Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dokładnie dlatego lepiej nie ryzykować :shake: bo niestety później może się okazać, że nie mamy z czego opłacić hoteliku, tym bardziej, że jak widać to zbieranie idzie bardzo opornie....Nie wiadomo również, czy jak Bruno zostanie już wyciągnięty do hoteliku nie będą potrzebne pieniążki na weta bo niestety często tak bywa, że schroniskowe psiaki trzeba leczyć i dlatego lepiej mieć te jednorazowe deklaracje odłożone na "czarną godzinę"...

Posted

W najbliższy weekend mamy przeprowadzkę oraz przeliczenie psiaków po Marzenie K, niestety mało prawdopodobne abyśmy znalazły czas na zrobienie kolejnych zdjęć Brunowi . Z tym musimy poczekać. No chyba, że są chętni do pomocy , dwa miejsca wolne w samochodzie ( z Warszawy ) :) . Serdecznie zapraszamy.E

Posted

Długo by o tym... ten kto czytał wątki o Boguszycach nie jest obce ; Marzena Krzętowska. Kilka lat temu prowadziła przytulisko w Starachowicach. Zwierzęta zostały Jej odebrane i znakomita część przekazana OS w 2005 r. A liczenie psów którymi się "opiekowała" . Opuściła schronisko na szczęście dla zwierząt i pozostałych pracowników 2 tygodnie temu.Psy w kiepskim stanie, ukrywały się w dołach, norach . Teraz pomału wychodzą z tego boguszyckiego "metra " . Weterynarz ma co robić oj ma... Co do Bruna widziałam jak sterczał w oknie i przyglądał się przeprowadzce grupy psów. Nochal w siatce i siedział tak chyba z 1,5 godziny. Ciekawski chłopak.E

Posted

Nasze kochane psisko musiało widzieć co to za zamieszanie się dzieje na zewnątrz :) Bruno połowa deklaracji już nazbierana jeszcze trochę i może uda się i Ciebie stamtąd zabrać...

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Długo by o tym... ten kto czytał wątki o Boguszycach nie jest obce ; Marzena Krzętowska. Kilka lat temu prowadziła przytulisko w Starachowicach. Zwierzęta zostały Jej odebrane i znakomita część przekazana OS w 2005 r. A liczenie psów którymi się "opiekowała" . Opuściła schronisko na szczęście dla zwierząt i pozostałych pracowników 2 tygodnie temu.Psy w kiepskim stanie, ukrywały się w dołach, norach . Teraz pomału wychodzą z tego boguszyckiego "metra " . Weterynarz ma co robić oj ma... Co do Bruna widziałam jak sterczał w oknie i przyglądał się przeprowadzce grupy psów. Nochal w siatce i siedział tak chyba z 1,5 godziny. Ciekawski chłopak.E


Czyli i w starachowicach przytulisko prowadziła i później tu w boguszycach?
Jakiś czas temu coś chyba na dogo o niej czytałam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...