żeby: a. uwierzyć, że utrzymamy go z deklaracji z dogo b. uwierzyć, że w ciągu 2 miesięcy znajdzie dom Tak się skłąda, że Donkę znam, rozmawiałam z nią, zanim jeszcze założyła hotel. Radziłam, co i jak zrobić. To super kobieta, dobra i ciepła. Ale nie ma doświadczenia w opiece nad chorymi, kalekimi psami, takiego jak Grażyna. Pytasz o link do wątku. Jakiego wątku? To nie jest "hotel" który powstał sklecony na prędce, bo jest zapotrzebowanie na dogo i łatwy zarobek. Działa od kilkunastu lat, zanim jeszcze komukolwiek się sniło o dogomanii. Pisałam już, że psy mieszkają w domu - w środku. Sorry, jeszcze raz piszę: nie upieram się. Poszukajcie czegoś innego. Tańszego. I lepszego. I na już. Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 PS Master nie jest mały. Napisałam, że jest za mały na imię Master, to w każdym razie miałam na myśli. Jest nieco mniejszy niż onek Quote
LadyBell Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 W Otrębusach jest 3/4 psów i mają się bardzo dobrze, dochodzą do siebie, socjalizują, nabierają masy... więc opieka jest super... Felu a czy te osoby które miały pod opieką: Cypiska ( ciotka auraa) , Fruzie i Bąbelka, i ten w Marysinie gdzie były szczeniaki Figa i Vega , prowadzą na stałe domy tymczasowe? Może tam byłaby szansa? Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Fela napisał(a):Goniu, cena jest już znegocjowana, i to bardzo. Biorąc teggo psa, liczymy się z koniecznością dopłacania za niego, i to sporo. Bo nie jestem aż tak naiwna, żeby: a. uwierzyć, że utrzymamy go z deklaracji z dogo b. uwierzyć, że w ciągu 2 miesięcy znajdzie dom Tak się skłąda, że Donkę znam, rozmawiałam z nią, zanim jeszcze założyła hotel. Radziłam, co i jak zrobić. To super kobieta, dobra i ciepła. Ale nie ma doświadczenia w opiece nad chorymi, kalekimi psami, takiego jak Grażyna. Pytasz o link do wątku. Jakiego wątku? To nie jest "hotel" który powstał sklecony na prędce, bo jest zapotrzebowanie na dogo i łatwy zarobek. Działa od kilkunastu lat, zanim jeszcze komukolwiek się sniło o dogomanii. Pisałam już, że psy mieszkają w domu - w środku. Sorry, jeszcze raz piszę: nie upieram się. Poszukajcie czegoś innego. Tańszego. I lepszego. I na już.Felu...teraz juz jaśniej wszystko widzę...czyli tak: dom, cena jest juz wynegocjowana...I jeszcze pytalam , ile psow jest u tej pani w domku pod opieka..?? Zapytalam o jakis wątek- bo skoro hotelik dziala od dawna, to mialam nadzieje, myślalam znaczy, ze moze jakis piesek z dogomanii jest u tej Pani i bedzie mozna o nim poczytac..:)OT- tak, dla wglądu:) JA tez się nie upieram ani nad Donką, ani nad tym , ze ma nie isc do Pani Grazynki:) Ciesze sie, ze w ogole jest jakies miejsce..tylko pomyslalam, ze moze warto poszukac czegos tanszego i podzielilam sie moimi "myslami":) NA "juz" rzeczywiscie trudno cos znaleźc, a skoro chłopak moze jechac "juz", to niech jedzie, bedziemy szukac kaski:):) Felu..w takim razie napisz prosze..kiedy mniej więcej MAsterek moglby jechac do tej pani Grazynki..?? TAk, zeby ewentualnie Ukryty Smok mogl zalatwiac tą diagnostyke w W-wie na jakis konkretny termin..?? Ukryty Smok moze nie byc regularnie na dogo z przyczyn osobistych, ale na pewno tu wejdzie niebawem i załatwi , jak obiecala mozliwosc doagnozy, tylko musi wiedziec pewnie, na kiedy mniej- więcej:):) Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Aura brała na tymczas tylko szczeniaki, i to tylko takie, które są mniejsze od jej Atosa (a to pinczer miniaturowy, mikrus wielkości pięści). Gosia miałą u siebie szczeniaki, ona jako dt w ogóle nie wchodzi w rachubę. Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Fela napisał(a):PS Master nie jest mały. Napisałam, że jest za mały na imię Master, to w każdym razie miałam na myśli. Jest nieco mniejszy niż onekAaaaaaaaaaaaaaaaa...to jesli nieco mniejszy, niz Onek, to nie jest maly rzeczywiscie:):):) Quote
Fela Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Wiecie co, pieniądze to drażliwa sprawa.... Albo my, jako Psy Niczyje zabierzemy tego psa pod swoje skrzydła, a dogociotki nam pomogą go finansować, leczyć i szukać mu domu (bo same ni kuta nie damy rady), albo dogociotki zajmą się nim całkiem od a do z, znajdą tańszy hotel etc. Hotel nie potrzebuje rekomendowania, nie szuka klientów, wręcz przeciwnie. Nie współpracuje z dogomanią, ale z konkretnymi osobami fizycznymi lub z fundacjami. Są tam nasze psy, psy fundacji Maja, które trafiły z podciętymi gardłami, psy prywatnych osób. Liczba zależy od czasu. W sezonie letnim nawet kilkanaście (miejsc jes chyba 14). Jednak osoba, która psami się zajmuje, nie pracuje nigdzie indziej, cały czas poświęca hotelowi. Robi to profesjonalnie, a jie dorabia do pensji. Quote
gonia66 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 [quote name='Fela']Wiecie co, pieniądze to drażliwa sprawa.... Albo my, jako Psy Niczyje zabierzemy tego psa pod swoje skrzydła, a dogociotki nam pomogą go finansować, leczyć i szukać mu domu (bo same ni kuta nie damy rady), albo dogociotki zajmą się nim całkiem od a do z, znajdą tańszy hotel etc. Hotel nie potrzebuje rekomendowania, nie szuka klientów, wręcz przeciwnie. Nie współpracuje z dogomanią, ale z konkretnymi osobami fizycznymi lub z fundacjami. Są tam nasze psy, psy fundacji Maja, które trafiły z podciętymi gardłami, psy prywatnych osób. Liczba zależy od czasu. W sezonie letnim nawet kilkanaście (miejsc jes chyba 14). Jednak osoba, która psami się zajmuje, nie pracuje nigdzie indziej, cały czas poświęca hotelowi. Robi to profesjonalnie, a jie dorabia do pensji.Pierwsza opcja, jaka zaproponowalas bylaby dla nas wszystkich chyba najlepsza...nawet nie wiedzialam, ze taka wchodzi w gre..ale to super propozycja naparwde..:):) Lepszej nie mogłyśmy sobie wymarzyc... My po prostu martwilysmy sie, ze wszystko bedzie na "naszej" głowie w tym przypadku..a jesli tak mialoby byc, to brak ponad 300 zl deklaarcji stalych moglby sie zakonczyc tragicznie:( Czyli napisz Felu konkretnie- jak to widzisz teraz..?? Kiedy mozecie go zabierac, a my wplacamy kaske na konto fundacji oczywisice wtedy..tak..??Dobrze mysle..?? CZy bedziemy kiec fotki z domku i relacje tez..??:) Quote
Fela Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Słuchajcie, wszystkie zainteresowane ciotki. Ani Wy (dogociotki), ani my (czyli Psy Niczyje) same nie poradzimy sobie z pomocą dla tego psa. To jest zasadniczy problem. I nie chodzi tu tylko o finanse (choć bardzo, bardzo są ważne), ale też o kwestie organizacyjne: odwiedziny u psa, ogłoszenia, wożenie do weta, sprawdzenie ewentualnego domu etc. Jedyna szansa dla niego to połączenie sił. Mogę spróbować załatwić jego transport do Warszawy (być może jutro) i wstępną diagnostykę u dobrego chirurga, żeby nie zwlekać. Miejsce czeka. Ale muszę wiedzieć, że ktoś z tego wątku będzie nadal bezpośrednio zaangażowany w pomoc temu psu. W zbieranie kasy (nawet jak się nie uda uzbierać wszystkiego), wożenie lub pomoc w organizowaniu transportu, ogłoszenia etc. To jest absulotny warunek. Inaczej nie wezmę go do hoptelu, bo utoniemy. Bo skończy się tak, że psy, które są już teraz pod naszą opieką, wrócą do schroniska. Quote
idusiek Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 gonia, fotki i relacje zawsze są. to jest hotel a nie DT, więc DT relacji nie przekazuje, ale my owszem. Poza tym zawsze będzie mozna Masterak odwiedzic w Otrębusach ;) to sa inne psy pod naszą opieką: http://www.dogomania.pl/threads/17010-OstrA-w-Maz-170-psA-w-zamiast-70-Schronisko-jest-przepeA-nione-pomA-A-my-w-adopcjach/page1344 jak widac i zdjecia są i relacje. Nie wszystkie mają wątki,ale na watku głownym zawsze pojawiaja się o nich relacje ;) Quote
Igusia Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 [quote name='Fela']Słuchajcie, wszystkie zainteresowane ciotki. Ani Wy (dogociotki), ani my (czyli Psy Niczyje) same nie poradzimy sobie z pomocą dla tego psa. To jest zasadniczy problem. I nie chodzi tu tylko o finanse (choć bardzo, bardzo są ważne), ale też o kwestie organizacyjne: odwiedziny u psa, ogłoszenia, wożenie do weta, sprawdzenie ewentualnego domu etc. Jedyna szansa dla niego to połączenie sił. Mogę spróbować załatwić jego transport do Warszawy (być może jutro) i wstępną diagnostykę u dobrego chirurga, żeby nie zwlekać. Miejsce czeka. Ale muszę wiedzieć, że ktoś z tego wątku będzie nadal bezpośrednio zaangażowany w pomoc temu psu. W zbieranie kasy (nawet jak się nie uda uzbierać wszystkiego), wożenie lub pomoc w organizowaniu transportu, ogłoszenia etc. To jest absulotny warunek. Inaczej nie wezmę go do hoptelu, bo utoniemy. Bo skończy się tak, że psy, które są już teraz pod naszą opieką, wrócą do schroniska. Felu doczytalam ze Szymus ma juz domek :multi:, to moje 20 zloty pojdzie teraz na Masterka. Na to samo konto mam wplacac, tak? Quote
Fela Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Nooo. Podobno ma :-))) Tak, na to samo konto. Tylko opis zmień. Dzięki!!! Quote
zachary Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 Goniu66, po przeczytaniu tego co napisała Fela, to ja byłabym oczywiście za!!! Quote
pumcia02 Posted May 28, 2010 Author Posted May 28, 2010 Igusia czy mam Cię dopisać do deklaracji stałych? Quote
Igusia Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 mariolka napisał(a):Igusia czy mam Cię dopisać do deklaracji stałych? tak dopisz :) Quote
gonia66 Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 [quote name='Fela']Słuchajcie, wszystkie zainteresowane ciotki. Ani Wy (dogociotki), ani my (czyli Psy Niczyje) same nie poradzimy sobie z pomocą dla tego psa. To jest zasadniczy problem. I nie chodzi tu tylko o finanse (choć bardzo, bardzo są ważne), ale też o kwestie organizacyjne: odwiedziny u psa, ogłoszenia, wożenie do weta, sprawdzenie ewentualnego domu etc. Jedyna szansa dla niego to połączenie sił. Mogę spróbować załatwić jego transport do Warszawy (być może jutro) i wstępną diagnostykę u dobrego chirurga, żeby nie zwlekać. Miejsce czeka. Ale muszę wiedzieć, że ktoś z tego wątku będzie nadal bezpośrednio zaangażowany w pomoc temu psu. W zbieranie kasy (nawet jak się nie uda uzbierać wszystkiego), wożenie lub pomoc w organizowaniu transportu, ogłoszenia etc. To jest absulotny warunek. Inaczej nie wezmę go do hoptelu, bo utoniemy. Bo skończy się tak, że psy, które są już teraz pod naszą opieką, wrócą do schroniska.Ale oczywiscie!!! Felu: ja moge owic za siebie- jestem tu i bedę...finansowo nie mam mozliwosci obecnie pomagac..ale jesli jakoś mogę pomoc w inny sposob- chetnie to zrobię... Wiem tez, ze zachary i Ukryty Smok beda tu na pewno i tez zawsze pomoga jak bedą mogly:):) Nie znam innych cioteczek, ale mysle, ze tu sa powazni ludzie i na pewno mozesz liczyc na nasza pomoc.Nie mam fizycznych mozliwosci transprtu czy odwiedzin, bo odleglosc jest kosmiczna..:( JAk więc widzisz ewentualna pomoc z mojej strony..??Pisz konkretnie. Co do zbierania kasy- ja sie tym zajmuje u kilku psow..ale szczerze mowiac myslalam, ze bedziemy zbierac na Wasza Fundacje...bo nawet gdyby np ktos zrobil Allegro cegielkowe- to na Fundacje mozna inaczej nie...zreszta jesli chodzi o jednorazowe wplaty- na Fundacje zawsze ludzie chetniej wplacaja..ale jesli to nie jest mozliwe- oferuję taka pomoc ewentualnie, na "juz":) [quote name='zachary']Goniu66, po przeczytaniu tego co napisała Fela, to ja byłabym oczywiście za!!!No Iwonko!!Bylam pewna, ze się zgodzisz i na Ciebie może Masterek liczyc":):):) TO co dziewczyny..mamy tez kolejna deklaracje- i to niemala- 20 zl- czyli 150 zl deklaracji stalych.. Felu...to mozesz zabierac Masterka w ten wekend..??Pliiisssssss..niech juz ma t a diagnoze i niech się cos dzieje u niego:)P:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.