demi Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 [quote name='ulvhedinn']Ja się też cieszę, bo Kuba się nudzi i próbuje wiać, a to ucieka po schodach, a to na dworze- a niestety nie widzi różnicy między trawą i betonem i obciera łapki....[/QUOTE] jak mój Majster, aby biegać... Kochana, jak bede u Niuśki, to zostawie jej pieniądze za wózek, czy wolisz na konto? A Ty podrzuc jej prosze faktury dla mnie im szybciej tym lepiej :) Quote
ulvhedinn Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 Podrzuce, podrzucę ;) Kasę- jak ci wygodniej, może zostaw u Niuśki, i tak się mamy w niedzielę widzieć :) Quote
dudson13 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 ULV, pieniążki poszły - jednorazowo, ale zawsze coś.(anna duda) Oczywiście będę wspierać naszego bohatera. Daj znać, co z nim kochana Quote
ulvhedinn Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Dziękuję!!!!!! :) Kuba w tej chwili (podobnie jak reszta stada) rozkłada się w mozliwie najchłodniejszym kącie z miną "maaamoo, goorąąącooooo...." Quote
ulvhedinn Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='Korenia']Czy dyliżans już zajechał?[/QUOTE] Dojechał i pasuje jak ulał :cool3: Quote
ulvhedinn Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 Jak troszke odżyję, bo dziś nie dość że gorąco jak pioun, to jeszcze miałam "wesoły" dzień w pracy.... Quote
ulvhedinn Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 Kuba na czas dogozlotu pojechał do Kikou.... Niestety kiedy wychodziłam, rozpłakał sie na całego- strasznie mi sie zrobiło przykro, a wydawało mi sie wcześniej, że jestem niedobrą panią i że Kuba wcale nie jest przywiązany do mnie... i strasznie mi jakoś tak głupio, że nie umiem wytłumaczyć psiakowi, czemu sobie poszłam... A tu fotki z postoju w trakcie podróży: ..z telefonu, bo jak durna zapomniałam aparatu... Quote
dudson13 Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Zdjęcia są piękne. Kubuś to cudny psiak. Chyba pokochał Cię Ulv Quote
kikou Posted July 4, 2010 Posted July 4, 2010 Kubuś jest wyjątkową słodyczą, troszke popiskiwał za Magdą zaraz jak wyszła... później uspokoił sie i dopóki byłam w zasięgu wzroku było ok, a jak musiałam wyjść to głośno wołał... taki mały biedak, tak z wdzięcznością znosi jak mu sie zmienia pieluszki i opatrunki... przecudowny psiak.. na szczęście apetyt dopisuje, chętnie je Maluszek.... i najchętniej nie schdziłby wcale z kolan... :) Quote
ulvhedinn Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Prawda? Taki uroczy pyszczek..... Naprawde dobry pies. Tak swoją drogą dzis pierwszy raz bylismy razem w lesie i chyba sie Kubie podobało.... myślę że fajny byłby domek, który zabierałby go na takie, niedługie wycieczki (ale to wogóle trudno o domek, a co dopiero grymaszenie, JAKI domek... :( ) Quote
Livka Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Czy wpłynęły już pieniążki z bazarku z roślinkami mari23 - chciałabym już rozliczyć się do końca, a nie widzę wpłłaty w pierwszym poście :) Quote
OLUTKA55 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 :hmmmm:piesek sliczny rozne cuda bywaja w zyciu kto wie,ze ma szczescie to pewne Quote
dudson13 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Kubuś miał wiele szczęścia, że trafił na Ulv. :):):) Teraz będzie tylko lepioej. Trzymamy kciuki Quote
bla Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 boziu jaki on fajny heh, tych jego "właścicieli" tylko @#$%^&* Quote
ulvhedinn Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 W Kubiue zaszła naprawdę duża zmiana od kiedy został zabrany, jest duzo odważniejszy i wogóle bardziej otwarty na ludzi..... I nareszcie ma roześmiane pycho ;) Pieniążki z bazarku doszły, zaraz wstawię cd rozliczenia Quote
kikou Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Kubuniek zaaklimatyzował sie u nas, zajął poduszke pod stołem i stamtąd ma oko na reszte stadka, czasem nawet poszczekuje na jakiegoś piesia... faktycznie żarłoczek z niego, głośno dopomina sie o jedzonko jak widzi że coś "majstruje" w kuchni.... to taki bystry mały spryciarz, jak przychodzę do domu i wszystkie pieski garną sie żeby sie przytulić to Kubuś najgłosniej popiskuje żeby skupi uwagę na sobie, uwielbia kontakt z czowiekiem,każdy dotyk przyjmuje z lubością, delektuje sie podczas zmainy pieluszek, siedzi sobie u mnie na kolanach rozwalony, przytula pyszczek... taki słodki "nietoperek"... Ale przyzwyczajanie sie do wózeczka idzie tak dosyć mozolnie, Kubunia nie do końca jeszcze czuje sie w nim komfortowo, troche bezładnie kreci sie w kółko, a po kilku minutach słabną mu przednie łąpki...i już trzeba go wyjąć.... minie chyba jeszcze sporo czasu zanim da rad e pójść na dłuższy spacerek Quote
demi Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 zapraszam na zakupy, bazarek z biżuterią http://www.dogomania.pl/threads/188406-Bi%C5%BCuteria-sztuczna-i-do-pearsingu-na-zachudzone-pieski-z-ok.-Jelcza-do-20.07-!! Quote
MonAmiPet Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Witam, Cieszę się, że są na świecie ludzie! Przed chwilą pierwszy raz przeczytałam o Kubusiu. To strasznie smutna historia. Mam pytanie, czy jego poprzedni opiekunowie odpowiedzą za takie zaniedbanie? Całe szczęście znalazł Ciebie ulv! Pamiętaj dobro powraca:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.