Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aneta była u kierownika w sprawie Buliego. Niestety się nie udało ;( Kierownik się nie zgodził ;/ Za 2 dni kończy się kwarantanna takze Aneta po niego pójdzie. I wtedy bd mógł iśc do domu. Ehhh...szkoda gadać. Ale Sprawdzałam w jego budzie i ma ze 4 koce i siano. Także raczej nie zamarznie. Jeśli wytrzymał tyle to i te 2 dni jeszcze nasz maluszek przetrzyma. Ehhh..

  • Replies 725
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przepraszam ze tyle milczałam, byłam u kiero powiedział ze dałby mi go gdyby nie miał kilku telefonów w jego sprawie i nie miał problemów a z tego co mówił to burmistrzowi sie musiał tłumaczyć, powiedział ze nie chce miec problemów i dlatego nie da przed koncem kwarantanny ktora konczy sie 28, powiedział ze mam przyjsc w czwartek i od razu podpiszemy umowe i mi bez problemu wyda, wiec w czwartek rano pojde po niego.
nie bede tu komentowac ale prosze naprawde nie dzwonic wiecej do kiero bo sa same problemy dobrze ze chociaz zgodził sie zebym w ten czwaterk zabrała.
i dziekuje tym ktorzy dzwonili tam z takimi pretensjami nie tylko z tego watku ale i innnych, jak sadzicie ze jednym telefonem pomozecie to w bledzie jestescie bo krzyczenie przez tel nic nie daje.

Posted

Śmiało mogę napisać, że we Wrześni jest podobna sytuacja i podobna reakcja kierownika :shake:
Czy w innych schronach tez tak jest, że zawsze aby pomóc trzeba byc milutkim, grzeczniutkim, ale jak tylko coś nie po mysli kierownictwa lub pracowników to ....... :shake:, może trzeba by oficjalnie te sprawy załatwiać, czyli aby oficjalnie istniało coś takiego jak dom zastępczy, nawet jesli dotyczyłby okresu kwarantanny. Przecież takie umowy między schroniskiem podpisywały by osoby dorosłe......:roll:

Posted

W umowie można przecież zawrzeć warunek natychmiastowego wydania psa gdyby zgłosił się właściciel.

Ale w przypadku Buliego to już sprawy toczą się " w odwet" za interwencję:-(

Posted

Tak to juz nieraz jest. Szkoda tylko że teraz Buli cierpi przez te telefony, bo gdyby nie to to byłby już dawno w ciepłym domku. Teraz jest nauczka! Prosze więcej niewydzwaniać do kiero.!!!

Posted

ata i Tallcot popieram Wasz pomysł a Buli nie siedzi na mrozie przez telefony tylko przez to, że kiero jest takim tępym bydlakiem - to przez jego podłość i głupotę ten pies cierpi niepotrzebnie. Jeszcze chamisko wykorzystuje sytuację i upokarza i oskarża ludzi, którzy współczują psu i chcieli go ratować. Ja bym jemu kazała choć jedną noc spędzić w tej budzie razem z Bulim i to w dodatku z gołą dupą - niech się owinie tym kocykiem. Zgadzam się, że do niego nie można dzwonić, nie ma sensu przeciez jemu nie chodzi o dobro psa tylko o to żeby zademonstrowac swoją władzę i pokazać kto tu rządzi. Następnym razem trzeba dzwonić do kogoś kto nad nim ma kontrolę i też może mu pokazać kto tu rządzi. Chyba przedwczoraj mówili w TV, że za znęcanie się nad zwierzętami grozi rok pozbawienia wolności i chodziło właśnie o trzymanie zwierzaków na mrozie.

Posted

My "wolontariusze" nic na to nie poradzimy. A co do kiero sie zgadzam.. Jak dla mnie to głupota ludzka i nic sie na to niestety nie poradzi ;( Alee nie mówie nic juz na ten temat bo szkoda słów..;/ Trzymajmy kciuki za Buliegoo ;* 2 dni musi przetrzymać..

Posted

Moje jamole mają pokaźne futro (długowłose) a też tylko parę chwil i spulają sie do domu. I piszczą, kuleją na przemarznięte łapiny. A co dopiero taki starszy gładki jamniczek.

Posted

A moje 2 szaleją , labradorowata to pierwsze co robi to tarza się w śniegu i szaleje natomiast jamnikowata długowłosa, biega jak szalona i udaje, że jest na polowaniu. W pewnym momencie zaczynają dziwnie podnosić łapki i to znak, że już pora wracać do cieplutkiego domu (nie do kojca, nie do budy)
Każdemu polecam 2 psiaki w jednym domu, to jest to.

Co do Buliego bez komentarza. Gdyby nie daj Boże chłopakowi się nie udało, to wiecie jakie było by tłumaczenie kiero. że odebrał go właściciel i tyle.....

Posted

magenka1 napisał(a):
Danusiu to Ty po pracy 28 jedziesz bo Bulego?


wolałabym nie jechac po nocy,tymbardziej ze zaczyna snieg padać ,nie wiem jaka bedzie w czwartek droga.
W piątek rano trzeba bedzie isc do pracy,mam nadzieje ze zdąze wrócic ale w tej sytuacji nie widze innego wyjscia Skoro nie ma szans by go ktos tam przetrzymał do soboty a nie chce by został w tym zimnie dłuzej niz to konieczne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...