Jasza Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Ja określenie moiki znam od taty. Muszę się zapytać skąd on je "wziął.":p Quote
Jasza Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Spacerowo... Elza z krzywymi zębami.. Zieloność.. A cóż to? Aaaa, moiki ;-) Trójca.. Tak, Elza mocno do przodu, ale jest.. Quote
Jasza Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Wypatruję rudej.. ..przed chwilą jeszcze była.. Taplanie w oczku na mrówkowej.. Jestem i ja. I czuwam. A przynajmniej - staram się. A wieczorem prysznic, żeby spłukać z siebie pajęczyny. Potem zimne Desperados i kanapki z tatarem, świeżo zmielonym pieprzem i zieloną cebulką Quote
Jasza Posted April 22, 2013 Author Posted April 22, 2013 Niektórzy zajadają czym prędzej.. ...a niektórzy przysypiają.. ..oraz puszczają bąki.. Quote
maciaszek Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Jasza napisał(a):Tak, Elza mocno do przodu, ale jest.. No właśnie... bo przez chwilę się zastanawiałam o jakiej Trójcy piszesz ;). Ale potem zauważyłam ciemną kropkę na przedzie :) Quote
jotpeg Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 ha! to myślę, że "moiki" to bardziej podbiały niż mlecze są... czyli to, co na ostatnich fotach. moiki - bardzo ładnie. ale ten tatar... :crazyeye: surowe mięcho, jakby nie było. Reksiu ma białe końcóweczki łapek - dopiero teraz dojrzałam :p ślicznie podcięty chłopak, trzyma linię! Quote
Pegaza Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Jacie ta Elza to faktycznie lata po tym polu;) a może moik to po naszymu po ślonsku? hihi tatar mniam smaka mi narobiłaś:) jaka ty elegancka koszulowo :) ja tam w dresy się ubieram z moimi;) Quote
Jasza Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Jotpeg - faktycznie,chyba nie rozróżniam podbiałowych kwiatów i mniszków vel mleczy.:oops: A moiki to na pewno gwarowo. Chociaż w języku polskim też jest określenie "maić się". A Elza zazwyczaj jest kropką na horyzoncie...:p Quote
Jasza Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Zazwyczaj mam trzy automatyczne smycze, jedną zwykłą, telefon w futerale, klucze, wodę, jedzenie dla tobołków i na przywołanie Elzy, jabłko albo śliwkę dla mnie, woreczki na kupy, książkę, sweter albo kurtkę przeciwdeszczową, chusteczki, jakby zabrakło woreczków... Czasami jeszcze miskę na wodę, jak już są upały wielkie. Ostatnio jak opowiadałam Mamie, że mi się Miśka obsrała, to powiedziała, że muszę koniecznie nosić z sobą woreczek z wilgotnymi ściereczkami !)... Tak, myślę, że dałabym radę wepchnąć do plecaka jeszcze lornetkę...:question::question: Quote
Andzike Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 Hahaha, no nie wiem czy Ci się wszystko zmieści do torebeczki z bazarku :D Na pewno mieści się aparat, klucze, portfel, worki na kupę, mała paczka chusteczek wilgotnych (niezbędne!) i komórka ;) Quote
Patmol Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 portfel -zbędny, bo gdzie kupcowa? chusteczki -zbędne, bo wody wszędzie pełno komórka zbędna -bo ktoś dzwoni i coś chce aparat i klucze Quote
Jasza Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 A mi jest wszystko niezbędne, najbardziej woda, jedzenie, książka i telefon ( jakbym złamała nogę i musiała wzywać pomoc :eviltong:) i woreczki na kupy, bo zanim dochodzimy na Hugoberg - wiadomo, w zasadzie kurtka i sweter też...:roll: Jak idziemy na dłużej niż trzy, cztery godziny to mi się wydaje, że muszę mieć wszystko ;-) Torebka z bazarku będzie oprócz plecaka chyba :diabloti: A aparat fotograficzny mam duuuży i go nie noszę zazwyczaj,dlatego zdjęcia z telefonu i marne.... Quote
Patmol Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 a mnie jest nic niepotrzebne aparat mam malutki -i biorę w kieszeń zamiast telefonu jakbym złamała nogę -Młody pobiegnie po pomoc bez wody, jedzenia i kurtki -spokojnie można się obejść przy Młodym i tak nie da się czytać zamiast worków -biorę takie foliowe woreczki -dwa Quote
Jasza Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 Bez wody, cztery godziny w upale? Dlaczego? No i nie mam Młodego, który pobiegnie po pomoc - zresztą idziemy w takie miejsca, że bezpieczniej się czuję kiedy mogę zadzwonić. A jedzenie - na przywołanie ;-) Kurtka lub/i sweter - koniecznie -wychodzimy 15.20 a wracamy czasami o ósmej. Najprędzej to rezygnuję z kluczy, bo Damian przeważnie na nas czeka :p Quote
Jasza Posted April 30, 2013 Author Posted April 30, 2013 Życzymy długiej i spokojnej majówki :p Quote
maciaszek Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Wzajemnie! Mam nadzieję, że ten deszcz, co właśnie zaczął padać to sobie do rana pójdzie... Quote
Jasza Posted May 1, 2013 Author Posted May 1, 2013 W zasadzie jak jest deszczowo, to też dobrze, bo w lesie pusto. Ludzie chronią się w swoich mieszkaniach, zasiadają przed telewizorami i stołami, świętują, biesiadują, oflagowują się, a na Hugobergu pusto i spokojnie. Forsycje jeszcze się żółcą. Kwiaty na drzewkach mirabelkowych opadają, ale powietrze ciągle pachnie... Trawa już wysoka pod Reksiowe kolanko. Maj. Quote
__Lara Posted May 1, 2013 Posted May 1, 2013 Jasza napisał(a):Życzymy długiej i spokojnej majówki :p I bez kleszczy! :nerwy: Quote
Elisabeta Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Jasza, jak Elzunia na Ciebie patrzy! Jej oczy wszystko mówią. "Dobrze, że jesteś i kocham Cię". Piękne. Dziękuję za to zdjęcie.:kiss_2: Quote
Jasza Posted May 2, 2013 Author Posted May 2, 2013 To była raczej reprymenda, po tym jak zniknęła na dłuższą chwilę....:evil_lol: Quote
Elisabeta Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 :p:p:p Może to reprymenda z Twojej strony, Jaszo. Zostaję przy swoim, bo ja pisałam, co mówi spojrzenie Elzuni. "Dobrze, że jesteś i kocham Cię. Mimo tej reprymendy, której nie rozumiem." Jeszcze piękniejsze. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.