Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do niedzieli wieczór będę pozbawiona internetu, ale będę pod telefonem. W świętokrzyskim, gdzie jadę też są zwierzaczki w potrzebie, dlatego tam też nie będę próżnować. Pa.

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lara widzę, że już znalazłaś drugiego szczeniaka. Miałam kilka telefonów, ale oprócz jednego niezbyt ciekawe. Musiałabym prosic osoby z odległych miejscowości o wizyty przedadopcyne. Zresztą chyba w ten sposób odstraszyłam kilka osób. Jedna Pani była dosyc konkretna, aż z Brennej. Ma z dogomanii 3 psy, a tym razem chciała psinkę dla sąsiadów, którzy rozstali się niedawno ze swoją suńką. Ale potem oddzwoniła, że chcą jednak szczeniaka suczkę. Może ktoś ma, to mam z nią kontakt.

Posted

Właśnie przed chwilą miałam dosyc interesujący telefon. Rodzina dojrzała z Będzina była zainteresowana pieskiem z worka. Ogłoszenie znalazł ich syn mieszkający w innej miejscowości. Zaproponowałam drugiego pieska. Jesteśmy umówieni jutro na spotkanie.

Posted

henikar napisał(a):
Właśnie przed chwilą miałam dosyc interesujący telefon. Rodzina dojrzała z Będzina była zainteresowana pieskiem z worka. Ogłoszenie znalazł ich syn mieszkający w innej miejscowości. Zaproponowałam drugiego pieska. Jesteśmy umówieni jutro na spotkanie.


No to fajnie :)

Ta rodzinka z Brennej to już ponoć do Jaszy dzwoniła.

Posted

Dla nich nawet nie ma problemu co do transportu. Ponoc byli w schronisku w Cieszynie, ale nie było szczeniaków. Obiecałam popytac, i dac znac. Zatem jak macie szczeniaka dziewczynkę, to ja mam kontakt, chyba, że wcześniej znajdą.

Posted

[quote name='henikar']Dla nich nawet nie ma problemu co do transportu. Ponoc byli w schronisku w Cieszynie, ale nie było szczeniaków. Obiecałam popytac, i dac znac. Zatem jak macie szczeniaka dziewczynkę, to ja mam kontakt, chyba, że wcześniej znajdą.

henikar, z Fundacji SOS mógłby być szczeniorek, podaj tym Państwu jak możesz nr telefonu do Fundacji, są szczeniaki: [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Courier New]722394982[/FONT][/FONT]
[FONT=Courier New]722394983[/FONT][/FONT].

Tu wątek m.in.: http://www.dogomania.pl/threads/185496-Lusie-i-jej-szczeni%C4%99ta-szukaj%C4%85-domu!! *kurcze, akurat same pieski :/ ale może dziewczynkę też będą mieć.

Posted

Witam, to ja jestem przedstawicielka rodziny z Brennej.
Krótko opisze sytuację- kilka tygodni temu moim znajomym (oboje po ok 55 lat, czyli dojrzali odpowiedzialni ludzie) zmarła na raka mała suńka, taki mały czarny, podpalany kundelek, pupilka Pana domu.
Żyła z nimi kilkanaście lat, rządziła całym podwórkiem (czyli właścicielami, klientami sklepu i drugą sunią- owczarkiem stróżującym). Szukają teraz w śląskich schroniskach szczeniaka (żeby zaakceptowała go suka- owczarek)- koniecznie suni.
Byli w Bielsku i Cieszynie, i nigdzie nie ma małych szczeniaków (co jest poniekąd pocieszające), a ten, którego wypatrzyłam- to piesek.
Stad poszukiwanie małej suczki.

Posted

Jestem bardzo wdzięczna henikar za zaangażowanie, za to ze pilotuje sprawę i informuje mnie o innych możliwościach, numer tel. oczywiście przekażę zainteresowanym.
Mam nadzieję, że jakaś bezdomna sunia wkrótce znajdzie opiekunów.
Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuję.

Posted

Dostałam takiego maila:

Treść wiadomości:
niezła bajka ale nikt na nią się nie da nabrać bo już krąży o pani opinia!! to pani jest tą oszustką z Będzina o której piszą na gumtre !!! i pewnie po pieska trzeba przyjechać na partyzantów 4a? Żałosne!!

Co Wy na to???

Posted

Jasza napisał(a):
Dostałam takiego maila:

Treść wiadomości:
niezła bajka ale nikt na nią się nie da nabrać bo już krąży o pani opinia!! to pani jest tą oszustką z Będzina o której piszą na gumtre !!! i pewnie po pieska trzeba przyjechać na partyzantów 4a? Żałosne!!

Co Wy na to???


Po prostu jestem w szoku. Tak to prawda piesek jest w DT na Partyzantów (chociaż nie 4a). Właśnie tam nie doszło do adopcji w przypadku dwóch "napakowanych panów", którzy przestraszyli się faktu, czy nie jestem czasami ze schroniska czy fundacji. Obraził się też na mnie Pan z Gliwic, któremu tak się spieszyło, że chciał odebrać pieska nie czekając aż wrócę i podpiszemy umowę. Dzwoniłam do niego po przyjeździe ale już nie odbierał telefonów. Nie mam nic do ukrycia, możecie zasięgnąć informacji z fundacji sos, schroniska w Chorzowie (gdzie się udzielam), przyjechać osobiście na kontrole. To straszne, ale mszczą się ludzie, co do których miałam wątpliwości i słusznie, że miałam te wątpliwości!!!.

Posted

A ja myślałam, że chodzi o "wróżkę" ..
Henikar nie przejmuj się, wariatów nie brakuje....
Może tak być, że to CI faceci ..

A jak dom z Będzina??
Są jakieś wieśći?
Dzwonił ktoś jeszcze?

Posted

Jasza nie za bardzo mam jak pisać, bo jestem w pracy, ale normalnie płaczę. Zna mnie część dziewczyn w tym Anetka z SOS, była u mnie w domu Agnieszka po Tosie (muszkieterkę). Całym sercem ja, moja rodzina i inne psiary z osiedla staramy się pomóc tym biedom. Po prostu jestem ostrożna, bo telefony nie ciekawe, a kolejnego nieszczęścia dla szczeniaków bym nie chciała.

Posted

Rodzina z Będzina wydaje się być konkretna. Są telefony, ale ponieważ jestem umówiona na 17 z Będzinem, pozostałe telefony odkładam na później. A tak naprawdę to przecież ja dokładnie pisałam, że właśnie ten piesek jest nie u mnie ale u osoby, której chcę pomóc.

Posted

Jeszcze się popłaczesz nieraz, Henikar, bo ludzie są wredni...
Ja Ci ufam w 100% , wkleiłam ten mail nie, żeby Ci zrobić przykrość,tylko, żeby wyjaśnić sytuację, bo myślałam,że chodzi o wróżkę..

Dobrze, że jesteś ostrożna!!!
Nie wydamy szczeniaka bez wizyty przedadopcyjnej.
Co z domkiem w Gliwicach??

Z Gliwic jest Iwona213..mam do niej numer, jeżeli trzeba będzie sprawdzić dom, może będzie mogła, albo poleci kogoś...

Posted

henikar napisał(a):
Rodzina z Będzina wydaje się być konkretna. Są telefony, ale ponieważ jestem umówiona na 17 z Będzinem, pozostałe telefony odkładam na później. A tak naprawdę to przecież ja dokładnie pisałam, że właśnie ten piesek jest nie u mnie ale u osoby, której chcę pomóc.


To oby dom okazał się ok.
Trzymam kciuki.

Posted

Jasza to sprawka albo tych dwóch napakowanych, albo co bardziej możliwe tego Pana z Gliwic, bo on chciał odebrać psiaka nie czekając na mój przyjazd i z nim się też umówiłam co do tego adresu. Adres ten znany był tylko tym dwóm osobom. Pan z Gliwic w pewnym momencie był już bardzo zdenerwowany, bo i po co ja tam jestem potrzebna? Godzina 18 wydała mu się bardzo późna on chciał szczeniaka już. Po moim przyjeździe próbowałam nawiązać kontakt, ale nie odbierał telefonu.

Posted

henikar napisał(a):
Dlatego Gliwice nieaktualne. Pozostałe osoby nie były wtajemniczone co do adresu kobiety, u której jest psina.

A..no własnie, to już wiem co jest grane.
Mam nadzieję, że rodzina z Będzina okaże się super fajna.

W szukaniu domów psom gorsze nawet od "ciszy" i braku telefonów są takie własnie historie i wariaci, którzy albo robią nadzieję, albo załamują totalnie..
Pamiętam, że zadzwonił do mnie kiedyś facet w sprawie adopcji - owczarkowatego młodego psa..
Na początku wydawał się być ok. a nawet bardzo.
Dzwonił nawet kilka razy, ale wreszcie okazało się, że szuka psa dla żony, żeby ją "zaspokajał" kiedy on będzie w Anglii..
Ręce mi opadły..
Tak,że nie przejmuj się tak.
Twardym trzeba być.
Najważniejsze, żeby sprawdzać każdy dom i będzie ok.
A Mały jest bezpieczny i tylko to się liczy.

Posted

Dzięki za dobre słowa. Właśnie przed chwilą zadzwoniła koleżanka, która pomaga mi w DT dla psin itp. Ma kolejne dwie rodziny dla tego psinki, ale zostawiamy to gdyby nie udała się ta adopcja. Opowiadałam jej o mojej osobie czyli "oszutce z Będzina". Jasza, czy masz jakąś stronkę, gdzie to jest opisane, bo ona jest w domu i chętnie o tym poczyta. Jest też zbulwersowana, ale pociesza mnie jak może.

Posted

henikar napisał(a):
Dzięki za dobre słowa. Właśnie przed chwilą zadzwoniła koleżanka, która pomaga mi w DT dla psin itp. Ma kolejne dwie rodziny dla tego psinki, ale zostawiamy to gdyby nie udała się ta adopcja. Opowiadałam jej o mojej osobie czyli "oszutce z Będzina". Jasza, czy masz jakąś stronkę, gdzie to jest opisane, bo ona jest w domu i chętnie o tym poczyta. Jest też zbulwersowana, ale pociesza mnie jak może.

Nie ma żadnej strony..ja tylko dostałam takiego maila...

Posted

Henikar nie przejmuj się tymi durniami.Na takie maile można reagować tylko śmiechem.Mimo,że nie znam Cię osobiście,jedynie z Dogomanii,zdanie mam o Tobie wyrobione:Kobieta o wielkim sercu dla zwierząt;) A osoby takie jak Ty,są dla mnie autorytetem.
Ja przez wielu swoich znajomych (!) byłam nazywana nienormalną za to,że rezygnuję np.z imprezy po to aby jechać do schroniska lub stanąć z puszką i zbierać pieniądze na bezdomne zwierzaki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...