elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Jostel :* buziak dla Ciebie. Nie chwal Kochana łobuza. Zaraz powstawiam zdjęcia z "sesji". Były smaczki. Była kamerka (nędzna, bo nędzna, ale była!), było holyłód. :shake: Nędza i średniowiecze. Albo Munk. Coś "Krzyk", albo wpodobie. Quote
luka1 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 elmira napisał(a):Zboczona, zboczona (elmira napisała, po czym umknęła na swoich niegdyś atrakcyjnych nogach...w dal...w dal) i tak wiem gdzie ten romantyzm spłynął po roztopieniu się - he he he :evil_lol::diabloti: Quote
elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 No dobra, gdzie romantyzm spłynął? (elmiraw kąciku łka.....:evil_lol:) :lol: Zawsze lubiłam impresjonizm. Ta forma sztuki znalazła ujście w moich fotografiach. Na prawdę nie wiem, co mi wyjdzie:cool3: Quote
jostel5 Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 W poście 3003 wyszło Ci...bokiem...!:evil_lol: Quote
elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Oj, jak mnie męczy awaria aparatu:shake: Chyba pójdzie przodem::) edit: Nodi gryzie Pepkę. czarny nosek to Fifi. Quote
luka1 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 jostel5 napisał(a):W poście 3003 wyszło Ci...bokiem...!:evil_lol: pewnie była tak zmęczona, że na leżący robiła zdjęcia. I teraz na aparat zwala Quote
elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 luka1 napisał(a):pewnie była tak zmęczona, że na leżący robiła zdjęcia. I teraz na aparat zwala No wiesz??? No uraziłaś mnie! Robiłam na nogach, bo jak jestem zmęczona, to spię! Mówiłam Ci:) Quote
luka1 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 no dobra, nie urażaj się - cofam to co mówiła. Tralala Quote
elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Trochę się nie gniewam. Ale trochę walnęłam focha.:lol: Quote
elmira Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Ja w ogle jestem:P I spróbuj negować, ja Ci dam!!!! Quote
luka1 Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/200162-Gacek-jeszcze-nie-zauwa%C5%BCony?p=16105082#post16105082 może ten piesek was zainteresuje Quote
jostel5 Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Jesteś,jesteś (ładna:)),ale...co się stało,że NIE ŚPISZ???:crazyeye: Cud jakowyś się stał! :eviltong::evil_lol:[SIZE="1"]Właśnie mnie olśniło... Quote
elmira Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 No, to zamiast pisać wciąż to samo, tzn. jest ok, to napisze dla odmiany krótkie podsumowanie pobytu Fifka u mnie. Fifek jest u mnie od czerwca, czyli 7 pełnych miesięcy. Przez ten czas nie odmłodniał, ale również nie posunął się w sposób drastyczny-chodzi mi tu przede wszystkim o stan zdrowia. Fifcio nadal śmiesznie chodzi, tzn. zarzuca mu zadkiem. Jeśli chodzi o dolegliwości gastryczne, to zdarzają się one sporadycznie i mają charakter przejściowy. Przez cały czas nie było żadnego spięcia, jeśli chodzi o resztę moich psów. Mały nie zaczepia żadnego i z drugiej strony nie ma żadnej agresji. Fifiemu zdarzyło się kilka razy nasikać w domu, ale to drobiazg, zważywszy na to, że Fifi jest już mocno posunięty w latach. Apetyt dopisuje mu, z czego bardzo się cieszę. ze względu na chorą wątrobę Fifi dostaje leki wspomagające jej działanie. Dostaje również Karsivan, witaminę B12 i preparat na stawy. Regularnie jest traktowany preparatem na kleszcze i pchły. Podczas pobytu u mnie został odrobaczony. Zdaję sobie sprawę, że taki stan zdrowia Fifiego to przede wszystkim zasługa leków, karmy i wysokiej jakości jedzenia, ale również wynika on z tego, że Fifi to bardzo pogodny i dzielny pies. Fifi sygnalizuje swoje potrzeby, utrzymuje bardzo fajny kontakt z człowiekiem, reaguje na wydawane mu polecenia. I reasumując. Lat mu się nie zwróci, nie cofnie się zmian w jego organizmie, które zaszły w ciągu lat niewesołego, jak przypuszczam życia, ale jak na to wszystko udało się unormować jego stan zdrowia. Quote
izzie1983 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Słuchaj no kiedy wpadniesz na wizytę? Załóżmy, że Bożenka chce swoją książkę :D Quote
elmira Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 :) Niebawem, niebawem. Jakoś się bedziemy musiały ustawić. Quote
jostel5 Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Elmirku,dziękuję za podsumowanie.:)Fifol jest staruszkiem,schorowanym i po przejściach,ale trzyma się nad wyraz dzielnie!Kiedy wychodził ze schronu,myślałam,że zabieramy go stamtąd,by nie umierał na łańcuchu,tymczasem ślepaczek postanowił pożyć sobie na sto dwa i ...niech żyje jeszcze długo!:) Cieszę się,że Gangsterek jest u Was i tak świetnie sobie radzi!::Rose::buzi: Quote
elmira Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 U nas standard. Czyli ok:) Tyle, że zimniej niż wczoraj. My słuchamy Kazia. Ponadczasowy bard. link dla osób pełnoletnich. http://www.youtube.com/watch?v=WMxoTfSfXtY Quote
jostel5 Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Się stało niestety...:( Fifol stracił deklarację-jedną,ale znaczącą,bo 100 zł miesięcznie...Filantropia na pokaz się skończyła,ważniejsza okazała się pospolita miłość własna ( "Taaak? To ja nie będę płacić na TWOJEGO psa!") Ja uczę się życia (wciąż-niestety),ale Fifi z tego powodu cierpi...I nie chce mi się nic więcej tłumaczyć...Wybaczcie! Quote
elmira Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Kochana, głowa do góry. Póki co, mamy co jeść;) Quote
luka1 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 jostel5 napisał(a):Się stało niestety...:( Fifol stracił deklarację-jedną,ale znaczącą,bo 100 zł miesięcznie...Filantropia na pokaz się skończyła,ważniejsza okazała się pospolita miłość własna ( "Taaak? To ja nie będę płacić na TWOJEGO psa!") Ja uczę się życia (wciąż-niestety),ale Fifi z tego powodu cierpi...I nie chce mi się nic więcej tłumaczyć...Wybaczcie! Ha,ha,ha - skąd ja to znam. Fifek z głodu nie zdechniemy, najwyżej nam prąd wyłączą, ale wtedy oczami sobie przyświecimy :evil_lol: Quote
gameta Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Która jeszcze nie głosowała na krakvecie w tym miesiącu? http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13065&start=45 Schronisko w Szczecinku :) Doskonale znam takie zagrywki, teksty pod tytułem "to przez ciebie mam psa, więc teraz z nim wyp...j" od znajomych, którym ręcami i nogami odradzałam branie czegokolwiek żywego... Taaaa, życie moje drogie, życie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.