Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Justynko, poczytałam i tak myślę, żeby dać suni jednak czas na nabranie zaufania do Ciebie. Każda próba jakiejś gwałtownej metody znowu zburzy tą odrobinę zaufania, którą udało Ci się zbudować. Dzisiaj była bardzo mroźna noc, ale następne już będą chyba trochę cieplejsze. Może jednak trzeba małymi kroczkami dalej budować to zaufanie dzień po dniu. Skoro to trwa już tyle czasu i jakoś sunia z Twoją pomocą sobie radzi to może jeszcze wytrzyma w ten sposób. Nie wiem jak z sąsiadami teraz, czy nie dokuczają jej. Wiem że łatwo jest pisać a trudno patrzeć na tą bidulkę na miejscu.

Posted

A czy macie ja gdzie zabrac po zalpaniu? Jak to tylko kwestia zlapania to moze watro pomyslec o jakim leku, sedalin czy cos. Wiem, ze to nie jest szczyt marzen, ale szkoda psicy. My mialysmy tam z Mitzi - mimo dokarmiana jej przez ponad miesiac nie dawala sie zlapac. Dopiero po "obaleniu" mialysmy szanse wyciagnac reke i schwytac - i to i tak nie obylo sie bez gryzienia....TAka rada moja, bo justyna spedzi tam bardzo duzo czasu i nici z tego beda. A jak problem zlapania a potem bezpieczna miejscowka to moze warto pomyslec;) Chyba ze takie proby tez byly, albo sunia nie zjada nic co jej sie da. My uzylysmy sedalinu w zelu - dziala szybciej i mniejsze ryzyko odejcia suczki....Nie jestem specjalistka w akcjach lapawczych, ale wiem, ze czasem sie nie da inaczej...

Posted

Justyna może umówiłybyśmy się w tym tygodniu? Podjechała bym do Ciebie i może wspólnymi siłami jakoś dałybyśmy radę... Trochę już się "takich" psów w życiu nałapałam, jak mieliśmy interwencje w schronisku. Może akurat się uda :roll:

Posted

Napisze Wam coś przerażającego...

Szłam sobie z moimi psami i zauważyłam,że mała sie dusi,puściłam smycze i poleciałam do niej, wyciągnęłam jej z gardła kość i kuźwa nie miałam na co jej złapać,a mój jeden pies już sobie pobiegł w siną dal...Musiałam jego gonić :(

jestem idiotką,ale wybrałam mojego psa,goniłam go przez 1,5 godziny jak głupia po Halembie,bo on mi ucieka do dzisiaj.Gdyby mi zwiał,to byłby następny pies do łapania.Gdyby ludzie nie nastąpili na jego smycz,to pewnie byłby już daleko :(

Czuję się z tym paskudnie,bo to tak jakbym wybrała ważniejszego dla mnie psa :( nie wybacze sobie tego :(

mała mogła sie udusić,ludzie dają jej kości z kury :(

Posted

Justynko nie zarzucaj sobie nic!!! Wiadomo, że musiałaś gonić swojego psiaka!!!
Ważne, że wyciągnęłaś jej tą kość. Ale jak raz Ci się tak udało do niej zbliżyć to może kolejny raz się uda?!
Jesteś świetną osobą i nie zamartwiaj się!!!

Posted

to jest chyba działanie instynktowne? patrzcie z czym my się musimy u nasz uporać :( jade dzisiaj zobaczyć co z tym psem - zdjęcia są sprzed 3 dni :( piesek jest mały a nie ma jak do niego podejść bo zaczyna warczec i ucieka w kąt drzwi i na 99% mógłby zaatakować. kładziemy mu jedzenie 5 m od niego i zero postępów, wybrał sobie opuszczony dom do którego czasem pijany złomiarz zagląda :( ale pies jest nie jego.nie wiemy co z nim zrobić. on jest malutki i przerażony, że w schronie ma marne szanse na przeżycie i adopcję w takim stanie a u nas się nie pracuje z psami - farta maja jak w ogóle jeść dostaną. co z nim zrobić? także justyna nie poddawajmy się!Dobrze, że się Twojej psinie nic nie stało :)



Posted

To normalne, że wybrałaś swojego psa!!! Chyba każdy by tak zrobił - bo od tego są właściciele...
Jesteś aniołem dla tej suni, ze wszystkich obecnych tam ludzi tylko Ciebie obchodzi jej los, a teraz być może uratowałaś jej życie!

Posted

Justynko, nie miej żadnego poczucia winy, robisz co tylko można i chwała ci za to. Może czas zrobi swoje i sunia pozwoli ci kiedyś do siebie podejść. Trzymam mocno kciuki. Jesteś wspaniałym człowiekiem a rozdwoić nikt się nie potrafi.

Posted

Justyna ,ty odwazna jestes ,obcemu psiakowi kosc z pyszczka wyciagnac ...fiu fiu.
Mam nadzieje ,ze sunia sie do Ciebie przekona.
Justynko,Ty ja tez dokarmiasz ,prawda? moze kup jej troche suchej karmy i jej zawsze zostaw w jakims pojemniczku.
Jak stoisz z finansami ? Moglabys zrobic rozliczenie w pierwszym poscie ,czy moje 20 zl doszlo? to mialo byc na hotelik ,ale moze kup jej jedzenie ,a na hotelik jak bedzie trzeba to jeszcze sie dorzuce.

Posted

Zrobiłaś tak jak musiałas zrobić. Wiadomo.
Ale jak sunia pozwoliła Ci sie dotknąć i to nie tylko, a nawt wyciągnąć kość z pyszczka, to może teraz bedzie łatwiej?

Ciekawi mnie ( przepraszam) że Twój pies aż tak ucieka..
Długo jest u Ciebie?
Nigdy nie wychodzi bez smyczy, nie jest puszczany?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...