Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='malawaszka']a pozostała część pytania? :roll: wiem jak jest w Sosnowcu bo byłam w tym schronisku, ale myslałam, że może coś się rusza tam do przodu bo samo to, że możecie robić zdjęcia jest postępem... nie bawi mnie to ani trochę...

Nic niestety nie rusza do przodu, zdjęcia robimy jak pracownicy nie widzą, psa z boksu wyprowadzą Ci dopiero gdy go adoptujesz, wiem bo byłam przy takiej sytuacji ostatnio gdy babka zastanawiała się nad adopcją benka i zapytała czy można go wyprowadzić z boksu na chwile.

  • Replies 285
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zerduszko napisał(a):
No kto jak kto, ale Rybka_, to mam nadzieję, że wybada wszystko co się da. Znaczy wyjścia nie ma, wiem gdzie mieszka :diabloti:

:kciuki:

Jeśli znajdzie psa, bo diabli wiedzą o którego pytać :roll:


O ile pracownikowi łaskawie będzie się chciało zajrzeć w kartotekę.

Posted

DG32 napisał(a):
Nic niestety nie rusza do przodu, zdjęcia robimy jak pracownicy nie widzą, psa z boksu wyprowadzą Ci dopiero gdy go adoptujesz, wiem bo byłam przy takiej sytuacji ostatnio gdy babka zastanawiała się nad adopcją benka i zapytała czy można go wyprowadzić z boksu na chwile.


co za szmaciarze.... nawet wtedy jej nie wyjęli psa z boksu? niech ich szlag... ja tam byłam kiedyś jak przewalali jakieś stare mięcho pewnie do gotowania dla psów - smród, muchy... koszmar :( jedynie dobrze, że psom taki smród nie przeszkadza, ale po zjedzeniu takiego czegoś zdrowe to na pewno nie będą...

Posted

Psy są na boksach małych psów, pierwszy boks z brzegu.
Rzucają się, ale jeden dał się pomiziać.
Jeden wygląda jak mix teriera szkockiego(dał się pomiziać), drugi zakłaczony ma miekką bardziej sierść.
Nic nie wybadałam, bo na ONkę czekałam ponad 30 minut, a nie miałam czasu, bo liczyła się każda minuta.

Posted

No i co?
Cisza zapadła, przydałby się DT.
Powiem szczerze, że w schronsku niewiele pracownicy mogą powiedzieć o psach....dla tego z kręconą sierścią DT pilniejszy.

Posted

Rybka_39 napisał(a):
No i co?
Cisza zapadła, przydałby się DT.
Powiem szczerze, że w schronsku niewiele pracownicy mogą powiedzieć o psach....dla tego z kręconą sierścią DT pilniejszy.

Miałam tam jechać dziś, ale nie mogłam się dodzwonić, a nie wiedziałam czy z powodu histerii narodowej nie jest zamknięte.

Niewiele tez by mnie urządzało. Szkoda, ze nie było info., teraz obiecałam tymczas innemu psu.

Posted

Rybka_39 napisał(a):
No i co?
Cisza zapadła, przydałby się DT.
Powiem szczerze, że w schronsku niewiele pracownicy mogą powiedzieć o psach....dla tego z kręconą sierścią DT pilniejszy.


pracownicy nie ale ktoś kto się zna troche na psach może ocenić czy pioes się rzuca do krat bo jest agresywny, czy ze strachu, czy wcale się nie rzuca tylko zwraca na siebie uwagę - takie info potrzebuj; padło też, że jeden jest od szczeniaka, a drugi siedzi na jakiejś obserwacji bo kogoś ugryzł - to jest istotne - który jest który? nie wszędzie można wziąć jakiegokolwiek psa - pewnie że przydałby się DT - jak wszędzie i dla wszystkich

Posted

One oba dużo gadają, ja sobie kucam obok nich bokiem, ten szkocikowaty wtedy milczy, daje się pogłaskać- on szczeka, żeby zwrócić na siebie uwagę, ale stres, kraty robią swoje, nie jestem w stanie ocenić psa, który jest za kratami, pudlowatego nie próbowałam mziać, ale podejde do nich w sobotę, posiedze chwilę, wezmę parówki.

Posted

byłam dziś w schronie. widziałam oba psiaki razem, oba cudne co zdołałam powiedzieć to szkoda że malawaszka nie widzi i Kamilka do mojej towarzyszki. dziewczyny psy cudowne. ale ja nie wiedziałam że je chcecie bo mogłabym zabrać. koszt 30 zł. warunki higieniczne koszmar. wet będzie jutro. ktoś z nas będzie napewno w piątek w schronie, lub wcześniej. ratujcie te cuda, jest jeszcze taki terrierkowaty, jasny kremowy czy beżowy z obfitą sierścią cudo adopcyjne. w pierwszych od bramki dla klientów boksach poza chodnikiem 2 lub 3 wybieg patrzy tak błagalnie ze jak długo żyje nie widziałam jeszcze takiego wzroku. bardzo spokojny i błagający. ma śliczne brązowe oczy.

Posted

[quote name='Rybka_39']Ten po lewej już jedzie do Jaagi dzięki Teresie Borcz



Dał sie ponoć łądnie wyciągnąć i jest ok.

Kołtunek miał być dla mnie :diabloti: Trzeba było oba wziąć, to bym podjechała po któregoś po pracy.

Posted

Potwierdzam. Sznaucerek już u mnie.
Jest gigantycznie zarosnięty i sfilcowany. Nie ma co go od razu strzyc, bo trzeba zrobic to na króciutko pod filcem, a noce są jeszcze zimne.
Nie jest zestresowany. Skupiał się głównie na obsikiwaniu wszystkiego. Obsikał łobuz nawet osobę, która go wiozła. Do kojca nie chciał wejść, ale niestety musi być tam ciągle przez kilka dni z powodu kwarantanny. Łagodny, cichy. Siedzi przy siatce i patrzy zdziwiony.
Malawaszka, wyslij mi na PW swój tel., bo chyba Ty pilotujesz chłopaka i chciałabym mieć kontakt. Jutro mąż jedzie do lekarza. Ma mu kupić cos na pchły i robaki?

Szkoda, że ten drugi siedzi dalej w schronisku.

Posted

Jaaga napisał(a):
Szkoda, że ten drugi siedzi dalej w schronisku.

Ja jutro miałam oba wyciągnąć na raz, ten kołtun do mnie żeby go można było obciąć, a ten drugi do Ciebie. Ale coś na łączach zawiodło ;) Jutro zrobimy podmiankę, ok??

Posted

Już pisałam Malawaszce, że wolałabym już tego, bo jest cichy, grzeczny i ma dobry stosunek do innych psów. Po kilku dniach kwarantanny i tak będę brać psa do domu. Łatka jest tylko do popołudnia w kojcu.
Tego drugiego i tak w końcu trzeba byłoby ostrzyc, zeby przypominał sznaucerka. Oczywiście decydujecie Wy, ale nie chciałabym sytuacji, że pies nie będzie sie zgadzał z innym, a ten już sprawdzony.

Posted

Jaaga napisał(a):
Już pisałam Malawaszce, że wolałabym już tego, bo jest cichy, grzeczny i ma dobry stosunek do innych psów. Po kilku dniach kwarantanny i tak będę brać psa do domu. Łatka jest tylko do popołudnia w kojcu.
Tego drugiego i tak w końcu trzeba byłoby ostrzyc, zeby przypominał sznaucerka. Oczywiście decydujecie Wy, ale nie chciałabym sytuacji, że pies nie będzie sie zgadzał z innym, a ten już sprawdzony.



obydwa chłopaki byli w kojcu z innymi psami i ze sobą nawzajem i nie widziałam awantur, przepychanek, ani nic - ten, który został bardziej się cieszył do ludzi w schronisku więc myślę, że też nie będzie z nim problemu; wszystko się okaże jutro jak obaj będą poza schroniskiem


Sytuacja dzisiejsza działa się poza mną - nikt mi nie mówił, że dziś P. Teresa będzie brała psa - my z zerduszko umawiałyśmy się na jutro, ale już nie jest to ważne bo wyszło jak wyszło - wazne, że jeden chłopak bezpieczny, a jutro będą bezpieczni obaj

a resztę dogadamy na miejscu jutro u Jaagi :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...