*Gajowa* Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Serdecznie witamy na forum Pani Justyno. Cały czas myśle o Charlince, czy bardzo się boi? jak zniosła podróż? Będę czekała z niecierpliwością na wieści od Was. Quote
*Gajowa* Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 Tel do lecznicy 622 55 22, 622 56 22. Dr Gagik podbno w soboty jest po 14tej. Quote
Beata J. Posted April 7, 2006 Author Posted April 7, 2006 Witam, bardzo się cieszę, że pierwsze wieści o ślicznotce dotarły tu w takim tempie i to z samego źródła. Ogromnie mi miło. Ja też czułam, że to ten domek, stąd ten mój mail taki bardzo szczery. To jest chyba ta nasza babska intuicja. Na wszelkie informacje o Charlin już się cieszę, a o zdjęciach rozbrykanej pary wręcz marzę. Po 2 miesiącach kamień spadł mi z serca. Mogę isć spokojnie spać. Beata Quote
Fela Posted April 7, 2006 Posted April 7, 2006 I ja witam, Jusstine! :multi: Gagik, tak jak pisała Gajowa, zazwyczaj bywa w soboty i niedziele po 14. Jeśli macie życzenie i chęć, mogę Wam towarzyszyć przy tej wizycie (znają mnie troszkę w lecznicy :cool3: , śmieją się, że zaraz u nich zamieszkam). Quote
Beata J. Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 No to zaczynam proces usuwania ogłoszeń o Charlince szukającej domu. Trochę tego jest. Na gazecie pl opłacone jest aż do 24.04. Zastanawiam się czy nie można by tego na inną biedną psinę przenieść. Pewnie jestem naiwna ale napiszę do nich takie zapytanie. CHARLINKO TRZYMAJ SIĘ SWOJEGO DOMKU- nie szukaj innego. Buziaczki i mizianko dla mojej ulubienicy. Quote
shirrrapeira Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Bardzo sie ciesze, ze Charlineczka ma swoj nowy domek. Justtine witam na forum i pisz o Charlince jak najwiecej Quote
*Gajowa* Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Ciekawe jak wypadła dziś wizyta w lecznicy. Mam nadzieję, że ze zdrówkiem Charlinki będzie już wszystko ok. Quote
Beata J. Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Cały dzień myślałam o Charlince, jej zdrówku i poznawaniu nowego domku. Mam nadzieję, że nie ma czasu tęsknić ani kombinować jak tu zwiać. Justyna na pewno nam napisze co słychać u suni. Oczywiście nie oczekuję codziennych relacji z życia Charlin, do jakich przyzwyczaiła nas Gajowa. Ale mam odruch zaglądania do tego wątku Za to Gajowa odpoczywa ode mnie, bo ostatnio strasznie nękałam Ją telefonami, że teraz brakuje mi tego Quote
Fela Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Udało nam się spotkać na Książęcej: Charlinka była ze swoja panią i z panem. Oczywiście cały czas kombinowała, jak tu znaleźć czarną dziurę, w którą można się schować :) Doktor zbadał, zmierzył temperaturę, obmacał i stwierdził, że nie ma na razie potrzeby przedłużania antybiotyku. Brzuszek Charlinka ma miękki, niebolesny, powinno być już dobrze. Ale zalecił uważnie obserwować i przyjeżdżać, jak tylko coś nie będzie w porządku. Kłopoty z apetytem i ciemne kupy (czyli fachowo: kał z krwią) to niestety, po tak poważnym zabiegu mogło się zdarzyć. Wokół jelit i wszystkich "przyległości" Charlinka miała b. poważny stan zapalny. Całe mnóstwo zrostów trzeba było oddzielać, wiele fragmentów układu pokarmowego odtwarzać (tak to zrozumiałam, ale zapomniałam oczywiście fachowego określenia :oops: ). Nic więc dziwnego, że nie od razu wszystko dochodzi do normy. Po zdjęciu szwu i podaniu ostatniego antybiotyku (dzielna Charlinka nawet nie miauknęła), poszliśmy wszyscy na mały spacerek. I tu - o dziwo- sunia szła na własnych 4 łapkach! Siusiu nie było, ale i tak sukces wielki. A potem z małą pomocą pańci hop do samochodu i pa, pa, pa! PS Z pobytu w nowym domku zdradzę tylko, że Charlinka większą część nocy spędziła wraz ze swoim nowym psim kolegą w łóżku swojej nowej pani (z panią w środku, oczywiście :evil_lol: ). Ale resztę niech pani opowie sama! Quote
Jussstine Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Witam :) Charlinka dzisiaj była w lecznicy, ma już zdjęte szwy, dostała ostatni antybiotyk i powinno już być wszystko w porządku. Je bardzo ładnie i myślę , że powoli z dnia na dzień będzie się oswajać :) to tyle na dzisiaj bo wczoraj calą noc nie spałam z przejęcia ( dwa psy w łóżku to ciut za dużo dzisiaj obydwa zostaną wyeksmitowane do pokoju obok ;)- idę odespać ;) pozdrawiam Quote
Beata J. Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 Bardzo się cieszę dziewczyny że można na Was liczyć. Z Charlinki to taki kanapowiec się zrobił więc mogą byc problemy z eksmisją :evil_lol: . Jak spojrzy tymi swoimi pięknymi oczkami i zrobi minkę..... to miejsce w łóżeczku nie tylko dla siebie ale i dla swojego nowego psiego przyjaciela załatwi :lol: Quote
paros Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Bardzo ciesze się, że masz domek. :multi: :multi: Jesteśmy niedaleko siebie. Może kiedyś Ciebie zobaczę na spacerze śliczna księżniczko. Dużo zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka. Quote
*Gajowa* Posted April 8, 2006 Posted April 8, 2006 Bardzo się cieszę, że wieści z lecznicy są pomyślne. A Charlin jest bardzo uparta i potrafi postawić na swoim tak, że z eksmisją mogą być kłopoty. Quote
Beata J. Posted April 8, 2006 Author Posted April 8, 2006 No to posprzątałam już w sieci ogłoszenia o naszej księżniczce. Nikt już nie powinien do Was wydzwaniać, chyba że obudzi się ktoś z tej ogromnej liczby osób obserwujących na allegro :diabloti: :angryy: Quote
AśkaK Posted April 9, 2006 Posted April 9, 2006 Churrra! Wspaniale że Charlin zdrowieje!:p :multi: Ciekawa jestem, czy zmienicie je Jussstine imię, czy też zostanie Charlinką..?:cool3: A ja gwoli podsumowania dziękuję serdecznie za wpłaty na Charlinkę: Beatce J. 100 zł + 50 zł + 50 zł + 100 zł :Rose: :Rose: :Rose: :modla: :calus: Katcherine 100 zł na sterylizację :calus: :B-fly: ewie_m 50 zł :buzi: :B-fly: gwarkowi 50 zł :B-fly: :calus: - bez Was nie dałybyśmy rady opłacić kosztów leczenia (które łącznie ze sterylizacją wyniosły 868 zł) i hoteliku. SERDECZNIE DZIĘKUJEMY!!! :modla: :B-fly: Quote
Jussstine Posted April 9, 2006 Posted April 9, 2006 Witam :) Po pierwsze - Pani Beato czy mogłaby Pani przesłać mi na maila numer konta do schroniska - chciałybyśmy trochę pieniążków wpłacić :) A po drugie - parę słów o Księżniczce :) Wczoraj dała się wyeksmitować na drugie łóżko ;) bez większych problemów, za to mój Piegus cierpiał okrutnie bo po raz pierwszy chyba nie spał u nmie w pokoju - jak są dwa psy to musi być równouprawnienie ;) Co do imienia to powoli przyzwyczajać będziemy ją do nowego - będzię teraz Księżniczką Kropeczką, to na co zwróciłam uwagę u niej już na zdjęciach to piękne rudo nakrapiane łapki, mój Piegus ma bardzo podobnie nakrapiane tylko na czarno. no więc bedą Piegus i Kropka :) Niunia dzisiaj zwiedzała ogródek już w pełni samodzielnie, byłysmy też na długim spacerze, zdaje się że zrobiła siusiu jak nie widziałam, ale niestety nie wiem - to jest moje jedyne zmartwienie :( bo poza tym je bardzo ładnie, pije wodę jak trzeba, dzisiaj jak ją zostawiłyśmy na dwie godziny z Piegusem to przyszła nas przywitać do drzwi i jak mówi mój Marcin, który u nas bywa codzienie, ale nie cały czas co dzień jest lepiej, co widać po jej pyszczku :) i oby tak dalej No i bardzo ważna rzecz nie próbuje już gdzie tu by uciec tylko odwrotnie - nie mogłam jej "odkleić" od drzwi domu , żeby się przeszła trochę :) Jest dobrze i będzie lepiej :) Quote
Beata J. Posted April 9, 2006 Author Posted April 9, 2006 Bardzo sie cieszę, super wieści , o takich marzyłam :multi: :multi: :multi: Nr konta oczywiście zaraz wysyłam. Oj robi nam się dobrana para z Pieguska i Kropeczki. Najbardziej ucieszyła mnie wiadomość, że "nasza" Księżniczka nie próbuje nawiać. Tego z "Gajową" najbardziej się obawiałyśmy. Quote
Witokret Posted April 9, 2006 Posted April 9, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: Kolejnemu psiakowi sie udalo dzieki Wam dziewczyny! Quote
*Gajowa* Posted April 9, 2006 Posted April 9, 2006 Bardzo cieszą mnie wieści od Jussstine - Kropka się szybko adoptuje do nowych warunków. To bardzo mądra suczka i z pewnością zrozumiała, że to jej nowy dom, w którym na dodatek jest jej dobrze. Bardzo chciałabym zobaczyć Pieguska i Kropeczkę - kiedy będą fotki ? Quote
Jussstine Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Uprzejmie informuję że dzisiaj rano było wszystko co trzeba i siusiu i kupka :) potem łaziła już za Mamą po domu biegała z Piegusem po ogródku i jest coraz lepiej - zdjęcia porobię jak tylko zdobędę cyfrówkę :) pozdrawiam J Quote
Beata J. Posted April 10, 2006 Author Posted April 10, 2006 Brawo Księżniczka KROPKA :multi: :multi: :multi: To musiała być miłość od pierwszego wejrzenia Quote
Fela Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Uprzejmie dziękujemy za tak miłe wieści. A to ci miła niespodzianka, panna Kropka tak szybko się aklimatyzuje. No, no, kto by pomyślał, nasza maleńka dzikuska :lol: Quote
Beata J. Posted April 10, 2006 Author Posted April 10, 2006 Jak się jest u siebie w domu, to się aklimatyzować nie trzeba :lol: :evil_lol: Quote
*Gajowa* Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Super Kropeczka wierzyłam , że postępy cywilizacyjne bedą już teraz szły lawinowo. Bardzo sie cieszę i mam nadzieję, że problemy zdrowotne ma sunia już za sobą. Quote
AśkaK Posted April 10, 2006 Posted April 10, 2006 Beata J. napisał(a):Jak się jest u siebie w domu, to się aklimatyzować nie trzeba :lol: :evil_lol: Racja, racja!!!:evil_lol: :lol: Kropka i Piegusek - wspaniała para!:multi: :loveu: Na fotki to ja nie mogę się doczekać!:p PS. Za wpłatę 50 zł dziękujemy serdecznie paros :B-fly: :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.