bullterrierka Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Monday napisał(a):I jeszcze raz napiszę. Z bazarków jeszcze niezakończonych sunie mają zalicytowane rzeczy na sumę 168zł. Myślę, że na szczepienia starczy :) i cały czas ktoś licytuje:lol: Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Ta cisza z telefonami jest rzeczywiście dość dziwna, ale to taki czas, że wszyscy myślą o długim weekendzie. Spróbuję wyprosić TZ dziś o chwilę żeby pojechał na szczepienie bo w przyszłym tygodniu nie mam o czym marzyć - zero chwili wolnej. Został nam tylko dzisiejszy dzień bo on wraca wcześniej do domu i by zdążył. Czy jako dowód szczepienia wystarczą książeczki czy mamy brać jakieś faktury, rachunki? Quote
Monday Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 mestudio, jak dla mnie to wystarczy jak napiszesz nam ile wyniosło szczepienie, no i oczywiście jak chcesz doliczyć transport, to twoje prawo. Quote
AnnaA Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Szczeniaki z Boguszyc zostały w Pankracym. Stwierdzona testem parwowiroza. W związku z tym przywiezienie szczeniaków do mnie jest możliwe dopiero po dwu tygodniach od zaszczepienia na wirusy /zapytajcie przy okazji jeszcze dokładnie weta/. Przykre to mestudio, że masz do mnie żal i dziwię sie, że do tej pory szczeniaki nie są zaszczepione. Szczepienie od sztuki to 35 zł. Pieniążki zostana Ci zwrócone. Pierwszy bazarek który zrobiła Mondey to właśnie był na Twoje maluchy. Wszyscy staramy się jak umiemy ale nie zawsze można wszystko przewidziec. Ja dziesiaj spędziłam dzień w podróży do Radomia i w klinice, a noc na zmienianiu podkładów szczeniakom. I bardzo proszę jeżeli uważasz, ze coś niewłaściwie robię to pisz na wątku a nie wywalasz pretensje do mnie na PW. Szczeniakom z Boguszyc chciałam pomoc tak jak szczeniakom które Ty przygarnęłaś. Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Pieski zostały zaszczepione, koszt szczepienia to 64 zł razem. Absolutnie niczego nie doliczam za dojazdy i doliczała nie będę. Resztę napiszę jak wrócę do domu - wypytam TZ co jeszcze powiedział weterynarz o pieskach. Teraz jeszcze siedzę w pracy niestety. Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Nie bardzo rozumiem gdzie napisałam, że mam do kogoś żal Aniu. Nie obnoszę się tu z żadnymi żalami bo nie uważam aby było to komuś potrzebne. Stwierdziłam tylko fakt, jaki zapowiedział mój TZ kiedy zabierałam pieski. Nie rozumiem jednak zarzutu na temat szczepienia psów, skoro napisałaś wcześniej Aniu, że w Radomiu szczepienie jest bardzo tanie, skoro tam jest tanie - podobno 25 zł - to dlaczego miałabym robić Wam większe koszty skoro tu kosztuje 32 zł za jednego pieska. Wątek jest oficjalny i ogólny i nie sądzę abym miała się tu rządzić i zarządzać Waszymi pieniążkami. Dostałam sygnał na temat szczepienia więc sprawę załatwiłam jak mogłam natychmiast bo potem nie dam rady. Powinnaś dokładnie przeczytać Aniu to co odpisałam na pw na temat moich możliwości czasowych i finansowych w przyszłym tygodniu (ja pracuję!!! daleko od domu!!!), bo ja nie zauważyłam aby ktoś w wątku zaproponował mi oficjalnie jakąś pomoc w utrzymaniu szczeniaków. Pomoc jaką się tu oferuje docelowo jest skierowana do Ciebie na przyszłość kiedy to miałaś przejąć szczeniaki. W ogóle dyskusja w takiej formie nie ma żadnego sensu i nie służy niczemu dobremu. Na pw już więcej nie odpowiem bo jest źle interpretowane, a szkoda. Lepiej zajmijmy sie pieskami bo szukają domków. Quote
Monday Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 mestudio, w przyszłym tygodniu prześlę pieniądze (bazarki kończą się 4 maja). Dziękuję, że te szczeniaki są u ciebie...wyszło jak wyszło :( Nie wszystko przewidzimy-a TZa masz przewidującego...(tylko takiej przepowiedni nie chciałam). Mam nadzieję, że zgłosi sie ktos choćbyz allegro. Wyświetleń sporo, 3 obserwatorów... Mestudio, jak napisałaś w poprzednim poście, żadnej pomocy w utrzymaniu psiaków nie dostałaś (może dlatego, że miały być tylko na te kilka dni, więc obciążenie finansowe nie aż tak wielkie - choć mogę się mylić. I od razu zastrzegałaś, że nie dasz rady utrzymać dwóch kolejnych psów.) Ale pisz, jeżeli karmę trzeba kupić to kupuj. Na to jeszcze starczy. 168zł z bazarków jest teraz, jeszcze 100zostanie po szczepieniu. Nie zapowiada się, ze będą jakieś nieprzewidziane wydatki. WIęc może karma... Mnie wystarczy jak napiszesz ile wydałaś na jedzenie...rozliczeń nie trzeba. Wiadomo psiaki jeść muszą, a to kosztuje (szczególnie na dłuższą metę ) Więc ogólnie pieniążki z bazarków pójdą do ciebie. Nie wiem jak ty wynagrodzisz TZowi to wszystko, co związane ze szczeniakami :) Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Monday, naprawdę nie dzieje się nic strasznego, takie sytuacje się zdarzają i my musimy być na to przygotowani. Ania ma kolejkę innych psiaków do tego chorych, im też trzeba pomóc. Przecież nie jesteśmy w stanie przewidzieć, że jutro przydarzy się nam wypadek np. Nie chcę zwrotów za karmienie piesków, przeżyję- chociaż każdego dnia zjadają całą puszeczkę jedzonka + ryż i warzywka. Nie mogę jedynie sama opłacać im weterynarza bo mam trochę psio-kocich wydatków (chociażby operacja ucha jednego z kotów aż w Lublinie za kilkaset złotych). Pieski są wesołe, radosne i świetnie dogadują się z resztą stada. Trochę ich u mnie za dużo, ale jakoś damy radę. Gdybym nie pracowała nie byłoby najmniejszego problemu, a tak to martwię się o nie jak jestem w pracy. TZ wie, że jestem nienormalna i planuje mu niespodziankowe zajęcia w najmniej oczekiwanych momentach - np. jutrzejszy wyjazd do Murki... Mam nadzieję, że znajdą domki - dwa lata temu 4 takie mikrusy poszły w świat w ciągu 2 tygodni. Quote
Monday Posted April 30, 2010 Author Posted April 30, 2010 mestudio - ale nie musisz nadużywać swojego portfela, jeżeli znajdą się pieniądze...PAMIĘTAJ O TYM. Wiem jak to jest z TZami :) I tak dobrze, że zgodził się na te dwa maluchy. Poproszę tulę, żeby im cafeanimal robiła... Quote
AnnaA Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Mam nadzieję, że te też szybko znajdą domki tymbardziej, że u mnie teraz naprawdę niebezpiecznie. Trzymam kciuki, zeby szczeniakom udało sie przeżyc i chętnie udusiłabym tego weta, który poiformował, że szczeniaki były szczepione. Quote
mestudio Posted April 30, 2010 Posted April 30, 2010 Monday, zgodził się...co ja tam będę się pytała. Nagle zwierzaki pojawiają się w domu i nagle trzeba jechać na wycieczkę. On wie, że każdego dnia czai się nowy pomysł i raczej go to bawi. Muszę jednak trzymać się pewnych granic - trochę to trudne niestety. Pieski wybiegały się i padły, ukradły mi kiść winogron. Ta większa wyszarpnęła mi z ręki i uciekła, żaden psiak nie odważył się jej ich podkraść. Pani weterynarz powiedziała, że maluchy mają około 8 tygodni, ale nie więcej. Mamy już książeczki i może to, że są szczepione pomoże w szukaniu domów. Ludzie wolą już mieć zaszczepione i odrobaczone takie maluchy. Quote
Monday Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Rozmawiałam z panią z Warszawy o jedną z suczek - jestem na tak :) Quote
Monday Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Poczekajmy jednak na wynik rozmowy mestudio z tą panią. Ale już możemy myśleć o kimś na wizytę przedadopcyjną w warszawie na saskiej kępie....zna ktoś kogoś, kto mógłby taką wizytę zrobić? Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Zadzwonie do Pani za jakąs godzinę. Dopiero wróciłam od Murki z nowym pieskiem. Quote
AnnaA Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Byłam pewna Mondey, że masz mozliwośc kontaktu z mestudio. Nie jestem specjalnie doświadczona w adopcjach, ale zauważyłam, że szczególnie przy szczeniakach czas jest bardzo istotnym elementem. Jest ich duzo do zaadoptowania i jeżeli ktoś decyduje sie na szczeniaka, dzwoni, to troche poczeka na odzew,ale po stosunkowo krótkim czasie, gdy jest cisza, szuka następnego szczeniaka tak, że często domek poprostu ucieka. Quote
Monday Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 AnnaA napisał(a):Byłam pewna Mondey, że masz mozliwośc kontaktu z mestudio. Nie jestem specjalnie doświadczona w adopcjach, ale zauważyłam, że szczególnie przy szczeniakach czas jest bardzo istotnym elementem. Jest ich duzo do zaadoptowania i jeżeli ktoś decyduje sie na szczeniaka, dzwoni, to troche poczeka na odzew,ale po stosunkowo krótkim czasie, gdy jest cisza, szuka następnego szczeniaka tak, że często domek poprostu ucieka. Tej pani spodobały się szczylki. Ale ja nic nie mogłam o nich powiedzieć(choć pytała, czy je widziałam). Porozmawiałyśmy tylko o warunkach adopcji. Ale bardzo chciała jakichś informacji o nich - to znaczy, że niecierpliwie na którąś czeka. Pytała o transport...ale to kwestie dogadania :) Quote
AnnaA Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Byłabym bardzo zadowolona gdyby szczeniaczki szybko znalazły domy bo czuję sie w jakims stopniu niekomfortowo, obiecałam wziąc maluchy. Wyszło jak wyszło i dlatego chciałabym, żeby właśnie te maluchy szybko się wyadoptowały. Ja jestem teraz nieczynna na dłuższy czas. Bardzo mi też leży na sercu problem wikinga, który bezskutecznie szuka opieki na 24 godz.dla Luli. Nie wiem co w końcu z tą przyszła Luli panią; możnaby w ostateczności zamknąc Lulę na te kilkanaście godzin w tym niewykończonym domu. Ona nie robi szkód, najwyżej nawali q-kę. Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Aniu, nie denerwuj się tak bo nie ma czym. Pieski mogą być u nas. Jedyne szkody jakie robią to zasikana i pachnąca weranda, wygryzione dziury w ścianach i próby pożarcia butów:diabloti:. O 5 rano zaś zrobiły super alarm i obszczekały coś błądzącego po wsi, TZ to nic nigdy nie słyszy, za to ja oczywiście budzę się nawet jak z rynny kapie woda. Sa bardzo posłuszne i trzymaja się człowieka w ogródku, nigdzie sie nie oddalają no chyba, że któryś się zmęczy to idzie sobie na werandę pospać. Domki znajdą bo na takie okruszki zawsze jest zapotrzebowanie. I jeszcze jedno Aniu, nie oczekuj od mojej osoby, że będę 24 godziny na dobę dostępna dla DOGO i w każdym momencie odbierała telefony lub natychmiast oddzwaniała do ludzi. Mam mnóstwo obowiązków nie tylko psich, a jeśli komuś spodoba się pies to poczeka godzinę lub dwie na telefon. Quote
mestudio Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 Rozmawiałam z Panią jakiś czas temu. Dalej jest bardzo zainteresowana i bardzo chce którąś z suń. Oddzwoni gdyż była akurat w szpitalu z mamą, która spadła ze schodów. Prosiła aby nikomu nie oddawać pieska. Z transportem nie będzie problemu. Quote
Monday Posted May 1, 2010 Author Posted May 1, 2010 Ale jak oceniasz tą panią? Czy jeszcze nic nie możesz powiedzieć?? Nie dziw się mi mestudio - ja cała w skowronkach po dzisiejszej rozmowie z tą panią :) Quote
anhata Posted May 1, 2010 Posted May 1, 2010 jak maja ponad 600 wyswietlen to barzdo dobrze...jak mialam szczeniaki u siebie w domu to tez tak bylo....sporo wyswietlen, zero telefonow.....potem w ciagu dnia bylo kilka telefonow..ciesze się Monady...widzisz nabierzesz wprawy w rozmowach... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.