terra Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 Szkoda, że wyzie nie pojadą. Dobrze, ze starsze pieski jadą, one już nie mają dużo czasu. Quote
ewatr Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 [quote name='Ulka18']Na marzec na razie wyzliki sie nie zalapaly, ale walczymy o miejsca i nie poddajemy sie. Nie podawajmy sie ;) trzymam kciuki bo cos mi sie widzi że nasi rodacy to juz wyzelków nie chca i to nie tylko Boyków bo u nas Kundelkowe wyzie tez maja problem z adopcja ...:-( Quote
Ulka18 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 terra napisał(a):Szkoda, że wyzie nie pojadą. Dobrze, ze starsze pieski jadą, one już nie mają dużo czasu. Na razie lista nie jest zamknieta. Napisze tylko, ze walcze o kazdego psa. I jest ich juz troche, duzo troche :cool3: Koniecznie by sie przydaly zdjecia takie jakie mial Joy. Moze ktos by sie skusil wtedy :p Quote
Reno2001 Posted February 18, 2009 Posted February 18, 2009 Ooo tak, zdjęcia Joya były rewelacyjne. Warto by było porobic takie kolorowe sesje innym psiakom ;). Robimy co możemy. Quote
ewatr Posted February 25, 2009 Posted February 25, 2009 pokazujemy sie .... zeby o wyziach ludzie pamietali.... Quote
terra Posted March 8, 2009 Posted March 8, 2009 Kto w końcu zauważy wyżełki i zabierze je do domu? Quote
ewatr Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 terra napisał(a):Kto w końcu zauważy wyżełki i zabierze je do domu? Własnie ... Kto ??? Quote
Ulka18 Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Na adopcje tutaj przestalabym liczyc. Trzeba kupic kolorowe bandanki, poczekac na pogode i zrobic super zdjecia. Wyslac komu trzeba i czekac na zgloszenia. Quote
ewatr Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 terra napisał(a):Poranny spacerek w deszczu... Dobrze , ze wyzie juz chociaz dachu nad boksem sie doczekły.... zawsze to w błocie nie beda siedziec :roll: Quote
terra Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Gdzie się podziewają domki dla wyżełków? One już tak długo czekają :-( Quote
Ulka18 Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Mam nadzieje, ze sie doczekaja. Musimy tylko dobre zdjecia zrobic, takie bardziej medialne. Quote
Ulka18 Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Wyzelki jak siedzialy tak siedza biedaki :shake: Quote
ewatr Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ulka18 napisał(a):Wyzelki jak siedzialy tak siedza biedaki :shake: az mnie w dołku sciska jak na to patrze .....:placz: Quote
Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ewus, zeby to kogos interesowalo oprocz nas dogomaniakow. Normalni ludzie traktuja nas jak nienormalnych, zaloga w schronisku jak jakies nawiedzone wariatki :shake: strasznie to boli, ze tyle wspanialych psow siedzi i nic....pocieszam sie, ze dzieki Fundacji wiele naszych ulubiencow ma dobre, sprawdzone domy : Babunia, Hienka, Joy, Milutka, Krasnalek, Wegielek, dziadek Loczek, Marlenka, Myszek, Kremowy, Mambo, Florentyna, Kolega, Krummel. Wstawie tutaj list od Kolegi, poczytajcie jak tam sie traktuje stare, chore psy. Tja ich weiß gar nicht wo ich anfangen soll. Also meine Pflegemama hat mich am Samstag abgeholt mit noch einem anderen Vierbeiner doch dazu später mehr. KOLEGA was für ein Name und vor allen Dingen wie hört sich das denn an wenn meine Pflegemama am Rhein ruft: KOLEGA hier.... Sie hat sich jetzt für Simon (gesprochen Seimen) entschieden nennt mich aber auch MOPPEL das ist ganz schön gemein . Soll sie doch mal jahrelang in einem polnischen Tierheim leben. Als ich in meinem neuen Zuhause ankam war ich ziemlich erschöpft und durcheinander dass kann sich keiner vorstellen und dann stellt euch vor Türe aufrein in die Wohnung und Türe zu... Direkt in die Küche zum Wassernapf und plumps da lag ich dannängstlich und zitternd. Als wäre das nicht genug Aufregung gewesen kam auch noch ein kleines Vierbeiniges ETWAS um die Ecke um mich zu beschnüffeln (später stellte ich festdass es zwei von denen gibt). Ich also gaaannzz ruhig geblieben und hab das Schnüffeln über mich ergehen lassen. Wenn ich sowas mache sagt meine Mama immer FEIIIN SIMON!!! Die erste Nacht blieb ich in der Küche bei den Näpfen denn man weiß ja nieob nicht irgendwer das Wasser klaut . Meine Mama kam immer wieder zu mirhat mit mir geredetmich gekrault und versucht mir Futter zu gebenso kleine Knacksdingerdie ich aber nur misstrauisch beäugt habe bis zu dem Moment wo mein Hundekumpel die kleinen Dinger ohne Mühe und Gefahr verspeiste. Mit meinem Hundekumpel komme ich gut zurecht auch wenn er mich manchmal anknurrt (kann ich ja auch verstehen..). Am nächsten Morgen fielen dann so Worte wie DIÄTTIERARZTGESCHIRRoh jeihr könnt euch vorstellendass ich ganz schön durch den Wind war aber ich kann euch verratendass ein Geschirr eine feine Sache ist und gar nicht weh tut. Wir drei also rein ins Auto und ab zum Rhein. Man Leute DAS IST TOLL endlich frische Luft Wiese alles duftetviel Platzim Gras wälzenans Wasser gehenherrlich. Aber dann ihr müsst euch das mal vorstellenrief meine Mama: Lacrimo und machte so ein komisches Zeichen und mein Hundekumpel setzte sich hin. Dafür bekam er dann auch wieder Knusperdings. Das machen die immer!!! Meine Mama meint ein Hund muss hörenoh je was kommt da auf mich zu... Ich lerne schnell immer wenn mein Name gesagt wird und ich reagiere: zackKnusperdingsdass ist ausbaufähig. Gestern dann zum Tierarztder auch wieder das Wort DIÄT sagte außerdem muss ich demnächst zum Zahnarzt wegen Zahnstein aber meine Mama kommt ja mit. Dann schaute meine Mama auf einmal traurigmeine Gelenke sind ziemlich hinüber und es bereitet mir Schmerzen Treppen zu steigen . Ich bekomme jetzt jeden Tag eine Tablettewegen der Schmerzen. Wenns ans Spazeirgehen geht bin ich aber noch ganz schön flottdass kann ich euch sagen und mit dem abspeckennun jageht wohl nicht anders. So das war ein erster Einblick in mein neues Leben. Euer Simon (Kolega) Quote
ewatr Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 [quote name='Ulka18']Ewus, zeby to kogos interesowalo oprocz nas dogomaniakow. Normalni ludzie traktuja nas jak nienormalnych, zaloga w schronisku jak jakies nawiedzone wariatki :shake: strasznie to boli, ze tyle wspanialych psow siedzi i nic....pocieszam sie, ze dzieki Fundacji wiele naszych ulubiencow ma dobre, sprawdzone domy : Babunia, Hienka, Joy, Milutka, Krasnalek, Wegielek, dziadek Loczek, Marlenka, Myszek, Kremowy, Mambo, Florentyna, Kolega, Krummel. Wstawie tutaj list od Kolegi, poczytajcie jak tam sie traktuje stare, chore psy. Mówisz ze oni sa niby normalni ? Ze niby my nawiedzone i do tego wariatki ? To ja sie juz nawet kłócic nie bede powiem tylko ze sadze akurat odwrotnie ;) a co do listu to troszke Agus przeceniłas moja znajomosc niemieckiego :eviltong:;) a Bojeczka zas na rzeszowiaku ogłoszenia Rzeszów, nieruchomości, kupno, sprzedaż, anonse Quote
Ulka18 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 ewatr napisał(a):Mówisz ze oni sa niby normalni ? Ze niby my nawiedzone i do tego wariatki ? Tak wlasnie jest. Wszyscy uwazaja sie za normalnych, tylko my psiarze mamy powalone. Wystarczy poczytac komentarze np. na Onecie pod artykulami p. Zofii Mrzewinskiej :shake: wlos sie jezy na glowie, skad taka glupota ma sie za lepszych niz my.... Ewatr, a ludzie Cie nie pytaja czy Twoj pies spi w domu? Do mojej Ulki niedawno przyszly koleżanki i sie dziwily bardzo, ze psy maja poslania na polu i w domu. Na pytanie : a gdzie one spia? Odpowiedzialysmy : W DOMU. Takie mialy oczy :crazyeye: albo jeszcze większe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.