Jump to content
Dogomania

Psia starosc= czekanie na smierc w samotnosci...-wrocił do domku!!!


Recommended Posts

Posted

Watek zakładam na prosbe zabusi:-(

"Przerażone w swej starości, samotności, zagubione w otaczającym świecie, bez swojego człowieka, trwają…czekają z nadzieją, że może jednak to tylko zły sen…walczą o powrót do tego co już nie wróci, “ich” człowiek już nie chce patrzeć na starość"


Eva2406 znalazła tego terierka w nocy z 25/26 grudnia w Markach k/W-wy. Jest niewidomy i głuchy, mam duży guz. Błaga o pomoc, bo już pęka w szwach i nie daje rady finansowo:shake:




Posted

Witam i błagam o pomoc w znalezieniu domu, choćby tymczasowego, dla tego Dziadunia. Jest on bardzo spokojny i bardzo smutny. Chciałabym żeby godnie przeżył ostatni okres swego życia. Dziadunio bardzo lubi dreptać w swoim tempie po ogródku, je zarówno jedzonko suche, mokre jak i domowe, nie jest wybredny. Warunki jakie ma u mnie dalekie są od ideału, bo mam aktualnie 4 psy i 9 kotów, a mieszkanie ma ograniczoną iliśc pomieszczeń.
Są dwie możliwości jakim cudem Dziadunio trafił w moje okolice. Albo wyszedł z któregoś z okolicznych domków, albo ktoś go wyrzucił z samochodu ( to często się tu zdarza). On sam daleko nie mógł przejść.
Moje poszukiwania w okolicy nie przynoszą rezultatu. A domek w którym moim zdaniem mieszkał starunio nie odzywa się na pozostawioną kartkę ( nie ma dzwonka i brak tym samym kontaktu). Myslę, że pozbyli się kłopotu.
Dziadunio ma w uchu resztki tatuażu, ale jest nieczytelny.
Proszę o pomoc, bo u mnie pies nie może zostać na dłużej.
Rito, dziękuję za załozenie wątku.

Posted

Eva...nie wiem co napisać...pomóc nie mogę- nie mam jak,a sam fakt,że ten psiak na starość...na ostatnie dni,nie ma kogoś bliskiego obok...nie umiem dziś nawet o tym myśleć...pozwól mi się pozbierać...może wydumam jak mogę Was wspomóc.
Wybacz...dziś nie bardzo umiem myśli jeszcze pozbierać...:-(

Posted

Kiedyś był zdaje się wątek dotyczący psich staruszków i tam było sporo osób, które staruszkami się zajmują, może ktoś miałby jakiś pomysł - nie wiem jednak jak ten wątek się nazywał, a to nowe dogo mnie nie lubi, naprawdę nie umiem w nim nic znaleźć :( Ponadto może go podać do kudłaczej skarpetki? Może pomogą w utrzymaniu i leczeniu. Też nie wiem jak tam wejść (mi większość subskrypcji nie działa - Wam też?). Może ktoś z Was kojarzy te wątki i ma linki?

Ewa, wyślij mi foty staruszka na maila. Jeśli nikt jeszcze nie zrobi banerka, to wieczorem go zrobię.

Posted

Wczoraj widziałam terierka. Trząsł się mimo iż znajduje się w ogrzewanym pomieszczeniu.
Jest śliczny ale bardzo samotny :(
P. Ewa ma w domku juz mały zwierzyniec i niemożliwym jest poświęcić mu wystarczająco dużo uwagi i ciepła których ewidentnie potrzebuje.

No to do góry mały... może ktoś akurat Cię szuka

Posted

Ja też go widziałam, jest taki...siwy...Nawet te rdzawe plamy ma siwo-rdzawe, jakby przypruszone śniegiem. Łapki sztywne, po prostu staruszeczek....
Ewa, czekam na nr konta, chodzi o ten dług...

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Porozwieszałam dzisiaj ogłoszenia.

Eva, w tej lecznicy obok Ciebie go nie kojarzą, niestety.


Abrusia, trudno żeby kojarzyli. Przecież on wygląda jakby od początku świata nikt się nim nie zajmował.
Dziadunio dzisaj został " wyprany", wysuszony, wyczesany. Nawet podobało mu się to.
Jutro zrobimy sesję fotograficzną, choć nie będzie to łatwe. Dziadunio albo śpi, albo krąży. jak mam zrobić mu foty.................

Jestem przerażona. Ten guz na jądrze jest ogromny i bardzo twardy.
We wtorek postaram się pojechać z nim do wetki. Zobaczymy co powie.

Posted

Abrakadabra napisał(a):
Evcia...
A masz kasę na diagnostykę? Bo może się mylę , ale zostaniesz z tym problemem sama?

Boje się, że masz rację.
Na dodatek moja Roksi się rozchorowała dzisiaj i nie będzie komu mi pomóc w transporcie Dziadunia.

Posted

Samoglow, dziękuję, każda zlotówka się przyda, jeśli będzie mozna wykonać Dziaduniowi zabiegi. Konieczne jest zdjęcie kamienia, bo w pysiu jest ragedia, a poza tym guz jądra.
Jeśli wyniki krwi pozwolą to musimy zebrać na zabieg. Jeszcze nie pytałam ile......
Dzisiaj zapłaciłam 70 zł
Czekamy do jutra.

Posted

Ja teraz od poniedzialku-4.01.br. - jestem bez neta -jakaś awaria w sieci osiedl.-nie wiadomo ,kiedy net będzie.Kilka zł mogę dorzucić na tego psa-leczo dopiero w polowie stycznia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...