lilo Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 widze ze wszystkie sznaucerki takie przytulajki , mój dokładnie taki sam najchętniej to by na mnie wlazł i spał , kochane są maluchy uchate . Zdjecia z TZ-tem cudne naprawde :) tak wyglada szczesliwa rodzinka jeszcze tylko Pańci brak ;) Quote
malawaszka Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 nie wszystkie - moja Luneta nie jest :cry: Quote
lilo Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 mój Liluś najchętniej by cały dzień na rączkach spędził , jak dziecko :) tylko przytul i przytul sam przychodzi i wtula łebek w kawałek człowieka :) Quote
Ewanka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Foty z TZ-em fantastyczne :) ... jakie wieści z nowego domku? Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Iwonka ma się świetnie :) Biega, szczeka i ucieka chować się za Swoimi :loveu: Śpi z nimi w łóżku, trochę na swoim nowym posłanku i jest bardzo kochana :) Lalunia naprawdę dobrze trafiła :) Quote
Ewanka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 To wspaniałe wieści ... wielka radość, że malutka tak dobrze się zaaklimatyzowała w nowym domku :) Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Ona jest taka kochana, że nie da się jej nie lubić, a jak ktoś ją tuli to już jest najszczęsliwsza :) wiem, ze tego jej nie brakuje w nowym domku :) Jak Państwo po nią przyjechali to jak mi ją Pani zabrała i zaczęła ściskać i całować to nie chciała oddać zebym się pożegnała :lol: Quote
Ewanka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Wcale się tej Pani nie dziwię ;) :) Byłam na stronce sznupków - cudności , czy szukasz dla nich też DT, czy tylko DS ? Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 no pewnie że jakby więcej się udało w DT umieścić tym lepiej - więcej można o nich wtedy powiedzieć i rośnie szansa na adopcję jak są zadbane, ale nie ma tymczasów :shake: Quote
Ewanka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 malawaszka napisał(a):no pewnie że jakby więcej się udało w DT umieścić tym lepiej - więcej można o nich wtedy powiedzieć i rośnie szansa na adopcję jak są zadbane, ale nie ma tymczasów :shake: Są, tylko płatne, a to niestety komplikuje sprawę ... sama znam co najmniej dwa ... jeden w mieście w mieszkaniu, drugi w domu z ogrodem na wsi. Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Płatne to hotele... w tej chwili mamy dwa psy na płatnych miejscach, wiecej się nie da - kto będzie za to płacił? Quote
Ewanka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 No właśnie, w tym cały problem ... wiem, że ciotki robią bazarki itp. i jakoś walczą o kasę dla potrzebujących psiaków, ale łatwe to nie jest niestety. Quote
zerduszko Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Waszka cały czas walczy o kasę dla potrzebujących psów.... problem w tym, że psów więcej niż możliwości. A dorabiających się na psim nieszczęściu jeszcze więcej, żeby im ta kasa wyszła bokiem. A czemu nie napiszesz mi jak drops po wielkim spacerze :( Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Aaa już piszę :) Było lepiej nić w mieście - nie wiem czy to dlatego, ze okolica fajniejsza bo jeziorko, zieleń itd czy to postęp już taki :roll: Ludzi było mnóstwo - aż ja się czułam niefajnie bo nie lubię tak... i jeszcze 3 psy. Bez smyczy pochodziła więc tylko Pepa, bo rolkowcy, rowerzyści itp mogliby być niebezpieczni dla psów bo to przecież głupole nie uważają tylko ganiają... Drops fajnie chodził, tylko ze dwa razy się zablokował bo musieliśmy przejść koło ławki przy której stały rowery i siedzieli mężczyźni... OBCY... tylko raz się rozszczekał, bo... bo Luna się rozszczekała :lol: Przeszliśmy spokojnie nawet koło yorka :lol: ale Drops ze strachu chyba go nie widział bo york sie za pańcie schował :lol: spacer był krótki bo ja nie lubię z nimi chodzić na smyczach - do bańki tak, ale jako test było ok! Zobaczę w najbliższych dniach jak będzie w mieście - gdzieś go zabiorę, tylko kapa z tym, że on rzyga w aucie :roll: więc podróż dla niego to dodatkowy stres. Generalnie ogonek prawie cały czas był w górze, nie było paniki, szarpania się - idziemy do przodu :) Gorzej było z Lunkowym chodzeniem na smyczy bo chyba panienka zapomniała i w obroży się krztusiła :oops: a szelek nie mogę jej założyć bo będa uciskały ten jej guzek :shake: chyba, ze są jakieś szele omijające mostek???? No i byłam dumna, że jeżdzące rowery nie robiły na nim wrażenia :) Quote
zerduszko Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Brawo Dropsik :multi: Może najpierw poćwicz z nim jazdę samochodem :razz: A gdzie pies ma mostek?? :lol: Są szelki bez paska między łapami. Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 no własnie tam między łapami - Luna musi mieć coś co nie będzie uciskało dołu klatki piersiowej bo tam jest to cholerstwo :roll: będziem jeździć - dziś jedzie ze mną na pocztę :grins: Quote
zerduszko Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 [quote name='malawaszka']no własnie tam między łapami - Luna musi mieć coś co nie będzie uciskało dołu klatki piersiowej bo tam jest to cholerstwo :roll: Coś takiego http://www.petstyle.pl/photo/product_info/2/d/2/1_2d2764715224.jpg a nosi się m/w tak http://images4.fotosik.pl/296/c5a917937f764c09.jpg [quote name='malawaszka']będziem jeździć - dziś jedzie ze mną na pocztę :grins: A ta poczta blisko? Jak bardzo go ciągnie, to zacznij od rundek wkoło chałupy ;) Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 o widzisz zapomniałam o takim modelu szelek - poszukam... jak kase dostanę :shock: bynajmniej nie za tymczasowanie psów :lol: zapytałam na Taksowym bazarku - byłoby dla powodzian przy okazji, ale nie umiem rozszyfrować na tym małym foto jak to się zakłada? :lol: a poczta czy daleko - Drops wytrzyma :) on rzyga tak po ok 15-20 km, a na pocztę mamy koło 6 chyba Quote
zerduszko Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Zapięcie na brzuchu, a te "łapki" metalowe na plecach. Też zawsze miałam z tymi szelami problemy :lol: Łee, to on fajnie jeździ :) Marudzisz ;) Quote
malawaszka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 no marudzę marudzę, ale my do miasta mamy w każdą stronę ok 25 km i pod koniec podróży jest paw :lol: Quote
zerduszko Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Liz tez tak miała, ze jak zajeżdżaliśmy do Żor, to paw. ale minęło :) Quote
jambi Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 o, a widzicie, taka na przykład Iwka - zero pawia :p ponoć kocha jeździć samochodem i robi to tak, jakby całe życie nic innego nie robiła :p, przyznaj się Waszka - w samochodzie ją trzymałaś co? :cool3: a tak na serio, rozmawiałam właśnie z Panią od Iwonki, a właściwie juz nie od Iwonki ;) bo, Iwka dostała nowe imię - Figa :-) dzieci mocno optowały za tym imieniem :) Państwo są nią zachwyceni! śpi tylko u siebie na posłanku, je bez problemów, cały czas bawi się z dziećmi, ma tylko jedna malutką wadę... jazgocze! :diabloti: nieustannie i na każdy ruch - nie ma sie co dziwić - uczyła się od najlepszych :eviltong: no i wieśniara z niej wyłazi :lol: po długich wakacjach u Małej Waszki , w wielkim mieście czuje sie nieco oszołomiona ;-) ale ogólnie - zachwyt małą sznupką bije z każdego słowa jej Pani :loveu: Waszuś, nastaw się na sobotę, bo po cichu zdradzę , że niedługo będą wieści z pierwszej ręki mocno okraszone zdjęciami z nowego domku :-) Quote
malawaszka Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 CUDNIE!!!! Dziękuję Ci! A jednak przydało się moje zapominalstwo i to, że nie wysłałam w jednej paczuszce poszewek :roflt: Noo ja im mówiłam, że będzie musiała się ucywilizować :oops: tylko CZEMU śpi tylko u siebie na posłanku ona tak lubi się przytulać :cry: Figa - nieźle- moja poprzednia któraś tam tymczasowiczka miała Figa - charakterek wypisz wymaluj Iwka :lol: w aucie Iwka naprawdę super - od razu się zwijała w kłębuszek i kimono Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.