Ra_dunia Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Dzięki Goniu... Wygląda na to, że on już tam długo tkwi :( Quote
Ra_dunia Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='tabaluga1']Można naprzeciw ustawić ławeczki , siadać wieczorami i zamartwiać się jak to psiak ginie w męczarniach . Czy was kompletnie pogięło ? Czwarty dzień pies na balkonie a wy w necie larum nieustannie podnosicie ? Gdzie jest TOZ ? Policja ? Straż miejska ? Gadaniem na necie chcecie zmieniać świat ?[/QUOTE] Sądzisz, że straż miejska albo policja tak od razu są chętne do współpracy? TOZ? Chyba żartujesz?? Gonia jest z poznańskiego oddziału Emira. Na pewno ma doświadczenie w takich sprawach. Nikt z nas nie wie ile pies tam siedzi, czy siedzi cały czas, czy jest wpuszczany do domu. Czy ma jedzenie, czy nie. Spróbuj wejść z ulicy, nie będąc przedstawicielem organizacji pro-zwierzęcej na komisariat i spytaj czy Ci pomogą w interwencji, bo Tobie się wydaje, że psu dzieje się krzywda i chyba nie jest karmiony, bo siedzi na balkonie... To są polskie realia. Tu zwierzę się nie liczy. Przecież Gonia napisała, że była, sprawdziła i dzisiaj idzie tam z dzielnicowym. A Czarny Pies miała rację, że gdyby sama rozpętała awanturę to nagle pies z balkonu mógłby zniknąć i wylądować w piwnicy, albo zatłuczony na śmierć w śmietniku. Nie takie rzeczy się zdarzają... Quote
Onaa Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 Żeby wejść do czyjegoś domu to chyba policja musi mieć nakaz. A nie tak ot po prostu. Quote
GoniaP Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Pies należy do właściciela kamienicy, ma ponoć wstęp do domu, a dzielnicowy widuje go na spacerach. Reszta ustaleń w toku - nie jest to łatwa sprawa - podstaw do odebrania psa na razie nie ma. Quote
czarny pies Posted April 13, 2010 Author Posted April 13, 2010 Przepraszam , że tak długo się nie odzywałam. Do końca ciąży marne szanse , że wyjdę stąd. Wysłałam koleżankę tydzień temu. Była tam 3 dni pod rząd i nikogo nie było w mieszkaniu. Pies cały czas sam na balkonie. Dowiedziała się od jakiejś babuszki, że pies siedzi tam tak na stałe od małego, od miesięcy lub lat - nie wiem. Ponoć jakiś młody mięśniak bije tego psa i pies niby nie opuszcza balkonu i na 100% nie jest wpuszczany do mieszkania. Z okna widziałam ten pusty garnek i wiem, że pies głoduje. Dlatego kilka rzeczy nie trzyma się kupy. Nawet jeśli pies chodzi na spacer w co nie wierzę. A może od święta. Dziwne, że dzielnicowy go tak świetnie zna ale OK, nie wnikam chociaż to Łazarz i tam dzielnicowy nie ma nic do gadania bo trzęsie gaciami żeby nie skończyć podobnie jak dzielnicowy Jeżyc. Zatem mówić to sobie może wiele dla ochrony własnego tyłka i świętego spokoju. Bardzo chciałabym w to wierzyć ale wiem sama co widziałam - lało i psa nikt nie wpuścił, pies wył, chciał zeskoczyć czy też wejść na gzyms, leżał na zimnym betonie. Tak czy owak to nie jest normalne, godne życie. Teraz wciąż pada i zapewne pies tam jest, niedługo będą upały i pies też tam będzie... Po co mu ten pies? Do maltretowania? Chciałam Wam bardzo podziękować. Na nikogo już teraz nie można liczyć, nie ma w Polsce odpowiednich organów. Gdyby nie Wy to nie wiem co by się stało z tymi wszystkimi psami. Hańba aby prywatni ludzie musieli tak działać i się narażać bo nie ma kto pomóc! Dziękuję raz jeszcze. W ogóle , że uwierzono , zaufano mi bez dowodu żadnego i podjęto takie niesamowite działania. GoniuP proszę uważaj tam na siebie. Rozmawiałam z osobami z Poznania tu w szpitalu szczególnie i wiem co to za dzielnica straszna jest. Będę Was odwiedzać i trzymać kciuki za tego pechowca czarnego. Quote
Onaa Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Nie można tak biedaka zostawić na pastwę losu :(. Quote
lika1771 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Goniu ja wiem ze masz duzo bid,ale zrob co w twojej mocy zeby biedakowi pomoc Quote
aniac50 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Cisza na tym wątku ........Czy nic się nie zmieniło ? Quote
TERESA BORCZ Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 cisza na wątku, czy tylko watek zakończł zywot czy może jakas akcja zostala podjęta, bardzo jestesmy wszyscy ciekawi.jest maj. Quote
lika1771 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Chyba wszystko dobrzr sie skonczyło mam nadzieje Quote
GoniaP Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Sprawą zajęło się Pogotowie i Straż dla Zwierząt z Trzcianki. Niestety nie znam szczegółów. Quote
Odi Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Przedstawiciele Pogotowia dla zwierząt proszeni są o wypowiedź. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.