GorgOna.Re Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Moje psiątko nauczyło się siusiać na dworze w dwa dni. "Kupkać" też - miał trzy miesiące i tydzień mniej wiecej... Wcześniej załatwiał swoje potrzeby wyłącznie na płytkach w kuchni. żadne gazety, maty, płytki i już.... Żeby mu ułatwić,przepływ informacji o potrzebie wyjścia, przy drzwiach od mieszkania powiesiłam chińskie dzwonki i kazałam dzwonić... Jak się psa wyprowadzało (po kilkanaście razy) dzwoniliśmy... szybko załapał i sam zaczął dzwonić, że już... i wtedy trzeba było natychmiast lecieć. minął miesiąc: problemu nie ma... Jak za długo czekamy - pies do nas mówi... wiecie... wydaje z siebie takie potępieńcze jęki... A! Z tym siusianiem na łóżko - pies nie robi tego złośliwie, on coś Ci chce przekazać: Może właśnie, że już, w tej chwili powinniście być na dworku? ... Podoba mi się ten pomysł z wyprowadzeniem psa z domu na cały dzień. Jak już raz zrobi, to zacznie. A!!! Tofffiemu pomogło, że widział inne siusiające na dworze psy ( tak myślę)... zadziwił się mocno, a potem spróbował. Weterynarz powiedział by mi, że personifikuję psa. Niech będzie. Wierzę, że wcale nie personifikujemy swoich zwierzątek, one po prostu takie są. A! i jeszcze jedno? Czy pies jest przyzwyczajany do stałych pór spacerów? Myślę, że stałe pory ułatwiają wiele. Quote
garwol Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 do Autorki wyżej możesz dokładniej opisać jak używałaś tych dzwonków? Gdzie je umiejscowiłaś? Pomysł mi się podoba :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.