dineh Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 schronisko nie jest za duże na pewno mniejsze od tego co jest w Rudzie choć...mogę się mylić Quote
fioneczka Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 czyli powiedzieli Ci że astka ze zdjęcia poszła do domu ... ech mam nadzieję że nie zrobią z niej szczeniaczkowej maszynki ... śliczna jest i wyglądała na młodziutką więc łasy kąsek Quote
dineh Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 pewnie dlatego znalazła dom że jest mała i słodka...nie wiem miejmy nadzieje że trafiła do kochającego domu a w miarę możliwości trzeba pomóc reszcie...jeśli się da oczywiście Quote
zaba14 Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Kilka lat temu z tego co pamiętam, schronisko w Bytomiu nie cieszyło się dobrą sławą, aż się dziwie że pozwolono Ci wyprowadzić psa na spacer... może coś się zmieniło, ale kiedyś mówiło się że to umieralnia, duża liczba uśpień a rasowe psy "przepadały" ... Quote
dineh Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 ja mogę tylko tyle napisać co widziałam nie jestem pierwszą osobą której pozwolona najpierw poznać psa może dlatego że nie mówiłam że ja z dogomani tylko że zastanawiam się nad wzięciem- tak jak poradziły mi tu dziewczyny Quote
fioneczka Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 dineh napisał(a): tylko że zastanawiam się nad wzięciem- tak jak poradziły mi tu dziewczyny ...nie rozumiem Quote
dineh Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 andzia69 napisał(a):Dineh - dobrze by było, zanim podejmiesz decyzję o daniu suni dt...zebyś podjechała do schronu, wzięła sunię na spacer (powiedziałabyś, ze chcesz ja adoptować, ale musisz zobaczyć jaka ona jest) i dopiero po obserwacji mniej więcej podejmij decyzję...bo byłoby bardzo źle, gdyby z jakiegoś powodu sunia musiała wrócić do schronu... no i dopytaj się administratora akademika czy mozna mieć psa... tak mi napisała jedna z dziewczyn tu na forum Quote
fioneczka Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 ja też jestem zdania że musisz przemyśleć sprawę ... musisz wziąć wszystkie za i przeciw ... studia nie trwają wiecznie, kiedyś będziesz musiała opuścić akademik i co wtedy ? sunia musiałaby być idealna do zwierząt ... przecież w domu masz dwa ... a jesli rodzice nie pozwolą wrócić z psem nawet jesli będzie super grzeczna ... co wtedy ? super by było jesli jakaś bida trafiłaby do Ciebie jednak musisz to dobrze przemyśleć Quote
dineh Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 oj to nie jest tak że ja ją na dziś biorę chce psinę poznać dowiedzieć jak co może wtedy będę w stanie jak nie ja to komu innemu polecić -znajoma szukała psa do domu z ogrodem dobra kobieta niestety może nie chcieć amstafa Quote
Kana Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 fioneczko nie plątaj ;) dineh musiała tak powiedzieć w schronisku żeby ją w ogóle wpuścili i żeby mogło swobodnie wypytać się o psa. Tak naprawdę chce sunie tylko na DT. Psów na DT zapewne nie wydają więc trzeba mówić że chce się adoptować. Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 obiecane sprawozdanie z wizyty w schronisku: w schronisk miedzy innymi psami znajdują się dwie amstaffki,które pilnie potrzebują pomocy. Obie są chore. Dzisiaj poznałam jedną z nich, tą w lepszym stanie (dostałam pozwolenie wyprowadzenia jej na krótki spacer). Psinka nazywam się Ami, ma jakąś chorobę skórną,niestety nikt z opiekunów w schronisku nie wiedział jaką. Rany na jej skórze są otwarte. Ami ma około 7-8 lat. Zanim trafiła do schroniska była hodowana tylko dla szczeniąt-nie zaznała wcześniej pieszczot ani dobroci. Przywiązana do bramy w Tarnowskich Górach-bo już za pewne nie była potrzebna. Z tego,co zdążyłam zauważyć na spacerze, to jest to grzeczny pies, reaguje na głos właściciela, nie atakuje ani psów,ani ludzi. Jej stosunek do kotów jest obojętny- no,może jest trochę ciekawa[ W stosunku do dzieci również jest bardzo grzeczna. Jedyne,co nie daje jej spokoju,to drzewa na spacerze,którymi chce się bawić. Drugiej psinki nie udało mi się osobiście poznać,ale z rozmowy z pracownicą schroniska dowiedziałam się,że niestety jest w gorszym stanie- ma rany na łapach i całym ciele, które ciągle liże. Weterynarz ze schroniska powiedział, że nie wyleczy jej się w warunkach schroniska. Obie amstaffki pilnie potrzebują sterylnych warunków. Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 mam zdjęcia Ami -mam jednak problem z rzuceniem ich na komputer Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 z kart się da czytać jednak z samego aparatu nie:(... jutro koleżanka mi je zrzuci bo ma czytnik kart w laptopie... na zdjęciach widać rany na uszach które ma Ami ma jeszcze złamany ogonek Quote
fioneczka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 :( ... bardzo złe wieści jak myślę o chorobie skóry :placz: ... cierpienie w samotności i zimnym boksie :placz: Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Ami ma rany na uszkach i łapie z drugą jest ponoć niestety dużo gorzej i nawet weterynarz pracujący tam to powiedział Quote
fioneczka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 dineh moja Fioneczka miała straszną chorobę skóry ... odeszła niedawno. Ona była leczona i kochana ... a sunie tam same bez swojego człowieka i pomocy :( tam w schronie są dwie sunie ... a ile jest w innych schronach :placz: Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 to jedno ze zdjęć ślicznej Ami- jak już pisałam wcześniej ma mocno wyciągnięte sutki co widać na zdjęciu Quote
fioneczka Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 :placz::placz: ... to o niej mówiła Kasia ... że ma cycusie do ziemi wyciągnięte :placz: mam nadzieję że ta młodziutka rudaska ze zdjęcia nie poszła do takich "ludzi" ... nie mogę przestać o niej myśleć ... te jej przerazone oczy Quote
dineh Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 miejmy nadzieje że nie plusem jest to że wszystkie psiaki sa sterylizowane ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.