Beata J. Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 NO NIEEEEEE !!!! Co w takim razie z Aiką???? Ją trzeba stamtąd zabrać, sprawdzić czy jest zdrowa. MałGośka pisz jak coś będzie wiadomo. Jak mogę pomóc Aice???? Quote
Furek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 czekamy na wiadomosci. napisalam maila do Ciebie.. Quote
Furek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 To moze chociaz tak.. Przeczytalam watek schroniskowy.. Nie moge Wam pomoc w sensie kupna lekow, surowic itd, ale poprosz eo nr konta. Quote
Beata J. Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Dziewczyny trzeba ratować Aikę. Też pomogę finansowo. Małgosiu może można ją do jakiegoś domku tymczasowego niezapsionego, jakieś leki. Daj znać Quote
Furek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 czekamy na nr konta! Jutro piatek, szkoda zeby pieniadze dotarly do Was po niedzieli, bo czas jest tez istotny... Quote
Beata J. Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Furek masz oczywiście rację, że nie tylko Aikę trzeba ratować. Myślę jednak, że dobrze by było ją odizolować a na to pewnie potrzebna będzie kasa. A jak Małgosia zapatruje się w tej sytuacji na adopcję Aiki Quote
Furek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Beata, czekam na wiadomosci od Malgosi. Na dzis moge pomoc tylko finansowo i/lub transportowo,na teraz nie mam pomyslu na dom bez zwierzat. Poczekajmy na wiadomosci od Malgosi, dziewczyny na miejscu beda wiedziec najlepiej co zrobic. Rozumiem, ze nie wszyscy sa w ciagu dnia przy komputerze, ja tez ide zaraz do studentow..wiec czekamy cierpliwie.. Martwie sie... Quote
MałGośka Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Uf, udało mi się wyrwać chwilkę dla Aiki ;) Furek - nie dostałam maila? No chyba, że wysłałaś pw na forum schroniskowym - a ja mam w pracy przyblokowany dostęp do niego, dopiero w domu tam zerknę. Już jestem po rozmowie z Ewą. I tak: nosówa zaczęła u nas krązyć jeszcze wiosną, kojarze pierwsze zasmarkane noski i zaropiałe oczka marzec/kwiecień. Chorowały głównie psiaki młode i te, które nie zdążyliśmy zaszczepić. Nie mamy zbytnich możliwości izolacji chorych psów - zresztą w naszych warunkach nawet nie ma jak podstawowych środków bezpieczeństwa zastosować :shake: Aika była szczepiona - jednak odchowywała maluszki (w tym od drugiej suni, która dziecko porzuciła, a tez była chora...) - maluchy niestety zmarły :( Chyba z m-c temu mała zaczęła mieć objawy nosówkowe - ale szybka reakcja i leki zadziałały, leczenie nawet za długie nie było, a ona zbytnio choróbska nie odczuła. W tej chwili uznajemy ją za zdrową. Objawy sprowadziły się własnie tylko do ropiejących oczek i noska z wydzieliną. Tak jak pisałam na topiku schroniskowym - zdrowego psa wystarczy "wyprać" by nie zarażał, ale nie orientuje się jak jest z psem, który wyszedł z nosówki. Czy to, że Aika nie ma objawów oznacza, że wirus ją "opuścił" - nie mam pojęcia. Wg mnie najlepszym wyjściem byłby dom tymczasowy, bez innego psa. Gdyby jeszcze Furek mogła się z Aika spotykać - genialne. Mogłybyście z Aiką iśc do jakiegoś dobrego weta, ocenić czy mozna ją wysterylizować, może własnie przeprowadzić zabieg i przeczekac okres rekonwalescencji. To byłoby dokładnie 2 tyg. i jesli nie pokazałaby objawów, to po tym czasie i wczesniejszej kąpieli w szamponie odkażającym - nie zarażałaby. Pozostałyby zwykłe stresy - jak się dogada z Luckiem, itp. ;) Tylko jak znaleźć kogoś kto by na dwa tyg. podjął sie opieki nad Aiką? Mam jeszcze jedną propozycję. Jesli Lucek mógłby dłużej u Gajowej zostać, ewnetualnie rozdzielić tak psy, by się nie stykały (np. Aika do domu i odbyć ten zabieg sterylki) a Lucek w jakims kojcu, albo odrotnie. A Wy - ludzie - myć ręce, może zmieniać ciuchy między tuleniem jednego i drugiego. Tak szczerze mówiąc - słynę ze swego pesymizmu i wyszukiwania problemów :razz: więc może wystarczyłoby dorwać jakiegoś weta (np. z SGGW znającego się na wirusach) i wypytać o tę dokładnie sytuację, a ja niepotrzebnie panikuję. Furek - jesli potrzebujesz - to mój tel. 608 111 640, mail znasz. A nr konta i pełne nasze dane są na stronce (kliknij mój banerek). Quote
Furek Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Wysalam maila jako odpowiedz na Twojego. Jutro bede u Gajowej, bo jedziemy z Luckiem do lekrza na kontrole. pogadam co i jak i z Gajowa i z lekarzem. Trzeba pamietac ze u Gajowej w domu sa jej dwa duze psy. mamjeszcze taki pomysl- sa w Warszawie ludzie, ktorzy zajmuja sie psami na zasadzie hotelu (za pieniadze) u siebie w domach. mam rozne doswiadczenia- zostawialam tak kiedys moje Myszony. Jest to jakies wyjscie. Umowmy sie tak, ze jutro po rozmowie z Gajowa i lekarzem odezwe sie do Ciebie. Nie znam sie na tym, ale moze mozna zrobic badanie krwi na poziom przeciwcial? spytam jutro lekarza. czy gdybysmy znalezli jakies miejsce dla Aiki w Warszawie, to mozna by po nia przyjechac w niedziele? albo w sobote? musialabym bardzo nagiac plany, bo to jednak kawal drogi tam i spowrotem, ale trudno.. Zapakuje Julke do samochodu i w droge, byleby tylko bylo dokad pieska przywiezc.. Quote
MałGośka Posted June 22, 2006 Author Posted June 22, 2006 Co do badań - pamietaj rozmawiając z Waszym wetem, że tu w Wieluniu raczej tego nie zbadamy, mamy strasznie ograniczone możliwości jakiejkolwiek diagnostyki :( A jak już będziesz wiedziała co i jak - to może od razu łap telefon i dzwoń do Ewy, bo to z nia i tak będziesz musiała ustalic wszelkie formalności, ona przekaże Ci także lepiej historię choroby Aiki, no i z nią dogadasz sie co do terminu odbioru - szkoda czasu na mnie jako pośrednika. Jesli nic się nie zmieni - to mam dzis spotkanie z Ewą, powiem, że będziesz ją łapać. To tel do niej - Ewa Kulik 508 215 083. Gdyby nie odbierała - nie poddawaj się i próbuj co jakiś czas, az do skutku, czasami jest "trudnołapalna" ;) (A z tym mailem - nie mam pojęcia, przeciez poprzedni doszedł. Może był jakiś nietypowy temat i jakas moja firmowa blokada, którymi nasz admin nas raczy, wyłapała go jako spam czy podejrzana wiadomość. Spróbuj może jeszcze raz? Staram się teraz co jakiś czas tu zajrzeć, więc jakby co - to się odezwę.) Quote
Beata J. Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Widzę, że tu pełna mobilizacja. To dobrze :lol: Furek co do transportu Aiki to może udałoby się znaleźć pomoc w wątku transportowym. Quote
Furek Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Zaczynamy dzien od wizyty u Gajowej, bierzemy Lucka i jedziemy do lekarza. To jest bardzo doswiadczona klinika, tak sadze, na ul. Gagarina. Przepytam ich na wszystkie strony co radza z Aika. Powinnysmy wrocic do domku ok 14, to dam znac. Transport nie jest zadnym problemem, bo my zmotoryzowane jestesmy i jak widac czasem sie urywamy na caly dzien z pracy. Problemem jest to gdzie umiescic Aike, zeby nie zrobil sie problem z zagrozeniem innych zwierzat. Oczywiscie myslac o badaniach mialam na mysli klinike, wiem ze u Was bylby to problem... Quote
Furek Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Mile Panie, rozmawialam z Ewa, sytuacja na dzisiaj nie jest tak alarmowa. Aika zostanie w schronisku jeszcze 2 tyg (sterylizacja i rekonwalescencja). Jak tylko ja odbiore, to zrobimy jej badania diagnostyczne krwi w Warszawie. Poniewaz sunia byla szczepiona i miala niedawno lekkie objawy nosowkowe, wydaje sie ze nie jest bezposrednio zagrozona. milego dnia, ide budzic Julke... Quote
Beata J. Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Klinikę na Gagarina rzeczywiście jak najbardziej można polecić. Sporo psiaków z dogomanii już ratowali weci stamtąd Zatem miłego dnia i czekamy na dobre wieści. Lucuś - wszystko będzie super !!!! Quote
Beata J. Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Przyzwyczaiłam się do bannerka Aikuni w moim podpisie, ale czas chyba inną bidę w podpis wstawić. No może jeszcze chwileczkę... Quote
MałGośka Posted June 23, 2006 Author Posted June 23, 2006 Furek - ale rozumiem, że to po konsultacji z Twoim wetem? Bo (tak - znów panikuję :razz:) to, że ona u nas jeszcze 2 tyg. będzie nie zmieni tego, że wirusa może przenieść na Lucka przecież. A to o niego chodzi - bo właśnie Aika już wyszła z choroby, więc powinno z nią być dobrze, tyle, że nie wiem czy jest nosicielem wirusa czy już nie. No i weź do mnie znów spróbuj napisać, bedę Cie miała prywatnie, a nie tu sztucznie już w tej chwili Aikę podnosić ;) (mój mail jest też w podpisie) Quote
anetta Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ojej, to Ajeczka bedzie mieszkac w stolycy..?:razz: Quote
akucha Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 A to ją jeszcze podniosę, z przyzwyczajenia i na szczęście :loveu: Quote
Furek Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Mile Panie, Lucek od jutra zaczyna "kalendarz szczepien", wiec powinien byc silny i zdrowy, jak przyjedzie jego dziewczyna:) Quote
Beata J. Posted June 24, 2006 Posted June 24, 2006 Jakoś nie mogę się powstrzymać- no i zaglądam tutaj i tym samym podnoszę...tak jak cioteczka akucha-na szczęście Quote
Furek Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Aika bedzie sterylizowana w schronisku, wiec wtedy kiedy dziewczyny zdecyduja. ja zrobilam juz przelew na ten cel. Umowilysmy sie ze sunia bedzie do odebrania conajmniej po 2-3 tyg od zabiegu, wiec w polowie lipca bede po nia jechac. Quote
Beata J. Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 No to trzymam kciuki, za szybki "powrót do zdrowia" Aikuni. Quote
MałGośka Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Aika jest właśnie po sterylce - więc te kciuki za szybki powrót do zdrowia to jak najbardziej <tak> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.