Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 409
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sprawdzilam Mie na koty.
Z moimi, podczas wizyty w domu, witala sie serdecznie .... a moje koty sie do niej lasily i kladly jej pod nozki .....
Usmialam sie z nich, bo wygladalo, jakby sie doskonale od dawna znaly.
Mia jest bardzo grzeczna. Przybiega zawsze na zawolanie i reaguje na gwizdanie |( imienia sie dopiero przeciez uczy, a przy tylu biegajacych psiakach trudno jej pewnie zalapac, ktore imie jest jej ).

Posted

Jestem.
Jutro rano zadzwonię do Pani i umówię się na wizytę.
Mam nadzieję, że dom okaże się fajny, bo ostatnio mam coś pecha z wizytami.
Trzymać kciuki proszę.
Dam znać kiedy się umówiłam.
Mia jest słodka!

Posted

Jasza napisał(a):
Jutro mam "gazowników "w domu i nie dam rady, przełożyłam więc wizytę na dzisiaj.
Wieści jutro rano.

super, a nie może być wieści dziś wieczorem? chyba paznokcie obgryzę

Posted

Kurcze ... nic nie wiadomo ?
Mia jest taka slodziutka .... Kochana mala panieneczka.
trzyma sie domu i mnie . Jak cien chodzi za mna.
Jest wesolutka taka. Biega jak szalona po ogrodzie. Bawi sie chetnie.
zaczepia do zabawy warczeniem, skakaniem na mnie i lapaniem za rece .... Uwielbia to. Ostatnio bawila sie ta pilka ze sznurkiem od Ciebie, leni. Szalala jak wariatka !

Posted

Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, długo z panią rozmawiałam przez telefon, mam nadzieję że i Jaszy się domek spodoba. Chyba musimy poczekać do rana na wieści

Mia jest młodziutka to i zabawy same jej w głowie :) Byłabym szczęśliwa gdyby ten domek wypalił, bo dzieci zapewnią jej dużo zabaw :)

Posted

Jestem!
Strasznie przepraszam Leni, że nie odpisałam, nie słyszałam sms-a a potem jeszcze leciałam z ogonami na spacer...

Mam mieszane uczucia.
Kurcze, nie wiem..:placz:
Po pierwsze:
Plusy:
- Pani bardzo miła, dzieciaczki fajne, malutki czterolatek strasznie szalony,skaczący..
- Pani zawsze wychowywała się z psami, mieli kilka lat znalezionego psa którego bardzo ciepło wspominają i ona i córka...
- Na wakacje chcą jeździć razem z psem.
- Mają zaprzyjaźnioną koleżankę, która ma jamnika,więc jakby co , może tam Mia awaryjnie zostawać w razie jakichś wypadków losowych.

Minusy:
- nieciekawa dzielnica.:shake:
- malusieńkie mieszkanko ( ja też mam małe, ale to jest mikroskopijne..)
- Pani nie wie co z transportem - zaproponowała , żeby sunię wysłać pociągiem, przesyłką,(!!!!) a ona ją odbierze..(!!!!)..:shake:
- Nie wiem jak finansowo - Pani dopytywała czy szczepienia są obowiązkowe i ile kosztują, i czy musi płacić podatek i ile....
- poprzedni pies biegał często sam, i kiedyś nie wrócił..... - :shake:
(Podobno potem, po trzech latach go widziała w autobusie, poznała go, ale on jej nie, był z kimś, więc nic nie zrobiła w tej sprawie...):shake:


Ogólnie:

Pani pracuje.
Mia byłaby na spacerze rano z nią - przed pracą - potem z córką po szkole.
Wieczorem znowu z nią.
Nie wiem czy tam jest gdzie chodzić.
Dookoła stare domy, ulica, bramy...podobno niedaleko jest jakiś staw..

Córka bardzo chce psa ( ma 12lat).
Wszystkie jej koleżanki mają, więc ona też chce wychodzić razem z nimi i SWOIM psem.
Prosiła o nowe zdjęcia , jakieś z kokardką, :crazyeye:
Mia jej się bardzo podoba...mam nadzieję,że to nie chwilowy kaprys.

Na wizycie byłam z Misią.
Mały chłopczyk szalał, więc się go bała, on raz ją próbował pogłaskać i stracił zainteresowanie.
Dziewczynka Miśką się nie zainteresowała. :crazyeye:

Kurcze, nie wiem.

Jeżeli się zdecydujecie, trzeba by zrobić wizytę poadopcyjną ( uprzedzić Panią o niej od razu..)

Nie miałam jeszcze takiego dylematu..
Ja bym każdego psa chciała widzieć w idealnym, najwspanialszym domu..ten taki nie jest,ale nie jest zły...
Nie wiem...nie wiem...

Posted

Kurcze, tak mi się wydawało...:shake:
Ja ostatnio co idę na wizytę, to mam nieciekawe wieści....:shake:
Leni - powwiedziałam wczoraj tej Pani, że może do Ciebie zadzwonić.
Zostawiłam jej wzór umowy adopcyjnej i powiedziałam,ż wszystko ok. że z Tobą musi ustalać szczególy..
Nie wiem, co jej powiesz...chyba postawiłam Cię w niezręcznej sytuacji..:oops:

Pani wspomniała też, że wcześniej myśleli o psie ze schroniska ( mają bliziutko do schronu w Chorzowie) ale tam były wg. jej słów "same duże..":shake:

Posted

Nie oddawaj jej Mii ... prosze .... To nie ten dom !
Mia nie wytrzyma w malym mieszkanku .... to wulkan energii. Jest mlodziutka, potrzebuje luzu i zabaw ... ale luzu nie biegajac sama po ulicach ...... jak ich poprzedni pies....
Podejscie do odwiedzajacego ich razem z Jasza jej psiaka .... nie bede komentowala, bo to jasne, ze nie za bardzo maja do psiakow serce .....
To, ze dziewczynka bardzo chce psiaka, to nie moze byc glowny argument ...
Szlejacy 4-latek .... Mia lapie za rece zaczepiajac do zabawy .... Jesli bedzie zaczepiana przez dziecko .... nie wiem, ale moze sie bronic.....
Bywaja i male dzieci, ktore kochaja pieski, sa delikatne w obchodzeniu z nimi ..... ale ten chlopczyk raczej do takich nie nalezy.....
A to, jak sie zachowala ujrzawszy swojego zaginionego psiaka .... no ja tego nie potrafie zrozumiec !!!!!!!!
Zeby chociaz nie zaczepic i zapytac ?????? !
A to, ze jej pies jej nie poznal ..... to tez o czyms moze swiadzczyc ......
Prosze ...... to nie dom dla Mii .....

Posted

Cieszę się, że moje odczucia podzielacie...
Mia jest u Ciebie Zuziu kochana i bezpieczna, ma cudowną opiekę i jest szczęśliwa...może więc spokojnie poczekać na ten prawdziwy, najlepszy dom.

Co do psa tej Pani którego spotkała po trzech latach w autobusie...zapytała o niego, sprawdzila mu ucho, bo podobno miał "przypalone", ale widziała, że jest z nowym włascicielem, to nie zareagowała...
To słowa tej Pani..:shake:
Ja też tego nie mogę zrozumieć, bo chyba bym na miejscu zemdlała..
Dlatego tutaj o tym napisałam, bo uznałam, że to znaczący fakt.

Chyba też zawsze będę zabierać Miśkę na takie wizyty, bo stosunek ludzi do psa można łatwo dostrzec i też wiele mówi o tym, jak będą traktować swojego przyszłego domownika.

Co do chłopczyka - właśnie...są dzieci i dzieci...
Szalejący maluch nie zawsze dogada się z szalejącym psem...

Ech, Mia - poczekaj jeszcze troszkę...znajdziemy dla Ciebie najwspanialszy dom na świecie!

Posted

Ja zawsze targam moje dwa psy na wizytę :) Chyba że ktoś ma w domu kota to idę tylko z jednym, bo drugi pies za kotem biega. Zgadzam się że naprawdę bardzo wiele można powiedzieć o ludziach po tym jak reagują na psa.
Jaszo, nie wiedziałam że masz już 2 psy :)

Posted

Koniecznie na kazda wizyte przedadopcyjna trzeba zabierac ze soba psa !!!!
To najwiekszy sprawdzian dla przyszlych ewentualnych opiekunow. A jeszcze, jak pies sie panoszy po domy, probuje wskakiwac na fotele i skacze na gospodarzy ..... pozwolic mu troche na to .... i obserwowac reakcje .....
To naprwawde najlepszy test !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...