Jump to content
Dogomania

Sznaucer mini - przerażony Dropsik srajek i lejek szuka ... albo i nie szuka...


Recommended Posts

  • Replies 851
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
no nie mów, że tego się nie da oduczyć??? :mdleje:

Nie słuchaj. Da się znacznie ograniczyć :P A może jak kto ma lepsze umiejętności i zacięcie, to całkiem ;)

Pamietam pierwsze wakacje z Kluchą... całą noc darła się nie wiem na co, spałyśmy w domku pod lasem, w około 3 inne domy i CISZA jak makiem zasiał, aż człowieka własny oddech budzi :lol: Ale było, minęło ;)

Posted

ale ja poproszę wskazówki :modla: CO mam robić jak on nagle z kosmosu odbiera jakieś dźwięki i leci szczekac? on to robi bo się boi - boi się że ktoś obcy idzie - widzę, że ogonek wtedy jest przestraszony - to nie jest szczekanie dziarskie i stróżujące - nie nie - to jest sczekanie lękliwe

Posted

teraz jak on się zrywa to mówię mu csiiiiiiiiii i odprowadzam na miejsce, tam sobie siedzimy chwilę - i tak co 10 minut hahaha

ale jak rozszczeka się razem z nim Pepa to muszę głośniej to csiiii i jest CICHOOOO bo ona jest głucha i darłaby się wieki całe... :roll:

Posted

żeby nie było, że tylko szczekamy sobie tutaj niepotrzebnie :lol: to dziś była wreszcie wielka radość na spacerze :) Drops wyluzował i poszalał po śniegu - nawet nie uwazał specjalnie tak jak wcześniej, zeby powyżej kostki nie zanurzyć łapy :lol: skakał zadowolony, zaczepiał moje dziewczyny - naprawdę widac było wreszcie radoszkę :laola: bo do tej pory bawił się tylko w domu - aż żałuję że nie mogę go puścić ze smyczy jeszcze, myślę, że nie uciekłby bo to nie typ włóczęgi - on się trzyma moich dziewczyn bardzo, ale boję się że albo się czegoś wystraszy i wypruje gdzieś w śniegi, albo spotkamy bandę wsiowych psów i nie wiem co Drops zrobi... a w razie czego to jego szanse są raczej niewielkie :roll:


fotki sprzed kilku dni bo teraz się nie d robić nic bo ciągle pada :roll:









Posted

haha pantlalony i pantalony :obrazic:

Dziś byliśmy na spacerze socjalizacyjnym :evil_lol: wyszliśmy na główną ulycę we wsi :cool3: minęliśmy dwóch panów i oszczekaliśmy ich :roll: a nas minęło milion samochodów bośmy trafili na mega ruch we wsi bo msza się własnie skończyła :shock: więc było super - trzy psy na smyczach, ja i Oliwia :shock: wszyscy w tych autach na nas :crazyeye: bhahahaha a Olka już wyrobiona więc miałysmy niezły ubaw - a ta potem szła przez wieś i trajkotała jak to ludzie się dziwią, że chodzą dwie wariatki po wsi z trzema psami na smyczy :roflt:

Posted

Dropsik - śliczności:lol:, a czy rana na doopencji już ładnie zagojona? Widać, że chłopak odżył :multi:, ale sądząc po minkach, będzie z niego zadzior nie mniejszy niż moja Majeczka - koszalinianka ( była taka przerażona sunia jak ją brałam :-o)

Posted

no niestety dziura na pupce jeszcze jest - mniejsza, ale jest - tu na zdjęciu jest z 4 lutego - teraz jest ciut mniejsza i powolutku się zasklepia - widać jak przybywa różowej skórki :)


a Dropsik to kogutek, ale jest bardzo mądry - juz rozumie jak mu mówię, ze ma iść na miejsce jak się wydziera :)

Posted

Maja niestety nie rozumie:shake: , uważa się za psa stróżującego i jak uzna, że trzeba podnieść alarm to drze japę bez opamiętania; gorzej, że namawia do tego moją Sybi i drą się na dwa głosy. Na nieszczęście mam teraz 2 sąsiadki, które nienawidzą zwierząt, a psów w szczególności, no i bez przerwy są awantury. Jak wyląduję na bruku, to będzie wiadomo przez kogo :evil_lol:

Posted

no to nieciekawe sąsiadki - współczuję...

Dropsikowe wydzieranie się jest ze strachu więc mam nadzieję, ze to wypracujemy - bo np z moja Luną już nie próbuję - szkoda mi nerwów, ale u Dropsa widzę potencjał :lol:

Posted

Oj Dropsiku, nawet nie wiesz jakie miałeś szczęście, nie dość, że nikt Cię już w pupę i grzbiet nie gryzie, to jeszcze będziesz pobierał nauki i będzie z Ciebie super pies! Staraj się, Mały:loveu:

Posted

Moja Amiga nawet nie ze strachu a zawsze musi drzeć mordencję. Mam mieszkanie usytuowane na wprost windy. I "swoich" mieszkańców naszego piętra już nie obszczekuje, ale nie daj Bóg kręci się ktoś obcy. Kolędnicy już przestali do nas przychodzić. Co najdziwniejsze, kiedy syn wraca z pracy w nocy, to zawsze Amiga musi sobie choć raz szczeknąć. Takie to już są te nasze sznupki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...