Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial][FONT=Arial]Kilka dni temu Pani Tereska zadzwoniła z wiadomością, że w budce, którą ustawiła dla suni, którą sie opiekuje - zamieszkał dziki lokator. Nie było widać gościa ale strasznie warczał i nie dawał sie wyprosić z ciepłego mieszkanka.[/FONT]
[FONT=Arial]Pani Tereska jak zwykle nie zostawiła psiny bez pomocy. Załatwiła małemu DT. Jak to zrobiła? - wdzięk, urok, przebiegłość - hym, chyba wszystko na raz.[/FONT]
[FONT=Arial]Wczoraj narażając rękawiczki swoje i męża wyciągnęła psinę z budki. Okazało sie że to malec, jamnikowaty, straszliwie wychudzony i przerażony do granic psiej wytrzymałości. Psina musiał nie opuszczać budki od chwili gdy do niej sie zameldował bo był upaprany w odchodach. Dzielnie sie bronił, ale musiał przegrać. [/FONT]
[FONT=Arial]Pani Tereska przekazała malca koledze, który podjął sie nim zająć, kolega przygarnął go tylko tymczasowo. Nie chciał, żeby mały zamarzł w te mrozy a i nie wyobrażał sobie żeby oddać go do płatnego hotelu. Twierdzi, że te pieniądze można przeznaczyć na inną "bidę". Mało tego, dzisiaj wybiera się ze Smokiem (takie imię dostał psina) do weterynarza (oczywiście sam pokryje koszty weterynarza i utrzymania psiaka[/FONT][FONT=Arial]. [/FONT]
[FONT=Arial]A to pierwsza relacja, po pierwszej dobie w DT:[/FONT]
[FONT=Arial]Według relacji kolegi, Smok zdecydowanie musiał mieć domek i swojego ludzia. Psiak nauczony jest czystości, potrafi ładnie chodzić na smyczy i dobrze czuje się w samochodzie. Wie, że kanapa to najlepszy przyjaciel a i najchętniej spałby w łóżku. [/FONT]
[FONT=Arial]Piesek jest bardzo towarzyski, wykorzystuje każdą okazję do pieszczot. Jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem. Mimo wszystko zachowuje pogodę ducha i cały czas merda ogonkiem.[/FONT]
[/FONT]

[FONT=Arial]To zdjecia zrobione gdy psina jeszcze siedziala w budce.[/FONT]










  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a tu już z DT




Pani Tereska pisze o nim tak

[FONT=sans-serif]"[/FONT] [FONT=sans-serif]zgodnie z umową przesyłam zdjęcia tego porzuconego psiaka na mojej ulicy. Powtarzam: jakby mało było ulic w naszym mieście!!! [/FONT]
[FONT=sans-serif]Wprawdzie nie oddają one faktycznego wyglądu psiaka. Te na których widać żebra i cały jego "szkieletor" były rozmazane, więc nie umieszczam. Psiak jest za chudy, żeby być sylwestrowym uciekinierem. On nie jadł już chyba od .........urodzenia:). [/FONT]
[FONT=sans-serif]Kolega tymczasowo nazwał go Smok. Myślę, że trafnie, biorąc pod uwagę jego wielką głowę w porównaniu do długiego, chudego tułowia.[/FONT]
[FONT=sans-serif]Ten około półroczny psiak waży, o zgrozo niecałe 2,5 kg. No cóż, waga mówi za siebie. [/FONT]
[FONT=sans-serif]Psiaczek wygląda na mieszańca jamnika. Ma jednak ciut wyższe łapki."[/FONT]

Bardzo dziekujemy koledze Pani Tereski za to że nie pozostawił malca bez pomocy.

Posted

[FONT=sans-serif]Jest to rzeczywiście ze strony kolegi wielka pomoc i odciążenie dla fundacji ale nie jest to stałe rozwiązanie. [/FONT]
[FONT=sans-serif]Trzeba mu jak najszybciej znaleźć fajny domek. Póki co oczywiście kolega go nie wyrzuci. Należy jednak brać pod uwagę fakt, iż kolega mieszka w wynajętym mieszkanku w domu jednorodzinnym. Gospodarze domu mieszkają na piętrze i sami mają dwa psy.[/FONT]

Posted

Ziutka napisał(a):
Isadorka, zrobisz małemu super allegro ? ;)


Jasne takiemu ślicznemu jamnisiowatemu z przyjemnością zrobie allegro - wypasione zresztą. Chłopunio jak najszybciej musi do domciu.

Posted

luka1 napisał(a):

Bardzo dziekujemy koledze Pani Tereski za to że nie pozostawił malca bez pomocy.


Rzeczywiście Kubie, bo tak ma na imię kolega, należą się szczególne podziękowania. Myślę, że ze względu na stan małego, decyzję podjął w ostatniej chwili.
Wczoraj, mimo późnych godzin wieczornych, Kuba spędził półtorej godziny w gabinecie weterynaryjnym. Nie odpuścił i pani doktor "musiała" obejrzeć malca ze wszystkich stron.
Okazało się, że mały ma gorączkę, zapalenie pęcherza, pasożyty w uszach oraz w lekko poraniony brzuszek (prawdopodobnie od słomy), wdała się infekcja. Na te wszystkie dolegliwości mały dostał różne antybiotyki. Na szczęście nie ma problemu z podawaniem leków.
SMOK połyka je jak prawdziwy smok :diabloti:.

Jako, że Kuba (tym razem ;)) okazał się mało asertywny, zapłacił nie tylko za wizytę, antybiotyki, pozostałe leki, to jeszcze wyszedł z gabinetu z ...........opakowaniem Royal Canin, (a dzień wcześniej kupił Juniora Pedigree) :evil_lol:.
Na nieśmiałą propozycję partycypowania w kosztach leczenia, uzyskałam tą samą odpowiedź - Pieniądze przydadzą się większym "bidom".
Dzięęęęki Kuba.

No i co? Ma sie tych znajomych :multi:.

Posted

Luczater napisał(a):

I co Wy na to? Ma sie tych znajomych :multi:.

takich znajomych to trzeba hołubić :)
Smok uroczy, ma przepiękny pysiek
trzymam kciuki za domek

Posted

Niestety, Smok potrzebuje bliskości człowieka. Pozostawiony sam w domu, płacze :placz::placz::placz:.
Mało tego, cwaniak nasłuchuje czy na pewno ktoś go słyszy ;).
Wczoraj kolega wychodząc do pracy, pozostawił na wszelki wypadek sąsiadom klucze od mieszkania. Kiedy wrócił, psiaka nie było. Okazało się, że gospodarze słysząc płacz psiaka, zabrali go do siebie. Tam, Smok przeszczęśliwy wcisnął się między pozostałą "trzódkę" gospodarzy (sami mają dwa psiaki) i spokojnie czekał na powrót kolegi.

Zapomniałam dodać, SMOK ma dopiero pięć miesięcy.

Posted

Pani nie jest pewna, czy jest gotowa na rzetelne zajęcie sie nowym psiakiem, po śmierci swojej suczki.
Będzie pilnie obserwować koleje losu Smoka i pozostanie z nami w kontakcie.

Posted

luka1 napisał(a):
Załatwiła małemu DT. Jak to zrobiła? - wdzięk, urok, przebiegłość - hym, chyba wszystko na raz.

Oj, Luka.... Tobie w ten mróz to chyba myślenie zamarzło :shake:.
Kolega po prostu ma dobre serce i już.
Wysłałam w pracy dokładnie 62 maile z prośbą o pomoc. Odpowiedziały dwie. Jedna, ponieważ nie ma możliwości zaopiekowania się psiakiem, zaproponowała pomoc finansową .........drugą, okazał się Kuba.
Myślę, że przy takim odzewie to i miss Polonia by nic nie zdziałała :evil_lol: a i Kuba na dobrą sprawę mógłby być prawie moim synem :oops:.

Posted

luka1 napisał(a):
kto sprawdzi domek dla Smoka?
.

Coś mi się wydaje Luka, że zostaliście z Kubą sami z problemem. Niestety ale najbardziej to bije w Kubę. Cierpliwość i wyrozumiałość gospodarzy pomału się kończy :shake: .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...