mru Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 lipiec 2010 - Pitek szuka domu! Człowieku, byłeś podły. Byłeś podły i okrutny, bez serca i bez litości. Nigdy nie potraktowałeś mnie jak czującą istotę, nie pogłaskałeś, nie powiedziałeś dobrego słowa. Przez ciebie cierpiałem głód, zimno i strach. Bo dla ciebie byłem tylko przedmiotem… I śmiałeś się, gdy inne psy zatapiały kły w moim ciele. Po to istniałem – miałem być tylko workiem treningowym dla tych, którzy później rozszarpywali się w bratobójczych walkach… Aż w końcu pozbyłeś się mnie, gdy na moje miejsce znalazłeś młodszego, silniejszego, potrafiącego znieść więcej… Człowieku, byłeś podły, ale nie udało ci się zniszczyć we nie nadziei. Cały czas wierzyłem, że świat nie może być tylko zły, że nie każdy z mych braci pragnie mojej krwi. Że są też prawdziwi ludzie, z sercem i sumieniem. I moje nadzieje okazały się prawdą. Z ulicy zostałem zabrany do przytuliska przy klinice. Tam zoperowano mi rozszarpane oko, opatrzono rany. Tam pierwszy raz kilku wolontariuszy okazało mi serce… Z powodu przepełnienia nie mogłem tam zostać. Trafiłem do psiego hotelu, gdzie mieszkają i inne psy po przejściach. Bite, głodzone, przerażone – tutaj, pod okiem szkoleniowca, uczą się na nowo ufać ludziom… I ja także zaufałem. Uwierzyłem, że już nigdy żadna osoba ani zwierzę nie będzie sprawcą mojego cierpienia. Że moje życie będzie od teraz pozbawione strachu i bólu. Że wyciągnięta ręka oznaczać będzie tylko przyjemne drapanie za uchem, że podchodzący pies będzie chciał tylko się przywitać. I wierzę, że teraz będzie już tylko lepiej, że znajdzie się prawdziwy, odpowiedzialny i doświadczony człowiek, który znajdzie w swoim sercu miejsce dla spragnionego ciepła psa. Który ze swego domu uczyni dla mnie bezpieczną przystań. Który stanie się moim pierwszym Przyjacielem… Kontakt: 509 075 051 ; 604 129 008 ; [email protected] 1 czerwca. 13 czerwca odbieramy od Marka Pita i Kąska :smile: od 13 marca miesięczny koszt utrzymania psiaków wyniesie nas tylko 100 zł.! Boksy już prawie stoją i do 13 marca stać będą :smile: budy są, obie dostaliśmy :-D jedną załatwiła nam kochana golf :loveu: Pit i Kąsek wracają, będą blisko :smile: Pit ma na koncie 655 zł. - za to pokryjemy koszt transportu obu psiaków - zgodzicie się? Kąsek niestety ma tylko 50 zł. czyli od czerwca jesteście wolni od wpłat :-D bardzo Wam dziękuję! :loveu::loveu::loveu: tylko dzięki Wam Pitkowi się udało! jestinnym psem i nie mogę się doczekać aż go zobaczę... :smile: koosiek - Tobie nalezy się dyplom :-P:roll: 28 grudnia: Mamy miejsce dla iPta w hotelu! Potrzebne są jednak stałe deklaracje pieniężne! koszt miesięczny to 400 zł. hotel prowadzi szkoleniowiec który pomoże Igorowi wyjść na ludzi... znaczy na psy :) TO DLA NIEGO JEDYNA SZANSA! Pit pod koniec grudnia... Pit teraz - w połowie stycznia: prosimy o pomoc! * * stałe deklaracje: papunia 30 zł. madcat1981 10 zł. aga_1234 50 zł. ania z poznania 50 zł. agat21 od marca 10 zł. andzia69 25 zł. razem 175 zł. deklaracji Pit wpłaty: 2010-02-22MAŁGORZATA K.D. 30,00 zł 2010-02-23 malibo57 200,00 zł 2010-02-23 PAPUNIA 60,00 zł 2010-02-23 AGAT21 50,00 zł 2010-03-01 PLN MADCAT1981 10,00 zł 15.03 andzia69 50,00 zł 2010-03-16 MALIBO57 230,00 zł 16.03 malibo57 50,00 zł 18.03 madcat (od Marcela!) 100,00 zł 2010-03-25 AGAT21 20,00 zł 26.03 madcat 10,00 zł 26.03 jostel5 40,00 zł 31.03 ania z poznania 50,00 zł 1.04 agat21 10,00 zł 2.04 Plicha 10,00 zł 6.04 bebcik 30,00 zł 7.04 figa33 50,00 zł 7.04 Agnieszka103 20,00 zł 13.04 ogonek2 10,00 zł 20.04 jostel5 20,00 zł 29.04 madcat 10,00 zł 5.05 figa33 50,00 zł 10.o5 andzia69 50,00 zł Renata G. 100,00 zł 10.o5 Ania z poznania 50,00 zł 10.o5 agat21 10,00 zł 11.o5 papunia 60,00 zł 25.o5 jostel5 20,00 zł 1.o6 madcat 10,00 zł maj pani Eva B. 150,00 zł razem: 1 560,00 zł Pit bazarek: bianka0 30,00 zł Yogi 10,00 zł kociabanda2 6.04 26,00 zł bianka0 6.04 30,00 zł slapcio 7.04 20,00 zł hesia 7.04 20,00 zł hesia 9.04 50,00 zł salibinka 13.04 10,00 zł Lilo 13.04 20,00 zł Lika1771 14.04 20,00 zł elik 14.04 30,00 zł salibinka 16.04 20,00 zł slapcio 19.04 30,00 zł agnieszka24 20.04 30,00 zł Delph 23.04 10,00 zł ogłoszenia dla Mietka 26.04 23,00 zł hesia 100,00 zł figa33 13,00 zł mru (Pit) 13,00 zł kabaja 40,00 zł wiq 10,00 zł Bea_204 10,00 zł diana79 13,00 zł Anita G. 100,00 zł megii1 18.o5 20,00 zł razem: 698,00 zł łącznie: 1 560,00 zł + 698,00 zł = 2 258,00 zł Pit wydatki: transport 230,00 zł hotel I 400,00 zł hotel II 400,00 zł hotel III 400,00 zł transport II 230,00 zł razem: 1 660,00 zł w sumie: 2 258,00 zł - 1 660,00 zł = 598,00 zł ____________ Pit trafił do lecznicy wczoraj lub przedwczoraj wątek psiaków z lecznicy: bezdomne psiaki z lecznicy w Konstancinie - ranny pitbull! PILNIE TYMCZASY... :( Jest praktycznie cały pogryziony - są to świeższe lub starsze rany rany te wskazują na to, że Pit brał udział w walkach... no ale nie jest juz pierwszej młodości, więc poszedł w odstawkę - na ulicę pewnie jeszcze posłużył z raz jako worek i go wywalili... największy problem ma z lewym okiem - na pewno miał szycie nie wiem, czy będzie w ogóle cos na nie widział... byliśmy z nim na spacerze :smile: mało z nim kontaktu, ale nie jest agresywny do ludzi do psów pewnie jest - chociaż przez kraty się nie spiął z żadnym, mimo, że one szczekają, a na przeciwko Pita siedzi zadziora Kajko ;-) przy szyciu oka nikomu sie nie odwinął po spacerze BARDZO nie chciał wejść do klatki... Pit to bardzo ładny pies - naprawde spory jak na "pitbulla" może jutro dorwę się do jego karty... to jest straszna bida :( on tam w po wyleczeniu nie ma szans na dom... w przytulisku robią co mogą, ale jest przepełnienie, psom grożą nawet Korabiewice... lub (tym nieadopcyjnym) strzykawka. Quote
andzia69 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 :(:(:( ależ straszny biedulek:(:( teraz święta...ludzie nie myślą o psach...ech:( co robić, co robić? Quote
mru Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 Pit - zdjęcia z połowy stycznia 2010: *** jedyne co na razie to to, że on ma opiekę i leczenie zapewnione... tylko co będzie z nim potem... wolę nie myśleć :/ teraz jeszcze świąteczne wystrzały, psów pewnie przybędzie... :/ jutro będę w lecznicy, może uda mi się zrobić mu lepsze zdjęcia jeśli nie jutro to pewnie w sobotę... Quote
Kociabanda2 Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 biedulek... :( Czy jego przypadku nie powinniśmy zgłosić SM? W końcu walki psów są nielegalne. Może znajdą jakoś jego "opiekuna". Ktoś powinien pójść za to siedzieć!:angryy::angryy::angryy: Quote
mru Posted December 22, 2009 Author Posted December 22, 2009 zdjęcia z połowy stycznia 2010 c.d... *** co Ty... w walki psów bawią się takie szychy, że wiesz... szychy, które ustanawiają prawo i które powinny go bronic... poza tym nie sposób ustalić jego właściciela nawet Quote
mru Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 zupełnie nie wiem co począć :(:(:( Quote
Salo Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Skoro ten pies brał udział w walkach psów, to szanse, że trafi do adopcji, są znikome. Quote
Salo Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Nie wiem co Wam poradzić i jak Was podnieść na duchu, ale zawsze jest wyjście z jakiejś sytuacji ... Quote
mru Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 tyle to ja wiem, niestety... jego obrażenia wskazują na psa walczącego, charakter na razie nie... jeśli on naprawde będzie agresywny do ludzi to oczywiście niestety przez głupotę ludzką w postaci byłego właściciela trzeba będzie go zabić jeśli to agresja tylko do psów (na razie jej nie było, ae pies szkolony do zabijania będzie agresywny) to do domu bez psów mógłby iść o tym, że świadomy dom bez psów to marzenie - też wiem... :( Quote
mru Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 próbować zawsze można być może on nie był szkolony do walk tylko słuzył jako worek lub jego były właściciel zajmował się tym bardzo że tak powiem "nieprofesjonalnie", "hobbistycznie"... pewnie miał małego Quote
koosiek Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 mru napisał(a):pewnie miał małego No ba :) Co do agresji... wydaje mi się, że to, że wobec ludzi nie okazuje agresji to nic dziwnego - one tak są szkolone, żeby człowieka nie ruszać, cała agresja kierowana jest na psy... Prawdę mówiąc, ja bym sie bała oddać psa, u którego byłoby podejrzenie szkolenia do walk... No, ale Ty Mru masz pod ręką specjalistę ;) Trzeba Pita obserwować - może był pogryziony przez innego psa? Może to był wypadek? Może mu się uda... Quote
mru Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 no trzeba wątpliwości rozwiać wiesz, teoretycznie takie było założenie. te psy mają niby być tak szkolone jak mówisz - żeby zabijały psy a ludziom nie robiły krzywdy tylko to różnie jest... przez lata to się bardzo rozluźniło i zdarzają się osobniki, które potrafią się ludziom odwinąć takie osobniki się oczywiście eliminuje z "hodowli" być może Pit kogoś właśnie ugryzł... a być może był po prostu psem drecha, drech się z kolegami-drechami bawił w walki bez szkolenia teraz sobie kupił nowego pita, przećwiczył go na Picie i Pita wywalił... kto to wie... :( Quote
ania z poznania Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 koosiek napisał(a):one tak są szkolone, żeby człowieka nie ruszać, cała agresja kierowana jest na psy... Prawdę mówiąc, ja bym sie bała oddać psa, u którego byłoby podejrzenie szkolenia do walk... Jest dokładnie tak jak piszesz, czyli nie widzę przeciwwskazań żeby pies miał iść do adopcji ale zaznaczam- W BARDZO ODPOWIEDZIALNE RĘCE! Nie tylko psy szkolone do walk mają problem z agresją wobec innych psów, mój ma je także, mimo, że nie ma nic wspólnego z psem do walk. Kwestia odpowiedzialności właściciela. Quote
malibo57 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 salo napisał(a):Skoro ten pies brał udział w walkach psów, to szanse, że trafi do adopcji, są znikome. Mógł być mięsem armatnim:( Nie zawsze skutkuje to tym, że pies jest nieadopcyjny. Quote
mru Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 właśnie, mógł być mięsem! workiem... na razie nie ma co przypuszczać chyba. jego reakcje będą wiarygodne dopiero kiedy Pit dojdzie do siebie po 1. musi się zagoić to paskudne oko - minie jeszcze chwila... po 2. musi zostać wykastrowany - zrobią to po świętach zdaje się, w każdym razie jakoś na dniach :) pytaliśmy o plany wobec Pita no, doktor go nie spisuje na straty na razie (ale jest ALE...) chce mu wyciąć jajka i zobaczymy Pit podobno nie lubi innych psów, no ale ja tej agresji nie widziałam jeszcze nie wiem jak to wygląda - to będzie wymierne dopiero za jakiś czas... i tu jest to ALE: pani doktor powiedziała nam wczoraj, że "no przecież jest szansa, może ktoś się nad Pitem ulituje i... weźmie go na posesję jako psa stróżującego..." :roll: wg nas taka opcja odpada pomijając już fakt, że Pit zamarznie w nawet budzie to przecież taki pies nie może mieszkać na posesji bez kontaktu z (ogarniętym) człowiekiem, bo zdziczeje a jeśli już miałby mieszkać i pilnować, to tylko na bardzo dobrze zabezpieczonej posesji (ale co? posesja z dachem?) znamy przypadek suki ast mieszkającej na posesji, która jest tak agresywna do psów, że potrafi sforsować ogrodzenie jak jakiegoś psa widzi, po czym tego psa zagryźć... zagryzła tak już kilka psów, jej pan ma sprawę w sądzie i żaden wet w okolicy nie chce jej leczyć pan nie ma czasu dla suki, suka jest do ludzi SUPER ale co z tego... naszym zdaniem w grę wchodzi JEDYNIE świadomy dom. no ale właśnie... nie my decydujemy :( jeśli znajdzie się amator na Pita to Pit zostanie właśnie tak wydany :(:(:( bosz... Pit wczoraj był z nami na spacerze :) bał się nas jak podeszliśmy do krat, był lekko oszołomiony ale wyszedł dziarsko i bez spięć z resztą psiaków (przez kraty) na spacerze raczej pewny siebie - ogonek w górze :) kontaktu za bardzo nie ma, ale jakby zaczyna się interesować tym, że ktoś jest na końcu smyczy oko już widać spod rany :) baliśmy się, że je straci... Quote
bebcik Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Piękny pies. Myślę że szybko znajdzie dom. Taką mam nadzieję chociaż wiem jak ciężko z tym bywa, zwłaszcza ze świadomym. Bądźmy dobrej myśli bo pies jest szczęściarzem- trafił na was :) aby tak dalej :) Quote
mru Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 najgorsze jest to, że jak on wyzdrowieje to pojedzie na giełdę a tam na pewno ktoś się na niego skusi... :( (ktoś kto nie ma szyi i przyjedzie po sportową bmkę...) eh :( gdyby mieć czas... Quote
papunia Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 ile pitek ma czasu? przecież po kastracji musi dojść do siebie... to,że nie lubi innych psów to raczej w przypadku tej rasy nic nadzwyczajnego, oby udało mu się znaleźć dom.. Quote
Alicja Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 jeny ...co to za pani dr i co to za giełda ?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.