mestudio Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Wieści są super dobre, a ja zaganiana jakaś dziś. Piesek jest już w swoim domku, a nowa pani zachwycona. Właśnie dostałam sms. Quote
tula Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 To świetnie:) i wielkie dzięki dla dziewczyny, która go zawiozła:) Quote
Monday Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 mestudio :loveu: :p :lol: :multi: SUPER Komu przelać pieniądze i ile? Za transport oczywiscie. Fajnie jak ktoś z psa się cieszy - i jeszcze pisze smsy :) Quote
wiking042 Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Ja też gratuluję! :lol: Bardzo, bardzo się cieszę! :lol::lol::multi: Quote
mestudio Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Pani wysłała mi wieczorem kilka sms-ów, opowiedziała o piesku. Oczywiście piesek śpi w łóżku. Mam nadzieję, że będzie to miłość tak samo duża jak mała podrośnie. W każdym razie ludzie są bardzo szczęśliwi i podzielili się tym ze mną:-). Quote
anhata Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Sunka w nowym domku...życzę nowej właścicielce samych radości :) Quote
Monday Posted May 27, 2010 Author Posted May 27, 2010 A co z tą mamą suczek? Teraz rozliczenie. Zostało mi 146zł należących do suczek, wysłałam 150zł za transport...czyli rachunek czysty. Quote
mestudio Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Będę dziś, najpóźniej jutro rozmawiała z panią to może coś zwróci, w końcu obiecała wcześniej. Jak do tej pory wszyscy są zakochani w suni. A mamą szczeniaków postaram się zająć w czasie urlopu bo inaczej nie dam rady - początek czerwca. Quote
mestudio Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Sprawa suni - mamy suczek. Mam teraz trochę wolnego więc wybrałam się dziś na obchód. Sunię zobaczyłam pod wiejskim sklepem. Wybiegła jak szalona na ulicę kiedy jechała wielka ciężarówka i obszczekiwała ją. Pies łazi sobie za wiejskimi pijakami, przykleja się do tego, który jej da kawałek czegoś do jedzenia. Strasznie szczerzyła ząbki na mnie i jest płochliwa, ale próbowała podejść jak do niej mówiłam, niestety jeden z pijaków zaczął na nią krzyczeć i tupać i uciekła. Pies jest zdezorientowany i raczej można go nazwać bezdomnym bo prawie nie bywa na swoim podwórku. Myślę, że wcześniej lub później straci życie na tej ulicy. Zapytałam jednego z pijaczków czyj to pies i powiedziano mi, że mieszka tu niedaleko, a przykleił się bo dostał kawałek kanapki. Jak mam jej pomóc? Zabrać i co dalej? U mnie tłok ogromny. Psinka jest bardzo malutka, cieczki jeszcze nie ma. Quote
mestudio Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Dzwoniła do mnie BeataM, ustaliłyśmy, że złapię sunię i jutro zawiozę ją do niej na tymczas do Radomia. Nie widzę innego wyjścia, pies nie ma tu żadnych szans przeżycia, a nawet szans na normalne funkcjonowanie bo nikt się nim nie zajmuje jak widzę. Poprosiłam córkę, żeby się rozejrzała za sunią teraz, może gdzieś biega to ją przyniesie do nas. Jak nie to ja potem będę jej szukała. Quote
tula Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 To trzeba suni szybko sterylkę w schronie załatwić. Quote
Monday Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 To czekamy na sunię jutro. Czyli szukamy jej nowego domu??? Quote
mestudio Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Jeśli ją znajdę i z samochodem będzie ok to będzie jutro na miejscu. Mamy jeszcze coś do naprawienia. Ale najważniejsze jest aby ona dała się złapać, bo dziś szczerzyła na mnie ząbki złośnica. Myślę, że skoro ona sobie biega jak bezpański pies po ulicach to nie ma sensu jej oddawać ponownie tutaj do tego faceta. Może następny pies jakiego weźmie będzie psem, a nie sunią. Quote
Monday Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 Dobrze, to jak będzie na tymczasie to porobimy ogłoszenia. Quote
Monday Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 I co z sunią? Miejsce jest, wszystko sie załatwi, poszukamy nowego domu - my czekamy w miarę przygotowani na nią. Quote
mestudio Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Psa nie ma, zwyczajnie jej nie ma nigdzie. Jestem po kilka razy dziennie na spacerze na wsi i jej nie ma. Przed chwilą wróciliśmy z Radomia i znowu zajechaliśmy pod sklep i objechaliśmy wzdłuż wieś i nie ma małej. Nawet nie słychać szczekania ze strony jej podwórza. Jestem już okropnie zła bo do chłopa oficjalnie nie pójdę żeby ją zabrać, zresztą on mnie nawet na ulicy omija za akcję ze Strażą dla zwierząt. W każdym razie ja będę jej szukała aż do skutku bo szkoda jej, to taka mała kruszynka. Rozmawiałam dziś z Panią z Inowrocławia, ale chyba te obietnice z częściowym zwrotem kosztów za transport to są nierealne. Poprosiłam jednak Panią aby odesłała mi mój transporterek bo bardzo potrzebuję na wtorek dla kota. Z małą wszystko w porządku i jest jej tam zapewne bardzo dobrze. Quote
anhata Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Mestudio, może stało się coś z sunią? Moze dzieciaków i tych pijaczków podpytać? Quote
mestudio Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Tu nie ma dzieciaków, ja mieszkam na skraju wsi i nikt tu żadnych dzieciaków nie wypuszcza. Pijaków pod sklepem też nie ma od soboty, szczególnie ten jeden mnie interesuje co jej dał kanapkę, ale niestety wcale go nie ma. Nie mam pojęcia gdzie on nawet mieszka i jak się nazywa. Będę szukała dalej, w końcu ktoś się pojawi pod sklepem. Quote
anhata Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Tak pojawią się. Kwestia czasu. Trzymam kciuki ! Quote
bullterrierka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='Monday']To czekamy na sunię jutro. Czyli szukamy jej nowego domu???[/QUOTE] od tego postu minęło 3 tygodnie.... czas leci,suni nie ma,wieści zero... inne bezdomne stworzenia czekają na pomoc przykro mi ale tymczas nieaktualny Quote
mestudio Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Tymczas już nie jest potrzebny Beato, myślę, że pies jest nie do odzyskania. Nie widziałam go nawet raz od tamtej pory i myślę, że źle zrobiłam okazując zainteresowanie nim. Pies zginął, zaginął. Nie wiem. Spotkałam w tym tygodniu pijaka, z którym ostatnio go widziałam i powiedział mi, że nie ma pojęcia co się stało z psem. Wysłałam Ci wcześniej sms-a, że psa nie jestem w stanie odnaleźć, że go nie ma i nic na to nie poradzę. Nie wolno mi wchodzić na cudze podwórka, a już z pewnością nie na podwórko człowieka, na którego nasłałam straż dla zwierząt. Zresztą psa u niego nie słychać. Owszem są inne bezdomne zwierzęta, spotykam je każdego dnia po drodze do domu i każdego dnia je dokarmiam, ale sama wszystkim nie pomogę. Quote
bullterrierka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 [quote name='mestudio']Tymczas już nie jest potrzebny Beato, myślę, że pies jest nie do odzyskania. Nie widziałam go nawet raz od tamtej pory i myślę, że źle zrobiłam okazując zainteresowanie nim. Pies zginął, zaginął. Nie wiem. Spotkałam w tym tygodniu pijaka, z którym ostatnio go widziałam i powiedział mi, że nie ma pojęcia co się stało z psem. Wysłałam Ci wcześniej sms-a, że psa nie jestem w stanie odnaleźć, że go nie ma i nic na to nie poradzę. Nie wolno mi wchodzić na cudze podwórka, a już z pewnością nie na podwórko człowieka, na którego nasłałam straż dla zwierząt. Zresztą psa u niego nie słychać. Owszem są inne bezdomne zwierzęta, spotykam je każdego dnia po drodze do domu i każdego dnia je dokarmiam, ale sama wszystkim nie pomogę.[/QUOTE] Trzy tygodnie temu Metstudio, napisałaś mi,że suni szukacie:roll: i dasz znać także sorry:p było jasne,że czekamy...tak jak teraz jasne było,że powinnam Cię i inne osoby z wątku powiadomić iż DT nie aktualny.Czy ja Ci mówię abyś wchodziła na cudzą posesję?Nie.Uznaj mój poprzedni post jako suchą informację,że jeśli sunia się znajdzie nie możesz liczyć na DT.I tyle.Dla mnie EOT.Pozdro:bye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.