BoUnTy Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 henikar napisał(a):Niestety nie ma imienia. Pani woła na niego MAŁY. To już coś, prawie jak imie ;> Quote
Jasza Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Dzwonił do mnie Pan w sprawie Małego. Podałam mu Twój telefon Henikar. Daj znać jakby co. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Jasza napisał(a):Dzwonił do mnie Pan w sprawie Małego. Podałam mu Twój telefon Henikar. Daj znać jakby co. Tak właśnie przed chwilą rozmawiałam. Pan chce obejrzeć pieska. Wiem,że ma 2-letnie dziecko.Jestem umówiona z nim na 17.30. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Jasza może masz umowę adopcyjną prześlij mi. Wolę się zabezpieczyć. Quote
Avilia Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Henikar ja mam jedną z umów znalezioną na Dogo,której używam.Mogę Ci podesłać na maila jeśli chcesz. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Dziękuję. Zawsze się boję adopcji, a po wczorajszym dniu jeszcze nie mogę dojść do siebie. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Avilia napisał(a):Henikar ja mam jedną z umów znalezioną na Dogo,której używam.Mogę Ci podesłać na maila jeśli chcesz. Dziękuję już mam. Quote
Jasza Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 henikar napisał(a):Dziękuję. Zawsze się boję adopcji, a po wczorajszym dniu jeszcze nie mogę dojść do siebie. Pan jest z Siemianowic,więc jakby co, to mogę pojechać potem na wizytę poadopcyjną. Jestem pod telefonem Henikar - kciuki zaciśnięte. Czekamy na wieści. Quote
Jasza Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Henikar dzwoniła do mnie, po pracy jest umówiona z tym Panem, zgodził się na podpisanie umowy adopcyjnej i na wizytę. Henikar rozmawiała z nim dwa razy. Wieści pewnie wieczorkiem. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 O 16 jest już umówione spotkanie. Zaraz się zbieram, bo jeszcze złapałam dzisiaj gumę w samochodzie i muszę odebrać od wulkanizatora. Poinformuję wieczorem. Quote
henikar Posted May 13, 2010 Author Posted May 13, 2010 Niestety w ty przypadku do adopcji nie doszło i całe szczęście. Ku przestrodze dla innych jutro napiszę więcej. Quote
Jasza Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Henikar - daj faceta na CK i opisz ku przestrodze. MASAKRA. A Pani z Mysłowic,z którą rozmawiałam? Umówiłyście się jakoś? Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Niestety wczoraj do adopcji nie doszło z czego jak nigdy jestem bardzo zadowolona Istnieje coś takiego jak intuicja, ale jeżeli dochodzi do tego chęć aby cofnąć czas i nie doszło do spotkania to już daje do myślenia. Miała być rodzina, dzieciak, a było dwóch „napakowanych” panów. Rozmowa z panami potwierdziła tylko moje obawy co do losu psa. Właściwie nie byli zbytnio zainteresowani obejrzeniem psiaka, porozmawianiem na jego temat. Jak stwierdzili: „to nie transakcja kupna samochodu, który trzeba oglądać, biorą psa i tyle”. Owszem, przede wszystkim to nie kupno tylko darowizna, a w grę wchodzi „żywy towar”. Piesek miał być „jajkiem niespodzianką” dla żony i dziecka. Punkt zwrotny u panów nastąpił, kiedy moje pytania wzbudziły u nich podejrzenia, że być może jestem ze schroniska lub fundacji. Quote
Jasza Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Dzwonił do mnie pan w sprawie Małego. Zgodził się na wizytę przedadopcyjną i umowę. Wrażenie miałam dziwne, bo najpierw napisał sms-a:" Czy szczeniaczek jest nadal aktualny? Proszę o odpowiedź." A dopiero kiedy nie odpisałam ( nie odpisuję na sms-y w sprawach adopcji, bo uważam, że jak komuś zależy to powinien zadzwonić..) to zadzwonił. Podałam namiary na Henikar. Dom jakby co trzeba sprawdzić. Pan jest z Tychów. Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Jasza po wczorajszej nieudanej na szczęście adopcji byłyśmy z córką tak wystraszone, że do głowy przychodziły nam kolejne "czarne myśli". Pani u której jest piesek jest uprzedzona, że w sprawie adocji kontakt tylko ze mną. Nikomu psa nie wyda bez poiformowania mnie. Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Oczywiści zaraz po tamtej adopcji miałam tel. od panienki z Mysłowic, która mieszka wraz z chłopakiem i biorąc psa chcą się nauczyć odpowiedzialności:crazyeye:. Dzisiaj był też tel. od pana z Tychów. Wszystkich proszę o kontakt po moim przyjeździe tj. wieczorem w niedzielę. Teraz muszę być ostrożna. Quote
Jasza Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Henikar - odpocznij. Jeżeli komuś zależy, to zaczeka do poniedziałku. A Mały jest bezpieczny. Miłego weekendu i pięknej pogody. Dostałam kolejnego sms-a. Ludzie są beznadziejni.. Zamiast zadzwonić... Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Ja też otrzymuję SMS-y, ale na nie nie odpisuję, bo nawet nie wiem o którego szczeniaka chodzi. Książeczkę Małego dostałam. Jest oczywiście niewiarygodna. Jedyne co się może zgadzać to wiek. Postaram się podejść z nim w poniedziałek do weta. Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Najzabawniejsze jest to, że rasa naszego małego to wg książeczki "Stafford Shield Bullterier". No może ja nie jestem znawczynią w rasach, ale Mały stał się pośmiewiskiem wszystkich, którzy go oglądają. A Mały patrzy i nie wie czemu się z niego śmieją. Mały jest naprawdę mały i uważam, że nawet do średniaczka będzie mu daleko. Quote
Jasza Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 "Stafford Shield Bullterier". :megagrin::megagrin::megagrin::roflt::roflt: Skoro shield to tarcza - to z Małego pies obronny....:diabloti: Quote
maciaszek Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Shield to może i on będzie, ale stafford i bullterier to na bank nie ;) :). Quote
henikar Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Ja się też zdrowo uśmiałam. Ponadto książeczka ma reklamę lecznicy weterynaryjnej z Siemianowic Śl., a odrobaczenia Małego dokonał aż lekarz weterynarii z Wrocławia (no może był tu przejazdem). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.