Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rufi z pewnosci nie jest tak duzy jak briard.
W klebie ma nie wiecej jak 50 cm ( tyle nawet nie ma ).
Jest sporo mniejszy od mojej Buni, a Bunia wazy 34 kg ( a jest grubiutka ), wiec Rufi bedzie wazyl max 25 kg.

Jesli chodzi o pytania na PW od kory na temat sprawdzenia na krolika i swinke morska, to nie mam takiej mozliwosci.
Natomiast moge napisac, ze na spacerze spotkalismy juz zajaca, kota i sarny.
Za wszystkimi tymi zwierzakami Rufi chce sie puszczac w pogon ( o moze najmniej za sarnami, ale pod warunkiem, ze sa troche dalej od nas, bo jak sa blisko .... a podchodza nawet na 40 metrow, to wtedy ciagnie do nich diabelnie ).

Zdjecia mam w aparaci ( 2 ze spaceru ), a le nie mialam czasu do tej pory na wgranie.
Postaram sie zaraz, jak mnie Fotosik nie wyrzuci, jak przedwczoraj.

Posted

Natomiast moge napisac, ze na spacerze spotkalismy juz zajaca, kota i sarny.
Za wszystkimi tymi zwierzakami Rufi chce sie puszczac w pogon ( o moze najmniej za sarnami, ale pod warunkiem, ze sa troche dalej od nas, bo jak sa blisko .... a podchodza nawet na 40 metrow, to wtedy ciagnie do nich diabelnie ).
no i właśnie to jest to. Póki Rufiego nie sprawdzi się w domu to nie ma co gdybać. Moim też w lesie czy na polach "tropiciel" się włącza, zając, kot, kuropatwa to potencjalni sparing partnerzy. Wiadomo ja zwierza nie wywęszę ale jak widzę, że udają się w pogoń to przywołuję i wracają. Na sarny zero reakcji, najgorzej właśnie z kotami, ptactwem czy zającami.
A w domu u siostry taka wielgachna świnka morska - i zero zainteresowania nią. Jedynie jak jej jeść daję to potrafią pchać pyski do jej miski w nadziei, że coś na ząb na lewo wrzucą. No i czasami zakoszą jej coś ze specjalnych przysmaków, ale ona sama - wzbudza u moich psów zero zainteresowania.

Posted

ja napisze to co mowilam juz Korze.
Jesli osoba jest serio zainteresowana adopcja psa to moze przeciez rozdzielic psa od krolika. Jak krolik w klatce to pies lazi po domu a jak krolik lazi to psa mozna zamknac w innym pokoju przeciez na jakis zcas.

Posted

Ale w czym problem? Pies zanim wejdzie do nowego domu musi pójść na długi spacer. Wchodzi do domu na smyczy obwąchuje cały dom ,klatkę królika . Na posłaniu psa musi być zapach królika np sianko , kawałek szmatki na której siedział królik. Dla psa to informacja, że taki zapach jest obecny w tym domu. Na początku królik jes w klatce. Jeśli pies podchodzi i zbyt intensywnie wącha należy za każdym razem powiedzieć głośno "E" i dodatkowo nad uchem psztyknąć palcami. Królik nie ucieka tak jak koty. Pies goni koty bo uciekają jeśli stoją w miejscu to je wącha a człowiek ma możliwość reagowania.

Posted

nie wiem nigdy nie oswajalam psa z krolikiem.
Moim zdaniem ejst to do nauczenia bo moje psy tez zcasem powarkuja na np. male kociaki (WTF?!) ale zawsze to dalo sie skontrolowac.

Posted

kizimizi napisał(a):
nie wiem nigdy nie oswajalam psa z krolikiem.
Moim zdaniem ejst to do nauczenia bo moje psy tez zcasem powarkuja na np. male kociaki (WTF?!) ale zawsze to dalo sie skontrolowac.

Dokładnie tak Dwa tygodnie temu wprowadzalam do domu nowego psa Mam cztery koty i trzy psy w domu . Na terenie ogrodu jest łącznie 7 kotów Pies miał mieć cztery lata a okazał się szczeniakiem ok 1,5 roku żywiołowy i szybki jak torpeda. No i co . koty przeżyły ,pies też chociaż dostał parę razy po mordzie od kotów. Teraz z dwoma kotami jest już zaprzyjaźniony Największy problem był z sukami . To one odrazu wyczuły , że to szczeniak i kłapały na niego zębami.

Posted

a wlasnie a propos tego; myslalam ze naturalnym instynktem suk jest ochrona szczeniora a jednak nie. Moi sasiedzi maja okolo 6-9 mscznego laba i od malego moja dorosla juz suka warczy na niego i go gryzie. Dziwiło mnie to na poczatku bo myslalam, ze suka w zyciu szczeniaka -nawet nie swojego- nie zaatakuje. A jednak.
Czyli to normalne jest?

Posted

Udalo mi sie szybko wgrac zdjecia
fajniutki :)

Ale w czym problem? Pies zanim wejdzie do nowego domu musi pójść na długi spacer. Wchodzi do domu na smyczy obwąchuje cały dom ,klatkę królika . Na posłaniu psa musi być zapach królika np sianko , kawałek szmatki na której siedział królik. Dla psa to informacja, że taki zapach jest obecny w tym domu
Nawet nie na smyczy, jedynie żeby klatka z królikiem stała ciut wyżej dla bezpieczeństwa. Psiak powinien swobodnie obwąchać każdy kąt. Bo, że w tym domku jest królik to on będzie czuł już na klatce schodowej:)
Tak czy siak nie można na podstawie spaceru i faktu, że na nim psiak rzucił się w pogoń za zającem z całą pewnością stwierdzić, że pies nie nadaje się do domu z królikiem.

Posted

kizimizi napisał(a):
a wlasnie a propos tego; myslalam ze naturalnym instynktem suk jest ochrona szczeniora a jednak nie. Moi sasiedzi maja okolo 6-9 mscznego laba i od malego moja dorosla juz suka warczy na niego i go gryzie. Dziwiło mnie to na poczatku bo myslalam, ze suka w zyciu szczeniaka -nawet nie swojego- nie zaatakuje. A jednak.
Czyli to normalne jest?

Tak to normalne. Mialam sznaucerkę olbrzymkę . Po 7 latach przyszedł do domu 3 m-czny szczeniak. . Starsza suka atakowała go i gryzła. Musialam go pilnować i spał w nocy przy moim łóżku. Teraz jest trochę lepiej ale to dlatego że ja mam juz pewne doświadczenie . koryguje i wyprzedzam zachowanie suk. Tak czy owak są wredne. Chociaż znam pozytywne przykłady . Suka olbrzymka Joanny . która może zrobić wizytę adopcyjną dla Rufiego. jest bardzo przyjazna i do szczeniąt i do dorosłych psów.

Posted

zuziam, a jak sie zycie rufiego toczy? czy biega luzem po ogrodzie czasami, zeby sie wybiegac, pobiegac za zabawka? jak akceptuje psy? mieszka w metalowym kojcu wciaz? demoluje go jeszcze? moglabys zapoznac go ze swoim kotem w kontenerku i zobaczyc, czy odpusci chec dostana sie tam, na zakazy? testujesz psy w hotelu na swoich kotach w bezpiecznym zamkneiciu?

tak, wazy 25kg, pisalam to, wazylam go u weta przeciez, rowno 25kg bylo. teraz powinien juz wazyc wiecej :)
mierzylas go metrowka jakas, czy tak na oko tylko?

chodzicie na spacery sami, czy z jakims innym psem razem?

te uszy ma super. ale mnie sie lepiej podobal, jak mial dluzsza grzywke na oczach jednak :)



osoba jest powaznie zainteresowana adopcja :) poki co, czekam na wieczorne pm z nr tel, wtedy podam dalej osobie do wizyty.
ale Rufi moze jechac kolo 13stego najwczesniej, bo wtedy tz wraca, wiec bedzie lepiej, jak panciostwo bedzie w komplecie.

Posted

zuziam, a tamu Was moze strzelaja do dzikich zwierzat mysliwi? slychac strzaly? pancia pyta, jak Rufi na strzaly reaguje, juz planuje, jak w sylwestra z Rufim postepowac :)
i o smakolyki pyta i o legowisko i o jedzonko, no i w ogole :loveu::loveu::loveu:
i do transportu sie dolozy spora suma. bo to 500km Rufi bedzie jechal. a osoba transportujaca wrocic tez musi. ja juz kombinuje, by sie z Rufim spotkac na odchodnym i wycalowac :loveu:

Posted

U nas strzelaja, ale oststnio nie slyszalam.
Teraz polowania beda dopiero zima. Jesienne juz sie skonczyly.
straszne to jest, bo widze tyle saren kolo naszego domu i stale do nich mowie, ze najlepiej jak beda sie trzymaly jak najblizej domu caly czas i nie chodzily nigdzie, bo tu ich nikt nie zabije ..... Ale ile poslucha ..... ?????

Posted

biedne sarenki i wszelkie inne :(


ponawiam:

zuziam, a jak sie zycie rufiego toczy? czy biega luzem po ogrodzie czasami, zeby sie wybiegac, pobiegac za zabawka? jak akceptuje psy? mieszka w metalowym kojcu wciaz? demoluje go jeszcze? moglabys zapoznac go ze swoim kotem w kontenerku i zobaczyc, czy odpusci chec dostana sie tam, na zakazy? testujesz psy w hotelu na swoich kotach w bezpiecznym zamkneiciu?

Posted

osoba jest powaznie zainteresowana adopcja :smile: poki co, czekam na wieczorne pm z nr tel, wtedy podam dalej osobie do wizyty.
ale Rufi moze jechac kolo 13stego najwczesniej, bo wtedy tz wraca, wiec bedzie lepiej, jak panciostwo bedzie w komplecie.


oby wszystko dobrze się skończyło :)

Posted

ja juz wstepnie walcze o transport. i tak:
Satrina moze zawiezc Rufiego z Walbrzycha do Poznania za free :)
a dowiezc go tu znow od zuzim wyjdzie 70-100zl
potem szukam nocleg w poznaniu od 11.11 do 13.11, nadal nie mam- mam nocleg u Grubej Berty:)
13.11 jechalby sam do Wawy z yucca, a ona w drodze powrotnej wzielaby innego psa, wiec podzial kosztow i dla Rufiego wyszloby ok.170zl za ta trase.

jesli by jechal z naszych rejonow do Wawy prosto, to jechalby 13.11 sam, bo nikt nie szuka na tej trasie. wyszloby 400-500zl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...