Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

widzę że są tu pewne niejasności...zadeklarowałam dla Nesi stałą wpłatę 20 zł..i z tego co wiem było to zbierane na dt..wyszło jak wyszło z Nesi,jest u behawiorysty to też kosztuje..jak przecież wyjdzie od p.Tomka to nie wróci do schronu..:roll: tylko miała iść do dt..po to te wpłaty.. a teraz info by nie wpłacać...ja już nic nie rozumiem..na dogo jestem od niedawna..nie rozumiem jeszcze tu wiele rzeczy..:shake:

  • Replies 971
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

22/07/2010 deklaracja stała 20zł od mania1979 20 zł
16/07/2010 DLA NESI SHIRRRAPEIRA 10 zł
13/07/2010 Taks dla Nesi bazarek 501 zł
08/07/2010 diana79 dla Nesi bazarek 34 zł
08/07/2010 diana79 dla Nesi 10 zł
02/07/2010 dla NESI za lipiec od viola005 25 zł
29/06/2010 deklaracja stała 20zł od* mania1979 20 zł
21/06/2010 dla NESI za czerwiec od viola005 25 zł
16/06/2010 DLA NESI (AGRABCIA) 20 zł
14/06/2010 DLA NESI SHIRRRAPEIRA 10 zł

razem 675 zł

Tomkowi dopiero zapłacimy, a Monika55 za paliwo jeszcze nie dostała, pomyliłam z wyjazdem z innym psem.

Czekam na info co z tą kasą zrobić.

Dziękuję wpłacającym, ale wierzcie mi użeranie się z innymi prowadzącymi watki psów z Jastrzebia niż Monika55 jest ponad moje siły.


Moniko, nie wiem jak Ty, ale ja nie będe już na takie watki wchodzić. Jeśli Ty założysz wątek to ok.
Ucierpią psiaki, ale ludzie, trzeba być odpowiedzialnym jeśli sie coś robi, a nie tylko hopkać! ( to do do tych zapominalskich założycieli watków)

Posted

ja też już nic nie wiem, jest wiele niejasności i niedomówień jeżeli chodzi o Nesi???
były prośby o pomoc i finansową i nie tylko, chcemy pomóc, wpłacamy pieniążki ile kto może, robimy bazarki, rozsyłamy prośby o pomoc na PW i na wątki itd a tu nawet nie ma podstawowych informacji co z Nesi jest i co będzie dalej, nie ma rozliczeń, bieżących info, są tylko strzępki wyrwane i nic więcej i jeszcze obraza jeżeli ktoś zapyta się o rozliczenie... od paru tygodni są zbierane pieniążki i nie wiemy nic ile jest ile było i ile jeszcze potrzeba....
w taki sposób to trudno pomagać...

Posted

Maniu1979 problem w tym, że założono wątek Nessi bez zorientowania się najpierw co w jej przypadku jest potrzebne.
Psiara to nieletnia wolontariuszka, w ogóle nie powinna tego robić.
Tak samo jest w przypadku Kostka w moim podpisie.
Tu watek ruszył lawinowo, Nessi zdobyła grono wielbicieli i posypały się wpłaty.
Uprzedzałam, że Nessi gryzie na powaznie, czy ktoś mnie posłuchał?
Teraz Tomek to potwierdza, że jest agresywna, może ma to zwiazek z jej chorobą psychiczną.
Pytanie kto weźmie takiego psa na tymczas?
Drugie pytanie, kto ma tego tymczasu szukać?
Założycielka olewa, Monika ma dość swoich watków i psów.
Ja mam pracę i pięć psów, w tym okazało się jeden bardzo chory Kostek. Poddaję się.

Posted

Cioteczki, spokojnie.
Dzis p Tomek obiecal obszerniejszą relacje wieczorem. Nie moge dzwonic ciągle, bo po pierwsze on pracuje z psami i dał do zrozumienia że nie przerwie pracy, a po drugie to chcę zeby bardziej Nesi poznał i "rozgryzł".
Tak jak pisze shanti, prosiłam o przejęcie wątków, przeszło bez echa.Też mnie to wkurza.Dowiem sie wieczorem ile bedzie kosztowac pobyt. Za benzyne nie chce. Już dawno zapomniałam o tym. Wiem, że rozliczenia są bardzo ważne. Ale jak to przeskoczyć? Nie zaloguje sie na konto dziewczyny, bo złapię bana. A na to sobie nie moge pozwolic. Mamy zostawić Nesi?.

Posted

może warto założyć nowy wątek ? tam jako założyciel były byście w stanie umieszczać co trzeba w pierwszym poście
tych co tu chcą pomóc rozesłać nowy link
a poprosić o zamknięcie tego


to tylko moja propozycja ...

Posted

Ja jestem spokojna ale na Kostkowym watku też mnie się dostało za brak aktualizacji, ogłoszeń, rozsyłania watków, a też nie ja zakładałam watek, nawet nie zamierzałam przed sprawdzeniem co mu dokładnie jest. Tu też się może okazać że kasa płynie a pies nie do odratowania. Oby sie tak nie stało, ale ....

Posted

To chyba jest jakaś mysl. Shanti, zrobisz? Ja wyjezdzam na urlop i znowu by było nie tak.
A tak na poprawe humoru - Nesi nie gryzie p. Tomka i pomalutku sie otwiera. Pomalutku.

Posted

Od samego poczatku, przestrzegalam przed malolatami, juz to przerabialysmy, wiecej klopotow niz pozytku, naturalnie nie wszystkich mozna do jedengo worka pakowac, sa tez wyjatki ktore sa odpowiedzialne.

Posted

chwila, spokojnie! to wątek psa i tu tylko rzeczy dotyczące psów piszmy, co? a jeśli ktoś ma jakąś sprawę dotyczącą jakiejś wolontariuszki to na prywatną wiadomość niech do niej pisze. (tu, albo na nk, albo sms itp.) unikniemy nie potrzebnych konfliktów a będziemy mogli zająć się sprawami dotyczącymi psa. ja staram się opiekować wątkami i być na dogo jak mogę, ale teraz nie zawsze mam internet i to trochę trudne. Wątek Kostusia zaktualizowany.

Posted

aby pomagać tym psom to nie można tak ciągle siedzieć w internecie i snuć torie tylko trzeba to zrobić w praktyce czyli przyjsc do schroniska, zobaczyć psiaki i im po prostu pomagać. np. jak byśmy oswoiły brązie-co, prze skeypa?!!! a jak bysmy złapały Nesi-wyślemy do niej wiadomość na gg?! więc o to mi chodzi. np.Viki nie ma na dogo a ile już jest w schonisku... i cały czas chodzi... pozwólcie nam pracować przy psach, a skoro tak wam przeszkadzamy na dogo to wy się tym zajmijcie. i nie będzie problemu.

Posted

dominika prosze przeczytac, regulamina dogo. Po to zakladsz watek dla psa zeby go pilnowac, tak jak mowisz chodzisz do schroniska, zeby psa socjalizowac, rozpoznac i oglaszac. To jest ciag pracy ktory sklada sie z lancuszka. Zakladajc watek jestes odpowiedzialna za niego i berzesz na siebie odpowiedzialnosc od pocztku do konca. Jak do tej pory to widzimy kilka watkow zalozonych przez was, ktorymi niektorzy z was pozniej sie juz nie interesuja, a shanti i Monika nie sa w stanie zapanowac nad tym wszystkim, zwlaszcza kiedy mamy watek na ktorym sa darczyncy.

Posted

ok, wiem o tym i zdaję sobie z tego sprawę. ale proszę nie naskakujcie na nas z hasłami o małolatach z których nie ma pozytku, bo chyba zaczynam sie domyslać dlaczego niektórzy zrezygnowali z dogo... po prostu sie wkurzyli... gdybym była bardzo złośliwa rzuciłabym to wszystko w cholere z myśklą ,,radźcie sobie sami"... ale nie, zostanę i dalej będę starać się pomóc. ale jeszcze raz proszę, uszanujcie nas trochę.

Posted

Zawsze sie szanuje nawet niepelnoletnia mlodziez, byle by byla odpowiedzialna. Nie posluzylam sie zadnym nickiem, wiec wolontariuszki ktore wywiazuje sie z wzietych na siebie obowiazkow nie powinny brac tego do Siebie. Dla mnie to zrozumiale.

Posted

dominika_06 napisał(a):
ok, wiem o tym i zdaję sobie z tego sprawę. ale proszę nie naskakujcie na nas z hasłami o małolatach z których nie ma pozytku, bo chyba zaczynam sie domyslać dlaczego niektórzy zrezygnowali z dogo... po prostu sie wkurzyli... gdybym była bardzo złośliwa rzuciłabym to wszystko w cholere z myśklą ,,radźcie sobie sami"... ale nie, zostanę i dalej będę starać się pomóc. ale jeszcze raz proszę, uszanujcie nas trochę.


Tu Cię poprę Dominiko, szanujmy się nawzajem.
Ale jak to się ma do mojej i Moniki55 prośby, żebyście watków nie zakładały a tylko wchodziły na te już założone? A prośba jeżeli już chcecie zakładać o pytanie którym psom można założyć?
My już jesteśmy na dogo troszkę dłużej niż Wy i wiemy jak to działa.

O pracy w schronisku porozmawiamy sobie w weekend jak sie pojawicie.

Posted

ok, bede starać się zakładać mniej wątków i tak już pousuwałam wątków kilka i sama postanowiłam ograniczyć liczbę wątków na forum. i drugim razem bede sie pytać. rozumiem was bo to wciul roboty i sama czasami nieogarniam tego aby sprawdzić wszystkie. a o co konkretnie chodzi z tą rozmową na temat pracy w schronisku?? mam nadzieje że nie chceci usunąć wolontariatu...?

Posted

mnie osobiście brak rozliczenia nie przeszkadzało..jestem ufna,i jak wysyłam pieniążki to chce wierzyć że idą one na ten cel co je przeznaczam..jak widzicie wysłałam drugi raz po tym jak zadeklarowałam,bez żadnych pytań..;) nie będę wypowiadać się na temat dogo bo za krótko tu jestem..ja tylko moge pomóc drobną wpłatą..podziwiam Was i zdaję sobie sprawę z tego ze bycie w realu w schronie to masa roboty..Doceniam Waszą pracę i dlatego chociaż w ten sposób wspieram Nesi..Nie możemy jej zostawić..mam nadzieję że jak zostanie ten wątek usunięty a założony drugi,że zostanę poinformowana,śledzę jej losy na bieżąco..nie ma co sie oskarżać..jesteśmy tu bo wszyscy kochamy zwierzęta,mamy jeden cel-pomóc Nesi;) .Cieszy mnie wiadomość że maleńka powolutku idzie do przodu:loveu:,będzie dobrze,zobaczycie. Ona jest młodziutka,pozna życie od tej lepszej strony..zobaczy co to prawdziwa miłość..
trzymaj się Nesi;)
moja deklaracja dla Nesi jest aktualna jak najbardziej,dajcie znać tylko czy wpłacać w przyszłym miesiącu.

Posted

Nikt mnie nigdy nie słucha, ale ja wiem kto co robi.Wiki jest tam często. KAzdy jest jaki jest ,ale wazne ze kocha sie psy i chce sie pomóc...?...Kierownictwo jest od tego zeby młodymi kierowac ;) Wiki ma stronke schroniska. Dominika06 tez dla psów by umarła, jest czesto. Nie wiem dokładnie co sie stało Psiarze, Marcie i innym,ale one taz były super...ja mam nadzieje ze nie zrezygnuja ze schroniska...

Posted

Dzis dostałam maila od p Tomka, poczytajcie:


Witam.
Droga Pani ,psiak ten to jak już wspominałem kłębek stresu, stworzonko kompletnie nie przystosowane do życia,
zachowujące się jak przerazone dzikie zwierzątko, przypomina raczej wiewiórkę niż psa, brak jej typowego psiego zaufania,
chęci kontaktu z człowieniem, wierności i tego wszystkiego za co kochamy psiaki. Nessi nie było dane poznać świata,
nauczyć się właściwych relacji, okres socjalizacji spędziła w ciemnej budzie to ona i towarzystwo psów była wszystkim co miało
wpływ na ukształtowanie się jej psychiki. Mówiła Pani, że jej siostry były "normalne" i znalazły już nowe domy,
Nessi pewnie jest słabszej konstrukcji psychicznej, nie zawsze takie same warunki wychowania determinują jednakowe zachowania
u róznych psów, jest to rzeczą indywidualną zależną od wielu czynników, po drodze Nessi nauczyła się agresji, zobaczyła
że kłapanie paszczą i gryzienie działa, że mozna takim sposobem osiągnąć cel ,a w jej przypadku raczej odpędzić zagrożenie
i taką obrała strategię, typowy przykład agresji wyuczonej. Doskonale natomiast zna psi język, zna sygnały uspokajające.
Psy i buda i kojec są jak już mówiłem całym jej światem, wypuszczona / oczywiście na lince/ między kojce, za wszelką cenę
chce się do nich dostać , przywiera całą sobą do krat, lgnie do każdego psa i nie budzi agresji w zadnym z nich.
Można zostawić ją w spokoju z nadzieja,że jak się do nas przekona to wyjdzie z budy, że po kroczku będzie przełamywała tą traumę,
ale według mnie nastąpi to za rok , może pięć lat a prawdopodobnie nigdy. Można brać ją na kolanka, izolować od facetów
i się nad nią użalać,ale obawiam sie,że i to nie przywróci tego psa cywilizacji a wręcz odwrotnie utrwali ją w jej traumie.
Przechodząc do sedna, zamknąłem małej dostęp do budy, chcąc nie chcąc uczestniczy w hotelowym życiu,jest bombardowana bodzcami,
nie ma się gdzie schować i obserwuje,że co raz częściej podchodzi do krat, nie wciska się w kąt z tym swiom przerażeniem w
oczach, zdarza sie,że kiedy przykucnę przy kratach podchodzi A DZISIAJ LIZNĘŁA MOJĄ DŁON !.Wiem, są to malutkie kroczki,
ale myslę,że dobry kierunek. Biorąc pod uwagę jej młody wiek, zdolności aklimatyzacyjne i małe gabartyty dał bym jej szansę.
Przyznaję, potrafi mocno ugryżć i pewnie jeszcze tego spróbuje, ale przy jej gabarytach jest to co najwyżej bolesne i nie stanowi bezpopśredniego zagrozenia życia. Znam nazwę leków na jej chorobę , trzeba uczciwie przyznać chorobę psychiczną jeden z nich to czas a drugi cierpliwość. Mała nie może powrócić do schroniskowej budy. Idealne miejsce to wydzielony siatką ogródek / nie przeskakuje przez ogrodzenie/ usytuowany w ruchliwym miejscu np. przy wejściu do schroniska , z zadaszeniem od słonca i deszczu. Rozwiazanie proste i tanie, może miec tam towarzystwo innych szczeniaków, grajace radio, zabawki itp . Zabranie jej do domu poki co skonczy się wcisnięciem się suki za szafę i capnięcie ręki,która bedzie ją chciała z tamtąd wyciagnąc. Uważam,że jezeli pomagacie Droga Pani psom w potrzebie to i Nessi zasługuje jeszcze na swoją szansę i widzę przysłowoiwe swiatełko w tunelu.
Mała może zostać u mnie do końca miesiąca , za jakaś czas znów się odezwe i mam nadzieje,że przekażę dobre wieści. pozdrawiam.tomdog.

Posted

Nadzieja jest, wskazowki, jak dalej postepowac z Nesi tez sa nam juz znane. Jaki podejmujemy nastepny krok?
Prosimy o wypowiedzi kazdego kto chce ratowac Nesi. Kazda wypowiedz cenna, niemniej prosimy kierowac sie wskazowkami podanymi przez pana Tomka.

Posted

Nesi widać robi postępy i to jest najwazniejsze, najlepiej dla niej chyba byłby kojec z innym psiakiem do towarzystwa aby miała od kogo brać wzorce
podobnie jest u Lorka przerażonego olbrzyma który robi super postępy w hoteliku, mając do towarzystwa różne sunie tu jego wątek http://www.dogomania.pl/threads/137612-Olbrzym-LORI-w-hoteliku-Praca-teraz-si%C4%99-zaczyna!-Pilne-wp%C5%82aty-od-deklarowicz%C3%B3w!!!
pieniążków za wiele nie zostanie po zapłacie za szkoleniowca a kolejnych za bardzo nie widać więc na hotel trudno by uzbierać
a co z propozycjami DT, które były dla Nesi wszystkie są już nie aktualne?

Posted

Czytajac maila p. Tomka ja nie mam takiego DT. P. Kasia jest chetna do pomocy ale Nesi nie jest psem z ktorym p. Kasia dala by sobie rade, u niej psy sa w domu, nie dysponuje kojcem. Pisalam wczesniej o hoteliku w ktorym mozemy sobie postawic kojec dla Nesi, ta propozycja jest nadal aktualna, tylko ze do konca lipca tez nie przeskoczymy postawienie i kupno kojca. Wedlug mnie nie jest dobrym wyjsciem przerzucajac Nesi z miejsca na miejsce. Mamy za malo czasu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...