doddy Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 Dzisiaj dzwoniła mama Merengi :) U niuni wszystko dobrze. Rośnie wzdłuż! Wzwyż jakoś niebardzo. Quote
andzia69 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Aga1234 była na wizycie w tym domku...niby wszystko ok...ale oni po psiaka nie przyjadą, mają też na oku bokserkę ze schronu 7 mies. więc chyba obojetne im jest co adoptują...no i siakoś mi tak w tym względzie nie leżą...bo albo ktoś się zakochuje albo nie... w każdym badź razie dzwoniłam do pani z Krakowa - wizyta prawdopodobnie będzie w sobotę i jeszcze dzwonił pan ze Śląska... Doddy - kiedy jedziesz na Śląsk??? Quote
andzia69 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 doddy napisał(a):W sobotę jadę do Bytomia. ta se pytam w razie co;) Quote
doddy Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Tylko ja czasowo nie dam rady nigdzie jechać niestety, bo będziemy jechać Wawa - Bytom - Radom - Wawa. Quote
Kana Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 No z tego co piszesz to także bym szukała dalej. Państwu chyba chodzi o coś rasowego. Jakby chcieli to by się określili. Nie to do widzenia ;) Quote
andzia69 Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 szlag mnie trafia... http://poznan.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-ODDAM-za-darmo-szczenieta-w-90-amstaffki-W0QQAdIdZ191293377 ciekawa jestem co z nimi zrobią jak nie oddadzą:angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
ms_arwi Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 [quote name='andzia69']szlag mnie trafia... http://poznan.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-ODDAM-za-darmo-szczenieta-w-90-amstaffki-W0QQAdIdZ191293377 ciekawa jestem co z nimi zrobią jak nie oddadzą:angryy::angryy::angryy::angryy: dobre pytanie, nie szczepione, nie odrobaczone male... a nawet jak je wydadza, to jak wyjda to zaraz cos zlapia na dworze... rece opadaja od tego bezmyslnego rozmnazania... Quote
doddy Posted March 18, 2010 Author Posted March 18, 2010 Zapraszamy na bazarek na bullowate. Bazarek z filmami DVD, MP3, KAMERKAMI INTERNETOWYMI i wieloma innymi rzeczami - nowymi. http://www.dogomania.pl/threads/182057-NOWE-MP3-DVD-GA-OSNIKI-KAMERKI-INTERNETOWE-na-FundacjAE-AST-do-30-03?p=14315501#post14315501 Quote
Asior Posted March 18, 2010 Posted March 18, 2010 Andzia kto robi wizytę temu panu z krakowa???? z jakiej jest ulicy (mamy jednego na czarnych kwiatkach i dlatego pytam) Quote
andzia69 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Asior napisał(a):Andzia kto robi wizytę temu panu z krakowa???? z jakiej jest ulicy (mamy jednego na czarnych kwiatkach i dlatego pytam) To jest pani - dzielnica Krowodrza;) Pani miała sunię, która na raka odeszła pół roku temu - miała 12 lat - była przygarnięta w wieku 1,5 roku.wizytę ma zrobic Maada...mam nadzieję, ze się uda...jak nie to trzeba będzie wznowic ogłoszenia:( Quote
agnieszka24 Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Pozdrowienia od zimowego Aronka :) Mój kłapouszek śliczny :loveu: Mam nadzieję, że domek w Krakowie okaże się tym domkiem. Quote
Kana Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Ja także ;) Trzymam kciuki i oby ostatni maluch szybko znalazł się u swojej rodziny! Quote
Maada Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Domek w Krakowie jest super, lepszego ze świecą szukać. Porządny dom z dużym, dobrze ogrodzonym ogrodem. Pani przemiła, opowiadała nam o bardzo ciepło o swoich psach.. Prosiła jeszcze o tel do Agnieszki, żeby ją dopytać o Aronka. No i chciałaby psiaka jak najszybciej więc organizujcie transport :) Quote
agnieszka24 Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Pani faktycznie bardzo sympatyczna. Właśnie rozmawiałyśmy. Kwestia transportu jest jeszcze do dogadania. Nie wiecie czy Linssi jedzie w środę do Krakowa? Pani nie może się już doczekać na maluszka :) Quote
andzia69 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Pani miała dzisiaj przyjechac po malucha...ale o 8 rano zadzwoniła do Agi, ze tesć trafił do szpitala...resztę napisze Aga... Quote
andzia69 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 nie - nie zrezygnowała:) Aga doszła do wniosku, ze bez sensu byłoby teraz pani na głowę pakować malucha skoro ma kłopoty rodzinne...poczekamy troszkę i zobaczymy jak tam stan zdrowia ...umówiły się, ze zdzwonia się chyba we wtorek - moze z panem będzie lepiej... Quote
agnieszka24 Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Tak jak andzia pisze. Pani nie mogła dziś przyjechać po malucha, bo jej teść trafił do szpitala. Jest w bardzo ciężkim stanie, rokowania są bardzo ostrożne :( Pani jest strasznie rozbita, głos się jej łamał, gdy dzwoniła do mnie wieczorem. Bardzo chce, żeby Aronek do niej przyjechał, ale dziś po prostu nie była w stanie myśleć o tym. Jest podłamana. Gdybym ja znalazła się w podobnej sytuacji, też nie miałabym do tego głowy.. Będzie do mnie dzwonić jutro. Mam nadzieję, że pan wyjdzie z tego. Uznałam, że lepiej będzie gdy poczekamy trochę z zawiezieniem jej Aronka. Pewnie całe dnie będzie spędzać w szpitalu, a taki maluch potrzebuje strasznie dużo uwagi. Tym bardziej Aron! To bardzo delikatny piesek i straszny płaczek. Napewno przez pierwsze dni będzie bardzo płakał. Trzeba mu będzie dać dużo ciepła i poczucie bezpieczeństwa. Same wiecie, że pies doskonale wyczuwa nastroje. Dlatego chcę, że pojechał dopiero gdy Pani upora sie ze swoimi problemami. Najważniejsze, ze czeka na niego kochający dom :) A to, czy pojedzie w tym tygodniu czy przyszłym, naprawdę nie robi różnicy. Quote
agnieszka24 Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Jesli nic się nie wydarzy, to święta Aronek spędzi w nowym domu. Pani prosiła, żeby przełożyć przywiezienie malucha na środę. Zdaje sobie sprawę, że szczeniak w nowym miejscu będzie przeżywał stres i będzie wymagał dużo czasu i uwagi. Teraz nie jest w stanie mu tego zapewnić, bo całe dnie spędza w szpitalu u teścia (na szczęście jego stan się ustabilizował). Jesteśmy w stałym kontakcie telefonicznym. Pani wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Chcę, żeby Aron trafił właśnie do niej. Jestem pewna, że to idealny dom dla niego - pełen ciepła i troski. Quote
doddy Posted March 24, 2010 Author Posted March 24, 2010 To ja po cichutku powiem, że bardzo się cieszę :) Quote
agnieszka24 Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 Niestety Pani nie może adoptować Aronka :( Zacytuję wiadomość, którą od niej dostałam: " Pani Agnieszko klęska, nie mogę wziąść Aronka. Sytuacja beznadziejna. Zmarł teść, miał ratlerka i dwa koty. Muszę je przenieść do siebie i oswoić ze swoimi kotami. To dopiero po pogrzebie. Przykro mi i przepraszam. Zadzwonię do Pani jak się lepiej poczuje. Przepraszam" Bardzo żałuję, że domek nie wypalił, bo był naprawdę wspaniały, wręcz idealny dla tego małego płaczka. Może tak miało być? Może ten dom nie był pisany dla Arona... Quote
andzia69 Posted March 28, 2010 Posted March 28, 2010 agnieszka24 napisał(a):Niestety Pani nie może adoptować Aronka :( Zacytuję wiadomość, którą od niej dostałam: Bardzo żałuję, że domek nie wypalił, bo był naprawdę wspaniały, wręcz idealny dla tego małego płaczka. Może tak miało być? Może ten dom nie był pisany dla Arona... :-(:-(:-( jakieś fatum krąży nad tym psiakiem:-( napisałam do pana, który wcześniej dzwonił...ale jak w tygodniu z nim rozmawiałam i powiedziałam, ze Aronek ma już swój dom to pan powiedział, że prawdopodobnie zaadoptuje basseta, który był zabrany z jakiejś pseudo...ech:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.