Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sonia Kangur napisał(a):
Ola, zamawiaj szelki tak, żeby je dostać jak najszybciej. Dołożę się.
dla mnie te pierwsze (różowe) najbardziej pasują do Chanel.
Jaka to jest radość - usiąść sobie rano z kawą i popatrzeć na uśmiechniętą Chanel...

Mnie tez się te podobają, takie dziewczęce. Pisze że paczka dochodzi w ciągu 3-4 dni, w sumie tak jak wszędzie. zadzwonię i zapytam czy mogą jeszcze szybciej :D

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ona jest prześliczna :) Moja mama mówi że brzydka ślicznotka, bo taka morda krótka wszystko inne długie hehe. Ale co najważniejsze jest kochana. Jak wchodzę to cieszy się bardziej od moich osobistych suk (może teraz są zazdrosne ;) ).
Nadal nie sikała na dworze, może jest coś moczopędnego żeby jej się bardzo chciało? Tylko nie piwo:evil_lol: Może ten furagin jej dać? Chyba nie zaszkodzi. Ona bardzo dużo pije, dzisiaj już chyba ze 4 miski całe, może jest jakaś odwodniona, stres tez na pewno robi swoje.

Posted

Dziewczyny, zamówcie jakieś porządne te szelki, nie pierwsze lepsze z allegro, bo w takich zwykłych to klamerki lubią się odpinać :roll:.

Zawsze można zrobić zrzutkę ;). Chanel jest sławna na całe dogo i ma dużo cioć. Ja mogę dać dychę jakby co ;).

Posted

[quote name='toyota']Dziewczyny, zamówcie jakieś porządne te szelki, nie pierwsze lepsze z allegro, bo w takich zwykłych to klamerki lubią się odpinać :roll:.

Zawsze można zrobić zrzutkę ;). Chanel jest sławna na całe dogo i ma dużo cioć. Ja mogę dać dychę jakby co ;).
Toyota które będą porządne z tych co wrzuciłam? ja takich szelek nigdy nie kupowałam i po prostu się nie znam. Wydaje mi się że trixie to taka sobie firma te co wrzucałam na początku będą najlepsze.
Tylko że ciocia Taks ma mi wysłac szeleczki uszyte na Chanelke, poczekajmy, może będą na prawdę mocne i bez obaw będzie mogła w takich chodzić?

edit: chociaż te wyglądają chyba na porządne http://allegro.pl/trixie-szelki-navajo-40-65-cm-20-mm-promocja-i1521109017.html

Posted

malawaszka napisał(a):
szelki od Taks są mocne i porządne

Tez tak myslę, mam od niej kilka obróżek, smycz i wszystko jest jak nowe do tej pory, tylko brudne:lol::lol:

Posted

olalolaa napisał(a):
Tez tak myslę, mam od niej kilka obróżek, smycz i wszystko jest jak nowe do tej pory, tylko brudne:lol::lol:

A jak się wypierze, to całkiem jak nowe, nic mi nie wyblakło itp. Przy takich zwykłych szelkach moja suka odgięła półkółko, oczywiście nie w jeden dzień, a taksowe nosi już 1,5 roku i nic się nie wygięło.

Posted

Taks to solidna firma !

Co do Trixie to nie wiem. W razie czego trzeba się zapytać na wątku obróżkowym, tam dziewczyny wszystko wiedzą na temat akcesoriów, bo kupują tego mnóstwo ;).

Ja używam Rogza, Lupine i Red Dingo.

Posted

abero napisał(a):
Olalolaa, na brak siku daj no-spe, naprawdę działa, wypróbowane na mega zestresowaniej suczce, Mamci.


Wczoraj rano dostała, dzisiaj też jej dam w takim razie.
Spacerowała ze mną rano i z Lara pół godzinki, później Lare wymieniłyśmy na Lovke, pod koniec spaceru w końcu się wysikała, a trwało to dobre 30sekund :)
Jaka ma minę przy sikaniu... 'nie chcę ale muszę' ;):lol:
Wczoraj załatwiła się na takim polu, było cicho, i myślałam że jak z nią tam będę chodziła to będzie ok, dzisiaj nie pomogło , za to wysikała się przy ruchliwej i głośnej ulicy :) Także z nią chyba trzeba chodzić do skutku, aż zwieracze odmówią posłuszeństwa. Pochwaliłam ją ładnie, może się w końcu zorientuje o co chodzi.
Jest strasznie przytulasna, cały czas chce być obok mnie, jak gdzieś siadam to od razu jest na kolanach.
I skoczna jak nie wiem co. Jednym zgrabnym ruchem potrafi wskoczyć na szafkę wysoko, u Uli tez przesiadywała na szafkach więc coś w tym jest ;)
Oduczam ją skakania na mnie, bo to jest uporczywe, jak wychodzę z nią zakładam kurtkę do brudzenia, bo ona idzie kilka kroków i się odwraca żeby sprawdzić czy jestem, po czym z radością zaczyna skakać i piszczeć.
Niech sobie piszczy i się cieszy, ale skakać nie powinna.
Na spacerach niczego się nie boi, do psiaków chętnie podchodzi i chce się bawić, natomiast z moimi jest coś typu 'ty mnie nie widzisz ja Ciebie też'..
Ze dwa razy warknęła na kota, ale Lucyna wtedy bardzo jej dokuczała, jest strasznie ciekawska, więc to było tak odstraszająco, nie z agresją. Chanelka wtedy leżała na posłaniu i próbowała spać.

edit: i jeszcze mi się przypomniało coś. Ona ma czip, ale w schronisku mówili żeby wprowadzić w ogólnopolska bazę danych ( jak wiadomo jednej takiej nie ma). Ja kiedyś Olkowi próbowałam wprowadzić do pet base, przelałam ile tam trzeba było ale nic to nie dało, nic i tak nie mogłam zrobić. Kto to potrafi zrobić?

Posted

Olu, a może ta niechęć do sikania bierze się stąd, że jest przeziębiona i ją boli.
Sama pisałaś,że minę ma taką, jakby "musiała" to zrobić.Ja bym tego nie bagatelizowała.Z pewnością nie zaszkodzi jej Urosept i furagin.
Furagin jest bardzo dobry i skuteczny, ale z pewnością powinnaś ją moim zdaniem zawieżć do weterynarza.Mogła przeziębić pęcherz w schronisku,albo jak była odwodniona dostać kamieni.
Piszę tak z "głowy" co mi się przypomina.
Pozdrawiam

Posted

Mnie tez to męczy, czy na prawdę cos jej nie dolega. Trzeba by zrobic badanie, a jak tu złapać siku, jak ona robi raz na dzien, a zapewna jakbym się zblizyła do niej to przestałaby ze strachu.
Wczoraj w domu zesikała się na biały kocyk, i siuśki były normalne, żółte, nie z krwią, to mnie chociaż cieszy.
Mam furagin więc będę jej dawała przez jakiś czas raz dziennie.
Myślałam tez o badaniach krwi przed narkozą do czyszczenia zębów, niby miała dwie sterylki i nic się nie działo, ale może warto wszystko sprawdzić? Jak coś nie tak z nerkami jest? tfu tfu.

Czesałam ją dzisiaj znowu, wykapana była już w niedziele, daje się spokojnie wyczesywać, oprócz ogona.
W schronisku przez jakiś czas nie było wolontariatu bo był remont (w Częstochowie) i nie była wyprowadzana, ale jak parę razy ją odwiedziłam to nie podobał mi się jej ogon, był taki krzywy, ona musiała mieć go złamanego. Teraz jak go zaczęłam dotykać to czuć że jest krzywo zrośnięty, ale pod futerkiem tego nie widać. Musi ja po prostu boleć.
Ma straszny łupież, nie wiem czy to jakieś uczulenie czy co.. zaraz po wykapaniu to się zmyło, wyczesało, teraz po dwóch dniach znowu sie z niej sypie.
Za jakiś czas będzie trzeba znowu ją wykapać, może kupię jakiś specjalny szampon u weta, zobaczymy.

Posted

dajcie jej czas - ona jest spięta widać to na zdjęciach - ziajanie to nie jest uśmiech tylko stres - to pies, który się wychował w schronisku i taka rzeczywistość jest dla niej mniej stresująca niż mieszkanie - będzie dobrze tylko potrzebuje kilka dni czasu, łupieżu też wiele psów dostaje od stresu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...