Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Te psy są naprawdę ładne i zadbane. Może chociaż dt uda się póki co znaleźć - te psy nie potrzebuja przecież inwestycji na leczenie, pracy z behawiorystą czy innej finansowej działalności - są "gotowe do wzięcia".Tzrymam kciuki, żeby się udało!!

  • Replies 634
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[FONT=MS Shell Dlg 2]One były szczepione na pewno w zeszłym roku, na wściekliznę. Wirusówek nigdy nie miały. A sam na wściekliznę ich nie zaszczepi - nie z barku pieniędzy , ale CZASU...


Pani zaczyna mnie denerwować, bo powoli nabieram przekonania (poprawka JUŻ JESTEM PRZEKONANA), że to nie wcale wielka miłość do piesków i źli ludzie nie pozwalają jej ich zabrać do nowego mieszkania, ale Jej wygoda...

skąd wiem... Kiedy do niej dzwoniłam po raz kolejny... Pani nagle przestał być pokrzywdzona przez los , płaczącą kobieciną,...

Jak dzwoniłam do Pani to ta zaczęła mnie szantażować... dokładnie szantażować... Jak Ją przycisnęłam, czy nie może zabrać chociaż jednego psa. To się przyznała ,że ci ludzie tam w bloku mają psy ... ale zaraz dodała ,że jej już nie pozwolą... paranoja... jak Jej powiedziałam , że nie mają podstaw do tego ,żadnych... TO ONA stwierdziła ,że do sanatorium wyjeżdża i kto by się nimi zajął... poza tym Ona nie ma czasu na to , żeby je wyprowadzać... I UWAGA...

JAK JEJ SIĘ UDA Z TYM NOWYM MIESZKANIEM TO ONA JUŻ ZA TYDZIEŃ CHCE SIĘ WYPROWADZIĆ... a jak spytałam się czy mogła by je przyjeżdżać dokarmiać, to Ona ... JAK TO SOBIE PANI WYOBRAŻA , JA NA TAKIE BZDURY CZASU NIE MAMA....

Zadziałało TO na MOJĄ OSOBĘ jak płachta na byka... Powiedziałam Jej ,że własny syn Jej nie chce przyjąć, a ona wypina się na jedyne istoty które na tym świecie ją kochają ... nie wiem za co....
On: że ja tam zimno...
Ja: Że je śpiwory przywiozę, bo skoro te psy przez 6 lat kochały ją bezgraniczna miłością to teraz mogła by się im chociaż dwoma tygodniami swojego CENNEGO CZAS odwdzięczyć... Bo to nie są rzeczy , ale kochające czujące istoty i mimo tego ,że traktuje je jak śmieci , które trzeba wyrzucić , one ją kochają... Powiedziała jeszcze parę , rzeczy ... już dokładnie nie pamiętam... bo byłam tak zdenerwowana... ale doprowadziłam kobietę do łez ... chociaż już wiem ile te łzy są warte... Typowa histeryczka... ale cały czas powtarzała do schroniska nie oddam....


Nie można tych psów z nią zostawić... Już dzwoniłam na wszystkie możliwe adresy... i czekam na odpowiedzi...[/FONT]

Posted

Wiecie ja naprawdę człowiekiem jestem ... ale jak obudzi się we mnie ... ciemna strona mojej natury... a szczególnie jak chodziło o zwierzęta... Miła to ja dla tej Paniusi wczoraj nie byłam... bardzo niemiła... nie zasługuje na te psy...
Miał KILKA Miesięcy, a jak jej się spytała ,czemu nie szukała domu wcześniej ...
to ONA CHCIAŁ SIĘ NIMI JESZCZE NACIESZYĆ...
kompletnie egoistyczna i nie odpowiedzialna postawa...
po tym to mnie się już hamulce wszelakie wyłączyły...

Posted

bela51 napisał(a):
O Boże, kompletnie nie wiem jak pomóc, co za kobieta.:shake::placz:



Wiem ja tez już nie wiem co robić... ale kombinuje...Ona tak pięknie płakała, żaliła się... Za każdym razem jak o tym pomyślę to mnie się nóż w kieszeni otwiera...

Posted

CIOTEŃKI,
szukajmy domku, ale niezbyt zrównoważonej pani (co uważam za w pełni uzasadnione w jej sytuacji) trzeba je zabrać.Obdzwoniłam wszystkie możliwe przystanie dla biednych sierot i znalazłam dziś nowy hotelik po bardzo przystępnych cenach, gdzie można je dać lada dzień tzn. juz od 1 grudnia. Można zacząć zbieranie funduszy a pani przyjmie je i rozliczymy się niejako od dołu, w tym samym czasie szukamy domków. To jedyne wyjście narazie , bo przynajmniej będą bezpieczne. Nawet ta kobieta nie powinna miec obiekcji, bo to nie jest schronisko, warunki domowe i razem sunia i piesek, pomieszczenie wewnętrzne z wybiegiem do ogrodu, może będą towarzszami naszego Ślepka jak wszystko dobrze pójdzie co myślicie o tym. gdyby była aprobata dla ślepeczka to transport byłby łączony, a więc ekonomiczny. dt jest z karmą. nie wiem tylko czy psy są średnie czy duże, po zdjęciach trudno okreslić, ale to i tak nie ważne bo różnica w ceniach b. mała.Zamiast pilnować pani można by efektywniej szukać domku. proszę o waszą opinię.CZEKAM TEŻ NA ODPOWIEDZ PRYWATNEGO DT , ALE TO I TAK BYŁOBY POTENCJALNE MIEJSCE NA 1 PSIKA.

Posted

pietrucha204 napisał(a):
nie czaje tego w ogóle, tak kocha psy, że woli je uśpić niż dać na poniewierkę do schronu a może je zabrać - to nie chce...( a nie nie może)


Ja tez nie czaje... My chyba jesteśmy dziwni traktujemy nasze psy, koty jak przyjaciół, członków rodziny... ale coraz częściej się przekonuje ,że dla bardzo wielu to tylko meble, rzeczy, która jak się zepsują , ale bo przestanie być potrzebna ... bardzo łatwo się pozbyć...


Ja myślę, że ile się da przetrzymamy te psy u tej kobity... Wiem,że jest strasznie ciężko z pieniążkami, ale uważam ,że warto by było pozbierać deklarację... na ten hotelik. Mam nadziej, że tylko na deklaracjach się skończy... Bo psy sa gotowe do adopcji, a w schronie wiadomo... ;/

Od tej kobity też postaram się coś wyciągnąć... bo skoro ma na sanatorium... ;/

Mam nadziej ,że chociasz jednego udałoby się do td lub ds wysłać....

A z Moją Wetką , która dał mój numer tej kobiecie ... porozmawiam sobie o szczepieniach...

Posted

na bank powie, że do sanatorium jedzie z kasy chorych:p kurcze sen z powiek psiaki mi spędzają, strasznie szkoda by ich było w schronisku :(( jak będziecie zbierać deklarację - to może któryś z psów, które wspieram (symbolicznie ale zawsze coś) pójdzie do adopcji to bym się dorzuciła...

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
CIOTEŃKI,
szukajmy domku, ale niezbyt zrównoważonej pani (co uważam za w pełni uzasadnione w jej sytuacji) trzeba je zabrać.Obdzwoniłam wszystkie możliwe przystanie dla biednych sierot i znalazłam dziś nowy hotelik po bardzo przystępnych cenach, gdzie można je dać lada dzień tzn. juz od 1 grudnia. Można zacząć zbieranie funduszy a pani przyjmie je i rozliczymy się niejako od dołu, w tym samym czasie szukamy domków. To jedyne wyjście narazie , bo przynajmniej będą bezpieczne. Nawet ta kobieta nie powinna miec obiekcji, bo to nie jest schronisko, warunki domowe i razem sunia i piesek, pomieszczenie wewnętrzne z wybiegiem do ogrodu, może będą towarzszami naszego Ślepka jak wszystko dobrze pójdzie co myślicie o tym. gdyby była aprobata dla ślepeczka to transport byłby łączony, a więc ekonomiczny. dt jest z karmą. nie wiem tylko czy psy są średnie czy duże, po zdjęciach trudno okreslić, ale to i tak nie ważne bo różnica w ceniach b. mała.Zamiast pilnować pani można by efektywniej szukać domku. proszę o waszą opinię.CZEKAM TEŻ NA ODPOWIEDZ PRYWATNEGO DT , ALE TO I TAK BYŁOBY POTENCJALNE MIEJSCE NA 1 PSIKA.

Całym sercem popieram Teresę. Teraz tez zaczełam sie bać o psy. Nie wiadomo co kachajacej włascicielce przyjdzie do glowy. Nie ma siły, abysmy nie pozbierali deklaracji, choćby po 5 zł. Julio, dzialaj!!!

Posted

SYTUACJA JEST POWAŻNA !!! WRACAM OD MOJEGO WETA!!! OKAZAŁO SIĘ ŻE TA K0NIETA JEST PSYCHICZNE CHORA!!!

Moja Pani Doktor dała ten numer tej kobiecie , bo nie tylko ma ona eksmisję , ale również jest bardzo poważnie chora psychicznie... z tą te zmiany nastroju ... histerie...

W każdej chwili może zostać zabrana do zakładu... rodzina już takie kroki podjęła... Pisy muszą zostać zabrane na CITO.

Na 90 % sunia ma już załatwiony domek... pozostaje tylko Gucio...

Musimy zacząć na zbierać deklaracje dla Niego, jest hotelik miejsce zaklepane, 300 zł miesięcznie (z karmą)... mam nadziej ,że tyle tam nie posiedzi...

Posted

Gdzie można przetrzymać sunieczkę do czasu transportu?? Można by bardzo szybko psy umieścić bezpiecznie.NAWET W PONIEDZIAŁEK. Jeśli dziewczyny i p. Basia również, zaaprobują moją propozycję to Buraja i Sabę można zabrać razem .pojechałabym pomagać przy transporcie i rozeznać nowe miejsce. Płatność może być z dołu, bo tak się umówiłyśmy po przedstawieniu tragicznej sytuacji. Pani wykazuje zrozumienie dla naszych wolantariackich akcji. Można byłoby już za dzień dwa jechać, i potem swobodnie szukać domku. A gdzie idzie Gucio, czy już coś wiadomo? Czy mam trzymać kciuki?? Trzymam,!! Teraz myślmy o transporcie. Zaraz poszukam trasy i sprawdzę ile to km.Tk że gdyby było ok to jestesmy gotowi. pozdrawiam!!

Posted

Pani Teresko to Gucio pojechałby do hoteliku...

To za Sabcie trzeba mocna kciuki trzymać... za potencjalny domek STAŁY! Jutro rano będę wiedział czy go ma...

Już mnie kciuki bolą od trzymania ich...:oops:

Posted

Rozumiem... :)

Deklaracje potrzebne , albo fanty na bazarek... nawet 2 tygodni nie ma... trzeba je brać już...

Teraz tak się zastanowiłam dobrze ,że ta kobieta zadzwoniła przynajmniej teraz piski mają jakieś szanse, a tak przy tej kobiecie... i w tej sytuacji.

Posted

No to się zrobiła nieciekawa sytuacja :shake:, nie mogę złożyć kolejnych deklaracji bo mam kilka już , chyba żeby któryś z podopiecznych znalazł dom, mogę jednorazowo dorzucić deklarowane pieniądze na szczepienia czyli 15 zł. Niestety tylko tyle :oops: .

Posted

kaa napisał(a):
No to się zrobiła nieciekawa sytuacja :shake:, nie mogę złożyć kolejnych deklaracji bo mam kilka już , chyba żeby któryś z podopiecznych znalazł dom, mogę jednorazowo dorzucić deklarowane pieniądze na szczepienia czyli 15 zł. Niestety tylko tyle :oops: .



Dziękuje 15 zł to naprawdę bardzo dużo :) ,
szczepienie piesków jeśli go nie mają... będą miały za dramo :)
załatwiłam to z moją wetką ,w końcu Ona mnie w to wrobiła ;)

Posted

koss napisał(a):
Deklaruję 20 zł m-c:(:(


Dziękuje :):)
nadal czekam na informacje... bo to ma być decyzja podjęta przez całe zgromadzenie rodzinne jednogłośnie , trwają obrady...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...