mestudio Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Aniu też tak myślę. Dwa lata temu sama znalazłam 4 domki w ciągu jednego miesiąca dla takich mikroskopijnych kundelków. Wszystkie trafiły na warszawskie salony i mają wspaniałe warunki, są kochane, a do tego jedna z pań, która wzięła mini sunię, pomogła mi znaleźć fantastyczny dom dla starszej jamnikopodobnej suczki. Dziś opalałyśmy się na słonku w ogródku i oglądałam sunie dokładnie. Ta mniejsza ma na środku brzuszka pod skórą taki guzek. Może jestem przewrazliwiona, ale we wtorek biorę wolny dzień i podejdę do weterynarza żeby to obejrzał. W każdym razie jest wyraźna grudka pod skórą na samym środku brzuszka. Quote
wiking042 Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 mestudio napisał(a): ...Witam, po kolejnej rozmowie podjęłam decyzję, że nie oddam suczek do tych domków. Szkoda, że tak to się skończyło. Tak sobie myślę, że z Sabą i Lulą może być podobnie... :shake: Quote
AnnaA Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Szkoda, że tak to się skończyło. Tak sobie myślę, że z Sabą i Lulą może być podobnie... Właśnie dlatego pytam czy wszystko z paniami zostało dogadane. Kogo mam o to zapytac? A guzek na brzuszku to pewnie przepuklina. Bywa często. Co ze sterylizacją suni-matki suczynek? Niedługo będzie następna cieczka. Quote
mestudio Posted April 25, 2010 Posted April 25, 2010 Chodzi Ci Aniu o to czy rozmawiałam z potencjalnymi nowymi właścicielami o wszystkim otwarcie? A owszem rozmawiałam, ale dla mnie zapewnienia słowne, że będzie tak i tak to trochę mało. Ludzie różne rzeczy obiecują, a potem psy lądują w innych miejscach niż miały być docelowo. Jak dziś rozmawiałam to przez przypadek wymknęlo się państwu, że jedna z suń miałaby jechać do jakiejś cioci. Sorry, ale wydaje mi się, że dzień wcześniej miały mieszkać w mojej miejscowości, a nie być prezentem dla kogoś. Zresztą dajmy już temu spokój bo nie warte to jest naszych nerwów i byłoby zbyt piękne gdyby okazało sie prawdą :-). Pan suni był dziś cały dzień pod sklepem z alkoholem, nie nadawał się do kontaktowania - zresztą tam i tak nie mogę iść bo sklep prowadzą ludzie, od których podstępem za moim pośrednictwem wykupiono setera z klatki. Quote
wiking042 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 AnnaA napisał(a): (...) Właśnie dlatego pytam czy wszystko z paniami zostało dogadane. Kogo mam o to zapytac? (...) Wlodi ma namiary na tę panią, która się zadeklarowała. Jeśli się dziś po pracy wyrobię, to zajadę do Niego i porozmawiam. Sam jestem ciekawy, czy się jakoś przygotowują na przyjęcie psów. Chciałbym tam też pojechać i zobaczyć, jak to wygląda. Na łańcuch na pewno ich nie damy. Ja cały czas szukam dla nich też innych domów, żeby był wybór w razie czego. Ci, którzy pochodzą spoza Radomia obiecują się rozpytać w długi weekend. Zobaczymy... Quote
wiking042 Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 mestudio napisał(a):Chodzi Ci Aniu o to czy rozmawiałam z potencjalnymi nowymi właścicielami o wszystkim otwarcie? A owszem rozmawiałam, ale dla mnie zapewnienia słowne, że będzie tak i tak to trochę mało. Ludzie różne rzeczy obiecują, a potem psy lądują w innych miejscach niż miały być docelowo. Jak dziś rozmawiałam to przez przypadek wymknęlo się państwu, że jedna z suń miałaby jechać do jakiejś cioci. Sorry, ale wydaje mi się, że dzień wcześniej miały mieszkać w mojej miejscowości, a nie być prezentem dla kogoś. Zresztą dajmy już temu spokój bo nie warte to jest naszych nerwów i byłoby zbyt piękne gdyby okazało sie prawdą :-). Pan suni był dziś cały dzień pod sklepem z alkoholem, nie nadawał się do kontaktowania - zresztą tam i tak nie mogę iść bo sklep prowadzą ludzie, od których podstępem za moim pośrednictwem wykupiono setera z klatki. ...współczuję Ci, mestudio... Quote
mestudio Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Te pieski nie nadają się do mieszkania na podwórku. Będą to naprawdę niewielkie pieseczki i potrzebują domków u wyjątkowo rozsądnych ludzi. Jeśli miałyby mieszkać w domu to powinien to być dom, który pozwoli im spać w domu, a nie w budzie. Na spacerku chodzą cały czas przy nodze :-), bardzo się pilnują. A co się robi z taką przepukliną jeśli ten guzek to przepuklina? Czy potrzebny będzie zabieg operacyjny? Jeszcze nigdy nie miałam pieska z przepukliną więc nie wiem niestety. Quote
AnnaA Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Przepuklina, jeżeli jest mała może sama sie wchłonąc a napewno zostanie zoperowana przy sterylizacji. Ciągle myślę o sterylce ich mamy. Lada moment będzie następna cieczka. Może zacząc próbowac pozbierac finanse na ten cel. Quote
anhata Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Umowa to dobra sprawa, zawsze wystrasza wariatów itd. I zawsze są ,,fajne`` rozmowy, czy przez telefon, czy twarza w twarz tymi ludźmi do tego pewnego momentu...Każdy o tym wie na dogo. Tu trzeba byc cierpliwym i wytrwałym... Quote
Monday Posted April 26, 2010 Author Posted April 26, 2010 Zrobiłam póki co jeden bazarek biżuteryjny dla Poli i Rexy z rzeczy od mestudio i AnnyA. Zapraszamy !!! http://www.dogomania.pl/threads/184396-Biżuteria-dla-dwóch-mikrosunieczek.-Do-4-maja. Dzisiaj przed 15 znowu nadałam gumtree na pierwszej stronie...od tamptej godziny ok 100wyświetleń. Allegro też jest dość intensywnie obserwowane...może coś z tego wyjdzie. Na gumtree codziennie kasowałam i dodawałam na nowo ogłoszenia. Ograniczyli mi dostęo :( Teraz będę raz na 3 dni odświeżać ogłoszenia. Quote
AnnaA Posted April 26, 2010 Posted April 26, 2010 Dziękujemy za arobienie bazarku a kamienie to gagaty. Quote
Monday Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 AnnaA ja się kompletnie nie znam na kamieniach, ale mamy chyba znawcę....DarkWater. Z resztą zobaczcie na bazarek - będą pieniążki na szczepienia :) Quote
anhata Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 fajne rzeczy są na bazarku..trzeba go podbijac.. Quote
Monday Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 anhata napisał(a):fajne rzeczy są na bazarku..trzeba go podbijac.. trzeba kupować :) Quote
mestudio Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Dzwoniła pewna Pani w sprawie mikrusów. Kto chciałby porozmawiać z nią na temat wizyty przedadopcyjnej itp? Podam telefon na pw, pani jest z Warszawy, ale uwaga psa chce jej siostra dla dziecka.... Narazie nie opiszę swoich odczuć po rozmowie, ale obiecałam Pani, że ktoś się do niej odezwie, myslę, że ktoś mądrzejszy powinien ocenić sytuację. Quote
Monday Posted April 27, 2010 Author Posted April 27, 2010 A ja zrobiłam dwa kolejne bazarki, na które serdecznie zapraszam: http://www.dogomania.pl/threads/184478-Książkowy-bazarek-dla-szczeniaków.-Do-4-maja.-A.Christie-fantastyka-i-o-bursztynach.?p=14568906#post14568906 http://www.dogomania.pl/threads/184474-Koński-bazarek-i-piękna-chusta.Dla-szczeniaków.-Do-4-maja. Jeżeli chodzi o rozmowy, to hm...ja najlepsza w tym nie jestem. Oddawaliśmy psa dla mamy pewnego pana - całe dogo przeciwko nam było. Adopcja okazała się bardzo udana. Pan był osobą na poziomie, jego mama wiedziała, że ma dostać psa...i nic poza tym. Ona na psa czekała. Natomiast dla dziecka - hm...brzmi okrutnie, ale nie ma co dyskwalifikować. Choć ja bym była ostrożna, bo dziecięca wyobraźnia niekontrolowana przez rodziców może być bardzo bujna - niekoniecznie na korzyść psa. Quote
mestudio Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Dzwonił Pan w sprawie piesków. Pan jest z Zalesia, będzie w Kozienicach 3 maja. Zdziwił sie bardzo jak powiedziałam, że najpierw wizyta przedadopcyjna. Zapytał - a co wy z tymi psami robicie, że tak? Pytał czy zaszczepione, odrobaczone itd. W każdym razie on by chciał je zobaczyć i wybrać, ale poinformowałam, że skontaktuje się z nim ktoś w tej sprawie. Quote
anhata Posted April 27, 2010 Posted April 27, 2010 Mestudio jeśli małe są u Ciebie, to chyba nie ma lepszej osoby, zeby rozmawiała odnośne adopcji. Ty na tę chwilę wiesz najlepiej na ich temat. Wiem, ze takie rozmowy są trudne. Szczególnie jak się z kimś rozmawia długo, potem ta osoba rezygnuje, albo gdy ktoś sobie żarty stroi itd. Quote
Monday Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 mestudio, z czego są te żółte/kremowe zawieszki, które dawałaś mi na bazarek wcześniej? Takie zapytanie dostałam na bazarku. Odnośnie rozmów z osobami...to ja mogę porozmawiać. Ale naprawdę nie mam w tym wprawy - ogólnie to ja rozmowna nie jestem. Nie ma sensu prosić kogoś spoza wątku o rozmowę, bo każdy ma swoje psiaki na głowie. Jeżeli nikt nie chce to daj mi mestudio namiary - po 16 zadzwonię. Quote
Monday Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 Na wyróżnionym allegro dziewczyny mają 440wyświetleń, a na zwykłym 170. Że też tak mało telefonów :( Przecież mestudio po 19 powinna odbierać non stop telefony o te kruszynki, a AnnaA robić to przez cały dzień !!!!! A ja myślałam, że one szybciutko dom znajdą. Niby jest coś na oku - ale takie niepewne. Mestudio - sama dogadałaś się z tym panem, który 3 maja ma być w kozienicach? Czy jakieś postępy co do tej suczki od tego człowieka - czyli mamy Poli i Rexy? Quote
mestudio Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Z nikim się nie dogadałam, nie oddam psiaków byle komu, kto tylko zadzwoni. Co mi po wizycie tego pana u mnie w domu??? Obejrzy psiaki i co? Wydaje mi się, że to ktoś od nas powinien zlustrować jego dom, a nie odwrotnie. Nie mam czasu na telefony w czasie dnia - ja pracuję od 8 rano nie ma mnie w domu, nie mogę załatwiać prywatnych spraw w pracy telefonicznie bo wszyscy mają gumowe uszy. Proszę aby jedna z Was podjęła się zadzwonienia do tych dwóch osób i potwierdziła lub nie moje odczucia i obawy. Większość dnia spędzam przy komputerze i nikt nie sprawdza co tu kombinuję wiec mogę pisać. Proszę aby zgłosił się ktoś kto zadzwoni do tych dwóch osób, na pw podam numery telefonów. Niech ktoś oceni tych ludzi. Pieski nie są moją własnością tylko naszą wspólną - poprosiłam o pomoc dla nich bo sama już nie daję rady ze znajdami. Wczoraj widziałam sunię, przyjechał właściciel działki i stukał coś przy ogrodzeniu od mojej strony, a suczka wyszła na pole. Jest maleńka, niziutka, taka do kostki może. Jak pojawi się dziś moja córka to powiem jej, że ma molestować tego pijaczka o sterylizację. Muszę jednak wiedzieć co z funduszami bo ja mam zbyt wiele na utrzymaniu i dwie suki do sterylizacji na mój koszt w najbliższym czasie, a jak kiepsko pójdzie to 3 suki. Oprócz tego tamta sunia gdzieś musi wydobrzeć - chyba nie na podwórzu??? Quote
bullterrierka Posted April 28, 2010 Posted April 28, 2010 Monday napisał(a):mestudio, z czego są te żółte/kremowe zawieszki, które dawałaś mi na bazarek wcześniej? Takie zapytanie dostałam na bazarku. Odnośnie rozmów z osobami...to ja mogę porozmawiać. Ale naprawdę nie mam w tym wprawy - ogólnie to ja rozmowna nie jestem. Nie ma sensu prosić kogoś spoza wątku o rozmowę, bo każdy ma swoje psiaki na głowie. Jeżeli nikt nie chce to daj mi mestudio namiary - po 16 zadzwonię. Metstudio wyslij numer Monday ;) mestudio napisał(a):Z nikim się nie dogadałam, nie oddam psiaków byle komu, kto tylko zadzwoni. Co mi po wizycie tego pana u mnie w domu??? Obejrzy psiaki i co? Wydaje mi się, że to ktoś od nas powinien zlustrować jego dom, a nie odwrotnie. Nie mam czasu na telefony w czasie dnia - ja pracuję od 8 rano nie ma mnie w domu, nie mogę załatwiać prywatnych spraw w pracy telefonicznie bo wszyscy mają gumowe uszy. Proszę aby jedna z Was podjęła się zadzwonienia do tych dwóch osób i potwierdziła lub nie moje odczucia i obawy. Większość dnia spędzam przy komputerze i nikt nie sprawdza co tu kombinuję wiec mogę pisać. Proszę aby zgłosił się ktoś kto zadzwoni do tych dwóch osób, na pw podam numery telefonów. Niech ktoś oceni tych ludzi. Pieski nie są moją własnością tylko naszą wspólną - poprosiłam o pomoc dla nich bo sama już nie daję rady ze znajdami. Wczoraj widziałam sunię, przyjechał właściciel działki i stukał coś przy ogrodzeniu od mojej strony, a suczka wyszła na pole. Jest maleńka, niziutka, taka do kostki może. Jak pojawi się dziś moja córka to powiem jej, że ma molestować tego pijaczka o sterylizację. Muszę jednak wiedzieć co z funduszami bo ja mam zbyt wiele na utrzymaniu i dwie suki do sterylizacji na mój koszt w najbliższym czasie, a jak kiepsko pójdzie to 3 suki. Oprócz tego tamta sunia gdzieś musi wydobrzeć - chyba nie na podwórzu??? Ja mam sterylki w lecznicy po 150zł,sunia mogłaby zostać tam jakieś 2 dni bez dodatkowych kosztów,miałaby bardzo dobrą opiekę a póżniej na kilka dni mogłabym ją wziąść do siebie. Quote
Monday Posted April 28, 2010 Author Posted April 28, 2010 mestudio - to wyślij mi numery.... I jeszcze co do tych zawieszek żółtych - wiesz może z czego one są? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.