shantara Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Aga spokojnie, bo sobie zaszkodzisz. Szczerze mówiąc dla mnie też jest niepojęte, że nikt jej nawet we Wrocławiu nie ma ochoty odwiedzić...Warszawa to dziadowskie miasto jeśli chodzi o wielkość i komunikację. Ale we Wrocławiu to śmiało spacerkiem można dojść do miejsc, które są dogodne komunikacyjnie. Jest 80 mostów! Nie mówiąc już o szwach. Dziewczyny, Pani, która wzięła Kasię dała jej miejsce pobytu i opiekę w nim. Nie było mowy o zobowiązaniu do leczenia dlaszego itp. Nie można tego od tej Pani wymagać. Ani od Ulv, która zjawiła się w wątku z konkretną propozycją, konkretnej pomocy i niczego prócz to co oferowała nie należy zwalać na nią.... Quote
supergoga Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Ode mnie trochę daleko do Wrocławia. Czy naprawdę ma nie wyjete szwy. To tylko jeden wypad do weta. Ludzie, pomóżcie Kasi. Quote
akucha Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Smutno się zrobiło na wątku Kasieńki :shake: A tyle było radości z uratowania jej zycia. Co z nia będzie??? Quote
makulka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 I oczywiscie wszystko sie skupia na mnie ,możecie operowac nickiem. Pomagam w miare moich możliwosci i nikt z Was nie bedzie mnie oceniał .Zostałam wywołana gdyz nie było nikogo z Wrocławia zeby ta sprawe załatwic , czy ja obiecywałam cos więcej....?Kaska nie jest w hotelu we Wrocławiu tylko w domu z kanapą to jest diametralna róznica .Pewnie dlatego wiekszosc osób uwaza swe wizyty za zbedne. Ufamy Ulv wiec dlaczego mamy sprawdzac warunki w jakich zyje Kasia? Poza tym cała akcje uratowania Kaski przeprowadzona została przez neta dlaczego teraz w sprawie sciagniecia szwów musi byc nagle inaczej ? Quote
Aga_Mazury Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 makulka......nawet nie skomentuje Twojej wypowiedzi bo ona sama jest zarazem jej komentarzem.... Quote
Bella11 Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Czegoś tu nie rozumię , zazwyczaj wet umawia się na ściągnięcie szwów , chyba że są rozpuszczalne ale o tym też informuje a może wystarczy zadzwonić i się dowiedzieć . Nie może być tak jak jest w tej chwili Kasię musi ktoś zawieść do weta na kontrolę tylko pytanie KTO ????? Quote
pixie Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 PRZEPRASZAM ,ZE DOPIERO TERAZ, ale wlasnie wrocilam do domu... Rozmawialam dzis wieczorem z Agnieszka Visenna. przekazuje, czego sie dowiedzialam 1) jest odcieta od netu... 2) moze odwiedzic Kasie i pojsc z Kasia do weterynarza w sobote mam jej na komorke wyslac smsa ,czy jutro ktos idzie zdjac szwy Kasi, czy tez, jesli jutro nie, Agnieszka pojdzie w sobote 3) zrozumialam tez, ze nie ma ona kontaktu tj numerow telefonow do osob z Wroclawia z watku (???!!!??) nie bede tego komentowac...tego nie rozumiem, o tych telefonach wydaje mi sie ze pisano tutaj niejednokrotnie, az czulam sie zazenowana takimi wypominkami...w kolko to samo , pozostawcie sobie numery itd itd.. pod komentarzem Agi z Mazur podpisuje sie pelnym podpisem, co do akcji i watku...a Kaska bidulka...i tak szczescie ze domek u cioci znalazla... wyglada na to, ze gdyby nie ciocia to siedzialaby w hoteliku i kurowala sie w boksie...sama..z pomoca moze milej pani Marzenki...jestem za to jej wdzieczna Nie moze mi sie w glowie pomiescic, ze we Wroclawiu, jesli jedna dogomaniaczka nie moze to druga, to trzecia, nawet jesli bezposrednio nie zaangazowana w watek...sama z siebie powinna zaproponowac na forum i pojsc z psem do weta! Mnie to juz od dawna niepokoi i nie tylko mnie... A co sobie mysli o tym dr Rak....a czy to takie wazne? A co tam w brzuchu u kasi sie dzieje...na oko ladnie, wiec.... Wylaczam oczywiscie ciocie Ulv...Ulv ma urwanie glowy z Aksa o tym wszyscy na dogo wiedza...ale czy naprawde z calego wroclawia nie ma ani jednej dogomaniaczki, ktora nie moze pojechac z Kaska do weta by zdjeto jej szwy i skonsultowac sunie po operacji... No tak niby powinna to prowadzic osoba zakladajaca watek, ale aga ma takie czy inne klopoty...skoro nie moze uczestniczyc aktywnie w watku...podajcie jej reke... przeciez tu chodzi o zdrowie starszej sunki! to jest ponad podzialami i ukladami i kontaktami i znajomosciami... tak ja to przyjmuje PYTAM KONKRETNIE: musze odpowiedziec Agnieszce, zobowiazalam sie ze dam jej znac smsem CZEKAM NA ODPOWIEDZ NA FORUM: czy jutro ktos jedzie do schroniska pokazac Kaske wet. w sobote moze go nie byc... Quote
shantara Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Makulka tu naprawdę personalnie nie chodzi o nikogo. We Wrocławiu jest pewnie sporo osób dogomaniaków i w tym wątku jak pamiętam było ich kilka... Rzecz w tym, że jak napisała Pixie Ulv ma i tak ciężko. Nie można jej obarczać jeszcze problemami z Kasią. Musimy też pamiętać, że Kasia nie jest jeszcze we własnym domku. Dlatego właśnie wizyty u niej zbędne nie są. Chociażby dlatego, żeby zabrać ją na spacer. Nie wiem, może to ja jestem inna, ale gdybym pomogła jakiemuś psu, to sama z siebie chciałabym go odwiedzić. Szwy są o tyle trudniejszą sprawą, że ktoś musi jechać z pieskiem na ten zabieg. I dlatego wirtualnie się nie da tego załatwić. Tak naprawdę nie chodzi o to byś coś robiła konkretnie Ty. Chodzi o to, żebyście wszystkie miały ze sobą jakiś kontakt. Żebyście ustalały ze sobą która, co może zrobić itp. Bo bez tego nikt, nic nie robi i wszyscy czekają, aż zajmie się sprawą ktoś inny... Quote
Agnieszka(Visenna) Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Jestem w inernecie okazjonalnie.I z miejsca się melduję. Mam dosłownie kilka min. na necie, nie mam czasu czytać wszystkich komentarzy, które pojawiły się od czasu mojej nieobecności. Mogę podjechać z Kaśką do weta jutro, jeśli dzisiaj nikt nie zdąży lub nie może.W ostatnim czasie mój ogólny dostęp do internetu był bardzo kiepski, nie bywałam w tym wątku zbyt często.Nie mam ani jednego numeru telefonu, to prawda.Nie mniej jednak ja byłam zupełnie zdezorientowana i pełna przekonania, że nie jestem potrzebna już realizacji różnego typu zadań dotyczących Kaśki,więc żadnych namiarów nie pobierałam.Odnośnie odwiedzin, to z mojej strony będę u Kasi na pewno jutro, tylko proszę o adres, pod kóry mam się zgłosić.Wcześniej nie mogłam, załatwiam i dogrywam różne sprawy związane z adopcją kilku psów.To nie jest wszystko tak hop, siup, jak Wam się tylko wydaje..tych bied w potrzebie jest tak wiele.. proszę o smsa poraz kolejny. 660767394 Quote
joannal Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Słuchajcie dajcie choc znac w jakiej części miasta (ulica, dzielnica) pomieszkuje teraz nasza Kasia??? Może będzie łatwiej jakos się zorganizować. Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Wczoraj w godzinach wieczorno - nocnych kontaktowałam się z Ulv....i być może uda się jej dzisiaj zabrać Kluskę do weta....da mi znać jak jej tam dzien się ułozy.... Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Dzwoniłam właśnie do Ulv..pojedzie dzisiaj do weta z Kaśką....Ulv od trzech dni nie ma neta więc ...nie ma jak sama napisać.... ...Agnieszka (V)...wyślę Ci na priv numer na komórkę do ULV....żeby się z nią skontaktowała.jeśli nie masz kaski na telefon to napisz do mnie sms-a (to taniej) ja Was jakoś umówię..i oddzwonię..co do odwiedzin Kluseczki (jutro czy kiedy ma czas).... Co do ogłoszenia to też na priw mogę podać numer do Ulv na komórkę (tak chyba będzie najlepiej bo Ulv...na bieżąco wie co się dzieje u Kasieńki)... ...cholercia znowu nie ma dzisiaj ogłoszenia Kaśki w GW... Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Agnieszka (V)...nie na priw tylko Tobie na komórkę wyślę numer Ulv....(sorki przecież nie masz dostępu do neta ) Quote
joannal Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Nie ma ogłoszenia :shake: . Ponowiłam mail z ogłoszeniem Klusi ze zdjęciem, może tym razem się ukaże :mad: . Quote
Agnieszka(Visenna) Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 ..no teraz akurat mam przez najbliższe 10 min :razz: Nie ma to jak komputerki zamiast "ukochanej" matematyki...:diabloti: Jutro odwiedzę Kasię, napiszę co tam u niej... w czwartek.. Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Dzwoniłam do Agnieszki (V)....już wie..może jutro odwiedzi Kluskę Quote
shantara Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Super. Kasia będzie miała pierwszego gościa :multi: Agnieszka wygłaskaj ją od nas mocno... A za "ukochaną" matematyką jeszcze będziesz tęsnikć kiedyś... Szczególnie jak będziesz musiała się innych, bardziej bzdurnych rzeczy uczyć ;) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted June 2, 2006 Author Posted June 2, 2006 Oj uwierz mi, że ucze się.. Produkcja Roślinna, Mechanizacja rolnictwa.. po prostu chyba żadnego komentarza więcej tutaj nie potrzeba :eviltong: a fee:eviltong: Kasię wymiętolę za uszkiem !buźka..musze isc Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 ULv...mówiła, że Kaśka jest Kochana...przylepa cudna...że pięknie chodzi przy nodze....że ma tendencje do dominowania (nasza dziewczynka :evil_lol: )....i do tego wszytskiego sika jak facet na drzewka podnosząc nózkę :crazyeye: ...FEMINISTKA ....na całego.....:loveu: ... Quote
Korenia Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 Aga_Mazury napisał(a):....i do tego wszytskiego sika jak facet na drzewka podnosząc nózkę :crazyeye: W schronisku też tak robiła ;) Quote
pixie Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 oj wyglaskaj wyglaskaj agnieszko moze jakies zdejcia by sie dalo zrobic... czy ulv ma aparat? aha zadna nie ma netu! wiec mozna tak pisac i pisac sobie a muzom... Quote
Aga_Mazury Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 pixie....Ulv...nie ma aparatu...zawsze z aparatem była rebelia ;) ale ma teraz jakieś problemy...egzaminy i w ogóle..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.