hebanowa Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 :shake:No ale Waderciu...udało się namówić znajomych na deklaracje na kilkaset złotych na innych wątkach a tu nie chcą,,,, No przykro mi ,że tak jest...... Trzeba mieć świadomość ,że może zabraknąć pieniążków ...:-( Bo widziałam ,że ktoś też pisał ,że ludzie się wycofują z deklaracji:shake: Quote
J_ulia Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Monika z Katowic napisał(a):O PYTANIE BRZMI::roflt::roflt: Co to za wątek, gdzie Śląsk kłócił się ze Stolicą o to, kto lepiej opiekuje się psem z Wielkopolski, mieszkającym w województwie łódzkim? :):) Oto odpowiedz ;););): Wątek kochanego Franeczka... Quote
magdyska25 Posted August 19, 2011 Author Posted August 19, 2011 No i pięknie....kolejna osoba "wypisała się" z wątku..... Kto wirtualnie zajmuje się Franiem? Monika? czy finansami/bazarkowaniem itp.? Brak współpracy i wzajemnego zaufania pomiędzy osobami z forum a hotelem nie wróży nic dobrego. Quote
magdus84 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Hebanowa przesadziłaś.. Nie obchodzi mnie, jak to Twoi znajomi rozdają pieniądze na innych wątkach, w tym liczy się FRANEK. I jeżeli masz jakieś podstawne, zaznaczam podstawne zarzuty - napisz o nich. Jak dotąd widzę, że masz problem i piszesz bez sensu. Być może znowu dzieje się coś, o czym dyskusje prowadzone są po za tym forum. Jeżeli tak jest - to niesprawiedliwe wobec nas wszystkich tutaj, zainteresowanych losem Franka. Wskaż, w którym momencie hotelik był arogancki? Nie znam tych ludzi, ale skoro zadecydowaliście o przekazaniu Franka tam, miałyście jakąś wiedzę, obdarzyłyście tych ludzi zaufaniem. O co tu chodzi? Zastanawiam się, jak długo jeszcze marudzenie co niektórych hotelik zniesie...jak długo? Jeżeli jest ktoś jeszcze chętny, z przyjemnością pojadę odwiedzić naszego starowinkę, zrzuciwszy się wspólnie na paliwo - ponieważ obecnie nie stać mnie na jakiekolwiek dodatkowe wydatki. Z Sulejówka do Koluszek jest ok 140 km drogi. Hebanowa zapisujesz się? Quote
magdyska25 Posted August 19, 2011 Author Posted August 19, 2011 Ja mogę dodać tylko tyle od siebie, że znam nie tylko z forum ale również "na żywo" osoby, które były w hoteliku Ajlii i Jubu. Każda śmiało powiedziała, że nie ma tam jak w hotelu/hotelu- ale to typowo domowa oaza spokoju dla szaraków ze schronisk, które są otoczone opieką/rozpieszczone. Cały swój wolny czas (no właśnie- teraz to chyba już brak wolnego czasu) spędzają z psami, dojazdami do wetów itp. Wszystko kręci się wokół psów. Uczestniczą w ich życiu tak jakby to nie były psy tylko hotelowe. Przecież Franeczek jak i pozostałe psiaki, nie wiedzą o tym a uważają Ajlii i Jubu za swoich właścicieli. Mogą wygrzewać swoje stare kości na słońcu, mogą chodzić po trawie kiedy chcą, oprócz tego spacery a w czasie deszczu nie marzną na zewnątrz a śpią w domu, pod kołdrami/ręcznikami/kocykami. Rozumiem, że chodzi tu o pieniądze, które się kończą a potrzeby psa wcale nie maleją. To źle, że z psem jeździ się do weta ? Wiadomo ile kasy na to potrzeba. Jestem pewna, że jeżeli osoby wpłacające pieniądze na Frania, uważają, że konkretne badania można odłożyć na później lub nie wykonać jakiś tam- hotel tego nie zrobi. Może warto również ruszyć się do sprawdzonego przez Was weta i porozmawiać- co myśli o konkretnym badaniu. Quote
hebanowa Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Przykro mi właśnie stwierdzić ,że osoby się wycofują:shake:. Ale nie mogę też mieć do nikogo pretensji o jego odczucie niechęci,właty są dobrowolne i często pochodzą od osób spoza dogomanii. Czytałam gdzieś na wątku wzmiankę o wycofywaniu się z wpłat i dlatego piszę ,że niestety taką tendencję zauważam:shake:. Quote
Monika z Katowic Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 DOSYĆ TEGO! Pragnę Państwa poinformować, że oddałam wątek do moderacji. Na tym wątku jestem osobą, w głównej mierze, odpowiedzialną za los Franusia i dlatego będę działać. Nadmienię, że decyzja o przejęciu tego wątku w maju 2011 nie była łatwa (nawet pisałam w tej sprawie do Moderatora). Obecnie - sprawy mają się tak - jeżeli uzyskam zgodę Moderatora - natychmiast zamykam ten wątek, bo jest zbyt obciążony i od paru dni działa wybitnie na niekorzyść psa. Oczywiście od razu zakładam nowy wątek, ale zaproszę na niego Szanownych Darczyńców i TYLKO osoby rozsądne, mądre i kochające zwierzęta. Nie zapraszam histeryków, arogantów, złośliwców i trolli... Jeżeli to będzie możliwe poproszę o stały nadzór moderatorski nad nowym wątkiem Franusia. Teraz mogłabym napisać cały elaborat... Ale napiszę tylko jedno - wstydzę się. Czuję ogromny wstyd, że zrobiliście tutaj Państwo ohydną pralnię brudów i prymitywne targowisko próżności. Rozmawiacie w języku nienawiści i co zaskakujące - mówią w nim oba obozy - zarówno miłośnicy hoteliku, jak i jego przeciwnicy. A troll się niech cieszy - bo przecież o to chodziło - "rozwalić" wątek, zniweczyć moją ciężką pracę i w końcu - zdyskredytować porządne, dobre dogomaniaczki i oczywiście skłócić je. Wywlec na światło dzienne różne sekretne obrzydliwości - intelektualne popłuczyny i pomyje emocjonalne! Ciesz się trollu! Quote
KrystynaS Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Cześć, jestem już. O Jezu, dalej pyskówka ........... A wiecie co, wstydziłybyście się i tyle. Dorosłe osoby, wykształcone, niektóre pewnie nawet bardzo i co z tego. Moniko to dla Ciebie, posłuchaj :lol:: http://www.youtube.com/watch?v=16KoUgNjJTw Quote
malibo57 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Monika z Katowic napisał(a): Ale napiszę tylko jedno - wstydzę się. I słusznie, masz powody, Moniko, aby się wstydzić. Quote
jubu Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Wczoraj nie zdażyliśmy, więc dziś kilka słów o Franiu. Mocz oddany do analizy (koszt 15 zł). Wyniki będą na początku następnego tygodnia, chyba że pan doktor da radę wcześniej podjechać do laboratorium. Obserwuję Frania przy zmianie schematu podawania encortonu i mam wrażenie że znów wypada mu języczek. Ale zobaczymy, może to tylko faza przejściowa przy zmiejszeniu częstotliwości podawania leku. [quote name='Monika z Katowic']DOSYĆ TEGO! Pragnę Państwa poinformować, że oddałam wątek do moderacji. Na tym wątku jestem osobą, w głównej mierze, odpowiedzialną za los Franusia i dlatego będę działać. Nadmienię, że decyzja o przejęciu tego wątku w maju 2011 nie była łatwa (nawet pisałam w tej sprawie do Moderatora). Obecnie - sprawy mają się tak - jeżeli uzyskam zgodę Moderatora - natychmiast zamykam ten wątek, bo jest zbyt obciążony i od paru dni działa wybitnie na niekorzyść psa. Oczywiście od razu zakładam nowy wątek, ale zaproszę na niego Szanownych Darczyńców i TYLKO osoby rozsądne, mądre i kochające zwierzęta. Nie zapraszam histeryków, arogantów, złośliwców i trolli... Jeżeli to będzie możliwe poproszę o stały nadzór moderatorski nad nowym wątkiem Franusia. Teraz mogłabym napisać cały elaborat... Ale napiszę tylko jedno - wstydzę się. Czuję ogromny wstyd, że zrobiliście tutaj Państwo ohydną pralnię brudów i prymitywne targowisko próżności. Rozmawiacie w języku nienawiści i co zaskakujące - mówią w nim oba obozy - zarówno miłośnicy hoteliku, jak i jego przeciwnicy. A troll się niech cieszy - bo przecież o to chodziło - "rozwalić" wątek, zniweczyć moją ciężką pracę i w końcu - zdyskredytować porządne, dobre dogomaniaczki i oczywiście skłócić je. Wywlec na światło dzienne różne sekretne obrzydliwości - intelektualne popłuczyny i pomyje emocjonalne! Ciesz się trollu! Nie zdziwiłbym się, gdyby w tej chwili wiele osób chciało zrezygnować z pomocy... po tylu epitetach, obraźliwych słowach... Mam nadzieję że jednak zostaną, dla Frania właśnie. Bo to właśnie dla tego starszego, schorowanego psa są potrzebne pieniędze i pomoc... nie dla Moniki z Katowic czy kogokolwiek innego. Proszę nie odwracajcie się od Frania... Quote
malibo57 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Nawet przez myśl nie przemknęło mi, aby odwracać się od Frania - niezależnie od prokurowanej na tym wątku atmosfery. Niemniej proszę Was, Jubu, o znalezienie faktury lub wzięcie jej na Vivę ( na kwotę 115,43 lub zbliżoną), abym mogła przelać tę kwotę z konta fundacyjnego na konto skarbnika Frania. Fundacja VIVA niczym nie zasłużyła sobie na padające tu aluzje i zastrzeżenia, nie zamierzam nadal jej na to narażać, stąd wycofuję ofertę użyczenia konta do zbiórek. Osobiście i prywatnie nadal będę wspierać Frania. Quote
Monika z Katowic Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 [FONT=Book Antiqua]Szanowni darczyńcy Franusia! Zrobiłam dla Franusia wszystko, co w mojej mocy, a nawet więcej! Niestety musiałam poprosić o moderację - każdy prowadzący wątek ma prawo poprosić moderatora o pomoc w sytuacji, kiedy jest poważny kryzys na wątku. Przedstawię Państwu, jak sprawa wygląda od strony osoby prowadzącej wątek oraz zbierającej finanse. Jednocześnie oświadczam, że postaram się przedstawić suche fakty i rozsądną interpretację. Po pierwsze - podjęłam ogromny trud, wręcz tytaniczny wysiłek – w celu zdobycia na nowo deklaracji stałych i jednorazowych dla Franusia (udało się tylko dzięki ofiarności i bezinteresowności wielu szlachetnych osób z Dogo i FB). Jedna z zaufanych dogomaniaczek Malibo57 - filar naszej społeczności, sfinansowała podróż Frania, wiele Jego badań, suplementów oraz Jego kilkudniowy pobyt u Ajlii. Franio docelowo miał jechać do Mielca do Pani Joasi (osoby, która zna i kocha psy staruszki). Niestety okazało się, że Franuś jest bardzo chory i został w Koluszkach. W hoteliku nie byłam - oparłam się na zdaniu Malibo57 - którą uważam za osobę rzetelną i ze wszech miar wiarygodną, zresztą szeroko znaną na Dogomanii. Malibo57 obiecała mi pomoc w prowadzeniu wątku Franusia. I wszyscy zauważyli, że w sprawach leczenia decydowała właśnie Malibo57, jako osoba starsza i o większym doświadczeniu. Ale jakoś nam się w kontaktach nie ułożyło - w wypowiedziach na wątku niechęć Malibo57 do mnie jest nader wyraźna. Ale wróćmy do meritum - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - pojawiły się u Franusia cudowne osoby, robiące bazarki i allegro, ogłoszenia, pomagające mi w różny sposób – finansowy, udzielając rad, okazując zainteresowanie, zyczliwość. Dziękuję wszystkim!:loveu: I są wspaniali darczyńcy, trwający przy Franusiu. :loveu: Odwiedzają Go nadal, troszczą się o Niego. Dziękuję wszystkim!:loveu: Jest na Dogo wiele życzliwych mi osób (choć nikt nie obronił mnie przed atakami na wątku), które wspierają mnie w trudnych chwilach i którym z całego serca dziękuję. W ostatnich dniach dostałam wiele miłych, wspierających mnie pw. Dziękuję serdecznie!:loveu: Ale decyzję już podjęłam. Zdecydowanie, do końca roku 2011, kończę mój dwuletni sponsoring wielu psów na Dogomanii. Zostaję tylko ze zwierzakami, które WIDZIAŁAM W REALU i z hotelikami, które znam i cenię, które ODWIEDZIŁAM W REALU. Moje doświadczenia po przejęciu wątku: - od początku marginalizowano moją rolę jako prowadzącej, skarbnika i sponsora, twórcy wydarzenia na FB (kiedy po razy kolejny prosiłam o zachowanie umiaru w wydatkach hotelik zerwał ze mną prywatną korespondencję mailową, przestał odpowiadać na pw, a w konsekwencji od połowy czerwca 2011 kontaktujemy się jedynie na wątku Franusia – ale to nie stanowiło przeszkody, bo Ajlii była obecna na wątku każdego dnia, a ja bardzo starłam się, żeby Jej nie urazić, potem próba współpracy z jubu skończyła się fiaskiem), - hotelik narzucił własną wizję leczenia psa (m.in. uporczywe podawano „Encortonu”, ewidentne lekceważenie moich próśb dotyczących przerwy w suplementacji), - średnio, co kilka dni pojawiała się u Frania nowa dolegliwość, którą przeważnie leczono wyjazdowo (tym samym koszty transportu rosły i rosły), - nigdy nie zaproponowano i nie wystawiono ani jednej faktury za hotelikowanie i transporty (a kwota jest niebagatelna: 1050 zł hotelikowanie + ok. 750 zł transport), - brak w hoteliku izolatki, albo choć miejsca do izolowania psa chorego (przykro mi, ale powtórzę – grzybica jest zaraźliwy – dowiedziałam się tego w Sanepidzie), [/FONT] [FONT=Book Antiqua]- [/FONT][FONT=Book Antiqua]jestem cierpliwa i dlatego od trzech miesięcy starałam się utrzymać kruchy rozejm na wątku, bardzo dbałam o zachowanie internetowej etykiety, znosiłam wiele niedogodności i nacisków, przytyków (a nawet, w ostatnim czasie, falę krytyki), bo myślałam, że to będzie dla dobra Frania. Ale to nie jest dla dobra Franusia. Drodzy Państwo! Zanim więc wydacie ostateczne osądy i rozniecicie kolejną kłótnię – przeczytajcie dokładnie wątek (tak, jak to robi teraz Moderator). Przeanalizujcie wszystkie sprawy - te finansowe też (post numer dwa był aktualizowany codziennie od momentu przejęcia wątku przeze mnie). Proszę nie zapominać, że Franio jest w płatnym, komercyjnym hoteliku dla zwierząt, który powstał stosunkowo niedawno i dopiero nabywa doświadczenia. Oprócz romantycznych konotacji (czyli poczucia, że wspólnymi siłami ratujemy kruche, psie istnienie) są między nami także relacje - nazwijmy je potocznie handlowe – a my płacimy zawsze na czas i rzetelnie - w zamian brak choć cienia życzliwości. Próbowałam "zagadać" stanowczo, potem serdecznie, próbowałam żartem - nic nie skutkuje! Nie ma porozumienia miedzy prowadzącym wątek a hotelikiem i ja go już nie jestem w stanie osiągnąć, bo nie pozwolę się traktować w niemiły, czasami wręcz w obraźliwy sposób przez usługodawcę. A na zmianę hoteliku zapewne się Państwo nie zgodzicie, bo na wątku jest wiele pozytywnych wpisów o idylli, jak nastąpiła w życiu Frania w Koluszkach, choć ja raczej nazwałabym to pobytem bardziej medycznym niż sanatoryjnym... ale to moje prywatne zdanie. W związku z powyższym – nie widzę dalej żadnej możliwości mojej dalszej współpracy z hotelem w Koluszkach, co jest równoznaczne z faktem, iż nie mogę dalej prowadzić wątku Franusia oraz Jego finansów. Zostawiam psa w doskonałej sytuacji finansowej - mamy spore oszczędności (dokładnie 1333 zł 30 gr, bo przed chwilą wysłałam właśnie zapłatę za badanie moczu w kwocie 15 zł) , mamy bardzo dużo fantów z FB na „Franiowy Sklepik z Marzeniami”. Wszystkie fanty, zebrane na FB, w przyszłym tygodniu prześlę do magdyski25. [SIZE=4]Proszę uprzejmie o szybkie wybranie nowego prowadzącego wątek Franusia oraz nowego skarbnika i wskazanie mi konta, na które mam wpłacić wszystkie pieniądze, które zebrałam dla tego psa... Od dzisiaj - proszę też o nie przesyłanie żadnych pieniędzy na moje konto. Pozostaję z wyrazami szacunku i dziękuję za współpracę! [/FONT] [FONT=Book Antiqua]Monika z Katowic[/FONT] Quote
Wadercia Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Napiszę tylko tyle, że cała ta sytuacja jest strasznie przykra. :-( Quote
hebanowa Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Ja również nie rozumiem pretensji do mnie czy nawet "szkalowania"za to ,że kilka osób otwarcie mi powiedziało ,że nie będzie kontynuować wsparcia ze względu na niejasności. Właśnie wygląda na to ,że lepiej wątek opuścić bez słowa :roll:. Chciałam wspomnieć ,że to jednak DARCZYŃCY są odpowiedzialni za pieska ,a w wyniku nieporozumień osobiście nie mogę zapewnić nikogo ,że wszystko jest ok ,bo hoteliku nie znam i jest to za daleko ,żeby go często odwiedzać. Jak również wybór weta w tym wypadku jest przypadkowy ,gdyby ktoś chciał ,żebym coś poradziła, bo to nie mój teren zwyczajnie(wybór weta jest bardzo istotny w przypadku starszego pieska ,gdyż są różne szkoły leczenia ,jak u ludzi ,wiadomo). Wydaje się ,że zamiast się sprzeczać lepiej spożytkować energię tam gdzie jest się mile widzianym. Nie rozumiem po co sobie uprzykrzać życie . Quote
Wadercia Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Przemyslalam sobie całą sytuację. Napisalas Moniko, że nie chcesz być już skarbnikiem i prowadzącą wątek Frania. Sądzę, że jestem na siłach sprostac zadaniu i poprowadzić dalsze rozliczenia Frania, zostając przy tym jego nowym "wrtualnym" opiekunem. Oczywiście jeśli uzyskam zgodę osób odpowiadających za Frania, oraz moderatorów...:) Franek potrzebuje teraz przede wszystkim spokoju wirtualnego. Nie chcę bowiem, by przez urażoną dumę kogokolwiek pies został pokrzywdzony. Także jeśli można zgłaszam się jako ochotnik do prowadzenia Frankowego forum i rozliczeń. Quote
jubu Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Malibo57 i Waderciu - dziękuję że chcecie nadal wspierać Frania :) wadercia napisał(a):Przemyslalam sobie całą sytuację. Napisalas Moniko, że nie chcesz być już skarbnikiem i prowadzącą wątek Frania. Sądzę, że jestem na siłach sprostac zadaniu i poprowadzić dalsze rozliczenia Frania, zostając przy tym jego nowym "wrtualnym" opiekunem. Oczywiście jeśli uzyskam zgodę osób odpowiadających za Frania, oraz moderatorów...:) Franek potrzebuje teraz przede wszystkim spokoju wirtualnego. Nie chcę bowiem, by przez urażoną dumę kogokolwiek pies został pokrzywdzony. Także jeśli można zgłaszam się jako ochotnik do prowadzenia Frankowego forum i rozliczeń. Waderciu - ja bardzo chętnie będę z Tobą współpracował. Dziękuję że chcesz się podjąć tego niełatwego zadania jakim prowadzenie wątku i rozliczeń. Popieram Twoją kandydaturę i decyzję. Quote
Monika z Katowic Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Jubu! Skoro masz taki dobry humor to poproszę jeszcze o dokończenie naszych rozliczeń finansowych, żebyśmy mieli sprawy załatwione w momencie oddawania przeze mnie wątku i przesyłania pieniędzy do nowego skarbnika, który zostanie wybrany przez darczyńców czyli: Do rozliczenia zostało: [FONT=Comic Sans MS]? "Espumisan" - płacimy czy został podarowany przez hotelik?[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]27 zł 48 gr - krople do oczu [/FONT][FONT=Comic Sans MS]"Tobrexan" [/FONT][FONT=Comic Sans MS](zapisane przez dr Buczek) [/FONT][FONT=Comic Sans MS]22 zł 56 gr[/FONT][FONT=Comic Sans MS] zł [/FONT][FONT=Comic Sans MS]- "SKARPETA FRANIA" na koncie hoteliku na bieżące wy[/FONT][FONT=Comic Sans MS]datki [/FONT] Różnica wynosi 4 zł 4, 92 gr - więc proszę jeszcze o wyraźną odpowiedź w sprawie "Espumisanu". Wtedy prześlę 4 zł 92 gr powiększone o cenę "Espumisanu", albo tylko 4 zł 92 gr - z tytułem przelewu: "Monika z Katowic - zakończenie rozliczeń Franusia". Quote
malibo57 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 wadercia napisał(a):Franek potrzebuje teraz przede wszystkim spokoju wirtualnego. Nie chcę bowiem, by przez urażoną dumę kogokolwiek pies został pokrzywdzony. Także jeśli można zgłaszam się jako ochotnik do prowadzenia Frankowego forum i rozliczeń. Waderciu, jako darczyńca Frania popieram Twoją kandydaturę na prowadzącego wątek i finanse - masz moje pełne zaufanie. Ostatnia uwaga do Moniki - nie oceniam, Moniko, Twojej osoby, lecz Twoje postępowanie na wątku i atmosferę, jaką tu wywołujesz. Jest to atmosfera cichej wojny podjazdowej, tworzenia frakcji, uprawianie polityki - świadczą o tym nawet słowa, jakich używasz: " kruchy rozejm"...? - próby narzucenia zmiany leczenia wyznaczonego przez lekarza, próby ograniczenia leków i suplementów w imię "dobra finansów Frania". A liczy się dobro Frania, a nie jego finansów. Moja niechęć i brak aprobaty dotyczy takiego właśnie przedmiotowego traktowania psa, a nie personalnie Twojej osoby. Quote
Monika z Katowic Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 malibo57 napisał(a): Ostatnia uwaga do Moniki - nie oceniam, Moniko, Twojej osoby, lecz Twoje postępowanie na wątku i atmosferę, jaką tu wywołujesz. Jest to atmosfera cichej wojny podjazdowej, tworzenia frakcji, uprawianie polityki - świadczą o tym nawet słowa, jakich używasz: " kruchy rozejm"...? - próby narzucenia zmiany leczenia wyznaczonego przez lekarza, próby ograniczenia leków i suplementów w imię "dobra finansów Frania". A liczy się dobro Frania, a nie jego finansów. Moja niechęć i brak aprobaty dotyczy takiego właśnie przedmiotowego traktowania psa, a nie personalnie Twojej osoby. A oto moja ostatnia uwaga do ciebie, Malibo57... Uprzejmie proszę o zaprzestanie komentarzy na temat mojej osoby. Twoja niechęć w jakiejkolwiek formie jest mi już zupełnie obojętna. Do końca wyrażałam się o tobie z szacunkiem i chyba nie masz powodu, żeby się mnie czepiać personalnie czy nie. Zostaw mnie w spokoju. Nie będę już wpływała na losy Frania w żaden sposób - chyba wyraźnie napisałam, że wycofuję się z wątku całkowicie - jako prowadząca, jako skarbnik, jako sponsor. Ponawiam prośbę do jubu o potwierdzenie kwoty rozliczenia ostatecznego. Chcę w miarę szybko zamknąć ten rozdział i odetchnąć. Quote
magdus84 Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Malibo57 jesteś arogancka mimo wszystko i nie szanujesz tego, jak wiele Monika zrobiła dla Frania, m.in. skrupulatnie rozliczając wszelkie wpływy i wydatki pieniężne. Wszystko było klarowne i przejrzyste, a dodatkowo była osobą jedną z najbardziej zaangażowanych zdalnie w losy staruszka. Może warto się zastanowić nad interpretacją komunikatów, bo odnoszę wrażenie, że tutaj każdy mówi w innym języku. Doszło do totalnego nieporozumienia, nie wiem czy słownego, czy interesów. Na podstawie nieścisłości jakie wynikają po za wiedzą forumowiczów, pada tu zbyt wiele mocnych oskarżeń - niepotrzebnych. Może zaczniecie wreszcie o WSZYSTKIM pisać tutaj? Ajii jaką masz do mnie sprawę i dlaczego nie możesz o tym napisać tutaj, lecz prosisz bym ja do Was zadzwoniła? Wadercia, przemyślałaś? Jeszcze niedawno się wypisałaś, nie jesteś nawet darczyńcą Frania, a teraz nagły zwrot sprawy i wielka chęć przejęcia odpowiedzialności za kwestie finansowe psiaka? Zaczyna mi się to wszystko coraz mniej podobać.. Ja się nie zgadzam, przykro mi. Quote
hebanowa Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Obrażanie Moniki świadczy o tym ,że jest to jakaś osobista uraza ,więc nie dziwię się ,że ona się wycofuje:shake:. Kto by to wytrzymał..... [SIZE=3]To tylko potwierdza ,że osoby które miały wątpliwości co do wycofania się z deklaracji dobrze zrobiły,bo tu chodzi bardziej o jakieś animozje niż o realną pomoc dla psa. Quote
Szarotka Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 O boy, szkoda w tym wszystkim Franusia, ktory jest Bogu ducha winny.............., dobrze, ze nie wie co sie tu dzieje.......... Quote
ajlii Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 [quote name='magdus84'] Ajii jaką masz do mnie sprawę i dlaczego nie możesz o tym napisać tutaj, lecz prosisz bym ja do Was zadzwoniła? Podałam swój nr telefonu i prosiłam o Twój. Pisałaś o chęci odwiedzenia Frania i problemach z transportem. Do mnie wybierała się osoba z Warszawy. Chciałam zaproponować żebyście przyjechały razem, i ewentualnie mogły podzielić koszty podróży. Było zbyt mało czasu by załatwiać to wszystko przez pw. [quote name='Monika z Katowic']Jubu! Skoro masz taki dobry humor to poproszę jeszcze o dokończenie naszych rozliczeń finansowych, żebyśmy mieli sprawy załatwione w momencie oddawania przeze mnie wątku i przesyłania pieniędzy do nowego skarbnika, który zostanie wybrany przez darczyńców czyli: Do rozliczenia zostało: [FONT=Comic Sans MS]? "Espumisan" - płacimy czy został podarowany przez hotelik?[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]27 zł 48 gr - krople do oczu [/FONT][FONT=Comic Sans MS]"Tobrexan" [/FONT][FONT=Comic Sans MS](zapisane przez dr Buczek) [/FONT][FONT=Comic Sans MS]22 zł 56 gr[/FONT][FONT=Comic Sans MS] zł [/FONT][FONT=Comic Sans MS]- "SKARPETA FRANIA" na koncie hoteliku na bieżące wy[/FONT][FONT=Comic Sans MS]datki [/FONT] Różnica wynosi 4 zł 4, 92 gr - więc proszę jeszcze o wyraźną odpowiedź w sprawie "Espumisanu". Wtedy prześlę 4 zł 92 gr powiększone o cenę "Espumisanu", albo tylko 4 zł 92 gr - z tytułem przelewu: [B]"Monika z Katowic - zakończenie rozliczeń Franusia". Espumisan - jak wcześniej pisał Jubu - proszę nie rozliczać. Kupiłam w aptece jedyne dostępne opakowanie 100 kapsułek, z których Franuś skorzystał zaledwie z kilkunastu. Nie widzę powodu by płacił za całe opakowanie, a lek leżał "bezczynnie", niewykorzystany przez Frania. A sam espumisan pozostanie w zapasach hoteliku, z których korzystają w razie potrzeby inne psy. Pozostał mi jeden paragon do zeskanowania - badanie moczu za 15 zł. Jak dojdą pieniądze na moje konto, potwierdzę zakończenie rozliczeń na wątku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.