_bubu_ Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 niestety rehabilitacja została przesunięta o tydzień ponieważ Pani rehabilitantka ma ciężki ten tydzień i nie dała rady :( A żeby było pięć dni pod rząd bez przerywania, musi się zaczynać od poniedziałku. więc Maxiu musi jeszcze troszkę poczekać. Mam wielką nadzieję, że będzie po zabiegach lepiej chodził, on jest taki ciekawski i lubi te spacerki. Quote
lilk_a Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 czekam jeszcze na jedną wpłatę z bazarku i jak tylko dotrą pieniądze od razu wpłacam na konto Maxa , jak już pisałam jest tego 110 zł , konto do wpłat to z pierwszej strony ? Quote
obraczus87 Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Przepraszam, że tak z zaskoczenia, ale próbowaliście zastosować u Maxa diete np HILL'S j/d?? Quote
holly101 Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 Trzymaj się Maksiu - już nie mogę się doczekać rehabilitacji! Wierzę głęboko, że będzie lepiej Quote
Aimez_moi Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 On jest pomimo choroby taki pogodny...... Bedzie dobrze...:) Quote
obrońca zwierząt Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Witam, Chcę zaapelowac do wszystkich którzy chcąc polepszyc warunki zwierzat tak chorych, starych, gotowych juz zdechnac, pelni nieswiadomosci, myslac ze czynia dobrze, wplacaja pieniadze na konto takich stowarzyszen.. Chce przekazac tym wszystkim, bo byc moze nie maja o tym najmniejszego pojecia, ze podtrzymujac w sposob tak sztuczny zycie tych starych psow, wcale , nawet w najmniejszym stopniu nie przyczyniaja sie do pomocy. Chyba ze do pomocy materialnej danego stowarzyszenia.. Z wlasnego doswiadczenia ( zeby nikt nie mial na mysli mego zlego podejscia do dzialalnosci stowarzyszen oraz mej pozornej niewiedzy na ten temat) wiem, ze wyglada to w ten sposob, iż: stowarzyszenia zbieraja od Was pieniadze, ktorych w ciagu miesiaca wplywa niekiedy o wiele wiecej niz jest potrzebne na leczenie danego zwierzecia. Zwierze owszem, leczone jest, lecz jedynie po to by stowarzyszenie otrzymywalo dzieki niemu Wasze pieniadze. Zwierzęta te bowiem, zazwyczaj sa bardzo stare, chca juz zdechnac, nie maja juz sil, nie ma sensu podtrzymywac ich sztucznie, a Wy skazujecie je na meczarnie, wciaz ta sama meczarnie w blednym kolowrocie przyplywow do kasy stowarzyszenia, bezsensownego leczenia i zbierania pieniedzy.. Dlaczego nie leczycie mlodych zwierzat? a jesli juz, to daczego jest ich tak bardzo malo??? ........ Moja wiedza na ten temat nie wyplywa jedynie z mych wlasnych przemyslen, lecz podparta jest faktami ktorych jestem naocznym swiadkiem i wiem dokladnie jak to w praktyce wyglada. Pozwolcie tym zwierzetom odpoczac a nie meczcie je swa zalosna filantropia. Quote
RenW Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 obrońca zwierząt napisał(a):Witam, Chcę zaapelowac do wszystkich którzy chcąc polepszyc warunki zwierzat tak chorych, starych, gotowych juz zdechnac, pelni nieswiadomosci, myslac ze czynia dobrze, wplacaja pieniadze na konto takich stowarzyszen.. Chce przekazac tym wszystkim, bo byc moze nie maja o tym najmniejszego pojecia, ze podtrzymujac w sposob tak sztuczny zycie tych starych psow, wcale , nawet w najmniejszym stopniu nie przyczyniaja sie do pomocy. Chyba ze do pomocy materialnej danego stowarzyszenia.. Z wlasnego doswiadczenia ( zeby nikt nie mial na mysli mego zlego podejscia do dzialalnosci stowarzyszen oraz mej pozornej niewiedzy na ten temat) wiem, ze wyglada to w ten sposob, iż: stowarzyszenia zbieraja od Was pieniadze, ktorych w ciagu miesiaca wplywa niekiedy o wiele wiecej niz jest potrzebne na leczenie danego zwierzecia. Zwierze owszem, leczone jest, lecz jedynie po to by stowarzyszenie otrzymywalo dzieki niemu Wasze pieniadze. Zwierzęta te bowiem, zazwyczaj sa bardzo stare, chca juz zdechnac, nie maja juz sil, nie ma sensu podtrzymywac ich sztucznie, a Wy skazujecie je na meczarnie, wciaz ta sama meczarnie w blednym kolowrocie przyplywow do kasy stowarzyszenia, bezsensownego leczenia i zbierania pieniedzy.. Dlaczego nie leczycie mlodych zwierzat? a jesli juz, to daczego jest ich tak bardzo malo??? ........ Moja wiedza na ten temat nie wyplywa jedynie z mych wlasnych przemyslen, lecz podparta jest faktami ktorych jestem naocznym swiadkiem i wiem dokladnie jak to w praktyce wyglada. Pozwolcie tym zwierzetom odpoczac a nie meczcie je swa zalosna filantropia. Najlepiej to róbmy odstrzał starych zwierząt i starych ludzi, bo tak będzie humanitarniej.:shake::angryy: A skąd wiesz, że one już nie chcą żyć ? Każdy ma bowiem wszczepioną chęć i wolę życia. Tak nas wyposażył Pan Bóg i to jest niezmienne. I zapoznaj się z pojęciem "filantropia" bo one tu nie jest adekwatne. Reszta.. bez komentarza.:angryy: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted April 17, 2010 Author Posted April 17, 2010 Uwielbiam wypowiedzi ludzi, którzy nigdy nie walczyli o życie ukochanego zwierzęcia, którzy nie widzieli sukcesów i szczęścia wypisanego na pysku psa, który po latach odnalazł kochający dom. W oczach psich staruszków ta radość odbija się dwukrotnie. Osobiście wolę wpłacać na konto stowarzyszenia, którego działalność można prześledzić krok po kroku, niż na konto prywatnej osoby. I taka tez była nasza idea, kiedy zakładaliśmy stowarzyszenie. RenW, nie ma sensu wdawać się w dyskusję z kimś, kto przychodzi tylko po to, żeby zrobić zamieszanie. To wątek Maxa i wciąż trzeba skupić się na pomocy :) Quote
mercy Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 obrońca zwierząt napisał(a):Witam, Chcę zaapelowac do wszystkich którzy chcąc polepszyc warunki zwierzat tak chorych, starych, gotowych juz zdechnac, pelni nieswiadomosci, myslac ze czynia dobrze, wplacaja pieniadze na konto takich stowarzyszen.. Chce przekazac tym wszystkim, bo byc moze nie maja o tym najmniejszego pojecia, ze podtrzymujac w sposob tak sztuczny zycie tych starych psow, wcale , nawet w najmniejszym stopniu nie przyczyniaja sie do pomocy. Chyba ze do pomocy materialnej danego stowarzyszenia.. Z wlasnego doswiadczenia ( zeby nikt nie mial na mysli mego zlego podejscia do dzialalnosci stowarzyszen oraz mej pozornej niewiedzy na ten temat) wiem, ze wyglada to w ten sposob, iż: stowarzyszenia zbieraja od Was pieniadze, ktorych w ciagu miesiaca wplywa niekiedy o wiele wiecej niz jest potrzebne na leczenie danego zwierzecia. Zwierze owszem, leczone jest, lecz jedynie po to by stowarzyszenie otrzymywalo dzieki niemu Wasze pieniadze. Zwierzęta te bowiem, zazwyczaj sa bardzo stare, chca juz zdechnac, nie maja juz sil, nie ma sensu podtrzymywac ich sztucznie, a Wy skazujecie je na meczarnie, wciaz ta sama meczarnie w blednym kolowrocie przyplywow do kasy stowarzyszenia, bezsensownego leczenia i zbierania pieniedzy.. Dlaczego nie leczycie mlodych zwierzat? a jesli juz, to daczego jest ich tak bardzo malo??? ........ Moja wiedza na ten temat nie wyplywa jedynie z mych wlasnych przemyslen, lecz podparta jest faktami ktorych jestem naocznym swiadkiem i wiem dokladnie jak to w praktyce wyglada. Pozwolcie tym zwierzetom odpoczac a nie meczcie je swa zalosna filantropia. pojeb..o cie idioto? masz zryty beret!!!! Quote
RenW Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 ketunia napisał(a):Dziewczyny nie dajcie się sprowokować. Nie damy Ketuniu, trzymamy nerwy na wodzy:p Dyskusja jest zbędna:p Quote
ketunia Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 RenW napisał(a):Nie damy Ketuniu, trzymamy nerwy na wodzy:p Dyskusja jest zbędna:p To prawda Reniu. Najlepiej się dysponuje nie swoimi pieniędzmi. Quote
Mysza2 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Szkoda jakichkolwiek słów dziewczyny. Mam tylko nadzieję że żadne zwierzę nie będzie miało pecha trafić do "obrońcy zwierząt". Trzymajcie się. Nie dam rady dorzucić nic na Maxia ale podnoszę. Quote
katarzyna09 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Mam nadzieje,ze byla to pierwsza i zarazem ostatnia wypowiedz "obroncy zwierzat". Quote
katarzyna09 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 A Nasz Maksiu jak sie czuje?Zaczela sie ta rehabilitacja? Quote
_bubu_ Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 Pani rehabilitantka jest bardzo zabiegana, mamy pierwszy termin dopiero na czwartek, ale przynajmniej już konkretny dzień i ruszamy z zabiegami :) Trzmajcie zatem kciuki za Maxia :) Quote
katarzyna09 Posted April 19, 2010 Posted April 19, 2010 _bubu_ napisał(a):Pani rehabilitantka jest bardzo zabiegana, mamy pierwszy termin dopiero na czwartek, ale przynajmniej już konkretny dzień i ruszamy z zabiegami :) Trzmajcie zatem kciuki za Maxia :) No to super.Pewnie,ze trzymamy kciuki za Maxa...na okraglo...A ile taki zabieg mniej wiecej trwa? Quote
bela51 Posted April 20, 2010 Posted April 20, 2010 Dopiero dzis przeczytałam post "obrońcy zwierząt" i najbardziej żałuje, że nie moge sobie ulżyć, pisząc tutaj, co o nim myślę. Quote
Aimez_moi Posted April 21, 2010 Posted April 21, 2010 Max czekamy na rozpoczecie cwiczen...... a na razie pokazujemy sie.....:) Quote
katarzyna09 Posted April 22, 2010 Posted April 22, 2010 Maksiu,jak tam Twoje pierwsze cwiczenia?Mam nadzieje,ze rozpoczela sie od dzisiaj rehabilitacja Naszej psinki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.