Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam. Od pazdziernika jestem szczesliwa posiadaczka yorka. Pies jest zdrowy, madry i baaardzo przez nas kochany. Jak zostal przywieziony do domu mial jeszcze kwarantanne. Bez problemu nauczyl sie zalatwiania tylko na mate. Po skonczonej kwarantannie spacery praktycznie nie byly mozliwe, poniewaz byl wielki mroz i snieg. Nie widzialam problemu, bo pies zalatwial sie tylko ma mate. Raz zrobil siku na dworzu w grudniu jak bylo cieplo. Teraz probujemy nauczyc go sikania na dworzu ale niestety nie przynosi to efektu. Potrafi po nocy po trzy godzinnym spacerze do 13 godz nie zalatwic sie. Wiem to na pewno, bo go caly czas pilnowalam. Dodam, ze kupe zrobi czasami na dworzu ale siku ani razu. Wychodzil takze z innym psem ale to tez nic nie dalo. Gdy mu zabieram mate to zalatawia sie na dywan. Dzisiaj pierwszy raz nasikal na kanape, dotad nigdy mu sie to nie zdarzylo. Jak nasika w domu to mowie stanowczo, ze nie wolno i biore go na dwor. Jak zrobi kupe na dworzu to jest chwalony i nagroda.
Nie wiem co mam juz robic. Poza chyba dwoma razami on nigdy nie zrobil siku na dworzu, to chyba nie jest normalne. Gdzie instynkt zaznaczania terenu? On ma juz prawie 8 miesiecy.

Prosze o jakies rady. Z gory dziekuje.

Posted

Ciekawy przypadek :lol:, nie jestem zbyt dobra w tym temacie ,bo mój pies był "geniuszem" i nigdy nie miałam z nim problemów natury higienicznej.
Może zabieraj jego matę na spacer, rozłóż na trawie i tak powolutku może pisiak załapie o co chodzi.

Posted

Witam. Bylam z nim poznym wieczorem na dworzu nic nie zrobil. Nad ranem zsikal sie i zrobil koopke na dywan. O 7.30 bylam z nim dwa razy i nic. Przed chwila zsikal sie na kanape i po chwili zrobil koopke na dywan. Nic nie odezwalam sie do niego , ze lzami w oczach sprzatnelam. Poszlam do kuchni a on usiadl kolo mnie ze spuszczona glowa. Teraz sie bawi. Blagam pomozcie cos, jestem juz zalamana.
Czym usunac zapach moczu z tej kanapy?

Posted

Ja łóżko prałam Vanishem do prania tapicerek. Są też specjalne preparaty do usuwania zapachu moczu, np. tu: http://animalia.pl/szukaj.php?szukaj=urine%20off&p=1&o=1 . Moja młoda mimo wychodzenia częstego i załatwiania się na spacerach i tak w domu długo robiła (w łazience), ale przeszło jej nagle po tym jak zakopała w dopiero uprany dywan rzadką kupę :shake:.
Może masz możliwość wybrania się z psiakiem gdzieś na cały dzień tak żeby był na podwórku cały czas? Wtedy chcąc nie chcąc będzie musiał się wysikać, bo nie wytrzyma.. No i w domu robić tak żeby nie miał możliwości narobienia gdziekolwiek - pilnować, zamykać w klatce na czas kiedy go spuszczasz z oczu (jak ma klatkę; moja młoda akurat w naszym pokoju nie robiła tylko biegła do łazienki) bo psiaki raczej nie załatwiają się tam gdzie śpią.

Posted

Dzieki za odpowiedz. On od przyjazdu do domu a byl niestety bardzo malutki ?(5 tyg) nigdy nie zrobil siku w poslanie (tylko mata). Dzisiaj mimo pilnowania go caly czas, w tempie ekspresowym zrobil jeszcze dwa razy siku na lozko. I wiedzial, ze zle zrobil . Wychodzac zostawilam mu mate i sie na nia zalatwil a nie na lozko.
Mysle o behawioryscie, bo juz brak mi pomyslow.

Posted

Monia dała dobrą radę - już prawie weekend - trzeba zrobić kanapki i się wybrać na cały dzień. I nie wracać do domu, dopóki się nie wysika a jak się wysika, to sowicie nagrodzić. W domu nie spuszczać z oka (jeśli nie jest przyzwyczajony do klatki, to można go mieć na smyczy i jak tylko zbliży się w kierunku maty, to galopem na trawę) Powodzenia.

Posted

Dzieki za opowiedz. Byl raz po nocy na dworzu do godziny 13. Jedna rzecz mnie zastanawia czy nic mu sie nie zrobi z pecherzem, czy nie dostane jakiegos zapalenia. To maly pies z malym pecherzem, ile on tak moze trzymac? Przeciez czlowiek ma swoje ograniczenia. Martwie sie o niego, bo jak wrocil wtedy po tej 13 to zrobil na mate ogromna ilosc...:-(

Myslalam o tym zeby go przypiac na smyczy do siebie. I tak chyba zrobie to nie jest problem. Tylko co jak musze wyjsc z domu? Czy zostawiac mu ta mate? Inaczej zrobi na lozko...:-(

Posted

Zapomniałam o smyczy w domu - stosowałam jak byłam u rodziców (zerduszko mi poleciła ;)) i działało bo młoda nie miała możliwości iść gdziekolwiek beze mnie :razz:.

[quote name='Aga&Dakar']Dzieki za odpowiedz. On od przyjazdu do domu a byl niestety bardzo malutki ?(5 tyg) nigdy nie zrobil siku w poslanie (tylko mata). Dzisiaj mimo pilnowania go caly czas, w tempie ekspresowym zrobil jeszcze dwa razy siku na lozko. I wiedzial, ze zle zrobil . Wychodzac zostawilam mu mate i sie na nia zalatwil a nie na lozko.
Mysle o behawioryscie, bo juz brak mi pomyslow.
Nie wiedział, że źle zrobił. Wiedział tylko że Ty jesteś zła i wolał okazać uległość.
Od kogoś słyszałam, że niektóre psy uczone załatwiać się na matę sikają również na dywany, łóżka i inne miękkie miejsca bo nie odróżniają że to nie mata. U nas się to sprawdziło i u Was jak widać również :shake:.
Musisz być twardsza niż on i nie daj się. filodendron ma rację - kanapeczki i herbatka w plecak i na spacerek. Nagroda za siku i dopiero powrót do domu.
Tak pomyślałam o chorobie pęcherza, ale wtedy by sikał również na spacerach, a on wytrzymuje więc to raczej nie są przyczyny zdrowotne.

EDIT: Jak wychodzisz z domu to bym poleciła przyzwyczaić go do klatki (przyda się na pewno w przyszłości) i w niej go zostawiać.

Posted

Wiesz co ale jemu dopoki nie zaczelam go uczyc zalatwiania na dworze nigdy nie zdarzylo zalatwic sie poza mata. To, ze on zaczal sikac na dywan i lozko wiaze tylko i wylacznie z nauka. Wiem, ze czeka mnie ciezka praca ale musze to zrobic. Zastosuje wszystko o czym tu bylo pisane i zobaczymy. Mimo wszystko jak ktos ma jeszcze jakies pomysly to prosze pisac. Zastanawiam sie tez czy to nie jest sprawa psychiki ale ja sie na tym nie znam.

Posted

Wyszoruj też porządnie łóżko i dywan, żeby usunąć zapach, zanim przyzwyczai się tam załatwiać. Preparat, który podała Monia u mnie się super sprawdzał (Urine Off). Jak już wszystko będzie wyszorowane, to przypnij go sobie w domu smyczą do paska, a w między czasie kilkugodzinne spacery dopóki się nie załatwi. I pamiętaj, że mały piesek powinien częściej wychodzić "za potrzebą", zacznij od wychodzenia np. co 3 godziny i dopiero jak załapie o co w tych spacerach chodzi zmniejszaj częstotliwość wychodzenia. Powinno pomóc, powodzenia :kciuki:

Posted

Coś z psychiką w jakim sensie? Mnie się wydaje, że z psem jest wszystko w porządku - robi to, czego całymi miesiącami się uczył i utrwalał. Dobrze wyszkolony piesek, tyle że do siusiania na matę :) No a jak maty zabrakło, to kombinuje inaczej, jak wybrnąć z tej kłopotliwej dla siebie sytuacji ;). Przypomniało mi się, że gdzieś czytałam rady Joanny Irackiej, żeby - gdy już się uda go nakłonić do siknięcia na dworze - nagradzać go bardzo szybko, zanim się wyprostuje (jeśli sika jak suczka) albo postawi łapę na ziemi (jeśli sika po psiemu), czyli trzeba chodzić ze smakołykiem w ręku. Chodzi o to, żeby pies nie miał wątpliwości, za co jest nagradzany.

Posted

Dzieki za pomoc. Srodek kupiony bede dzialac. Bez smakolykow nie wychodze z domu. Uczymy sie przychodzenia na zawolanie i idzie nam bardzo dobrze. Dzisiaj probowalismy eliminowac jego niestety zjadanie roznych swinstw na dworzu. Proby zaczelam w domu i efekt bardzo dobry. Pies jest bardzo madry i wydaje mi sie, ze szybko lapie. Bedziemy to utrwalac, tylko zastanawiam sie, czy nie zaczekac z ta nauka dopoki nie uporamy sie z tym zalatwianiem? Czy nie za duzo w jednym czasie. Pozdrawiam :-)

Posted

Na naukę nigdy nie jest za wcześnie i na pewno oduczanie jedzenia świństw to nie jest dla niego za dużo ;) W wieku 7,5 miesiąca powinien znać już podstawowe komendy, to już prawie dorosły pies (małe rasy dojrzewają szybciej) więc zachęcam do szkolenia. To jest nawet bardzo dobry sposób, wychodź z nim na spacer połączony ze szkoleniem, czas Ci szybciej zleci, dłużej pobędziecie na dworzu, psiak się zmęczy i bardziej prawdopodobne, że wreszcie się załatwi.
Poza tym przyszła mi jeszcze do głowy rada, żebyś wychodziła z nim po jedzeniu, po zabawie, po obudzeniu. Zazwyczaj wtedy psom najbardziej "się chce" ;) I nie martw się o jego pęcherz, nic mu się nie stanie, weź go na przetrzymanie po prostu. Jeżeli nie chcesz lub nie możesz tak długo spacerować z psem, zmieniaj się z resztą domowników (ktoś schodzi na dwór, przejmuje psa i idzie dalej spacerować, a Ty wracasz do domu).
Zastanów się jeszcze nad jedną kwestią: czasami jest problem z nauką czystości, jeżeli pies był w domu karcony za załatwianie się. Później nie chce tego zrobić na spacerze przy właścicielu, bo boi się kary. Jeżeli tak było w Twoim przypadku może czekać Cię więcej pracy i cierpliwości ;)

Posted

Delph dzieki za rady. On podstawowe komendy poznal juz dawno. Uczymy go od samego poczatku. Przychodzenie szlifowalam z nim jak sie zrobilo cieplo na dworzu ale generalnie byl najpierw uczony w domu.
Jesli chodzi o jego pory zalatwiania to tez juz zaobserwowalam kiedy sie zalatwia. Chodzenie na smyczy zalapal w mig, nie ciagnie. Teraz do glowy przyszl mi jedna rzecz...a mianowicie jak ide z nim poza teren osiedla i oddalamy sie od domu to idzie ladnie przy nodze. Jak zawracam to idzie przede mna ale nie ciagnie. Tak jakby chcial szybciej byc na swoim podworku. Generalnie on lubi wychodzic na spacery, jak mowie "idziemy na spacer" to sie cieszy.
I ostatnia sprawa nigdy nie byl karany za zalatwiane sie w domu, a juz bron Boze bity. Jedynie stanowczym glosem mowilam, ze nie wolno.

Posted

Aga&Dakar napisał(a):


Myslalam o tym zeby go przypiac na smyczy do siebie. I tak chyba zrobie to nie jest problem. Tylko co jak musze wyjsc z domu? Czy zostawiac mu ta mate? Inaczej zrobi na lozko...:-(

Czyli on ani razu nie zrobil na dworzu?
Jesli tak to jedynym wyjsciem jest kupienie pieskowi klatki i zostawianie go tam kiedy wychodzisz z domu. Pies na swoim poslaniu nie powinien sie zalatwiac, wiec bedzie trzymal. Wtedy po przyjsciu na raczki i biegiem na dwor. Musi zrobic, nie ma bata. Wtedy sie cieszymy, nagradzamy i tak w kolko, az zalapie, ze w domu fe na dworzu cacy....
Przypiac do siebie tez mozesz, bo wazne jest zeby starac sie nie pozwolic mu juz nigdy nasikac w domu.

Generalnie narobilas sobie klopotu przez przesadne dbanie o szczeniaczka.....

Posted

york mimo że mały to pies- jak każdy. szkoda, że od początku zaniedbałaś jego wychowanie w kwestii toalety. co do nauki sikania dziewczyny radę Ci dały ja mogę tylko dodać że 1/ zamykaj pokój z łóżkiem/ kanapą, albo przykryj folią 2/ małe rasy ciężej nauczyć sikania / coś w tym jest bo wiem z praktyki/, muszą też częściej wychodzić niż większe psy bo długo nie zawsze wytrzymają. 3/ na kanapę sika złośliwie / moje też to robiły/ musisz więc zabrać się za naukę psiaka:) żadnych konkretó nie napiszę bo Dziewczyny już wyżej napisały wszystko

Posted

marta23t napisał(a):
3/ na kanapę sika złośliwie

Psy to nie ludzie i złośliwe nie bywają, to są zaniedbania wychowawcze albo przyczyna leży gdzieś w psychice psiaka. Mi młoda lała na łóżko i dotąd myślałam nad przyczyną aż do tego doszłam i bynajmniej nic ze złośliwości w tym zachowaniu nie było :shake:.

Posted

*Monia* tak z ciekawości pytam, jak sobie z tym poradziłaś? Bo mam teraz kontakt z kobietą, która chce oddać 9-10 miesięczną sunię z adopcji, bo leje na łóżko gdy właścicielki nie ma w domu... Gdyby problem udało się rozwiązać, może mała została by w tym domu :roll: (poza tym jeszcze niszczy i roznosi jej rzeczy po mieszkaniu...)

Posted

Zamykałam pokój i pilnowałam (ona również kupę potrafiła na nie zrobić :roll:). Łóżka się zastawić nie dało, więc jakoś trzeba było ją od łóżka odizolować. Do tego wypranie łóżka płynem zabijającym zapach moczu i... TZ na łóżku nie siadał/nie kładł się przez pewien czas (odkryłam że po jego przebywaniu na moim łóżku sikanie się nasilało, jemu nalała tylko raz). Spać na łóżku ze mną mogła, jak ją miałam na oku również, sikała tylko jak na nim i w pokoju nikogo nie było. Psom nigdy nie zabraniałam na meble wchodzić, więc nie miała powodu żeby w jakiś sposób czuć się poszkodowaną czy cokolwiek, ze strachu też nie. Do każdego psa trzeba indywidualnie podejść, bo powody sikania mogą być różne. Hexa jak była mała mamie nasikała na łóżko jak ta chciała ją zgonić bo chciała pościelić - przestraszyła się albo poczuła się niepewnie bo nie wiedziała czego mama od niej chce.
W przypadku tej suczki najlepiej by było sprawić jej przestronną klatkę, bo to nie tylko sikanie ale i niszczenie. Może ona nie wytrzymuje? Czuje się niepewnie? Ja w sumie również z powodu sikania na łóżko nie oddałam młodej nikomu, bo by pewnie szybko do mnie wróciła jak by w nowym domu tak zaczęła czynić i tym sposobem mam 2 psy (czego nie żałuję ;)).

Posted

Dzięki za wskazówki, wyślę właścicielce. Ona walczy o sunię różnymi sposobami, klatka nie zdała rezultatu w ogóle (z różnych względów). Wspólnymi siłami udało nam się zmniejszyć niszczycielskie zapędy małej (ona jest naprawdę malutkim pieskiem, dlatego zastawianie łóżka nic nie daje, przeciśnie się), ale to sikanie jest najgorsze. Ostatnio doradziłam, żeby sunią więcej zajmował się syn właścicielki, żeby "przeciąć pępowinę" i uniezależnić małą od właścicielki, to nasikała do łóżka syna :mdleje: Nie mam już pomysłów co robić, a szkoda, żeby mała dom straciła...

Posted

Witajcie. Dzieki za wszystki posty. Widze, ze nie tylko ja sie borykam z problemem.
Ja pracuje nad tym ale na razie bez rezultatow. Niestety musze wyjechac na weekend, sila wyzsza...jak wroce to ostro biore sie do pracy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...