Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kazdy chlopak podnosi noge ... czy przed czy po kastracji .. niestety..... biedne krzewy i drzewka w ogrodach ....


Wczoraj wieczorem mialam telefon... bardzo mily ... od panstwa Lupinka !

Lupis jest wspanialy. Kochany, rozpieszczany. Ani razu nie zalatwil sie w domu. Kiedy chce, popiskuje albo staje kolo swojej smyczy i ja wacha .....
Na spacerki chodzi jeszcze na smyczy. Ma kilka ubranek na zimniejsze dni.
Ze swoim mlodym panem sa nierozlaczni !!!!! Lupis nawet placze w domu, kiedy Przemus idzie do szkoly.
Spi razem z nim w lozku .... przytula sie do niego i obejmuje jak dziecko. A kiedy panstwo chca Lupinka z lozka zabrac .... warczy na nich .... lobuziak.
Jest wybredny w jedzeniu ( u mnie zajadal wszystko w ciagu minutki ) . Najbardziej lubi paroweczki.
Uwielbia sie bawic zabawkami. I zachowuje sie jak szczeniaczek.
Panstwo sa zachwyceni , ze maja najmadrzejszego na swiecie piesia.
A ja jestem najszczesliwsza, ze Lupi ma taki wspanialy domek i taka kochajaca rodzine.

  • Replies 184
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 months later...
Posted

Nie wytrzymalam juz i zadzwonilam do Panstwa.....

Lupcio ma sie swietnie. Juz jest samodzielnym doroslym chlopakiem. wypuszcza sie czasami sam , niestety i wraca po szwedaczce za jakis czas ... na szczescie.
urosl i jest o polowe wiekszy niz byl .... mialam wiec racje, ze to jeszcze dzieciaczek byl !
Jest bardzo kochany, rozpieszczany .....

A wyglada tak pieknie !!!!!









Posted

zuziaM napisał(a):

Lupcio ma sie swietnie. Juz jest samodzielnym doroslym chlopakiem. wypuszcza sie czasami sam , niestety i wraca po szwedaczce za jakis czas ... na szczescie.

Do czasu aż któregoś czasu nie wróci..... :(

Posted

Jak to wypuszcza się sam, przecież psa nie jest trudno upilnować jeśli zamyka się furtkę. No i kastracja też powinna być, bo im pół wsi zapłodni :( Olutka, może wybrałabyś się na poadopcyjną?

Posted

Panstwo maja ogrodzenie z dosc szerokimi szczelinami. Jak byl maly, to uwiazywali albo prowadzali na smyczy zeby nie uciekal.
Teraz juz sie przyzwyczail i sam zostaje na dworze. Widac znalazl sobie wyjscie i po prostu czasem ucieka.
O kastracji byla mowa przy adopcji. Warto by znowu zaczac na ten temat mowic.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...