lilo Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 oooo to to jest hisotria dopiero !! a tu takie tajemnice :(a rodzinka znała męża przed ślubem czy po fakcie poznała ?? Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 tiaaa Drops to jest cwaniak jakich mało! ostatnio mi próbuje uciekać - tzn ja wiem gdzie on ucieka więc to takie kontrolowane ucieczki, ale ucieczki karygodne i teraz łazi na smyczy w newralgicznych miejscach - ucieka w dwa miejsca - do sąsiadki czyli do Julki :D ale nie do Julki jako do Julki tylko tam sznupie bo sasiadka czasem wyrzuca jakieś żarcie dla burków czy kotów, więc tam Drops biega sprawdzać i się tam dożywia :angryy:, a drugie miejsce to na łące, róg szczekającego lasku i tam ucieka i sadzi klocka :evil_lol: MUSI tam i już! zostawia innym psom wiadomości chyba :lol: no ale miało być o spaniu w łóżku - to było wprowadzenie, bo jak mu się przed wczoraj udało nawiać na nocnym spacerze sznupać u sąsiadki, nadenerwowałam się bo on wtedy musi tam oblecieć kąty i nie słucha wołania :angryy: a ze tam biega to widzę tylko po zapalających się tych halogenach z czujnikami :roll: ja po niego tam nie pójdę w nocy bo trzeba przejść kawałek ciemnego lasku koło bunkra :shake: no i jak już wrócił to ja wkurzona na maxa, para uszami itd... więc Drops ma karę i zakaz wchodzenia do łóżka :lol: zawsze jak przyłazi w nocy to najpierw drepta i drepta i stuk stuk po panelach dopóki się nie obudzę i nie zawołam bo on tak może dreptać godzinę :mad: a jak ma przykazane spanie na swoim miejscu to skubany przychodzi tak cichutko, że nic a nic nie słyszę i wskakuje jak pióreczko, ze o nim w łóżku dowiaduję się dopiero rano jak mnie budzą bo na dwór chcą :lol: Quote
wieso Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 AnkaG napisał(a):Tia i pojutrze 22 lata jak się wydałam ... trochę przebojów było ale 4 sznupy mini są. :) A kto wziął pierwszego psa do łóżka - nie ja. I gdzie śpi cała banda? Pod kołderką jak zimno ... No ale Dropsik tez w łóżeczku zalega :) o, to juz mozna z gratulacjami :Rose: Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 oo doszło postów a mój miał być pod postem AnkiG gdzie pisała o tym, że Drops w łóżku zalega hahaha a teraz wyszło że ten mój post jak z kosmosu nie na temat :D Quote
AnkaG Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 wieso napisał(a):o, to juz mozna z gratulacjami :Rose: Albo z kondolencjami :evil_lol: Quote
wieso Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 a Drops w ciagu tych swoich wedrowek nigdzie sie nie wytarza ? bo Kredka preferuje kurze albo ptasie qy szczegolnie wieczorem jak ja nie widze.... Quote
lilo Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 malawaszka napisał(a):tiaaa Drops to jest cwaniak jakich mało! ostatnio mi próbuje uciekać - tzn ja wiem gdzie on ucieka więc to takie kontrolowane ucieczki, ale ucieczki karygodne i teraz łazi na smyczy w newralgicznych miejscach - ucieka w dwa miejsca - do sąsiadki czyli do Julki :D ale nie do Julki jako do Julki tylko tam sznupie bo sasiadka czasem wyrzuca jakieś żarcie dla burków czy kotów, więc tam Drops biega sprawdzać i się tam dożywia :angryy:, a drugie miejsce to na łące, róg szczekającego lasku i tam ucieka i sadzi klocka :evil_lol: MUSI tam i już! zostawia innym psom wiadomości chyba :lol: no ale miało być o spaniu w łóżku - to było wprowadzenie, bo jak mu się przed wczoraj udało nawiać na nocnym spacerze sznupać u sąsiadki, nadenerwowałam się bo on wtedy musi tam oblecieć kąty i nie słucha wołania :angryy: a ze tam biega to widzę tylko po zapalających się tych halogenach z czujnikami :roll: ja po niego tam nie pójdę w nocy bo trzeba przejść kawałek ciemnego lasku koło bunkra :shake: no i jak już wrócił to ja wkurzona na maxa, para uszami itd... więc Drops ma karę i zakaz wchodzenia do łóżka :lol: zawsze jak przyłazi w nocy to najpierw drepta i drepta i stuk stuk po panelach dopóki się nie obudzę i nie zawołam bo on tak może dreptać godzinę :mad: a jak ma przykazane spanie na swoim miejscu to skubany przychodzi tak cichutko, że nic a nic nie słyszę i wskakuje jak pióreczko, ze o nim w łóżku dowiaduję się dopiero rano jak mnie budzą bo na dwór chcą :lol: a to ci spryciarz , a nie ma jakieś słabości której nie potrafi się oprzec ?? żeby zabierać na spacerki ?? i go podstępem wołać ?? może dźwięk zabawki ulubionej ?? Ty i tak jesteś odważna , ja po nocy do lasku nigdy bym się nie wybrała , w nocy to Lilek się sam wyprowadza na podwórko :) Quote
wieso Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 malawaszka napisał(a):oo doszło postów a mój miał być pod postem AnkiG gdzie pisała o tym, że Drops w łóżku zalega hahaha a teraz wyszło że ten mój post jak z kosmosu nie na temat :D a jak ja doszlam to bylo o slubach wiec myslalam ze to taki temat :krolik: Quote
AnkaG Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Dropsik inteligentny chłop. :) Pańcię okręcił koło ogonka - jak chce to śpi w łóżeczku. No a chodzenie na koo to trzeba wybaczyć.:) Quote
AnkaG Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Wasiu - w końcu to wątek Dropsa więc o nim zawsze na temat.:) A sznupy to chyba większości nurki śmietnikowe. Ja już nie mam nerwów do ganiania za nimi po łąkach. Wszystkie świeże koo wtryniają ...:angryy: sarenkowe, zajączkowe, końskie no wsio :angryy: Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 AnkaG napisał(a):Albo z kondolencjami :evil_lol: haha wieso napisał(a):a Drops w ciagu tych swoich wedrowek nigdzie sie nie wytarza ? bo Kredka preferuje kurze albo ptasie qy szczegolnie wieczorem jak ja nie widze.... o dziwo on nie - Luna się tarza namiętnie, za to Drops z lubością konsumuje to i owo :shock: ale raczej nie ptasie, a zajęcze, sarnie itd... lilo napisał(a):a to ci spryciarz , a nie ma jakieś słabości której nie potrafi się oprzec ?? żeby zabierać na spacerki ?? i go podstępem wołać ?? może dźwięk zabawki ulubionej ?? Ty i tak jesteś odważna , ja po nocy do lasku nigdy bym się nie wybrała , w nocy to Lilek się sam wyprowadza na podwórko :) noo ja on to się oprzeć nie potrafi jak na niego groźnie krzyknę :lol: wtedy się wraca, ale to tylko do pewnej niewidzialnej granicy, jak się za późno kapnę ze leci tam to już po ptokach i jak już jest TAM to nic go nie przywoła dopóki nie skończy podwórka sąsiadki oblatywać dziad jeden... on tam się samonagradza :evil_lol: konsumując co znajdzie więc musiałabym chyba ze schabowym ganiać żeby być ponad to co on tam znajduje :D a ja po nocy też nie chodzę do lasku - ja mieszkam koło lasku :lol: więc siłą rzeczy wychodząc z domu jestem już koło lasku, a sąsiadka w tymże lasku ma dom AnkaG napisał(a):Dropsik inteligentny chłop. :) Pańcię okręcił koło ogonka - jak chce to śpi w łóżeczku. No a chodzenie na koo to trzeba wybaczyć.:) no to wybaczam bo go tam widzę, chociaż nie lubię jak się tak oddala bo wtedy jego potrzeba bycia blisko mnie się zmniejsza, a od tego to jesteśmy coraz bliżej właśnie samotnych wycieczek, a tego to ja nie będę tolerowała za żadne skarby Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 AnkaG napisał(a):Wasiu - w końcu to wątek Dropsa więc o nim zawsze na temat.:) A sznupy to chyba większości nurki śmietnikowe. Ja już nie mam nerwów do ganiania za nimi po łąkach. Wszystkie świeże koo wtryniają ...:angryy: sarenkowe, zajączkowe, końskie no wsio :angryy: hahaha i znowu jesteśmy przy goownianym temacie hahahaha Quote
zerduszko Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Ten goowniany temat jest nam przeznaczony :D Ale jak o zajęczych goownach, to coś o zającach: wychodzę rano na spacer, patrzę, a tu kic, kic przed nami :roll: Oglądam sie szybko, blok stoi - sie kurde las na osiedle wprowadza :lol: Quote
jambi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 zerduszko napisał(a):Ten goowniany temat jest nam przeznaczony :D Ale jak o zajęczych goownach, to coś o zającach: wychodzę rano na spacer, patrzę, a tu kic, kic przed nami :roll: Oglądam sie szybko, blok stoi - sie kurde las na osiedle wprowadza :lol: Ty weź zerduszko może nie pisz postów o tak późnej porze co.... :razz: Wasia, co to jest "róg szczekającego lasku" ? :hmmmm: malawaszka napisał(a):... a drugie miejsce to na łące, róg szczekającego lasku i tam ucieka i sadzi klocka :evil_lol: AnkaG napisał(a):Ja jak zwykle nie w temacie ... :roll: Ania - jak juz będzie to Wasia napewno opowie, póki co trzymaj kciuki ale ta razą mocno jak cholera! AnkaG napisał(a):Ja szybko wyszłam za mąż - pół roku znajomości - miałam 21 lat .... :diabloti: Pusto w głowie i zero ustaleń ... :p zerduszko napisał(a):Ale 4 psy są? Są :D hehehe, może właśnie przez to że zero ustaleń :megagrin: wieso napisał(a):eee nie moge zdradzac tajemnic :).....tez wyszlam zamaz na wariackich papierach :) a rodzinie powiedzialam po tygodniu :) ale wtedy byly takie czasy.....nie mozna bylo inaczej....ale warunek byl pies :)....no i byly psy i koty i teraz tez sa....:) a lata mijaja...juz.....e nie powiem....a jedna i druga rodzina nie dalaby za nasze malzenstwo zlamanego grosza.....:).... hihihi... kotki kochane, mnie i tak nikt nie pobije :diabloti: od decyzji do ceremonii - 5 dni :evil_lol: Quote
zerduszko Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ale so Ci nie pasuje? że o tej porze głupoty piszę już czy większe niż zwykle? Quote
malawaszka Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 zerduszko napisał(a):Ten goowniany temat jest nam przeznaczony :D Ale jak o zajęczych goownach, to coś o zającach: wychodzę rano na spacer, patrzę, a tu kic, kic przed nami :roll: Oglądam sie szybko, blok stoi - sie kurde las na osiedle wprowadza :lol: hahahahha :evil_lol: jambi napisał(a): Wasia, co to jest "róg szczekającego lasku" ? :hmmmm: pisałam już o tym :lol: szczekający lasek to tam, gdzie np niedawno próbował uciekać Brokat bo tam szczekało i mus był sprawdzić co szczeka! a tam zawsze szczeka bo to taki mały lasek i za nim jest posesja, na której mieszka pies który wychodzi przez dziurę w płocie i kryjąc się w lasku szczeka na nas jak idziemy na spacer, ale baaardzo rzadko go widać - tylko słychać, więc lasek nazwałam szczekającym :D Ania - jak juz będzie to Wasia napewno opowie, póki co trzymaj kciuki ale ta razą mocno jak cholera! Kamelia to ta dzikuska sznupcia, która uciekła z PDT u sylwiairys w Krakowie, po 2 miesiącach jak nie więcej udało się ją zlokalizować i teraz AMIGA walczy, żeby udało się dziczka złapać i przyjedzie do mnie http://www.dogomania.pl/threads/198162-SOS!-KRAK%C3%93W-Kamelia-ZAGIN%C4%98%C5%81A!!!!-Czy-to-ona-w-PARKU-przy-AWF-!!!-POM%C3%93%C5%BBCIE-szuka%C4%87!/page16 hihihi... kotki kochane, mnie i tak nikt nie pobije :diabloti: od decyzji do ceremonii - 5 dni :evil_lol: boszz to tak się da? to nie trzeba kkurde rok wcześniej i planować i załatwiać wszystkiego przez ROK???!!! :mdleje: bo mnie to przeraża i odstrasza :lol: Quote
jambi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 zerduszko napisał(a):Ale so Ci nie pasuje? że o tej porze głupoty piszę już czy większe niż zwykle? ja nie wiem, może to i z sensem, ale ja nic nie pojęłam... a na trzeźwo czytałam... malawaszka napisał(a):boszz to tak się da? to nie trzeba kkurde rok wcześniej i planować i załatwiać wszystkiego przez ROK???!!! :mdleje: bo mnie to przeraża i odstrasza :lol: no widac się da :lol: chociaż jesli chcesz mieć mega-hiper wykręcone wesele, z łabądkami z lodu, balem na 100 par w prestiżowym miejscu, dzieciątkami sypiącymi kwiecie i takimi tam pierdołami, to pewnie trza wczęsniej... choć z tymi dzieciątkami to nie miałabyś problemu ;) a o tym lasku to widac przegapiłam ;) Quote
zerduszko Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 No jak można nir rozumić mojej opowiastki o zającu, co to się mi za blokiem szwędał? W Wawce wystarczy mieć dodatkowe 10 tysiów na organizatora wesela i można nieco przyspieszyć, ale nie do 5 dni ;) Quote
jambi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 zerduszko napisał(a):No jak można nir rozumić mojej opowiastki o zającu, co to się mi za blokiem szwędał? W Wawce wystarczy mieć dodatkowe 10 tysiów na organizatora wesela i można nieco przyspieszyć, ale nie do 5 dni ;) zaskocze Cie... moje kosztowało niespełna 2 tysie... razem z ciuchem... a o zającu nie załapałam, bo mi się ten las wplątał Quote
zerduszko Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ale ja o weselu, nie o ślubie czy obiadku poślubnym myślę. Myśmy też więcej nie wydali, ale wesela & kościoła nie było. Quote
malawaszka Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 jambi napisał(a):zaskocze Cie... moje kosztowało niespełna 2 tysie... razem z ciuchem... a o zającu nie załapałam, bo mi się ten las wplątał zając w szczekającym lesie wprowadził się do zerduszka :roflt: Quote
jambi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 zerduszko napisał(a):Ale ja o weselu, nie o ślubie czy obiadku poślubnym myślę. Myśmy też więcej nie wydali, ale wesela & kościoła nie było. no i co? gorzej Ci przez to? ;) kochana, jak ja bym miała 10 tysi abo więcy w te imprezje zainwestować to mnie by chyba ręka uschła... ja sknera jestem... skąpiradło :diabloti: Quote
zerduszko Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Mi gorzej? I tak była wielka awantura, bo ja chciałam ślub i do widzenia :lol: Też mi było kasioory szkoda, ale przede wszystkim, to ja na takie imprezy nie lubię chodzić. A co dopiero jakbym miał być jaką ważną personą na takowej. Na studniówce też nie byłam, urodzinowych imprez nie organizuję. Nie moja bajka. Quote
jambi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 jakas Ty... dziwna jesteś ... :roflt: :calus: Quote
Erhan Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 jambi napisał(a):... a na trzeźwo czytałam... i tu jest pewnie pies pogrzebany :D ale już łykend, więc "na zdrowie" dziewczęta, po tym paskudnym tygodniu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.