lajla2009 Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Witam wszystkich serdecznie i proszę o pomoc w znalezieniu właściciela lub nowego opiekuna dla czarnego pudelka.Piesek od ok. tygodnia błąkał się po kieleckich ulicach.Dziś został przygarnięty z ulicy Mielczarskiego.Jest wycieńczony ale zdrowy.Ciepły kocyk i jedzonko pomogą mu wrócić do formy.Jest bardzo mądry,nauczony czystości,pilnuje się na spacerach.Pomimo sytuacji w jakiej się znalazł jest wesoły,kontaktowy ale na pewno bardzo tęskni za swoim domem.Po badaniu lekarskim stwierdzono,że jest to piesek ok.10-12 letni.Na pewno miał dom,bo był strzyżony.Piesek czeka na swojego Pana lub osobę chcącą się nim zaopiekować w Kielcach... Quote
ewelinka_m Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 rozwiesiłaś plakaty w okolicy? można spróbować dać ogłoszenie do gazety, skoro był strzyżony można też popytać w psich salonach fryzjerskich.... i wrzuć fotki :) Quote
lajla2009 Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Ogłoszenie nieaktualne.Dziękuję za zainteresowanie.Pozdrawiam. Quote
lajla2009 Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 [quote name='mimiś']lajla? co z pudelkiem? Bardzo mi przykro,ale w nocy zaczęły się dziać z nim dziwne rzeczy.Dostał ślinotoku,tracił równowagę,ogólnie dolegliwości neurologiczne.Widać było ,że cierpi...Nie wiem co się stało?Lekarz dyżurny w "Czterech łapach"(kielczanki wiedzą o kogo chodzi),po długim badaniu i rozmowie podjął decyzję o eutanazji.Koleżanka,która przygarnęła pudelka i zaopiekowała się nim z ciężkim sercem,ale zgodziła się.Naprawdę....Tak było najlepiej dla niego.:-(:-(:-( Quote
al'akir Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 [quote name='lajla2009']Bardzo mi przykro,ale w nocy zaczęły się dziać z nim dziwne rzeczy.Dostał ślinotoku,tracił równowagę,ogólnie dolegliwości neurologiczne.Widać było ,że cierpi...Nie wiem co się stało?Lekarz dyżurny w "Czterech łapach"(kielczanki wiedzą o kogo chodzi),po długim badaniu i rozmowie podjął decyzję o eutanazji.Koleżanka,która przygarnęła pudelka i zaopiekowała się nim z ciężkim sercem,ale zgodziła się.Naprawdę....Tak było najlepiej dla niego.:-(:-(:-( dopiero teraz zauważyłam wątek ... Strasznie mi przykro :-( Quote
Energy Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 GPooLCLD napisał(a):dopiero teraz zauważyłam wątek ... Strasznie mi przykro :-( Ja tez wcześniej nie widziałam wątku:shake: :-(:-(:-(biegaj maluchu po tęczowych łąkach... Quote
Zofija Posted February 24, 2010 Posted February 24, 2010 Pilnie poszukuję wolontoriusza, który sprawdzi mi domek w końskich dla bardzo biednego psa. Czy ktoś moze mi pomóc? Bardzo prosze bo piesek jest w złym stanie i domek byłby dla niego wybawieniem. Bardzo prosze o kontakt na pw lub maila [email protected] tel.508-063-271 Quote
Maksio11 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Witam, jestem właścicielką uśpionego przed panią pudelka. Miał na imię Maksio, miał 11 lat i w przeciewieństwie do tego co pani tutaj napisała - pies zaginął dokładnie 13.02.2010 w sobotę, czyli tego samego dnia którego go znaleziono. Z tego co wyczytałam poniżej, mój pies został uśpiony w nocy między 13-14.02.2010. Odebrałam go z lecznicy "Cztery Łapy" we wtorek 16.02.2010 co wcale nie było dla mnie miłe. Natomiast z ust lekarza który dokonał zabiegu eutanazji usłyszałam, iż zrobił to ponieważ pani która przygarnęła mojego psa stwierdziła, że pies ma zaburzenia równowagi i dostał ślinotoku. Wykrył również u psa skrzywienie kręgosłupa i to, iż nie widzi on na jedno oko (co u psów w jego wieku się raczej często zdarza). Chciałabym tutaj dodać, iż nie wierzę w to żeby mój pies "od tak" dostał ślinotoku a zaburzenia równowagi miał już od minionych wakacji, na co zresztą brał lekarstwa przepisane przez dobrego lekarza weterynarii i muszę przyznać, że znacznie mu się poprawiało. Wystarczyło by żeby brał je jeszcze ok 1-2 miesięcy i wszystko byłoby w normie. Na koniec chciałabym poprosić o ewentualne przesłanie swoich szczegółowych danych kontaktowych w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Quote
al'akir Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Maksio11 napisał(a):Witam, jestem właścicielką uśpionego przed panią pudelka. Miał na imię Maksio, miał 11 lat i w przeciewieństwie do tego co pani tutaj napisała - pies zaginął dokładnie 13.02.2010 w sobotę, czyli tego samego dnia którego go znaleziono. Z tego co wyczytałam poniżej, mój pies został uśpiony w nocy między 13-14.02.2010. Odebrałam go z lecznicy "Cztery Łapy" we wtorek 16.02.2010 co wcale nie było dla mnie miłe. Natomiast z ust lekarza który dokonał zabiegu eutanazji usłyszałam, iż zrobił to ponieważ pani która przygarnęła mojego psa stwierdziła, że pies ma zaburzenia równowagi i dostał ślinotoku. Wykrył również u psa skrzywienie kręgosłupa i to, iż nie widzi on na jedno oko (co u psów w jego wieku się raczej często zdarza). Chciałabym tutaj dodać, iż nie wierzę w to żeby mój pies "od tak" dostał ślinotoku a zaburzenia równowagi miał już od minionych wakacji, na co zresztą brał lekarstwa przepisane przez dobrego lekarza weterynarii i muszę przyznać, że znacznie mu się poprawiało. Wystarczyło by żeby brał je jeszcze ok 1-2 miesięcy i wszystko byłoby w normie. Na koniec chciałabym poprosić o ewentualne przesłanie swoich szczegółowych danych kontaktowych w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. jestem w szoku... Nie wyobrażam sobie nawet, co teraz czujecie . Quote
malagos Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Ja nie chciałabym być teraz na miejscu tego lekarza weterynarii.... Quote
ewelinka_m Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Maksio11 napisał(a): Natomiast z ust lekarza który dokonał zabiegu eutanazji usłyszałam, iż zrobił to ponieważ pani która przygarnęła mojego psa stwierdziła, że pies ma zaburzenia równowagi i dostał ślinotoku. . :crazyeye::crazyeye: czyli, że wet uśpił psa tylko na podstawie tego co mówiła osoba, która go przyprowadziła? nie przeprowadził żadnych badań? jak można uśpić psa tylko dlatego,że niedowidzi i ma skrzywiony kręgosłup ...:shake: Quote
mercy Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 brak słow i do weta i do laski kt.podjeła taka decyzję!!!! Śpij spokojnie maleńki :( (*)(*)(*) Quote
Borówka16 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Bardzo współczuję właścicielce ! :( Nie należy usypiać znalezionego psa,potem są takie sytuacje ! Biegaj za tęczowym mostem [*] [*] [*] Quote
Borówka16 Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Bardzo współczuję właścicielce ! :( Nie należy usypiać znalezionego psa,potem są takie sytuacje ! Biegaj za tęczowym mostem [*] [*] [*] Quote
lajla2009 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 Jezu drogi!!!To straszne co się stało!!!Dopiero dzisiaj wróciłam na wątek..Współczuję Ci Maksio11 oraz współczuję koleżance,która znalazła pudelka.Ja wystawiłam to ogłoszenie grzecznościowo i zapewniam,że moja koleżanka ponad wszystko kocha zwierzęta i zawsze stara się im pomagać.To,że piesek został uśpiony,było decyzją lekarza.To on stwierdził,że psiak jest nieuleczalnie chory i może mu tylko ulżyć w cierpieniu.Koleżanka rozumie trudne sytuacje i po namowach że to jedyne dobre rozwiązanie zgodziła się na eutanazję.Nie chcę jej bronić ani usprawiedliwiać.Zaopiekowała się nim,była z wizytą u swojego weterynarza(który stwierdził tylko starość i wycieńczenie)nic złego się z pieskiem nie działo.Dopiero w nocy musiało coś być nie tak,skoro zdecydowała się na wizytę w nocnej przychodni.Przecież gdyby jej nie zależało na piesku to by go nie przygarnęła(choć jej osobisty pies nie był zachwycony)lub nawet "wystawiła" na ulicę w krytycznej sytuacji.Przecież ona nawet musiała zapłacić za uśpienie i utylizację.Koszmar.Tyle wyjaśnień z mojej strony dla Was wszystkich drodzy forumowicze...Musicie zrozumieć zaistniałą sytuację i wybaczyć mojej koleżance... Quote
lajla2009 Posted March 5, 2010 Author Posted March 5, 2010 ewelinka_m napisał(a)::crazyeye::crazyeye: czyli, że wet uśpił psa tylko na podstawie tego co mówiła osoba, która go przyprowadziła? nie przeprowadził żadnych badań? jak można uśpić psa tylko dlatego,że niedowidzi i ma skrzywiony kręgosłup ...:shake: Widać wśród lekarzy weterynarii też znaleźli się "łowcy skór"...:angryy::angryy::angryy: Quote
coronaaj Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Jestem w szoku....ale musze przeczytac watek..nie bylo mnie dlugo na dogomani...(wyjazdy za granice, choroby) Quote
Jaaga Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Okropna sytuacja. Współczuję właścicielom pieska. Pies praktycznie uśpiony z powodu zmian typowych dla jego wieku. Niedawno odwiedziła nas wyadoptowana 2 mies. temu 4-mies. sunieczka. Na widok naszego psa dostała takiego slinotoku ze stresu, ze jej włascicielka mało nie zemdlała ze strachu. Po wsadzeniu jej do samochodu objawy minęły. Pewnie pudelek miał to samo w związku ze stresem związanym z zagubieniem się. Nie wyobrazam sobie odbioru Maksia z lecznicy :-(. Najgorszy scenariusz z możliwych. Lekarz beznadziejny. Trzeba było pomyśleć, że ktos może szukać psiaka i zrobic chociaż badania. Moja 13-letnia Cilka ma totalną zaćmę, na jednym oku ma zmianę, która wygląda jak wrzód rogówki, kuleje na jedną nogę, ale ogólnie jest sprawna, cieszy się ze wszystkiego jak szczeniaczek, kocham ją całym sercem i nie wiem, jak zareagowałabym w takiej sytuacji. Quote
coronaaj Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='Maksio11']Witam, jestem właścicielką uśpionego przed panią pudelka. Miał na imię Maksio, miał 11 lat i w przeciewieństwie do tego co pani tutaj napisała - pies zaginął dokładnie 13.02.2010 w sobotę, czyli tego samego dnia którego go znaleziono. Z tego co wyczytałam poniżej, mój pies został uśpiony w nocy między 13-14.02.2010. Odebrałam go z lecznicy "Cztery Łapy" we wtorek 16.02.2010 co wcale nie było dla mnie miłe. Natomiast z ust lekarza który dokonał zabiegu eutanazji usłyszałam, iż zrobił to ponieważ pani która przygarnęła mojego psa stwierdziła, że pies ma zaburzenia równowagi i dostał ślinotoku. Wykrył również u psa skrzywienie kręgosłupa i to, iż nie widzi on na jedno oko (co u psów w jego wieku się raczej często zdarza). Chciałabym tutaj dodać, iż nie wierzę w to żeby mój pies "od tak" dostał ślinotoku a zaburzenia równowagi miał już od minionych wakacji, na co zresztą brał lekarstwa przepisane przez dobrego lekarza weterynarii i muszę przyznać, że znacznie mu się poprawiało. Wystarczyło by żeby brał je jeszcze ok 1-2 miesięcy i wszystko byłoby w normie. Na koniec chciałabym poprosić o ewentualne przesłanie swoich szczegółowych danych kontaktowych w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.[/QUOTE] Czy cos zostalo wyjasnione....wspolczuje ale wet i ta pani co go znalazla powinna zostac poziagnieta do odpowiedzialnosci.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.