Jump to content
Dogomania

Freya,Oskar, Xawcio- chorowite maluchy już w KOCHAJĄCYCH domach :) Axa czeka na dom..


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z lękiem przed facetami u nas to samo.. dopiero od wczoraj Freyka nie ucieka gdy mąż nachyli się żeby ją pogłaskać.. ale i tak przywiera całym ciałem do dywanu/podłogi.. tak się "rozplaskaca" ;)
Natomiast sukces osiągnął mój ojciec (mieszkają ogrodzenie obok), który codziennie przynosi jej jakiś smakołyk więc młoda cieszy się na jego widok, merda ogonem i sama podchodzi. Z tym że da się pogłaskać, ale nie jest to taka "bezgraniczna miłość" jak w stosunku do mnie...

Posted

Rozmawiałam z Kago. Oleńka grzeje dupkę w swoim własnym domu w Zabrzu :multi: Zgodnie z planem pojechała w piątek. Dziś Kago będzie dzwonić do nich zapytać jak Ola się zaaklimatyzowała.

Co do Axy to jest słodkim szczeniakiem. Są nawet jakieś osoby zainteresowane adopcją małej, ale zobaczymy czy coś się z tego wykluje. Axa nadal ma problem z nauczeniem się czystości i załatwia się gdzie popadnie - zupełnie jak mój mały Oskar ;) Skórę ma nadal zaczerwienioną i lekko przeżedzoną. Niebawem Axa będzie zaszczepiona.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
ufff!

poproście kago, zeby wlazła tu kiedys i opowiedziała o domku.
czy to ten, który nie chciał podpisac umowy? ale na wizyty się zgadza?


Kago ma teraz nawał roboty i dlatego nie wchodzi na forum. Poprosiłam ją, żeby czasem zajrzała i napisała kilka słów.

Cioteczko, domek Oli to domek sprawdzony. Umowę adopcyjną podpisał. Halbina zna osobiście panią, która adoptowała Olę.
To nie jest tamten dom, który nie zgadzał się na umowę!! O tamtym domu już dawno ucichło ;)

Posted

jakby mi ktos odpowiedział, to bym wiedziała i nie jojczyła cały czas ;-).

nawał pracy i brak czasu rozumiem bardzo dobrze, kazdy ma zycie poza dogo (podobno ;-) ).
spokojna głowa, ja nie naciskam na codzienne realcje ani nic, jak sie da jakies njusy przekazac, to super, bedę zaglądać.

no i ciekawa jestem, jak ma ola teraz na imię?

aha, jest domek dla szzceniaka, ale do budy (bez kojca).

Posted

sleepingbyday napisał(a):


aha, jest domek dla szzceniaka, ale do budy (bez kojca).



A jak ze szczeniorkiem od Maady, ten po Koni. Moze jak nie to krowkowe stado to tamten...Maada misala ze tamten moze strozem zostac:)

Posted

Ja się wtrącę nie pytana ;) szczeniak po Koni jesli się wdał w Nia może chyba iść mieszkać na zewnątrz, oczywiście nie ma łańcuch !! gdyż Koni bardzo się fajnie zachowuje na zewnątrz, lubi budkę w środku ale na polku fajnie . Poza tym szczeka jak się ktoś zbliża do ich ogrodzenia :) tak tylko się wtrącam.... Czy moge tylko liczbowo poznać liczbę maluchów w domu i tych co zostały ?

Posted

[FONT=Arial]APEL DO WAS...

z Freyką jakaś masakra...
od niedzieli cały czas była na antybiotyku, w poniedziałek widział ją wet, podawałam jej tabletki... wydała mi się gorąca dzisiaj.. ale dzień ciepły... jadła ładnie, sikała i kupkała.. od 15 zaczęło być coś nie tak.. leżała w miejscu i nie chciała do mnie podejść, wydała mi się wyjątkowo gorąca.. podałam jej p/gorączkowy.. do 18 bez zmian..
Przyznam się, że przetrzymałam ją trochę... bo kasa mi się skończyła i od męża też już nie było co wziąć bo zrobił zakupy, żeby do 1. maja już starczyło... :(
ale Freyka już wstać na sikanie nie chciała :( pożyczyłam pieniądze od rodziców i pojechałam do lecznicy. ZMIENIŁAM WETA, bo skoro ten w 3 tyg nie wyprowadził ją na prostą to chyba coś nie tak..

Freya miała 41,2 stopnia. Mordujcie mnie :-(
Wet powiedział NOSÓWKA albo BORELIOZA :-(:-(:-(

i teraz "tytułowy" apel do Was. Proszę, pomóżcie mi finansowo. W niedzielę mam jechać na powtórkę zastrzyków i już nie mam za co. Mam 4 zł na koncie. Oszczędności już nie mamy bo poszło wszystko w podjazd.

Wklejam Wam rozliczenie leczenia Freyki do tej pory.. pisałam na bieżąco o pogorszeniach jej stanu. Finansowo tak:
[/FONT] [FONT=Arial]7.04 – 55 zl kontrola ogólna psiaka plus szampon Peroxyvet na nużycę[/FONT]
[FONT=Arial]12.04 – 30 zl nasilenie świądu - Advocate[/FONT]
[FONT=Arial]13.04 – 35 zl wzdęcie, gorączka – rozkurczowe, antybiotyk depot[/FONT]
[FONT=Arial]14.04 – gorączka, brak wzdęcia, podejrzenie zapalenia stawów, leki, wizyta 45 zł, lek z apteki 19 zł[/FONT]
[FONT=Arial]23. 04 – Advocate druga dawka, leki wzmacniające 50 zl[/FONT]
[FONT=Arial]25.04 – niedziela! gorączka, antybiotyk[/FONT]
[FONT=Arial]25.04 – zakup Immunodolu allegro 37 zł[/FONT]
[FONT=Arial]26.04 - powtórka z 25.04 j.w. za dwie wizyty 55 zł[/FONT]
[FONT=Arial]26.04 – rozpoczęcie kąpieli na nużycę i postępujące łysienie boraks (25 zł z wysyłką) i perhydrol 9 zł kupiony na miejscu
[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]29.04 gorączka 41,2, antybiotyk i leki wzmacniające 75 zł, weterynarz podejrzewa boreliozę albo nosówkę, w książeczce wpisana „sepsa”[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]Razem 416 zł[/FONT]
[FONT=Arial]
Piszę to rozliczenie tylko poglądowo... ZA JAKIEKOLWIEK WSPARCIE BĘDĘ WDZIĘCZNA.
Wiem, że jestem ds Freyki, ale wzięłam ją chorą (miała jeszcze doxycyklinę doustną i gentamycynę do oczu plus hulająca nużyca), więc proszę pomóżcie mi trochę bo mąż chce mnie wyrzucić z domu razem z psem...

Eddie był u mnie 6 dni. Pomogłam wtedy, więc proszę pomóżcie nam trochę teraz. Bo nie mam kasy na niedzielną wizytę, a na dzisiejszą już musiałam się zapożyczyć.
[/FONT]

Posted

O boshe strasznie ci współczuję :placz: Biedna Freya. I ten twój wet to zdzierca! Zamiast zdiagnozować Feyę pożadnie , to leczył ją zachowawczo, tak jak był leczony Oskar na początku. Jeśli podejrzewają babeszję czy boleriozę domagaj się zrobienia rozmazu krwi (w ten sposób wykrywa się choroby odkleszczowe). Wiem, że to dodatkowe koszty, ale jeżeli zaczną ja na to leczyć, a okaże się, że to co innego, to może być tak że wydasz dużo więcej pieniędzy, bo leczenie się przedłuży.

Czy Freya chodzi? Jeśli nie, to zrób jej rentgen - jest duże prawdopodobieństwo, że moze być chora na to samo co Oskar :(

Pomożemy ci w leczeniu Freyi. Jest na dogo dużo dobrych duszyczek.

Przeleję ci 60 zł, które przysłała mi Maada z konta szczeniakowego. Podaj mi numer na PW.

Posted

o matko -z Freyką faktycznie masakra...powiedz wetowi, ze jej brat ma gnilca kostnego! niech zrobi rtg - u nas za 2 zdjęcia wziął 65 zł

nosówka...nie sądzę - nie bardzo te objawy...

Posted

bardzo dziękuję za tak szybką reakcję i wsparcie...

Freyka wstała na mój widok i podeszła merdając ogonem.. nie znosiło jej z nóg, temp na moje oko w normie, nie ma już intensywnie różowego zabarwienia skóry.
Nie jestem weterynarzem..ale może to po prostu nasiliło się zakażenie skóry i ścięło ją z nóg tą gorączką...? a antybiotyk zaaplikowany przez poprzedniego weta okazał się nieskuteczny bo młoda (bakterie) wyrobiła sobie na niego oporność?
Może faktycznie rozmaz to rozwiązanie...?

Ten weterynarz u którego byłam to bardzo doświadczony wet... wyprowadził już z "stanu do uśpienia" wiele zwierzaków z tym, że młodsi weterynarze twierdzą, że ma "archaiczne" metody, bo gość ma jakieś 70 lat... Prowadził 4 psy moim rodzicom i nigdy nie zawiódł... ale moich 2 kocurów nie uratował...

Mam w alternatywie jeszcze jedną sprawdzoną lecznicę... ale może dać szansę temu co wczoraj zaczął? "Wybrałam go" bo odkąd Freyka jest u mnie, rodzice mówili "jedź do pana X, on ją postawi na nogi"... a ja się zapierałam, ze względu na "starą szkołę" leczenia... sama już nie wiem co robić, a ona patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi brązowymi oczami...

aaaa... zjadła rano całą michę kurczaka z makaronem i zakamuflowaną suchą karmą :))))

Posted

boze jaka bida... a to ostatnie zdjecie - wspaniale :) podajcie Ciotki numer konta - pare groszy chociaz wplace

Ciotki - pamietajcie przy adopcjach na podworza - zeby w umowie wspominac o lancuchu - jesli wyladuje na lancuchu to jest to podstawa do odbioru psa... zeby nie wyladowaly psiuty, jak Kamyk, ktorego nie mozna wyciagnac od faceta... ktory przykul go lancuchem do budy :( ech...

Posted

zdjęcia wysłałam A co do opisu krótkiego z psami ok ,dzieci zaczepia do zabawy delikatnie łapie ząbkami ale jak to szczeniak :D ,zdarza mu się wysiusiać ale bardzo rzadko 1 raz dziennie całą nac wytrzyma, śpi koło łóżka nie wskakuje w nocy nie płacze śpi całą noc grzecznie :) troszkę się jeszcze boi ludzi, nie niszczy mi nic lubi się przytulać jak wracam ze sklepu to wita mnie podskokami i szczekaniem ala gdzie byłaś ,co tak długo :D:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...